-
Posts
2423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SH
-
To są oczywiste przykłady zaginięć psów puszczanych na spacerach luzem i nie mam zamiaru twierdzić, ze takie tez sie czasem nie oddalają na dłużej niż kilkadziesiąt minut. Jednak wsród zaginionych husky zdeceydowaną większość stanowią psy kojcowo-ogrodowe oraz te z "blokowych" psów, które nie były uczone swobodnego biegania i wracania do właściciela. I nie są to dane od sąsiadów i znajomych tylko ze schronisk, od ogłoszeniodawców (prasa i słupy ogłoszeniowe), z oddziałów ZKwP oraz kilkuset osób prywatnych, którym miałam okazję pomagać w poszukiwaniach ich pupili w ciągu ostatnich 8 lat.
-
Potwierdzam :) I dodam, że Wolfik jest jeszcze na fotkach 26,27, 29 i 42. Chyba niechcący Wolf został Misterem obiektywu :lol:
-
Jeszcze więcej jest zaginionych kundelków :( Zdarzają się się równiez zaginione ONy, boksery, dobermany :o a nawet shih tzu! To zwykle wina niefrasobliwych właścicieli, albo instynktów (myśliwskich lub seksualnych). A husky, które giną to niemal w 100% te, które są trzymane w ogródkach a na spacerze wyłącznie na smyczy :evil:
-
Porównanie bardzo sympatyczne i obrazowe, ale... charakter psa myśliwskiego to jednak zupełnie coś innego niż psa zaprzęgowego :roll: A charakter DJP to jeszcze inna bajka. Swoje "teoretyczne"info oparłam nie tylko o wzorzec, ale również o to czego dowiedziałam się kilka lat temu od hodowcy na jednej z chorzowskich wystaw psów. Pani Iwona podkreślałą wtedy wielokrotnie, że sposób użytkowania tej rasy odcisnął bardzo silne piętno na jej charakterze i tempramencie. Odradzała trzymanie psa tej rasy wyłącznie jako domowego ulubieńca sugerując, że nadaje się raczej dla polującego myśliwego lub przynajmniej miłośnika psich konkursów pracy. ewaka masz z pewnością duże doświadczenie w wychowaniu haszczaków i "oswajaniu" psiaków/mieszańców po przejściach, ale czy wiesz co to jest temperament psa myśliwskiego :-? Byłam kiedyś właścicielką szorstkowłosego wyżła niemieckiego i wspominam ten okres z mieszanymi uczuciami. Psiak, który był cudownym domownikiem, wielkim pieszczochem i "przytulanką" stawał się istnym "demonem", gdy zwietrzył zwierzynę. a działo sie to już w wieku szczenięcym! Niestety odszedł ode mnie dość szybko i nie zdążyłam się przekonać czy moje wychowanie okiełznało na stałe jego instynkty :( Trzeba również wziąć poprawkę, że wyżeł to pies wystawiający i aportujący postrzałka, a hokkaido to typ dzikarza, psa osaczającego grubą zwierzynę :-? Może więc być naprawdę trudno zwłaszcza biorąc pod uwagę wcześniejsze doswiadczenia tego nieszczęśnika :( Jeśli czujesz się na siłach to warto spróbować :) W razie udanej adopcji tym większa będzie Twoja satysfakcja :D
-
Świat nie kończy się za rogatkami Katowic :wink: A tak swoją drogą to ja nie mam nic przeciwko temu wzorkowi, ale ponieważ firma jest na rynku już ładnych parę lat to co drugi haszczak ma właśnie taką obrożę :-? Zatem pisząc troszkę mijasz sie z prawdą. No, bo gdzie jak nie na szyjach husky i malamutów masz widywać takie fajne obroże ze sklepu z akcesoriami zaprzegowymi :roll: A haszczaka i alaskana najłatwiej spotakać własnie na zawodach :lol: Co prawda obie rasy można zobaczyć również na wystawach, ale tam bywasz raczej rzadko, a ponadto "wystawowce" chadzają wtedy głównie na ringówkach lub łańcuszkach :) (A niektóre na kolczatkach :evil: ). a są jeszcze tacy ludzie wśród właścicieli zaprzęgowców? :wink: Chyba są to tylko Ci, którzy kupują ślicznego pieska z niebieskimi oczkami żeby ładnie wyglądał w ogrodzie lub na kanapie :evilbat: Te osoby, które wiedzą jakie potrzeby ma husky prędzej czy później szukają odpowiednich akcesoriów i trafiają do manmata lub zachodnich firm prowadzacych sprzedaż wysyłkową. oraz z czym się w 100% zgadzam i dlatego butów nie robię tylko kupuję w firmowym sklepie :lol: :wink:
-
Mogę tu wpisać kilka słów teoretycznej wiedzy o hokkaido jednak najlepsza będzie wiedza praktyczna hodowcy lub doświadczenia takatuki z Lancelotem. A zatem teoretycznie hokkaido pies myśliwski używany do polowań na niedźwiedzie i inną grubą zwierzynę (-). Jego budowa ciała pozwala mu na przetrzymanie srogiego zimna i obfitych opadów śniegu (+). Jest zazwyczaj wierny (+), łagodny dla członków rodziny(+), bardzo czujny (+/-) i śmiały (+/-). To, że hokkaido jest psem myśliwskim na grubego zwierza poważnie wpływa na jego charakter i temperament -> może warto zasięgnąć opinii hodowców innych ras myśliwskich z V grupy :-? (karelczyki, łajki). Rozpuściłam wici z wiadomością o hokkaido szukającym domu wśród swoich "psich" znajomych - może będzie jakiś odzew :roll:
-
Byłoby łatwiej gdybyś użyła maszyny do szycia tak jak ja to robię :) szkoda, że sobie nie wyobrażasz :( Jest tyle pięknych gotowych wzorów taśm adresowanych jakby właśnie do kobiet. pies, który nie ciągnie wcale się nie dusi, bo prawidłowo założona obroża zaciskowa jest wtedy luźna. Nie w "jakieś wzorki" tylko w "indiańskie wzorki" :P A więc to zdecydowanie "wiocha" tyle, że indiańska :lol: Dla jednego luksusem jest masówka z "ładnym wzorkiem", a dla innego będzie to unikatowy egzemplarz wykonany "ręcznie" :wink: ReiMar napisała to może oznaczać, że tzw. odciąg jest zbyt krótki :roll:
-
Idea obroży zaciskowej jest taka, że ma być luźna kiedy pies nie ciągnie. Zatem u idącego przy nodze psa, lub wtedy kiedy biega swobodnie lub wypoczywa, obroża jest zawsze rozluźniona :) A kiedy "delikwent" zaczyna ciągnąć zaciska się, ale tylko na tyle na ile pozwala ogrzniczenie, a więc nie ma mowy o przyduszaniu jak to ma miejsce w przypadku obroży zaciskowej bez ogranicznika lub łańcuszka. Jeśli przy maksymalnym zaciśnięciu obroży pozostaje luz to zawsze istnieje zagrożenie, że po szybkim i zręcznym cofnięciu głowy pies się uwolni i odbiegnie w siną dal lub ruszy do ataku. Zadaniem obroży jest przenoszenie "komunikatów" od przerwodnika, a nie uciskanie szyi lub utrzymywanie psa w danej pozycji. Kiedy obroża jest zbyt luźna ( po zaciśnięciu) to powstają m.in. zaburzenia w "komunikacji"; sygnały nie są dość jednoznaczne i pies oraz przewodnik mają trudności w "dogadaniu się".
-
Zwykle jest to 9-10 i 11-12 dzień od początku krwawienia. Ale absolutnie nie upieram się przy swoim :) Być może mam po prostu nietypowe sunie, albo widzę coś czego tak naprawdę nie ma :-? Po prostu opisałm swoje spostrzeżenia, ot i tyle :)
-
Co do "urody" taśmy używanej przez manmat... dla jednych "trendy" dla innych "wiocha" :wink: De gustibus non diputandum est. Na piwie istotnie się nie znam :P , zacytowałam tylko fragment namolnej reklamy pewnego jego gatunku/marki :wink: Znam natomiast dość dobrze rozległą literaturę kynologiczną i okołokynologiczną i nigdzie nie spotkałam się z "luzami" w odniesieniu do obróżki z ogranicznikiem zacisku :( W wielu miejscach jest natomiast opis prawidłowego zapinania obroży tradycyjnej (z klamerką), w którym podawany jest właśnie taki warunek jak "luz na dwa, trzy palce". Jednak praktyka moja i moich przyjaciół oraz znajomych pokazuje, że nie jest to właściwe w przypadku obroży zaciskowej :roll:
-
Sorry, ale "na dwa palce" to dobra jest piana w piwie :evilbat: :wink: :wink: :wink: Nadal uważam, że Twoja sunia ma źle wyregulowaną obrożę jeśli ma jakikolwiek luz po zaciągnięciu. Moje własnoręcznie wykonane obroże nosi całe mnóstwo psów różnych ras :) Ich trwałość nie budzi żadnych zastrzeżeń u nabywców i "nosicieli" :) Estetyka również => jest mozliwość uszycia obroży z materiału powierzonego, a nawet ozdobienia jej haftem! Większą przyjemność sprawia mi praca dla moich psów i psów moich przyjaciół niż wydawanie kasy ( i to mocno wygoórowanej kwoty) :D
-
A ja właśnie mam takie obserwacje :roll: Mam dwie dorosłe suczki husky ( 8 i 6 lat) i za sobą już conajmniej 20 cieczek. Przy tym 5 zakończonych skutecznym kryciem. Kiedy cieczka jest "pusta" tzn. nie kryję suczki to wydzielina ze sromu i jego rozpulchnienie utrzymuje się do 18-20 dnia "cieczki". Natomiast po udanym kryciu srom "zamyka się" w ciągu 2-3 dni. Może to specyfika rasy lub moich suczek :roll:
-
Tajraga=> jeśli twierdzisz, że to się nie dziwię, że Obroża zaciskowa ( z ograniczeniem) powinna przylegać do szyi psa bez żadnego luzu! Tylko wtedy działa jak trzeba :) Obroże z manmata są dobre, ale moje własne niczym się nie różnią poza deseniem na taśmie, "więc po co przepłacać" :wink: Dwa spawane kółka + regulator + 75-80 cm taśmy + kawałek polaru lub innej miękkkiej tkaniny to około 8,50 zł :D
-
Zjadanie trawy i korzonków miesci się w normie zachowań psów, a psów ras pierwotnych w szcególności :) Niektórzy twierdzą, że zjadanie trawy świedczy o braku witamin :roll: Inni z kolei mówią, że powodem takiej "diety" jest niestrawność. Zwłaszcza, że często skutkiem zjedzenia trawy są wymioty :P Pies prowokuje zwrócenie tresci żołądkowej przez zjadanie trawy, która drażni ściany żołądka i "oplata" zalegające tam niestrawione porcje karmy lub inne rzeczy. Dlaczego Two pies zjada ziemię? Nie mam pojęcia. Może wcina ją razem z korzonkami :-? Przecież nie potrafi ich umyć :wink:
-
Może po prostu się nudzi? Jednak na wszelki wypadek skonsultuj się z wetem. To mogą być objawy zaburzeń emocjonalnych/nerwowych :roll:
-
Biedny psiak :cry: Tylko nie sądź, że źle myślę o Tobie takatuka. Wiem, że bardzo się starałaś i miałaś wiele chęci oraz dobrej woli aby dogadać się z Lancelotem. Cóż, czasem to zbyt mało :( , bo potrzeba jeszcze sporo wiedzy, a zwłaszcza doświadczenia w wychowaniu psów danego typu. Szpice azjatyckie są naprawdę trudne w prowadzeniu. Nawet jeśli ma się je od szczeniecia potrafią nieźle zaleźć za skórę :wink: Twój kumpel jest już dorosły i ma za sobą "trudne dzieciństwo", dlatego potrzebuje badzo doświadczonego przewodnika. Obawiam się, że trudno będzie znaleźć odpowiednią osobę :( Popytam u nas czy ktoś nie ma ochoty podjąć się tego trudnego wyzwania.
-
Zazwyczaj po skutecznym pokryciu tzn. kiedy doszło do zapłodnienia, cieczka dość szybko się kończy, zanikają wydzieliny i srom się zmniejsza, zamyka. Jednak zawsze możliwe są odstepstwa od tej reguły :roll:
-
:roll: Znam całe mnóstwo hodowców, którzy "wyceniają" swoje szczeniaki zupełnie nie biorąc pod uwagę ich potencjału/jakości :evil: Cały miot, bez względu na to jak dobrze rokują poszczególne osobniki, ma tę samą cenę :-? To jest bez sensu! Świetnie zapowiadające się szczenię powinno mieć stosownie wysoką cenę i dobrze by było aby trafiło do osoby, która zechce psiaka wystawiać i użyć w dalszej hodowli. Szczenięta nieco słabsze można wtedy sprzedać taniej ludziom, którzy po prostu chcą mieć przyjaciela/czworonoga określonej rasy. Tak się dzieje w krajach o wysokiej kulturze kynologicznej, do których Polsce ciągle jeszcze daleko :(
-
O zasady oceniania i punktowania w USA najlepiej zapytaj Flaire. Ona jest w tym otrzaskana :D
-
Sorki :oops: Nie podałam jeszcze tytułu ksiązki o chow'ach, bo rozłożyła mnie grypa. Proszę o cierpliwość :) kolejny wtorek już niebawem, więc będzie okazja aby zapytać autorkę.
-
Podobnie jest we Francji i dlatego tytuł championa Hiszpanii czy Francji ma wielką wagę a championów Polski mamy na pęczki :roll:
-
Sama sobie odpowiedziałaś w poprzednim zdaniu :evilbat: :P
-
Jednak trzeba się dokładnie dowiedzieć, bo część wystaw klubowych nie odbywa się w randze więc nie dają CAC uprawniających do Ch.Sł. :wink: Co do 3 x res.CAC = 1 xCAC to oczywiście zgoda :) Moją "2" wstawił pewnie chochlik :evilbat:
-
W wielkim skrócie można to przetłumaczyć tak: aby uzyskać Chamionat Słowacji pies musi dostać 4 x CAC na wystawach organizowanych przez SKJ ( czyli nie na tych gdzie organizatorem jest np. klub rasy) w dwu sezonach wystawowych (jeden sezon to jeden rok kalendarzowy!) od dwu różnych sędziów. 2 x res. CAC = 1 x CAC (pozostałe zasady jak wyzej) co oznacza, że jeden i tylko jeden wniosek CAC można zastąpić dwoma wnioskami res. CAC. Punkt 2. dotyczy uzyskiwania CH.Sł. przez psy ras poddawanych próbom pracy w/g listy FCI. Aby uzyskać dyplom championa trzeba wysłać na podany adres oryginały wniosków CAC, kart ocen oraz xero rodowodu psa oraz zapłacić 200 koron słowackich.