-
Posts
2423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SH
-
Ze swojej strony dodam jeszcze, że dokładnie w tym samym terminie jest wystawa psów w Kielcach => grupa V wystawia się w sobotę :P Wiem, wiem że zaprzęgowcom dynda tak impreza o tej porze roku, ale... niektórzy chcieli by może zakończyć zbieranie ocen dopuszczających psa/suczkę do hodowli, żeby np. móc pokryć sunię podczas zimowo-wiosennego wysypu cieczek :-? Zwłaszcza, że nareszcie nie sędziuje tej grupy p.Semik :wink:
-
Jutro na sekcji spotkam sie z autorką to zapytam o dokładny tytuł oraz nazwę wydawnictwa i rok wydania :)
-
Może ciutkę spóźnione , ale szczere gratulacje z okazji szczęśliwego rozwiązania :BIG:
-
Z tego co wiem niestety nie ma w Polsce czynnej hodowli szpiców niemieckich dużych o czarnym umaszczeniu :( Trzeba szukać za granicą, najlepiej w Niemczech lub Czechach, ale jak wynika z cytowanego artykułu jest to rasa ginąca i o czrne szczenię będzie bardzo trudno.
-
Koszt rejestracji metryczki + wpisowe + roczna składka członkowska + opłata za rodowód to łącznie około 115 złotych. Będąc już członkiem ZK i mając zarejestrowanego psiaka można go wystawiać (po opłaceniu udziału - od 60 do 120 zł) na imprezach organizowanych przez ZK lub inne, zagraniczne organizacje zrzeszone w FCI. Aby członkostwo nie wygasło trzeba corocznie opłacić składkę wysokości 44 zł (tzn. taka jest ona obecnie i od kilku lat jej wysokość nie zmieniała się). O warunkach zdobycia uprawnień hodowlanych zwanych przez niektórych "licencją" dowiesz się z Regulaminu Hodowli Psów Rasowych, który można kupić w oddziałach ZK lub przeczytać na stronce http://www.zkwp.pl w dziale regulaminy :)
-
Posłuszeństwo to zbyt wielkie słowo :wink: One po prostu czują związek ze mną jako przywódcą stada :) A przynajmniej mam taką nadzieję :wink: Jeśli idziemy na spacer, na łakę, to wiedzą, że nadszedł czas swobodnej zabawy, gonitw i polowania na myszy. Chociaż psiaki wydają się być zajęte wyłącznie swoimi sprawami to jednak uważnie śledzą, w którą stronę idę i podążają w tym samym kierunku. Kiedy zauważą, że sięgam do plecaka to nawet niewołane pędzą w moją stronę, bo wiedza, że dostaną świeżą wodę do picia i coś smacznego "na zagrychę". Moim, jako szefa, zadaniem jest obserwowanie okolicy i wcześniejsze sygnalizowanie czego w danym momencie oczekuję od psów. To jest cały zestaw gestów, komend, gwizdów => język naszego stada :) I jeszcze jedno - szkolenie nie jest procesem skończonym, lecz trwa przez całe życie psa i nawet staruszek może się jeszcze czegoś nowego nauczyć, choć czasem trwa to o wiele dłużej niż u młodego psa. Jednak z drugiej strony to właśnie starszy pies lepiej zna wszytkie "komendy" i łatwiej sie z nim "dogadać :D "
-
Niestety nie ma takiej tabeli :( i raczej być nie może, bo waga psiaka zależy nie tylko od wieku, ale również od typu budowy, a nawet linii hodowlanych, z których wywodzi się dany szczeniak :roll: Niektóre psiaki rosną szybko i są raczej szczupłe, a "ciałka" nabierają w wieku około 2 lat. Inne z kolei rosną sobie wolniutko i cały czas są raczej "pulchniutkie", a potem stają się nieco szczuplejsze.
-
Sądzę raczej, że są zdolni i zdolniejsi :wink:
-
Moje sunie też mają większy apetyt przed cieczką. Wynika to pewnie z ich pierwotnej fizjologii => gromadzą "zapasy" na czas ewentualnej ciąży :wink: Muszę wtedy staranniej kontrolować ich dietę, aby nie doprowadzić do odłożenia się tłuszczyku. Niestety jedna znich, Vanilka, tak skutecznie odgrywa baaardzo głodnego psa, że ma zazwyczaj lekką nadwagę po tym okresie :roll:
-
Poza tym,że zdrówko już nie to co w młodości to m.in. właśnie dlatego nie jeżdżę na zawody, bo ich terminy kolidują z innymi ważniejszymi dla mnie sprawami :D Poza tym uczestniczą w zawodach ludzie z moimi psami i koledzy z klubu, więc jestem zainteresowana tym, aby wiedzieć na kiedy psy mają być przygotowane i czy zdołam wygospodarować czas żeby im pokibicować.
-
Może to sie niektórym wyda nudne, ale ja znowu powiem swoje. Mam zaufanie do moich husky i żaden z nich dotąd nie nawiał, ale prawdą jest również to, że biegają luzem tylko na terenie 80-cio hektarowej łąki i przylegających lasków/parku leśnego. W mieście i na wsi/w górach chodzą zawsze na smyczy! I dodam jeszcze, że nie uważam za ucieczkę oddalenia się na odległosć zasięgu mojego wzroku zwłaszcza jeśli po zawołaniu "misiaczki" patrzą w moją stronę, a po zademonstrowaniu "zachęty kulinarnej" szybciutko wracają do mnie :)
-
Ene, due, rike, fake... :wink: Beni (8,5) => 20 kg Flash (7,5) => 24 kg Vanilka (5,5) => 23,5 kg :oops: ale się nam dziewczynka upasła :lol: Wolf (3) => 26 kg Snoopy (2) => 26 kg Zandalka (9 m-cy) => 20 kg Pomiary są dość dokładne, bo ostatnio się odrobaczaliśmy :)
-
Co prawda przypadki ropomacicza po takich zastrzykach nie są zbyt częste, ale zgadzam się z Rei Mar
-
:oops: Dzięki za miłe słowa :D
-
Zastrzyk z hormonami to ona powinna dostać w 3, 5 i 7 dniu po nawianiu :P Tylko wtedy jest pewnosć, że nie będzie w ciąży. Acha, i do konca przedłużonej zastrzykami cieczki (czyli 21 dni od pierwszego zastrzyku) absolutnie nie wolno spuszczać ze smyczy. A w ogródku powinna być przez ten czas zawsze pod nadzorem.
-
Czasem przemawia przeze mnie prawdziwie polska natura :P Jasne :D , już się cieszę, że może całkiem niedługo spadnie śnieg :multi:
-
Wasze haszczaki mają świetną wagę :D Huskiego "robi" futro :P Kiedy sierść opadnie=wylinieje albo zmoknie to dopiero widać całą prawdę o haszczaku :lol: Husky nie ma prawa być uroczo tłuściutki nawet kiedy jest młody. Zdrowy pies ma mieć dobrze rozwiniete mięśnie, a jego "kragłość" to efekt bogatego podszerstka a nie tłuszczyku. Zdecydowanie gorzej!Nadwaga u psa jest baaardzo trudna do zredukowania. U husky jest jeszcze trudniej ze względu na wcześniej przeze mnie wymienianą "energooszczędność". Tłuściutki husky jeśli ograniczyć mu ilość i kaloryczność pożywienia po prostu ogranicza swoją ruchliwość i nadal pozostaje grubaskiem. A każda, nawet najmniejsza porcja jedzonka obraca się w kolejne "zapasy na ciężkie czasy" :P Wzorcowa waga psów => 20,4 do 27,2 kg a suczek 15,9 do 22,7.
-
hmm... to jest właśnie największy problem :-? U mnie stosunek ilości ludzi i psów jest 1:1, a i tak zdarzają się niesympatyczne komentarze :-? Jednak większość ludzi jest pozytywnie nastawiona i raczej podziwiają niż krytykują. Wyjścia można oczywiście zaplanować np. w parach tzn. maluszek wychodzi dwa razy częściej niż dorosłe psiaki i to mu pomaga szybko załapać o co chodzi z siusianiem itd. Potem psiaki już nauczone "kulturalnego" chodzenia po schodach nie stwarzają większego zagrożenia dla zdrowia i życia własciciela :evilbat: A tak swoją drogą posiadanie 3 haszczaków znacznie poprawia muskulaturę całego pasa barkowego :wink: :lol:
-
Otóz to :roll: No i są jeszcze tacy, którzy muszą tę sesję przeprowadzić albo oceny semestralne modzieży powystawiać i pokonferować na tę okoliczność przez kilka popołudniówek :evilbat: Ale oczywiście "dla chcącego nie ma nic trudnego" :D Byle tylko śniegu było po pachy :roll:
-
... optymalna ilość husky w bloku :roll: Jeszcze nie tak dawno uważałam, że 2, ale... Mam teraz 3 i też jest fantastycznie :D Zwłaszcza jak schodzimy całą bandą po schodach na poranny spacer :lol:
-
Czym i jak karmić? I to jest właśnie największy problem! Generalnie dawki karmy zalecane przez producentów sa zawyżone nawet w stosunku do tzw. normalnych :wink: psów. Wystarczy bowiem poprzeliczać energię zalecanej porcji na energię niezbędną dla psa o danej wadze aby się o tym przekonać. Nie jestem zbyt dobra w tych rachunkach, ale swego czasu pokusiłam się o takie obliczenia w stosunku do eukanuby ( przeliczyłam maintenance dla średnich i małych ras, performance i puppy&junior dla średnich ras ). W każdej z nich wyszło mi, że porcję dla husky powinnam, zmniejszyć o 20-30%. A to oznacza, że zamiast zalecanej dawki 100 g na 10 kg wagi ciała należy podawać 70-80 g. Obliczenia te dotyczyły psów niepracujących (nietrenujących) i szczeniąt odchowywanych w mieszkaniu (nie w kojcu). Suczka karmiąca dostaje u mnie karmę performance "do woli" w okresie od urodzenia szczeniąt do trzeciego tygodnia życia. Potem stopniowo ograniczam jej porcje aż do wyliczonych w stosunku do wagi, bo szczenięta zaczynają jeść swoją porcję karmy i kończy się laktacja. Istotnym wskaźnikiem tego czy pies jest dobrze karmiony jest też jego stabilna, właściwa waga ciała (u szczeniąt są to z kolei prawidłowe przyrosty wagi), dobre samopoczucie, piękna sierść i zdrowa skóra oraz odpowiednia konsystencja, barwa i zapach odchodów. Acha, i nie każda karma służy konkretnemu psu! Nie ma karmy dobrej dla wszystkich psów i ras!
-
Najczęstsze błędy popełniane przy karmieniu Podstawowy błąd to stały dostęp do karmy! Pora karmienia powinna być w miarę stała. Miska wypełniona jedzonkiem ( karmą gotową lub gotowaną, a w najgorszym wypadku mieszanką kulek i mięska) podawana zawsze po posiłku ludzi i tylko na określony czas (ok. 10 minut). Po tym czasie miskę zabieramy bez względu na to ile zostało zjedzone. Błąd drugi => żadnych smakołyków i przekąsek pomiędzy posiłkami! Jeśli planujesz używać smakołyków do szkolenia wtedy trzeba zmniejszyć porcję zasadniczego posiłku o odpowiadającą smakołykom illość pokarmu. Błąd trzeci => husky jest niezwykle "energooszczędny" i nie można porównywać ilości zjedzonej przez niego karmy z tym co zjada pies innej rasy o podobnej wadze! Może niewłaściwie oceniasz ilosć karmy zjadaną przez Tojego psa :roll: Błąd trzeci => poszukiwanie dań, które psiak będzie jadł chętnie / dogadzanie gustom! Pies, a husky w szególności, jest na tyle inteligentny, że szybko zorientuje się, iż pozostawienie danej porcji w misce wywołuje niezwykłe poruszenie w ludzkiej części stada i daje możliwość korzystania z rozmaitych przywilejów np. specjalnie "przysmaczane" kąski, karmienie z ręki, przy stole itp. Pies lubi być w centrum zainteresowania człowieka i zgrabnie wykorzystuje jego troskę o siebie i swoję kondycję :D
-
Po prostu extra termin :evilbat: W szkołach klasyfikacja śródroczna, a na uczelniach zaliczenia i przygotowania do sesji :P Oczywiście niektórzy są w stanie przygotować się w 1 dzień (a raczej noc ) przed ostecznym terminem i to oni mają szansę wygrać na tych zawodach :D Albo wystartują tam tylko Ci maszerzy, którzy już dawno zakończyli edukację :P Jest za to niewątpliwą zaletą powyższej informacji to, że pojawia się z takim wyprzedzeniem, BRAWO!
-
Oto co napisano na temat szpiców jako ginącej rasy psów w najnowszym numerze "Mojego Psa" Co Wy na to? Ja jestem w lekkim szoku :roll: Choć prawdą jest , Że również w Polsce bardzo trudno spotkać szpica niemieckiego w rozmiarze innym niż miniaturowy, ewentualnie mały. Niewielka jest również populacja szpiców wilczych. Do tej pory sądziłam jednak, że w innych krajach rasy te są znacznie bardziej rozpowszechnione... a tu taka wiadomość :-?
-
A na ile te stałe kiełki już są widoczne? Jeśli tylko czubki to można jeszcze zaczekać, bo jak podrosną to z pewnoscią wypchną mleczaki. Ale jeżeli stałe kły są już długości mleczaków to radzę wizytę u weta.