Jump to content
Dogomania

SH

Members
  • Posts

    2423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SH

  1. Moje uwagi o zasadach hodowli nie dotyczą nikogo imiennie, nie są również kierowane osobiście do kogokolwiek. To jest poprostu opis pewnych zasad stosowanych i uznanych za właściwe przez weterynarzy oraz zgodnych z regulaminem hodowli psów rasowych. Moją opinię w tej sprawie chętnie przedstawię zainteresowanym poza forum np. w e-mailu lub na privie. To Twój wybór Diana14 i masz do niego pełne prawo, bo Ty poniesiesz odpowiedzialność za jego dokonanie :) napisała ReiMar, a ja się z tą opinią zgadzam, ale... Każdy ma prawo do własnych poglądów i decyzji. Również osoba prowadząca dużą hodowlę psów :roll: Dla niej to jednak jest bardziej "materiał hodowlany" niż przyjaciel :( Nie wiem dlaczego tak jest, ale nie jest to jedyny absurd w regulaminie hodowli :-? Pewnie jak zwykle zdecydowało "najsłabsze ogniwo" zwane niekiedy "czynnikiem ludzkim" :wink:
  2. Hodowla tzw. domowa ( 1-2 suczki) ma wiele zalet, o których pisano już wielokrotnie w różnych miejscach i tematach, więc nie bedę ich tu powtarzać. Mimo to hodowle "specjalistyczne" czy "profesjonalne" (ogólnie mówiąc duże, czyli kilka lub nawet kilkanaście suczek) maja stały zbyt na swoje psiaki :roll: Wielokrotnie pisano także o tym, że to popyt czyli możliwość zbytu z zyskiem nakręca "produkcję" zarówno w dużych hodowlach jak i szczeniąt bezpapierowych. Ktoś wszak kupuje psy w tych "wstrętnych" hodowlach nie patrząc na warunki odchowu itp. :-? Inny aspekt tej sprawy jest taki, że jednorazowe pokrycie ukochanej suczki "dla zdrowia" ( :evil: ) lub z chęci zatrzymania sobie 1 maleństwa "po naszej ukochanej suni" to również nie jest "zdrowa" decyzja. Suczkę powinno się kryć regularnie lub wcale :P
  3. Z pewnością stosunek do psów zarówno Gosi (i kropki) jak i Kasi jest OK, ale one są tylko handlerkami i nie jest ich zadaniem dbanie o psy na codzień. To jest rola hodowcy, który firmuje całość m.in. swoim nazwiskiem. To właśnie hodowca powinien zapewnić swoim zwierzętom to wszystko czego potrzebują - choć oczywiście niekoniecznie swoimi własnymi rękami i kosztem swojego czasu. Relacje człowiek-pies zupełnie inaczej wygladają wtedy gdy tych ostatnich czyli psów jest od jednego do kilku, a inaczej kiedy psiaków jest kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt :-? Można się oczywiście zastanawiać dlaczego ktoś decyduje się na posiadanie takiej ilości zwierząt, przy której nie jest w stanie zapewnić każdemu z nich należnej porcji indywidualnego zainteresowania i pieszczot. Jednak jest to zawsze kwestia osobistego wyboru danego hodowcy :roll: Co bardziej spostrzegawcze osoby zauważą z pewnością, że ilość, wiek i płęć psów w kojcach nijak ma się do ilości, wieku i płci psów na stronie internetowej. Dlaczego tak jest ? Bo część psiaków po prostu mieszka całkiem gdzie indziej ( z własną rodziną), a inne z kolei czekają jeszcze na swoje nowe domy. Tak to jest w dużych hodowlach :roll: Czy to dobrze czy źle? Każdy ma prawo do własnego zdania w tej sprawie.
  4. Ten szpic średni kolorowy współczesny, którego masz na myśli to z pewnością Int.Ch., Ch.Pl., Ch.Cz. EDWARD z Jarickova Dvora mieszkający w Czeskim Cieszynie w u Pan Blahutowych (mają również psa faraona i cirnecco del Etna) :) Był pokazywany m.in. w 2003 roku na naszej katowickiej wystawie, ale nie wiem z jakim wynikiem. Choć jest to z penościa pies wysokiej klasy, więc... złoto + tytuły raczej pewne :D W tym samym roku zgłoszono również szpica średniego białego Ch.Cz. HERO Prvni Snih ( p. Tisevova, Czechy, Melnik Chloumek). Jednak oba psiaki to samce, więc niekoniecznie w rękach hodowców rasy :roll: Szpica dużego nie widziałam w polskich katalogach od dobrych kilku lat :(
  5. Pozwolę sobie wrócić do następującego wątku I z tym się właściwie zgadzam, ale... Są pewne zasady prowadzenia hodowli "specjalistycznej". Jedna z nich to duża "produkcja", bo wśród dziesiątków, a nawet setek urodzonych szczeniąt łatwiej jest o uzyskanie Championa/Interchampiona z danym przydomkiem. A to jest zasadniczym celem takich hodowli. Kolejna zasada wynikająca z fizjologii psowatych to cyklicznosć przemian hormonalnych u suczki, która jest "hodowlana". Dokładniej chodzi o to, że albo się ją kryje niemal w każda cieczkę , albo wcale. W przeciwnym razie następują zaburzenia cyklu i często pojawiają się różne schorzenia o podłożu hormonalnym np. ropomacicze, schorzenia skóry itp. A teraz z nieco z innej beczki : skoro ta hodowla jest taka "okropna" to dlaczego ciągle znajduje nabywców na swoje szczenięta :-? 9 miotów rocznie po 5 (średnio) szczeniąt to około 50 szczeniąt do sprzedania w roku :-? Kto to kupuje? Może ci dla których ważniejsze niż warunki odchowu jest to, że można tam wybierać w kolorach oczu, umaszczeniu i płci jak w towarach z supermarketu :roll:
  6. SH

    chow-chow

    W związku z książką "Chow-chow kto to taki?" mam następującą propozycję dla virtavalo. Pewnie będziesz na wystwie w Poznaniu, a ja i p.Gabrysia też tam będziemy na 100%. Więc spotkajmy się przy ringu i tam przekażę Ci książkę ( cena bodaj 15 zł ), być może nawet z autografem autorki :) Co Ty na to?
  7. ...gdzie jest teraz Milton i Wakiki ? :niewiem: :confused: ... czy Trema wróciła ? Z tego co wiem to nie :( To nie jest jej pierwsza ucieczka, więc... :roll: Co do kontaktów szczeniąt z ludźmi to biorąc pod uwagę ilość osób przewijających się przez kojce nie może być mowy o braku, a jedynie o nieprawidłowej/niesystematycznej socjalizacji. Wadliwe pod względem eksterieru bądź charakteru szczenięta trafiają się w każdej hodowli. Jednak przy 1 miocie rocznie prawdopodobieństwo pojawienia się wad jest znacznie mniejsze niż przy np. 10 miotach w roku. A propos możliwości trenowania suczek "pomiędzy" kolejnymi cyklami => jeśli suka ma cieczkę co 9 miesięcy to przy korzystnym (dla hodowcy) układzie jest kryta niemal za każdym razem, bo regulamin zezwala na 1 miot w roku kalendarzowym :roll: Poza tym trzeba chcieć je trenować :P
  8. Ja znam takie fakty o opisywanej hodowli. Ich interpretację pozostawiam zainteresowanym. Pierwsze husky Joli (samce) biegały w zaprzęgu Wojtka Kozika (hodowla Sivudelek). Obecnie mają po 10 lat i nie jest to wiek, w którym praca zaprzęgowa jest psom potrzebna o ile mają dość ruchu (a mają :) ). Potem niektóre z nich mieszkały wręcz z pewnym musherem i jedynie "na papierze" oraz podczas udziału w wystawach byly/są psami Joli. Suczki są systematycznie używane w hodowli, więc praktycznie nie mają kiedy biegać w zaprzegu (maja cieczkę => są w ciąży => odchowują szczenięta => wracają do dobrej kondycji => mają cieczkę).
  9. No jasne, że przyszły tata musi Ci się przede wszystkim podobać :) Masz jeszcze sporo czasu, więc szukaj... życzę podjęcia dobrej decyzji :D
  10. :o To chyba zbyt często :roll: Szpice kąpie się jak najrzadziej, 1-2 razy w roku. A pomiędzy tymi kąpielami jedynie solidnie wyczesuje. Włos ma wtedy odpowiednią "osłonę" z naturalnego tluszczu i nie przyjmuje właściwie brudu, więc nie ma konieczności kąpieli. No, chyba ze sie milusinski wytarza w czymś "pachnącym" :wink: :lol:
  11. A w jakiej "branży" siedzisz, o ile można wiedzieć :wink:
  12. To bardzo ryzykowny inbred poniważ stopień pokrewieństwa pomiędzy rodzeństwem miotowym jest niepewny i może dochodzić do 99% :o Krycie bratankiem/synem brata czyli Pampuchem może być o wiele korzystniejsze a na pewno jest bezpieczniejsze. Jest to również dosć mocny inbred 2/3.
  13. Śliczniutkie te bialaski :iloveyou:
  14. SH

    chow-chow

    Qrcze to już prawie miesiąc odkąd obiecałam tytuł ksiażki o chow'ach :oops: Ale wreszcie go mam :angel: "Chow-chow, kto to taki?" Niestety książka została wydana kilkanaście lat temu i to jako wydawnictwo akcydensowe czyli ze środków samej autorki, w niewielkim nakładzie :( Ale jet też dobra wiadomość dla zainteresowanych tą pozycją :) Pani Gabrysia ma jeszcze kilka egzemplarzy i chętnie je prześle za zaliczeniem pocztowym. Proszę o podanie adresu na mój prv. a ja przekaże go dalej.
  15. Ja tez niestety nie mam wyników szpiców z Częstochowy :( Sędzina była bardzo "tajemnicza" i właściwie trzeba było się domyślać kto jest zwyciężcą i jakie oceny uzyskały poszczególne psy :-?
  16. Psa masz naprawdę fajnistego, a że troszkę "murzyńskie" z niego psisko... :roll: ... biliśmy mocno brawo :klacz: , bo nam się Twój "chłopak" bardzo podobał => elegancki w ruchu, proporcjonalny, "męski" w wyrazie :D Sędzina nie miała wyjścia :evilbat: Niestety nie będzie nas w Kielcach :( Ale za to w Poznaniu na pewno Was znajdziemy :D Nie wystawiamy tam żadnego z naszych psów, więc będzie czas na kibicowanie :)
  17. A tymczasem... Coś miłego dla oka, nieprawdaż :wink:
  18. Mam pełno fotek z hasiorami, ale niektóre niepodpisane, a inne z pomylonymi podpisami. Dlatego muszę jutro rano spokojnie :user: i dopiero wtedy je przeslę :P
  19. Ehhh, szkoda słów na te "ostatnie z miotu" :evil: A tak gwoli ścisłości to mamy w Polsce kilka czynnych hodowli tej rasy :) , ale o ile wiem to żadna z nich nie wypuszcza szczeniąt bezrodowodowych :roll: Może ktoś kto jest właścicielem suczki z metryczką zgadał się z właścicielem takiegoż pieska i "strzelili" suni szczeniaczki "dla zdrowia" :evil: Ale daj jakieś fotki, bo z przyjemnością pooglądam sobie psiaczka :D
  20. Witam na dogo... :D Tak, byłam z Etną w Częstochowie. Niestety dla nas ta wystawa nie była tak udana jak dla Twojego Tytuska, bo Etna dostała tylko 2 lokatę i ocenę bdb :( Przegrała ze swoją siostrą miotową, Enyą, więc złoto i tak zopstało w rodzinie :wink: Jednak mieliśmy również chwilę wielkiej radości kiedy na BIS grupy V stanęłaś ze swoim psiakiem na 3 lokacie :angel: Szpice wilcze górą :evilbat:
  21. Na stronce http://www.encore-editions.com jest tego więcej :D Np. takie cudeńka
  22. SH

    "Hodowca"

    Cóż... najsłabszym ogniwem jest zawsze człowiek :roll:
  23. ewaka => serce rośnie jak się czyta Twoje posty :D
  24. Hura, udało się :angel: Jeszcze jeden pies złapał swój szczęśliwy los :D
×
×
  • Create New...