Bila
Members-
Posts
11006 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bila
-
Bila zawsze z Pagajokami, co by się nie działo. A smrodek wcale wycałowaniu cioci nie przeszkadza. Wynuplaj ode mnie Pagajka.
-
Od cioci też zawsze.:loveu: :loveu: :loveu:
-
A jak się ma dziś słoneczko cioci Bili?:loveu: :loveu: :loveu:
-
:calus: :buzi: :glaszcze:
-
Moje maleństwo kochane żarciowo strajkuje:shake: . Ciocia myzia wirtualnie i całuje pyszczycho:loveu: :loveu: :loveu:
-
A jak samopoczucie. Śniadanko zjedzone?
-
[quote name='Maga100'][B]Lazy zszyła je nitką :evil_lol: [/B][/quote] :laugh2_2: :roflt: :roflt:
-
Te jej uszy mnie rozwalają:loveu:. No mniodzio po prostu
-
[quote name='Pagaj'] . I jeszcze historia pewnej znajomości..... [IMG]http://labradory.info/images/smiles/e.gif[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/1023/img33103vy.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/6494/img33118qq.jpg[/IMG] [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/453/img33129vh.jpg[/IMG] [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/204/img33136sg.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/2029/img33143eb.jpg[/IMG] Papapa! [IMG]http://labradory.info/images/smiles/pa.gif[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/5783/img32698bk.jpg[/IMG] ....[/quote] Jamnik cus jakby z leciutka sfrefrany:lol: . Brytana naszego siem przestraszył?:crazyeye: Ciocia ściska naszego bohatera
-
Ależ Wy tam pięknie macie. A moje sliczności, jakie urodziwe. Ciocia całuje w pyszczycho i myzia stokrotnie
-
Tiaaa, komendy to łon wykonuje, bez mrugniecia okiem, tiaaa, kanapki takoż samo pożera:angryy: :evil_lol:. Myslę, że by się dotarli, tylko bałam się trochę ze względu na Pagajka. jakby był zdrowy, to bym się w ogóle nie przejmowała. Pobiegaliby najpierw po dworze razem, ustaliliby co trzeba. Efekt końcowy byłby taki, że grubaśny Bilbo by się podporządkował. Bo owszem duże to, ale nierozumne i tchórzliwe:evil_lol:. Choć rządzić to by chciało, oj, chciało:mad:, a predyspozycji małe gówno do tego nie ma żadnych. Bardzo chciał się poużalać nad sobą, jak wyszliście, ale nie dałam mu na to wielkich szans. :lol: Ja tak jak Michał za pierwszym razem żyrandol mi się najbardziej podobał. Robi lampka wrażenie.:crazyeye:
-
Ale dogomaniaki to super ludzie som:loveu: :loveu: :multi: :multi:.
-
Pagaj jest w ogóle b. mocnym psychicznie psem, o naprawdę bardzo stabilnej psychice. Żeby tylko zdrówko było, to naprawdę rewelka... Mój postury dwa razy większej, a masy tłuszczowej to nawet nie ma co porównywać:cool3:. Faktem jest też bezsprzecznym, że ta moja cholera tak jak kiedyś policzyłam, to 1/3 zycia w kołnierzach spędził przez te wszystkie defekty. Od czasu kastracji też wszystkie psy go dygają :crazyeye:, więc ucieczki to ma ten mój bohater opanowane. W domu nie za bardzo było gdzie uciekać, bo za małe mieszkanie mam.
-
:lol: Za to Pagajątko, to po prostu miodas piechu.:loveu: :loveu: :loveu: Niczego się nie boi (a to przecież chory pies, który czuje, że jest słabszy), małemu pierdulkowi, który próbował go dygać na spacerze łapą po pysku dał:evil_lol:. Szkoda, że Marta aparatu nie wzięła, bo ubaw miałyśmy duży. Ciocia mu pyszczycho tak wycałowała:razz: . Dywanami się nie ma co przejmować, do dziś nie posprzątałam:evil_lol: :evil_lol:. jak przyjedziecie następnym razem, to nie będę sprzątać i już. Normalne Wy som, to siem nie ma co przejmować. Pagaj musi jeszcze u mnie na kanapie poleżeć, bo Bilbo do dziś na nią nie wskoczył:evil_lol:
-
[quote name='Pagaj']Po prawdzie, to bronił :diabloti: I zęby szczerzył też :evil_lol: Ale jak się okazało, to bardziej ze strachu było, bo Pagaj był pierwszym psem, który był w gościnie u Bili i Bilbo był ewidentnie zbity z tropu - niuniuś malutki chyba się bał, że jego pańcia siulka piesiulka sobie wymienia na nowego....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] Stresa miał, bo się zerzygał nawet z nerwów. Gad mały wstydu mi narobił, bo Pagaja serdecznie nie przywitał. Już wiem, że muszę zacząć inne psy do chaty sprowadzać. Za to jak Pagaj go zaczął po tyłku wąchać, to kita pod siebie i spieprzał. Bardziej od Pagaja Bilbowi spodobał się mąż Marty, aż jęczał;) :evil_lol:, jak po Marte i Pagajka przyjechał i Bilbka wyklepał. Mój ”mały” gad rzeczywiście słabiuteńki psychicznie jest, bo dawno takiej maniany nie odwalił:crazyeye:. fakt, że od czasu jak miał bardzo bliskie spotkanie trzeciego stopnia z labem, który go przyatakował (strup na szyi był), to ewidentnie omija samce na zasadzie, ze on sie bawić nie będzie. Jak Pagaj z Martą siedział na kanapie, to w porzo... Nawet się zbliżał, ale jak tylko Pagaj był zainteresowany to panika i darcie mordy. Pagaj za to czuł się u nas świetnie, żadnych tam takich, że się będzie denerwował. O Bilbie to chyba pomyślał, że czubeczek:evil_lol: jakiś. ja się tylko bałąm, zeby Pagajątko nam się za bardzo nie zdenerwowało. I zeby mu się to na zdrowiu nie odbiło. Pytaliśmy faceta od szkoleń, dlaczego tak zareagował i oprócz stwierdzenia, ze to histeryk na punkcie Pańci, to mówił też, że to była też kwestia zapachu (mocznik). Z jego punktu widzenia przyszedł obcy pies i znaczył mu teren (w tym sensie, że zapach był). Pytał też, czy Bilbo nie podsikiwał później po chacie. No niechby spróbował :angryy: . I stwierdził, że by się dotarły jakbyśmy nie ingerowali. Ale przy chorym psie to zawsze relacje są troche inne. Bilbo padł, poszlochał przez sen:shake: :crazyeye: , przebudził się przyszedł mi uszko wylizać, przytulić się i padł.
-
Mniodzio:lol:
-
Od Krystynyh będzie mały?
-
[quote name='Pagaj']No a ja mam inną, zupełnie inną nowinę... :gent: Tamtaram! Niniejszym informuję, że mama naszego przyszłego, nowego członka rodziny (czekoladowego, dla odmiany) ma cieczkę....:multi: :lol: A Pagiś zjadł calutkie śniadanie :lilangel:[/quote] No to chlusniem, bo uśniem. :loveu: :loveu: :multi: :multi: :evil_lol:
-
[quote name='Pagaj']Się przejęzyczyła - ona to ma 4 kilo, ale niedowagi....:p Podwójnie wycałowany:loveu: No właśnie, śliczności malusie, choróbsko brzydkie....:angryy: Ech... mieliśmy pójść do weta dzisiaj na badanie krwi, ale doszłam do wniosku z moim TZ, że nie będziemy już Pagaja stresować. Co mamy wiedzieć, to wiemy. Zobaczyłabym wyniki i trzy dni chlipała, bez sensu. Kupilam mu tylko puszki Renala, bo znów z apetytem kiepsko. Wszamał wszystko w tempie olimpijczyka :lol:[/quote] Hłe, hłe, hłe. kciałabym:evil_lol: . Bilbo ma cztery, bo w końcu zdobyłam się na odwagę i go zważyłam. No lekki siok:crazyeye: :crazyeye:. Siebie nie ważę, bo i po co siem bendem denerwować. A że sobie ostatnio niczego nie żałowałam, to...:cool3: :evil_lol: . Tez mi się wydaje, że te badania to już bez sensu, moje słoneczko już dosyć pokłute. A od tego niestety wyniki się nie poprawią.:shake: A Pagaj i tak jest żywym zaprzeczeniem wetowych prognoz i oby tak dalej:multi:
-
[quote name='Pagaj']Obawiam się, że ten He-man nie będzie miał sił obskoczyć Cię należycie i pobrudzić spodni już pojutrze....;)[/quote] Bilbo postara się za Pagaja. Spoko, spoko. Nie wiem tylko jak wytrzymasz to ciężarowo. Mamy cztery kilo nadwagi. :p I obowiązek schudnięcia:p. Ja obięcuję nie skakać, ale Bilbo sobie nie podaruje
-
[quote name='Ania-Sonia'] Ten pies nie podda się tak łatwo! [/quote] Jasne, że nie, bo to nasz He-man.:multi: :multi: :loveu:
-
[I`]:-(. Wierzyć się nie chce.
-
[quote name='Pagaj']Właśnie zgasło serduszko Foxa - tollerka chorego na nerki, którego losy śledziłam, w założonym przeze mnie wątku o chorobach nerek, na Labradorach.info. ...... Bardzo mi smutno. :-([/quote] O Boże:shake: :-( :-(
-
[quote name='Pagaj']Jezdem :mad: Proszę [COLOR=darkorange][B]orangutanka[/B][/COLOR] wymiziać (nie w dupeczkę, bo boli!) :p Pagaj dziś wymiotowanko. Śliną. Samopoczucie w domu :cool2: Na spacerze :kciuki: PO spacerze, niestety prowadzę flaczka do domu...:sadCyber: No i podjęliśmy decyzję - Mazury odwołane. Pagaj nie da rady. Zaliczka poszła się... cośtamcośtam. Sąsiedzi twierdzą, że z Pagajem to ściemniamy od listopada... :icon_roc:[/quote] Moje kochane Pagajoki:loveu: :loveu: :loveu:
-
[quote name='PIKA']żeby tylko jaka pciólka nektarku z maku pobrac nie zechciala :evil_lol:[/quote] Pciółka od nektaru na ten tychmiast by padła.:lol: