Jump to content
Dogomania

Bila

Members
  • Posts

    11006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bila

  1. [img]http://img234.imageshack.us/img234/9057/tn47fj.jpg[/img]
  2. [img]http://img234.imageshack.us/img234/4994/tn22rp.jpg[/img] A tu samotnie, bez koleżanki i bez jajek :lol:
  3. Bilbadełko już po kastracyjnych rewolucjach z ukochaną koleżanką [img]http://img234.imageshack.us/img234/331/tn17lf.jpg[/img]
  4. A słuchajcie, czy Samba poszła w tango??? :o
  5. Ciekawe, czy to wreszcie ostateczna decyzja, czy może jeszcze ze dwa razy zmienią zdanie? :evil:
  6. [quote name='Pagaj']Pagaj nadal będzie jedynakiem. Szkoda mi tamtego pieseczka... :cry:[/quote] Zostaje u nich jednak :evil: A tak liczyłam, że sunia będzie miała go dość
  7. [quote name='Pagaj']Wiecie co... do jutra będę jeszcze w niepewności.... :roll: Oszaleję, słowo daję :roll: Właścicielka czekoladowego labusia dzwoniła, że chyba się nie do końca zaaklimatyzował u nowych państwa - to znaczy ich pies jest zmęczony wylewnością młego szkraba, wchodzącego na głowę starej, zmęczonej suczce - no i jutro wieczorem będę wiedziała, czy się zdecydowali go oddać. Normalnie druga huśtawka uczuć :evil: (pierwsza związana ze zdrowiem Pagaja)[/quote] Trzymajcie się. Może cała sprawa jednak zakończy się tak jak powinna. :kciuki:
  8. [quote name='"Pagaj"']Nie potrafię wyobrazić sobie tej chwili. Po prostu nie potrafię.quote] Na razie nawet o tym nie myśl. Trzeba się cieszyć tym, co jest. A wiesz los czasami robi różne niespodzianki, nie tylko nieprzyjemne. I tego wam z całego serca życzę. No i Gafelka oczywiście, zeby było piękne labkowe duo. :lol:
  9. To u was ciągle mlasku, mlasku :lol: :lol: Wynuplaj go ode mnie i Bilbasa
  10. :( Marto, walczyć trzeba. Trzymam z całej siły kciuki za Pagaja i za wszystkie "nerkowce". Pies z wyrokiem to straszne, wieczna huśtawka, nerwy. ON mojego TZ to piechu też z tej grupy. Przewód pokarmowy rozwalony i trzustka pracująca na 2 proc. A właściwie resztki tej trzustki. Je tylko intestinal i obowiązkowo przed każdym posilkiem tablety i tak od dobrych dwóch lat. Każdy przysiad do kupy to loteria: rozwolnienie czy w miarę normalna. Ale pies zyje miewa gorsze, ale miewa też bardzo dobre dni. Będzie żył krócej (może rok, może dwa), ale jeszcze jest dobrze i nie można się poddawać, póki mamy świadomość, że pies nie cierpi i że można jeszcze coś zrobić. Po szczerej rozmowie z lekarzem TZ wie, kiedy trzeba będzie się poddać, po to, żeby pies juz nie cierpiał. Ale póki jest dobrze... to się cieszymy
  11. [b]Pagaj[/b] :calus: No, rzadki numer, ale się nie podłamuj, bo to może niegrzecznie zabrzmi, ale ci ludzie na zbyt odpowiedzialnych to "nie wyglądają". Moim zdaniem to wcale nie jest pewne, że nastepni właściciele okażą się w porządku. Szkoda tylko psiaka, że tak wędruje, ale mam jeszcze cichutką nadzieję, że może wyląduje u was.
  12. [b]Evelina, Pika, Zachraniarka[/b] wielkie dzięki dziewczyny za wsparcie. Cieszę się, że już mamy to za sobą. Woreczek pusty. Teraz będziemy czekać na efekty :lol: [b]Pika[/b] nuplany -wylizywany, ciumlany, wszystko to przy okazji odgłosów w stylu mlask, mlask. jeszcze wierzyć mi się nie chce, że po wszyskich tych atrakcjach to juz koniec, bo jakoś w miare to bezboleśnie przeszło. Jeden (!!!!) kołnierz, w dodatku się nie rozleciał (ale fakt, że na spacery chodziliśmy już bez kapelusika, bo to nie były oczy). W piątek (18 listopada) była oczywiście rozpacz, bo śniadanka nie dostał. Do weta zawoził go mój kolega, bo byłam w pracy (urlop miałam od soboty). U weta pies już był wniebowzięty, bo pana doktora uwielbia. Kiedyś miałam z nim straszne problemy (u poprzedniego weta), żeby został. Totalna histeria była zawsze. Odkąd 1,5 roku temu zmieniłam lekarza, problem się skończył. Zostaje bez problemu. Ma tam już swoje miejsce. Duży ponton przy kaloryferze i ponoć od razu zmierza w tamtą stronę. Obok pontonu stoi radio i gra, coby pieski się samotnie nie czuły :D. Potem drugi raz mu zafundowałam ranną głodówkę w sobotę, bo myślałam, że do ściągnięcia szwów też trzeba, a okazało się, że nie. Jak na razie z tego co zaobserwowałam, to przestał powarkiwać na siki "wrogów". Zobaczymy, co dalej.
  13. Super!!! Życzę, żebyście jak najdłużej byli w PIĄTKĘ. Tak trzymać. :laola: Kosmiczny zbieg okoliczności, bo kosmos jest wielki :lol:.
  14. Gdzie małego znalazłaś???
  15. Jak się mały zaadaptuje (kwarantanna i te sprawy), a Pagajątko będzie się dobrze czuło - przyjedzcie całą brygadą do Poznania.
  16. Tak myślałam :lol: :lol:. Gratulacje, ciekawe, co na to Pagajątko, ale się chłopak zdziwi
  17. Ale mnie skręca z ciekawości. Ja uwielbiam niespodzianki, ale jezdem niecierpliwa :evil:
  18. Boziu!!!, co za foty, miodas :lol:
  19. [quote name='Pagaj'] [size=2]A dla Was wszystkich będę miała niespodziankę w sobotę lub niedzielę[/size] 8)[/quote] Jaką, jaką??????
  20. [quote name='PIKA']Bila, hej, hej gdzie jesteś? :roll:[/quote] Już jezdem. Miałam tygodniowy urlop w związku z jajkami (nie swoimi rzecz jasna). W sobotę zdjęliśmy szwy i aż się boję pisać, że wszystko już w porządku. Został strupek, który oczywiście jest z wielkim nabożeństwem nuplany :evil:. Dziś zostawiłam go juz bez kołnierza, mam więc nadzieję, że mały gad nic nie zmaluje. Narkozę zniósł bardzo dobrze. Kołnierz w rozmiarze miał taki, jak na bernardyna, ale Bilbo jest bardzo wygimnastykowany, bo nawet wtedy wyczyniał różne idiotyzmy, żeby do szwów się dostać :evil:. Mam nadzieję, że najgorsze już za nami. Oby
  21. [quote name='Flaire']Sęk w tym, że tu nie chodzi o moje zdanie, bo, jak już pisałam dwukrotnie w tym tylko topiku, nie ono jest ważne, tylko naukowa wiedza na ten temat. I do zgłebienia właśnie tej wiedzy Cię namawiam, raczej niż w tkwieniu w przesądach czy gdybaniu, jak powinno być "tak na rozum".[/quote] No właśnie, Nanami, o tę wiedzę chodzi Flaire. Temat sterylek był wałkowany niejednokrotnie na tym forum i, przynajmniej ja tak myślę, i wielu innych także, chodzi nam o tę najlepszą i najnowszą wiedzę (a dzięki Flaire zawsze możemy tu na nią liczyć). Na forum wchodzi wiele osób, które topiki czytają wybiórczo, i potem zostaje w nich np. ta wiedza zasłyszana (typu ktoś powiedział, gdzieś słyszałam itd.). Inni przeczytają wszystko, dotrze to do nich i ich przekona albo nie. Ale zgadzam się z Flaire, żeby unikać propagowania mitów czy tego, czego nie jesteśmy pewni itp. Wszystko idzie do przodu, weterynaria też :wink:
  22. Ale kawał chłopa :lol:
  23. [quote name='Maga100'][quote name='Bila']Maga, a jak Leon zaczyna iśc w erotykę, to jeszcze w ogóle coś wie o Bożym świecie? Bo mój jak dorwie taką, której wlezie na tyły, a ona go nie zmiecie, to nic innego dla niego nie istnieje i wygląda jak stary satyr z lubieżno-obleśnym uśmieszkiem :lol: :lol: (fakt że już nie długo).[/quote] Bila, mój dopiero zaczyna poznawać tę część życia :-? Ma 11 miesięcy 8) W większości przypadków wystarcza jak ja na niego huknę, ale też nie zawsze :-?[/quote] No ja bym musiała chyba neoangin zamiast posiłków spożywać. Chocbym darła się jak stare gacie, to i tak...
  24. Maga, a jak Leon zaczyna iśc w erotykę, to jeszcze w ogóle coś wie o Bożym świecie? Bo mój jak dorwie taką, której wlezie na tyły, a ona go nie zmiecie, to nic innego dla niego nie istnieje i wygląda jak stary satyr z lubieżno-obleśnym uśmieszkiem :lol: :lol: (fakt że już nie długo).
  25. [quote name='Evelina'] [b]Bila[/b], o Bilbasku bedziemy pamietac w tak waznym dla niego dniu :buzi: Wierze, ze wszystko bedzie jak najlepiej. Taki juz los trsokliwego, kochajacego wlasciciela, musi swoje przezyc :buzi:[/quote] Dzięki wielkie. W poniedziałek dzwonię co by piątkowy termin potwierdzić. I też mam nadzieję, że jakos pójdzie.
×
×
  • Create New...