Jump to content
Dogomania

SH

Members
  • Posts

    2423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SH

  1. Juz nas bolą paluchy, ale nadal ściskamy mocno kciuki :kciuki:
  2. Nic dodać, nic ująć :klacz: Z maleńkim zastrzeżeniem, bo mam jednak pewne uwagi co do walorów psychicznych Nazca'i - gdyby była czechosłowackim wilczkiem, (do którego jest zresztą pokrojowo dość podobna :wink: ) to wszystko byłoby OK, ale to podobno husky syberyjski :-? Może popełniam nadinterpretację pod wpływem moich pasji i działań zawodowych :roll: Zainteresowanym etologią i psychologia zwierząt polecam pogłębienie wiedzyhttp://www.swps.edu.pl/new_www/oferta_edu/podyplomowe_wwa_zwierzeta_1096292057.html
  3. Cóż... Jak brakuje rzeczowych argumentów to tak bywa, że niewinny oberwie :roll: A może to dlatego, że nicki mamy podobne, więc jej spasowało :roll:
  4. Ciekawe czym jej podpadłaś sh_maniak :wink: Może tym, że nie dość, że masz psy, które wygrywają co nieco na wystawach to jeszcze na dodatek całkiem nieźle biegają :roll:
  5. Ehh, życie... Z jednej strony ulga, bo psisko jest już w dobrych rękach, a z drugiej troska, czy wydobrzeje :roll: Trzymamy kciuki za zdrówko i pełną adaptację Lancelota :kciuki:
  6. Do FairPlay... & Noszenie i osadzenie ucha to eksterier, a nie psychika :wink: Styl poruszania się po ringu mocno kontrowersyjny :roll: Pokazywanie zębów i niewzbranianie sie przed dotykiem to jeszcze nie jest dobra psychika :) tak właśnie myślałam i faktycznie ubolewam nad tym, ale... żebym zaraz miała rozpaczać :) To nie mój problem tylko ewentualnych zawiedzionych nabywców, Chociaż oni pewnie będą zachwyceni, bo nie sądzę abyś sprzedała ewentualne szczenięta komukolwiek poza ludźmi o podobnym do twojego stosunku do psów. Tak się składa, że ocenia sędzia a asystent się przysłuchuje i uczy :) Sędzia był, jak wiesz, zagraniczny i nie do końca się pewnie orientował w zawiłosciach polskiego regulaminu hodowli. W jego kraju hodowca sam decyduje o tym, które zwierzę zostanie użyte do hodowli. Wystawy zaś to tylko zabawa i prestiż dla zwyciezców :) Tak sie składa, że już jestem dość stara, choć może nie wyglądam i pamiętam Cię jeszcze z czasów kiedy byłaś poczętkującą juniorką :) A propos zdolności psychologicznych to nawet udało mi się kilkanaście lat temu skończyć stosowne studia, choć nie sadzę aby były konieczne by zrozumieć Twoje specyficzne oczekiwania wobec psów. Temat "Psychika właściciela husky" nie wydaje mi się dość atrakcyjny zwłaszcza, że wałkowany był już miliardy razy we wszystkich możliwych tematach w dziale "psy zaprzęgowe" :P Twoje dotchczasowe odpowiedzi tylko potwierdzają moje wcześniejsze spostrzeżenia i nie oczekuję kontynuowania dyskusji w tej kwestii, więc również żegnam.
  7. Z "rewelcyjną" psychiką jednej z Twoich "maszynek" miałam okazję się zapoznać na wystawie we Wrocku :roll: Ciekawe po co tam byłaś :o Podobno wystawy to chore miejsce dla pudli i innych "oszołomów" :evilbat: ... jedynym sensownym zadaniem zwierzęcia marki "husky" posiadającego 4 zdrowe łapy jest bieganie w zaprzęgu ku uciesze poganiacza zaprzęgu... być może niestety tak :(
  8. I tez wcale tak nie twierdzę, bo napisałam po pierwsze, że i po drugie, że , więc "winny" i tak będzie człowiek, że sobie nie radzi ze stworzoną przez siebie sytuacją, a nie fakt wzięcia dwu szczeniąt z jednego miotu, czy też drugiego psa. Wymagam od husky i od każdego psa aby był przede wszystkim dobrze wychowany. A tak swoją drogą to z pudlem można można w tej dziedzinie (dobrego wychowania) osiągnąć znacznie więcej i znacznie szybciej niż z husky, ale już to przerabiałam, więc wolę teraz trudniejsze wyzwania :P Śledząc Twoje wypowiedzi na forum zaczynam natomiast odnosić coraz mocniej utwierdzać się w przekonaniu, że w/g Ciebie husky jest "maszyną do biegania" => gratuluję!
  9. Ten problem możesz mieć niezależnie od różnicy wieku i płci, bo jest on głównie wynikim cech osobowości i temperamentu danych psiaków!
  10. Otóż to => w kojcach :P W domu to wygląda zupełnie inaczej. Rodzeństwa są być może dobre do kojca i do pracy w zaprzęgu, ale niezbyt nadają się na domowych ulubieńców i psy towarzyszące, które czasem pobiegają sobie w zaprzęgu. Równoczesne szkolenie 2 psów w tym samym wieku na pewno jest o wiele trudniejsze i bardziej czasochłonne niż każdego z osobna tzn. gdy są w różnym wieku i na różnym stopniu zaawansowania. Ale sorry :oops: przecież husky są właśnie "do biegania" :wink:
  11. :roll: Wtedy więź pomiędzy psami będzie silniejsza niż pomiędzy kazdym z nich a człowiekiem/przewodnikiem... i kłopoty wychowawcze gotowe :P
  12. info pochodzi z serwisu weterynaryjnego.A na stronce www.vetpol.org.pl znalazłam jeszcze coś takiego
  13. Dla moich dziewczynek opona to rodzaj stake-outu :wink: Jak im ją przypnę to mam niemal 100% gwarancji, że sie nie ruszą :lol: Husky kochają pracę w zaprzęgu, ale tylko w zespole robią to z prawdziwą radością :)
  14. SH

    reproduktor

    "Aby wilk był syty i owca cała" proponuję zgłosić się z metryczką do oddziału ZKwP zaraz po nowym roku i zarejestrować psiaka oraz zapisać się do ZKwP. Według tegorocznych stawek łączny koszt to około 110 złotych (w tym 44 zł składki członkowskiej). Zwierzaki można wystawiać bez xera rodowodu do końca klasy młodzieży czyli do 18 miesięcy. Warunkiem jest posiadanie n-ru rejestracyjnego, który jest nadawany w momencie zapisywania się do ZK. Pies twojej rasy moze zostać reproduktorem po uzyskaniu 3 ocen doskonałaych (po ukończeniu 15 miesięcy) od 2 różnych sędziów, w tym jedna ocena na wystawie międzynarodowej lub klubowej. Husky nie musza spełniać żadnych dodatkowych wymogów jednak reproduktor aby pokryć suczkę musi mieć skonczone 18 miesięcy (nawet jeśli wcześniej otrzyma w/w oceny! ). Potwierdzeniem uprawnień psa jest wpis w rodowodzie dokonany przez właściwego kierownika sekcji lub przewodniczącego oddziałowej komisji hodowlanej. Podstawą do wpisu jest przedstawienie oryginałów kart ocen.
  15. Wolf ma nie tylko piękną głowę, ale i to co "w głowie" :) Jest wspaniałym psem rodzinnym, cierpliwym terapeutą (bierze udział w dogoterapii) oraz pracowitym, świetnie reagującym na komendy psem zaprzęgowym.
  16. 100% racji :) Poza wyglądem to właśnie charakterem i tempramentem różnią się poszczególne rasy. A w obrębie rasy poszczególne osobniki różnią się od siebie => podobnie rzecz się ma z ludźmi :wink: Owszem istnieją organizacje społeczne zajmujące się poszukiwaniem zaginionych pudli czy jamników, innych ras również! Są takie organizacje praktycznie dla każdej rasy (zwłaszcza w USA) jednak ich zadaniem jest poszukiwanie skradzionych psów, a o wiele rzadziej takich, które same oddaliły się od właściciela oraz nowych domów dla zwierzaków, które z przyczyn losowych muszą zmienić lokum. Podobne problemy jak właściciele husky mają również posiadacze psów myśliwskich, zwłaszcza gończych i oni również łacza się w grupy wsparcia typu "rescue".
  17. Czasem mam wrażenie, że obie te organizacje właśnie dlatego mają tyle roboty, iż podtrzymują mity o tym, że husky to pies-więzień kojca, a miasto i zwykła rodzina nie jest dla niego. "Więżniami" są w/g mnie w USA zarówno psy zaprzęgowe jak i te wystawowe z dużych hodowli. Niewielka ilość husky żyjąca w rodzinach i wychowywana jak normalne psy, szkolona i szczęśliwa raczej nigdy nie trafia do schronisk i nie jest oddawana (chyba, że z jakichś dramatycznych powodów) :roll:
  18. "...za rogatkami Katowic..." jest np. Chorzów, Siemianowice, Mikołów, Sosnowiec itd. Wszędzie można dojechać autobusem miejskim lub tramwajem :) A w samych Katowicach sklepów z taśmami i pozostałymi akcesoriami jest kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt :roll: Obróżki, do których odsyłają wasze linki są extra :D Zwłaszcza ta "jednostronnie "eskimoska" :wink: Ich urok zmobilizował mnie do wizyty w pasmanterii, w której półki aż uginają się od tasiemek z rozmaitymi wzorkami... chwilowo żegnam i ruszam do maszyny :evilbat:
  19. Jestem hodowcą i to bardzo popularnej rasy, której przedstawiciele niestety często trafiają w niewłaściwe ręce :( Gdym dowiedziała się o "moim" husky w schronisku to natychmiast bym po niego pojechała i umieściła u kogoś z przyjaciół lub nawet we własnym domu. Ale raczej nie spotka mnie coś coś takiego (mam nadzieję :roll: ), bo bardzo starannie dobieram nabywców i jestem z nimi w ciągłym kontakcie. Tylko z jedną sunią, na 17 szczeniąt z moim przydomkiem, nie mam kontaktu i bardzo mnie to męczy/martwi. Dlatego m.in. od lat wspieram akcje poszukiwania husky bądź ich właścicieli (kiedy jest pies a nia ma "pana"), śledzę uważnie ogłoszenia w prasie i lokalnych mediach. Niestety ja również zaczynam mieć podobne wrażenie :evil: Co do zamiaru ułożenia Lancelota do pracy w zaprzęgu lub choćby biegania w velo to sądzę, że pomysł jest świetny :D Da psiakowi szansę na wyładowanie energii w sposób bezpieczny dla niego i otoczenia. Zresztą obiło mi się o uszy, że w Japonii hokkaido były czasem używane jako psy zaprzęgowe, podobnie jak akita i inne szpice dalekiego wschodu.
  20. Niestety sędzia był innego zdania i dał mu "zaledwie" ocenę doskonałą bez lokaty :( :wink:
  21. Cieszę się, że już koniec tego :krach: Ta obróżka pochodzi jeszcze z czasów mojej fascynacji cooltoorą hiphopową. Byłam z siebie naprawdę dumna kiedy zdobyłam tę taśmę, z której jest uszyta :great:
  22. Niestety nie robie fotek moim obróżkom :( :wink: Ale na zdjęciu ravka z wystawy w Świerklańcu można zobaczyć jedno z najstarszych moich "dzieł" jako wisior na szyi kompletnie łysej nestorki mojego haszczego rodu :wink: "Dzieło" to ma już siedem lat i nie chce się zepsuć :evil: :wink:
  23. Najlepszy typ obroży dla husky to zdecydowanie obroża parciana zaciskowa z ograniczeniem. Istotna jest jakość użytych materiałów: kółka=> stal nierdzewna spawana; regulator=> stal nierdzewna lub tworzywo o wysokiej odporności na wahania temperatury oraz obciążenia dynamiczne i statyczne; taśma=> o dużej modporności na obciążenia dynamiczne i statyczne oraz przecieranie; nici=> najlepsze są nici przemysłowe - używane w kaletnictwie. Wzorki i kolorki w/g uznania i możliwości finansowych właściciela.
  24. W żadnym miejscu nie napisałam, że obroże z manmata są kiczowate :roll: Za to tajraga była uprzejma nazwać moje hafty "wiochą" i to nawet ich nie widząc na oczy :flop: Dyskusja faktycznie stała się jałowa zwłaszcza, że z dyskusji o typie obroży (parciana na sprzączkę, parciana zaciskowa, łańcuszkowa zaciskowa, łańcuszkowa typu kolczatka czy wraszcie kolczatka właściwa) zaszła na śliski temat wzorków na taśmie. Zresztą już wcześniej napisałm i doprawdy szkoda, że łaciny już nie uczą w szkołach :(
  25. Byłam... i widziałam :D Zauważyłam też, że chyba psiak opisany (zresztą przeze mnie) jako TENSO Wiosna Inuitów to chyba jednak inny pies :( Może ktoś ma pojęcie co to za alaskan? Co do typowania APRIL na Miss -> jestem oczywiście za :D
×
×
  • Create New...