Jump to content
Dogomania

Bila

Members
  • Posts

    11006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bila

  1. Jak stwierdzili komentujący: nowy kij, nowy zegarek, nowa fryzura - cały nowy :lol:
  2. Ale widzę, że Mejk ma kilka gatek na zmianę :lol:. Rewelka :lol:
  3. Ja nie chwaląc się tyż (wiedziałam) :lol: Teraz chyba Malta Cup? Z wrażeń to rozwalił mnie King świecąc glacą i szalejąc wokół stołu. Jakiś deczko nadpobudiwy facio. Chociaż teraz i tak się nieco uspokoił. Szkoda tylko że Dahorty odpadł
  4. Samba przeziębionko czy świętowałaś zwycięstwo Ronniego? Ależ rewelka był ten mecz. Pazury prawie zżarte :lol:
  5. Jezusicku, to Basterek taki duży. A jak się tak głupio dziwię, jakby psy nie rosły :stupid:
  6. Ale w końcu... z Modem gadałam, no to :lol: :lol: :lol:
  7. Miało nie być o psiurach a my z Zachraniarką, tu sobie bezczelnie dyskutowałyśmy :lol: :lol: :lol: :oops: :oops: :oops:
  8. Ja o tym regulaminowym aporcie pisałam, bo uczyliśmy się tego na PT i była to chyba jedyna rzecz, którą Bilbas nie był zainteresowany, więc mu odpuściłam. A swoją drogą, jak poczytałam trochę o samym aportowaniu, to już wiem, że w dzieciństwie (Bilabasowym rzecz jasna), sama psiura zniechęciłam do aportowania. Mały jak był bardzo mały, jak większość labów, do mordy tkał wszystko i łykał. Pies o bardziej wrażliwym żołądku chyba by tego nie przeżył. Nasz znajomy ON z pewnością już byłby za Tęczowym mostem, gdyby choć jedną trzecią pożarł z tego, co wsunęło Bilbadło. No, więc latałam i wszystko mu z pyska wyciągałam. Dla niego to była świetna impreza, nie dość, że coś ukradł, to jeszcze pańcia mnie goni i robił wszystko, żeby taka impreza jak najdłużej trwała. Jak goni, to po co przynosić? Dopiero jak nieco zmądrzałam (póżno, bo późno, ale zawsze), to zmieniłam metody i teraz już nie zwiewa, tylko przynosi, bo jakieś żarełko w nagrodę będzie, albo piłkę pańcia da. No wiesz taka obustronna wymiana. A największym idiotyzmem, jaki zrobiłam w tej kwestii, było traktowanie aportu jako smakowitej zakąski, gdy zęby zmieniał :oops: :oops:. Psina w trakcie mojej nieobecności zabierała sie za drewno w domu, więc wyszłam z założenia, że lepiej niech zęby ostrzy na aporcie (o inteligencjo!!! :evil: :wink: ), no i efekt jest taki, że przynoszenie czegokolwiek drewnianego wg mojego laba jest bez sensu w myśl zasady, to się gryzie a nie przynosi. Ale gumowa piłka jest cool :lol: :wink:
  9. Zachraniarka, bardzo fajna ta historia rasy. Ja tylko dodam, że mój ani specjalnie nie wygląda :lol:, ani specjalnie użytkwych walorów chłopak też nie ma, ale co tam. Szkoda tylko, że polscy hodowcy tak niewiele uwagi poświęcają tym walorom użytkowym. No, ale Bilbo i tak jest genialny, to w końcu moja ukochana lalunia :lol: :wink: i bardzo ten mój niewystawowy ryjok kocham. :lol:
  10. No, ja własnie nie wiem. Strzałów i huku Bilbadło się nie boi, natomiast łon chyba raczej z grupy wąchaczy, a nie aporterów. Drewno, owszem ale tylko do konsumpcji, w związku z czym w naszym przypadku klocek aportowy drewniany odpada, to samo z kijami. Jak już to je taszczy, pastwiąc się nad tym wrogiem straszliwie (dodam, że najfajniejsze to bez mała drzewka, nie kijki). Aport wychodzi nam jedynie na piłkę i tę może przynosić (ale taki aport PT-owski, znaczy regulaminowy, to przy piłce średnio mu wychodzi), bo chłopię tak jest podniecone i rwie do przodu, ze hej. Ale bardzo lubi szukać i juz rozumie tę komendę. Mój to chyba nie łaporter. :oops:
  11. Pika, a czemu nie masz żaróweczki?
  12. :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2:
  13. Co z Rudym??? Pisz szybciutko
  14. Nio, my byśwa też kcieli troszku białego :drinking:
  15. [quote name='zachraniarka']No jeżeli to z powrotem zimy to prawda to ja się załamię. Moje sprytne psisko bowiem przybrało już szatę letnią. Od początku stycznia zaczął zrzucać swój zimowy obfity puch. Obecnie jest szorstkowłosym golasem, jak przyjdą mrozy to mu doopa odmarznie.[/quote] Jak Huguś szybko pobiegnie, to może nie zdąży zmarznąć :lol: :wink: Gorzej jak te nasze małe cholery zażyją kąpieli, a że zażyją to raczej pewne. [b]Samba[/b] miałaś rację, że ten Oridermyl jest świetny. Grzyb zakończył swoją działalność. :D Ale poddał się dopiero po tej maści.
  16. Bardzo możliwe. Teraz płyty od Windows 2000 już nie tykam, co nie oznacza, ze nie tkne czego innego 8)
  17. A ja sobie kiedys dwa Windowsy 2000 zainsatowałam i mało tego komp chodził. Facet który mi formatował od nowa dysk z podziwu wyjść nie mógł. Jak to zrobiłam i że jeszcze wszystko chodziło :lol: :lol: :lol: :lol: Dodam, ze jako dziecko ... byłam blondyneczką :lol:, teraz już nie :lol:
  18. Ja przepraszam za te podwójne posty, ale jakieś dziwne rzeczy sie dzieją, jak wysyłam :o
  19. Tufi, my czasem jeżdzimy do Puszczykowa, dość daleko od drogi, las jest. I raczej rzadko się trafiają ludzie z psami, choć się zdarza. Zalezy od dnia. Fajnie jest też na gliniankach. Mosina_Pożegowo, jest woda i kawałeczek dalej las. W Pożegowie jest naprawdę fajnie. Teraz czas raczej zimnawy i ludzi tam nie ma. Mam nadzieję, bo też sie chcę wybrać.
  20. Tufi, my czasem jeżdzimy do Puszczykowa, dość daleko od drogi, las jest. I raczej rzadko się trafiają ludzie z psami, choć się zdarza. Zalezy od dnia. Fajnie jest też na gliniankach. Mosina_Pożegowo, jest woda i kawałeczek dalej las. W Pożegowie jest naprawdę fajnie. Teraz czas raczej zimnawy i ludzi tam nie ma. Mam nadzieję, bo też sie chcę wybrać.
  21. Ło Boziu, mała rozkoszna. A bączysławy to normalka. :wink: :P :lol: Witamy.
  22. Świat na kolorowy mię się zmienia :lol:
  23. Będę tzrymać kciuki. Może któryś z trzech w PwP. Byłoby wspaniale, ale wiadomo, mąż też ma prawo głosu :wink:
×
×
  • Create New...