-
Posts
2423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SH
-
Można zaryzykować, bo są szanse na niezwykle piękne zwierzęta, ale... Wypadałoby mieć wiecej informacji o przodkach i rodzeństwie miotowym tego wspólnego ojca pod kątem chorób dziedzicznych i innych wad. Szczenięta z takiego skojarzenia trzeba by było "pilotowć" w dalszym życiu, aby pokierować odpowiednio ich skojarzeniami hodowlanymi ( nie pogłębiac inbredu! ) To trochę taka hodowlana "wyższa szkoła jazdy".
-
Gratulacje :D Życzę miłego współistnienia :thumbs:
-
Z całej siły trzymamy kciuki za szczęśliwe donoszenie i rozwiązanie :kciuki: Będzie dobrze, bo... musi być :thumbs:
-
Pewnie to jest pomyłka, ale... Hipotetycznie jest możliwe, że zrobiła Intera będąc zarejestrowana w zagranicznej organizacji kynologicznej i dopiero jako dorosła suczka trafiła do Polski i tu została zarejestrowana, a dokładniej jej rdowód oddano do nostryfikacji, wiec jeszcze nie ma PKRu :)
-
No to faktycznie masz klasyczny "zonk" :errrr: Ja bym chyba jednak weszła głębiej w linie matek :lookarou: i na tej podstawie wybrała tego "pasowniejszego".
-
Więc miałam na myśli, że jak ja bym miała kupić rottka po jednym z tych ojców to mój tok myślenia byłby chyba taki
-
:hmmmm: Rasa niemiecka => niemieckie linie => dobry wybór :) Rasa niemiecka => kynologia skandynawska = wysoki poziom => dobry wybór :) :onfire: :silly: :niewiem: Ale te maluchy mają przecież jakieś matki :D Trzeba porównać linie matek :angel:
-
Dziękuję za wszystkie rady i wsparcie :) Zaraz po ustaleniu powakacyjnego "rozkładu jazdy" w pracy i w domu wyruszę na rekonesans po ośrodkach szkolenia.
-
Mój problem jest chyba bardziej złożony niż pierwotnie sądziłam :-? Nie mam trudności z przywoałaniem suni kiedy są "rozpraszacze" ze stada, tzn. psy, które zna. Jest to zwykle od 2 do 9 psów, ale wszystkie tej samej rasy. Natomiast "schody" zaczynają się, gdy na horyzoncie pojawia się "obcy", zwłaszcza mały, pies. Chyba rzeczywiście powinnam poćwiczyć na jakiejś zbiorówce, ale z małymi rasami. Tylko skąd wziąć taka grupę :roll:
-
Nie brałam z suńką udziału w szkoleniu zbiorowym, bo to husky, a one mają ogromne trudności w koncentracji na takim szkoleniu. Może to jest właśnie istota sprawy :-? W układzie człowiek - pies, bez "zakłócaczy" w postaci innych psów nie mam problemów. Kiedy jednak jest jakiś psiak w okolicy to trudno wyegzekwować 100% posłuszeństwo. Myślałam, ze to po prostu typowe dla husky, ale... może masz rację :roll: Tylko, że ona ma już 6 lat i mocno utrwalone pewne nawyki :( Ale z drugiej strony nie mogę się zgodzić na powtórkę takiego horroru :roll:
-
Ja też kiedy byłam jeszcze raczkującym wystawcą zaryzykowałam i pokazałam jedną z moich suczek kompletnie bez włosa :roll: Liczyłam na to, że sędzia pozna się na dobrym psie, nawet jeśli ten chwilowo nie ma pełnego futra. Niestety... moja "łysolka" zeszła z oceną dobrą :( Za to opis miała super :wink: wszystko było zdaniem sędziego cacy ( proporcje, kątowanie, linia grzbietu, ruch itd. ) z malutkim zastrzeżeniem :evilbat: nie dopatrzył się u mojej suni odpowiednio mocno wyrażonych znamion rasy :lol: Pewnie chłop nigdy nie widział "nagiego" huskiego :lol: :lol: :lol:
-
Bardzo trudno powiedzieć coś konkretnego o takim maluszku :roll: Piesek będzie jeszcze dosć długo rósł i może zmienić proporcje, ale na dziś (tzn. na dzień zrobienia fotek ) ma dobry format i dobre kątowanie kończyn. Troszkę za bardzo spadzisty zad i związane z tym nieco niskie osadzenie ogona, ale może to tylko niefortunnie złapana fotka :-? Głowa bardzo ładnie zapowiadająca się, wyraz typowy dla rasy, uszy świetnie osadzone i noszone :D
-
Ograniczanie szczeniakowi dostępu do michy to nie jest dobry pomysł :roll: Trzeba jednak stale kontrolować stan grzbietu i stawów. Nadwaga może bowiem spowodować trwałe odkształcenia. 16 kilogramów to faktycznie trochę dużo jak na 4,5 miesięczne szczenię :-? Jednak jeśli piesio jest w ogóle dość duży to mieści się w normie.
-
Z tego co widać na fotce to malec ma dobrze zapowiadającą się głowę oraz dobre kątowanie przednich kończyn :lol:
-
Jestem załamana po wczorajszym "wystepie" mojej psicy :( Zupełnie bez powodu ( przynajmniej na moje oko :-? ) zaatakowała skulonego przy nodze właścicielki goldena :o Na szczęście byłam dość blisko i zdołałam błyskawicznie zdjąć ją z karku tego nieboraka, więc nie było żadnych obrażeń. Dokładnie sytuacja wyglądała tak: wraz z innymi spacerowiczami stoję i rozmawiam z kobitką, która jest na spacerku ze swoim małym dzieckiem i wspomnianym goldenem. Opowiada o tym, że jej psica boi się husky. Pięknie pokazujemy, że one są sympatyczne, bo tylko spokojnie obwąchuja się z goldim i odchodzą do swoich spraw ( łącznie było ich 6 sztuk). Babka powoli zaczyna wierzyć, że haszczaki nie zjadają innych psów. Moja durna suńka buszuje w tym czasie w trawie. Wreszcie przestaje i podbiega do naszej grupy. Biegnąc nie zdradza żadnych objawów agresji i nagle po minięciu siedzącego goldka zawraca... skacze mu na kark :o Dlaczego? Wcześniej zdarzały jej się próby atakowania, ale zawsze w stosunku do mniejszych psów i w pewnej odległości ode mnie :-? Po zintensyfikowaniu szkolenia (posłuszeństwo) w zasadzie problem się skończył. Aż do wczoraj :roll: Mam strasznego "kaca" w związku z tym zdarzeniem, bo niby psu nic się nie stało, ale dzieciak obecny przy tym zdarzeniu bardzo się przestraszył. No i jak teraz postępować z moim, chyba jednak walniętym, psem?
-
Ocena psów dokonywana na wystawach nie może być subiektywnym potwierdzeniem lub zaprzeczeniem "podobania się" danego zwierzęcia, lecz powinna określać na ile cechy anatomiczne i inne cechy eksterieru każdego zaprezentowanego przedstawiciela są zgodne z wzorcem rasy. Sędzia kynologiczny nie powinien kierować się wyłącznie własnym gustem i sentymentem do właściciela/prezentera lecz przede wszystkim rzeczywistymi walorami zwierzęcia ( budowa, gatunek szaty, odpowiednie cechy ruchu itd.). Dopiero kiedy przychodzi etap ustalania lokat i wybrane do ich zajęcia psy są porównywalnej i odpowiednio wysokiej klasy, można uwzględnić własne preferencje, czyli np. na pierwszym miejscu ustawić psa w ulubionym umaszczeniu :) Większość widzów i część wystawców niestety niewiele wie o zasadach oceniania psów na wystawach :( Stąd częste, niesprawiedliwie krytyczne, uwagi do pracy sędziów kynologicznych.
-
Cała przyjemność po mojej stronie :gent: ... i w poczuciu dobrze spełnionego "obowiązku" udaję się :sleep2: :lol:
-
Dziewczyny litości :modla: Dzisiaj jest co prawda niedziela czyli dzień wystawowy, ale... to jest moja ostatnia wakacyjna i zamiast :user: wolałabym jeszcze troszkę :beerchug: Ale niech będzie... Zatem do dzieła :gent: Artik&Shapali => dzięki za ułatwienie w postaci fajnych zdjęć zrobionych w ruchu :) Pies w dobrym formacie, o dobrych proporcjach. Dobre kątowanie kończyn, choć przód wydaje się nieco stromy, mimo to ruch dynamiczny i wydajny. Ogon chyba nieco zbyt wysoko osadzony. Klatka piersiowa o dobrej głębokości i pojemności. Szata ( jeśli jest w kondycji :wink: ) w dobrym gatunku. Głowa o pięknym wyrazie i wystarczająco zaznaczonym piętnie płci. Uszy dobrze osadzone i noszone. Fair_Play => obie sunie są sfotografowane w sposób, który bardzo utrudnia tzw. opis wystawowy, ale spróbuję dać choć zarys takiego opisu. Limusia -> suczka w dużym formacie o zachowanych proporcjach. Prawdopodobnie zbyt duża masa powoduje aż spłaszczenie stóp i utrudnia ocenę głębokości i pojemności klatki piersiowej. Dobre kątowanie kończyn. Nieco za wysoko położony staw skokowy. Linia grzbietu niemożliwa do oceny w tej pozycji, jednak ogon raczej zbyt nisko osadzony. Głowa (zwłaszcza na drugiej fotce) robi wrażenie zbyt ciężkiej, samczej w wyrazie. Uszy zbyt "leniwie noszone" (mój ulubiony cytat z Pana Opary :wink: ) i trudno określić czy dobrze osadzone. Nazca -> takie ujęcie deformuje sylwetkę, więc podam tylko tzw. ogólne wrażenie. Suczka w lżejszym typie, ładna głowa o suczym wyrazie, uszy dobrze osadzone i noszone, ale chyba zbyt duże. Kończyny dobrze kątowane, jednak staw skokowy zbyt wysoko położony. Zbyt płytka klatka piersiowa. Szata typowa. Ula => bo ocena kątowania często jest utrudniona przez złą prezentację w ringu. A poza tym kątowanie tyłu może się trochę poprawić poprzez pracę pod obciążeniem. Z przodem niestety nie da się nic zrobić :( Agnieszka_ => spróbuj koniecznie :D Ale po odejściu od kompa reklamacji nie przyjmuję :lol: Nata => :hmmmm: nie wiem czy wszycy mają wystarczające poczucie humoru :roll: Zwłaszcza jak się wczytać w reakcje na Twój luźny pomysł :watpliwy: Gdyby jednak byli chętni, to do wyborów Best Dogomaniac Husky zapraszam innego jurora :Help_2: Qrcze, ale natrzaskałam literówek :o
-
Na szczęście w Polsce nie mierzy się psów na ringu, więc jeśli większość suczek będzie w górnej granicy wzrostu to Azja nie będzie sie zbyt wyróżniać :wink: Wzorcowa waga suczki to 15,9 - 22,7 kg. Oczywiście powinna ona być proporcjonalna do wzrostu, który wzorzec pracyzuje jako 50,8 - 55,88 cm :lol: Ciekawe jak zmierzyć te milimetry :wink: :lol: Na zaprzęgówce husky będzie sędziował Guido Schafer, znany hodowca z Niemiec. Ciekawe jak oceni nasze polskie haszczaki :roll: Tutaj można pooglądać co Pan Schafer trzyma w swojej hodowli http://www.hightowers-siberian-huskies.de/
-
Jeszcze mi się nie znudziło :) No i raczej mi się nie powinno znudzić, bo na tym polega zadanie, do którego sie przygotowuję :) Zatem do dzieła! Nata => Elegancka suczka o dobrych proporcjach i prawidłowym kątowaniu kończyn. Dobra linia grzbietu, dobrze osadzony ogon, klatka piersiowa o dobrej głębokości i pojemności. Typowa szata. Głowa o ładnym wyrazie i zaznaczonym piętnie płci, uszy dobrze osadzone i noszone. Uzębienie, zgryz i ruch => z oczywistych względów niemożliwe do ocenienia :) Jedyne zastrzeżenia budzi dziwnie "gruby" kościec tylnych łap w porównaniu z przednimi oraz nieco zbyt wysoko położony staw skokowy :-? Ale może to wynikać z przekłamania obrazu na fotografii :)
-
Acha i jeszcze ważne jest to, że nadmierny wzrost czyli ponad 60 cm dla psa i ponad 56 dla suczki to powinien być argument do dyskwalifikacji danego psiaka, a nadmierna masa powinna powodować obniżenie oceny(wyraźnie mówi o tym wzorzec!). Nie zawsze większe znaczy lepsze :P Siberian husky to pies średni, o średnim kośćcu!
-
Ale się tu porobiło :o Internetowy ring wystawowy, czy coś koło tego :wink: :lol: No dobra, chcecie to macie :D Ale jak mi ktoś potem chałupę wysadzi to ReiMar, Agnieszka, Agacia i Ula ostrzegam :wink: będziecie na pierwszych miejscach listy podejrzanych :lol: :lol: :lol: ReiMar => niestety kolejna fotka demaskuje w całej rozciągłości płytką klatkę piersiową Twojej suni :( Ale nie jest to jeszcze "koniec świata" :) Suńka jest młoda , bez futra i bez muskulatury. Futro najbardziej zależy od genów :( , a troszkę od dobrego odżywiania, więc niewiele można w nim zmienić. Pamiętaj jednak aby nigdy nie wchodzić na ring kiedy nie ma pełnego włosa! Co do muskulatury to można nad nią popracować :) Jednak mocnej suki o pojemnej klatce piersiowj to z niej nigdy nie zrobisz. Po prostu taka jej uroda i trzeba się z tym pogodzić :) Agnieszka_=> Paco to pies w dobrym formacie, o oprawidłowym kątowaniu kończyn, dobrej linii grzbietu i dobrze osadzonym ogonie. Klatka piersiowa wystarczająco głęboka i pojemna. Głowa ładna w wyrazie mimo niesymetrycznych znaczeń; uszy dobrze osadzone, choć nieco nisko noszone ( pewnie jak go coś mocno zaciekawi to uszka wędrują bardziej do góry -> aby lepiej wypadł na wystawie trzeba znaleźć to "coś" :) ). Typowa szata. O ruchu trudno cokolwiek powiedzieć oglądając jedynie zdjęcia, jednak znając Twój stosunek do psiaków przypuszczam, że dynamizmu na pewno mu nie brakuje :D Przed wejsciem na ring trzeba by było jednak poćwiczyć właściwą prezentację :) Ula => Anouk to rosły samiec o dobrze zachowanych proporcjach. Kątowanie obu par kończyn prawidłowe, dobra linia grzbietu. Głowa o dobrym wyrazie i mocno zaznaczonym piętnie płci. Dobrze osadzone uszy, choć podobnie jak u Paco, "nieco leniwie noszone" :wink: ( jak to określa Pan Opara). Ogon chyba zbyt wysoko osadzony :-? Ciekawe jak go nosi w ruchu :roll: Zdecydowanie zbyt długi włos na ogonie (bardziej w typie malamuciego pióropusza niż lisiej kity - jak to powinno być u husky) i szata chyba też trochę zbyt miękka :( Ale za to bogata :) Ruch, uzębienie i zgryz => z wiadomych przyczyn niemożliwe do ocenienia :P Agacia => zdjęcie Azji niezbyt fortunne ( na spadku i w przysiadzie :( ), ale spróbuję coś z tego wyciagnać :) Suczka w dobrym formacie lecz o zbyt dużej masie. Kątowanie kończyn prawidłowe ( przód na focie wygląda dość stromo, ale to chyba takie ujęcie, a tył jest OK )Klatka piersiowa o dobrej pojemności. Ogon dobrze osadzony. Głowa o ładnym wyrazie, mimo nieco niesymetrycznych znaczeń, z dobrze zaznaczonym piętnem płci. Uszy dobrze osadzone i noszone. Szata dobra w gatunku. Z powodu tuszy w ruchu pewnie trochę zbyt mało dynamiczna :wink: Jesli sunia ma zbyt okrągłe oczy to można temu "zaradzić" prezentując ją sędziemu pod słońce :roll: Wtedy oczka będa uroczo zmróżone :P Na zdjęciu ma oczy OK :) "Komu jeszcze, komu ??? Bo idę do domu" :wink: :lol: Najbardziej zależy to od upodobań sędziego, a w drugiej kolejności od konkurencji. Jednak bez względu na oba te czynniki powinny liczyć się dobre proporcje, dobre kątowanie i linia grzbietu, pojemna lecz nie beczkowata klatka piersiowa, dobra w gatunku szata i głowa ze wszystkimi jej detalami charakterystycznymi dla rasy. Dodatkowo brany jest pod uwagę dynamizm i poprawność w ruchu oraz efektowna prezentacja psa w ringu. Niestety część sędziów ocenia psy przez pryzmat osoby, która trzyma ringówkę :evil: Cóż sędzia to też człowiek :roll:
-
Bardzo trudno oceniać psiaka wyłącznie na podstawie fotki i to zrobionej ze złej pozycji :roll: W takim ujęciu ( lekko z góry) sunia ma nie tylko "śledzikowaty" wygląd, ale również zbyt płytką klatkę piersiową :( Dość ładna jest głowa; dobry wyraz rasy i zaznaczone piętno płci :) Uszka są nieco duże, ale to taki wiek :) Ogon dobrze osadzony :) Kątowanie tylnych kończyn dobre :) ; przednich niestety zbyt strome :( Taki brak zrównoważenia nie wróży niestety zbyt dobrze płynności ruchu, ale... bywają wyjatki :) No i płynność tę można troszkę poprawić dobrym wytrenowaniem :P Szata na razie słaba, ale może się jeszcze rozwinąć :) Pod uwagami sh_maniak, Artik&Shapali, Naty i innych wystawiających dotyczącymi tego, że warto próbować i nie należy się zniechęcać podpisuję się wszystkimi :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw: :bluepaw:
-
Oj będa, będą :lol: Najgorsze jeszcze przed Tobą :evilbat: Husky świetnie polują w stadzie -> zupełnie jak wilki :wink:
-
Pomiędzy moimi trzema suniami jest większa różnica wieku niż u Twoich psiaków i może dlatego nie mam problemów z bójkami w czasie karmienia, podawania kości czy innych smakołyków. Nigdy też nie ingerowałam w psie układy. One dogadały się same i to bezkrwawo. Nie licząc bardzo odległego w czasie, jednego "krótkiego spięcia", które raz na zawsze ustaliło hierarchię pomiędzy pierwszymi dwoma :) Z tego co przeczytałam o Twojej suni to raczej nie ma ona cech przywódczych ( chodzenie krok w krok, podkradanie nie swojego jedzenia/kości ) i być może dlatego źle znosi rolę, którą jej powierzyłeś. Przypuszczam, że kiedy piesek podrośnie i dojrzeje to przejmie "władzę" w psim stadku, bo przecież szefem całej gromady jesteś Ty :wink: Jeśli nie będziesz sztucznie wspierał suni to pewnie chętnie i bezkrwawo odda przywództwo :)