Jump to content
Dogomania

Dag

Members
  • Posts

    862
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dag

  1. A tego się spodziewalaś? [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/chrum_joan_collins.jpg[/img] [size=2]PS. Nie wykluczone, że już ją widzialaś- kiedyś tą fotę wklejalam, ale wcięlo gdzieś. [/size]
  2. Moja też gada dokladnie tak, jak Dingo napisal- jak idziemy na spacer, jak wracam do domu, jak się grzebię z podaniem jej żarcia. Niby ziewa, a bulgocze- i raczej wtedy nie patrzy dokladnie na mnie- ot tak sobie gulga. Zupelnie inaczej warczy, jak sie chwali, że ma zabawkę w pysku. To jest takie prawie autentyczne gardlowe warczenie, tylko dźwięk jest lekko zduszony przez przedmiot, który trzyma w zębach. Podlazi Chruma do ludzia, japa rozdziawiona, fafle podciągnięte, kawalek zdechlej krowy w pysku i warczy. Ludzie, którzy jej nie znają, boją się, że ona na nich warczy- bo to naprawdę groźnie czasem brzmi. Ludzie, którzy ją znają, pytają [b]"co Chruma ma??? Chruma ma???"[/b] (fajnie to brzmi: "Chru[b]ma ma[/b]"), a ona wtedy z radości, że ktoś zauważyl kręci pupskiem, że jej się malo ogon nie urwie, nie wie na której lapie stanąć i warczy, gulgocze i buczy. Jak trzyma w pysku coś czego nie powinna (typu moja skarpetka), albo coś, czego nie potrafię zidentyfikować- mówię "wypluj". Bydle tańczy jeszcze chwilę, myśląc, że może się jednak uda, a potem z nisamowicie smutnym wyrazem pyska wypluwa to coś. Czasem jej oddaję to coś, a czasem zabieram (jeśli to np. moja skarpetka :-? ), ale zawsze staram sie dać coś równie atrakcyjnego w zamian, żeby pies wiedzial, że wypuszczenie zabawki z pyska to nie koniec świata. A wtedy pytam jeszcze raz "co Chruma ma???" i radosne warczenie i tuptanie zaczyna się od nowa. No i ludzie, którzy jej nie znają dalej patrzą na mnie jak na osobę, która uważa, że posiadanie obydwu rąk jest zupelnie zbędne. :evilbat:
  3. Na [url]www.zwierzaki.org[/url] jest w tematach przyklejonych Vademecum pt: [b]"szczenię bez rodowodu, dlaczego nie"[/b] [url]http://www.zwierzaki.org/viewtopic.php?t=16461[/url] Czy ktoś ma chęć i czas żeby przygotowac coś takiego na nasz użytek? Ja chwilowo się odnaleźć generalnie nie mogę :oops: , więc moge jedynie asystować przy projekcie. Prościej by bylo i nam i osobom chcącym kupić psa. 8) [/url]
  4. Wielka uśmiechnięta japa: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/chruma2.jpg[/img]
  5. Dodam tylko, że bydlę zawsze śpi na mnie, nieważne, czy jest obok wolna kanapa, a ja zwijam sie w klębek na fotelu... A teraz seria krzeselkowa: na panci (wersja- nie będę siedziala na podlodze, jak wszyscy siedzą przy stole): [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/fotydag040.jpg[/img] samotnie (wersja- nie dalaś mi żreć, to się obrażam): [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/fotydag057.jpg[/img] świnia siedzi też na mnie w autobusie i w samochodzie. Jak siedzę przy kompie, zwija mi sie za plecami na fotelu (wygodnie to mi nie jest). Jako, że pracuję w knajpie, świnia czesto ze mną przebywa w barze (jak jest spokój, muzyka cicho i malo ludzi). Świnia więc opracowala do perfekcji wskakiwanie na wysokie stolki barowe- oczywiście najlepiej mi na kolanach. Raz nawet spadla z takiego stolka na glowę- ale nic to, otrzepala sę i poszla dalej. Generalnie- świnia lubi być blisko mnie- najbliżej jak się da... najlepiej mi na glowie.
  6. Seria poduszkowa: Na panci: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/DagChrum-spi.jpg[/img] po wykopaniu panci z kanapy: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/fotydag064.jpg[/img] na nietoperza: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/fotydag063.jpg[/img]
  7. Coś na tych fotach śniegowych Lapidlo ma żalosną minę... :evilbat: W jajka zimno, futra malo... :oops:
  8. U Chrumy pod imieniem domowym wyszlo to samo, co u Kasiain- z czym zgadzam się w 80%, a pod imieniem rodowodowym wyszlo to samo, co u Bazylego- z czym nie zgadzam się wcale. Czyli domowe imię w moim przypadku trafniejsze. 8)
  9. Oj... trudne do przebicia... :oops: Nawet nie będę próbowala :wink: Ja mam tylko skromną historyjkę, jak to Fufu, braciszka Chrumy walnal samochód, pies polecial wysoko i daleko (kilka metrów) i gruchnąl o asfalt nieprzytomny. U weta oprzytomnial, poczym wstal i poszedl... Dopiero 3 dni później zacząl utykać, bo sobie przypomnial, że nieźle oberwal i ze boli... :-? Poutykal tak 2 dni i mu przeszlo.
  10. Bo futrzaki ogólnie slużą do nawalanek: Raz haszczak górą: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/PICT30346.jpg[/img] raz haszczak dolem: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/PICT30318.jpg[/img] [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/PICT30326.jpg[/img] a teraz można zjeść mu nosa: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/PICT30331.jpg[/img] W roli futrzaka wystąpil [b]MANU[/b]. W roli świni wystąpila [b]CHRUMA[/b].
  11. no podobno migusiem oprzytomnial... :evilbat: Ja tylko nie wiem, jakim cudem UDALO mu sie zostawić psa w domu, skoro Chruma startuje do drzwi niczym torpeda i przypuszczam, że gdyby ją do kaloryfera przywiązać, to by z tym kaloryferem na spacer pogalopowala. 8)
  12. no dobra- jak narazie historyjka mroząca krew w zylach... Zanim sie ktoś oburzy, Karolek jest genialnym zastępczym opiekunem dla Chrumy, dba o nią, hasa z nią tak, ze z tego co mi doniesiono Chruma w życiu taka umieśniona i szczupla nie byla... A historyjka wyglada tak: Po bardzo pijanym Sylwestrze Karolek wrócil ciezko nietrzexwy do domu i postanowil wyprowadzic świnię na pierwszy noworoczny spacerniak. Okulbaczyl psa w obrożę i symycz i wyszedlbyl na dwór (windą z 10 pietra zjechal) z lekka się zataczając. Lazil, lazil, ze 20 min dookola bloku lazil, ogląda się, nie ma świni :o przetrzeźwial z wrażenia i zacząl szukać przerażony, wolać, latać itd. Latal tak kolejne 20 min, snując w glowie niewesole wizje przyszlości, pt: Dagmara go zabije, wspóllokatorzy go utluką, reszta fanów świni pomoże jego truchlo zakopać. :evil: Świni nie znalazl. :-? Wrócil więc do domu, zmarznięty i przerażony. A w domu (tzn w mieszkaniu), czekala na niego w pelni okulbaczona, gotowa do spaceru, lekko zdziwiona Chruma. :evilbat: Kretyn zapomnial wziąc psa na spacer!!! :o :evil: Oczywiście jak bylam w Polsce się mi do tego nie przyznal, wiedząc, że tak utlukę, dopiero jego prywatny szef go wkopal, ale to tuż przed moim wyjazdem, więc nie mialam czasu dokonać mordu. Ale jeszcze zdążę. :evilbat:
  13. [quote name='lapis'] Dag jak brakowało na dogo tych Twoich barwnych opisów pomysłów Chrumy - więcej!!!!!!!!!!![/quote] więcej to by bylo, gdybym ostatnio swojego psa widziala... a tak to tylko z pamięci piszę. :( poczekaj, aż wrócę i dopadnę swoje psisko... Jak już przestanę wariowac i ją przytulać, to potem poopisuje co teraz sucz wyczynia... :evilbat:
  14. śnieg tak sobie, no chyba, że się sucz zmęczy i chce pić. Ale lód to inna bajka... :lol: lód mniam... patykow gonić nie chce, pileczkę też mozna olac, ale brylki lodu- pychota. Brylki lodu przegrywają tylko z frisbee, ale nawet kielbasa przegrywa z frisbee, więc co ja się mam dziwić... :lol: Lód się goni, dopada i przynosi panci. Czasem w kawalkach. Jak już sucz się nażre za dużo lodu i wredna pancia kończy zabawę, ostatnią brylkę sucz trzyma w zamkniętym pysku i udaje, ze nic tam nie ma :-? . Stoi z takim durnym wyrazem pyska, patrzy się na mnie :o jak na wredote ciężką, co to zabawę psuje.. i ściemnia mi w żywe oczy. :evilbat: Tylko woda jej cieknie z fafli. 8)
  15. to i aj się pochwalę potworami: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/fotydag060male.jpg[/img][/img]
  16. czyli zamiany dogomaniii w tablice reklamową i niekontrolowane awantury z niecenzuralnymi slowami? :o Pogadam z Adminem, może da się zalatwić... :evilbat:
  17. To jeszcze raz od początku... czego [b]dokladnie[/b] nie rozumiesz?
  18. Marta, jeśli tak Ci się tu nie podoba, to po co wrócilaś? nikt Cie nie zmusza do uczestniczenia w forum, które oceniasz na dwóję... :-? Przecież sama twierdzisz, że na innych forach jest inaczej/lepiej... 8) Powtarzam po raz kolejny- i mam nadzieję, ze w końcu dotrze, że jak ktoś chce napisać o [b]planowanym kryciu, przebiegu ciąży, wykluciu maluchów i ich rozwoju[/b]- to niech se pisze- nikt tego nie zabrania. Tylko sprytnie, czyli dokladnie w takiej kolejności jak podalam. jedyne, co będzie dziabane, to nowozalożony temat pt. "urodzily sie nowe szczeniaczki", albo coś w podobie. Bo to jest zawsze odczytywane jako reklama i nie ma wyjątków. Jezeli ta sama informacja pojawi się w istniejącym już topiku, który np. zacząl się od "zaskoczonego krycia", albo ciąży- to jest to nie do wydziabania. Rozumieją? Do Dingo: w życiu przecież z problemami i po dokladną ocenę zawsze udajemy się do specjalisty, a nie na ogólnodostępne forum, gdzie nie ma kryterium wieku, wykszalcenia i doświadczenia. Na dogo- wiadomo, kto jest hodowcą, kto wetem, kto naprawdę "siedzi" w wystawach, a kto po prostu ma psa i tyle. Trzeba się nauczyc filtrować informacje (co przyznaję, czasami jest cięzkie- żeby z 30 stron paplaniny wylowić te dwa posty, które naprawdę coś mówią). Ale jeśli ktoś ma jakieś konkretne pytania, a nie chce otrzymac odpowiedzi od "wszystkich", to niech pisze do konkretnych osób na priva. Przeciez nie można zabronić udzielania "niefachowych" odpowiedzi. To by dopiero byl terror i narzekanie na tych zlych modów... :evilbat:
  19. [quote name='porterin'][b]mam wrażenie, że nie pozwalacie na sensowne rozmowy o hodowlii[/b], za to preferujecie jakąś papkę dla amatorów. Mam pytanie, gdzie w takim razie można sensownie porozmawiać, w czasie gdy reszta dzieci bawi się w piaskownicy?[/quote] [quote name='Dag']Chcesz? zaloże Ci nawet sama temat: "Pogadajmy sensownie o hodowlach". [/quote] [quote name='porterin']Temat "Porozmawiajmy sensownie o hodowlach" mnie nie interesuje i dziwię się, że wlaśnie ty go propponujesz. Ale o hodowlii, proszę bardzo [/quote] no skoro nie pasuje Ci "hodowlach", może być i "hodowli", mnie to ryba 8) . wlasnie nadrabiam zaleglości i nie rozumiem, czemu Tufi zasugerowala, że coś z Twoim pierwszym postem moglo być nie tak w oczach jakiegokolwiek moda na dogomanii. Post jak post, do tego w istniejacym juz topiku, czyli "niedowydziabania". Gdzie wyście powynajdowali info, że takie posty, lub topiki mogą być cenzurowane, kasowane itd? Wytlumaczcie mi jak krowie na pastwisku, bo sie niepokoić zaczynam, ze jakaś paranoja się szerzy :o .
  20. [quote name='porterin']No, ja w zasadzie nie powinnam się już odzywać, bo już po pierwszym poście zostalam przywolana do porządku, ale mam wrażenie, że nie pozwalacie na sensowne rozmowy o hodowlii, za to preferujecie jakąś papkę dla amatorów. Mam pytanie, gdzie w takim razie można sensownie porozmawiać, w czasie gdy reszta dzieci bawi się w piaskownicy? Na ciągnące się tygodniami obrzucanie się blotem jest zezwolenie, a na wymianę informacji nie? To moje spostrzeżenia z wielomiesięcznej "lektury" forum. Bardzo chętnie odpowiedzialabym na pytanie dlaczego sukę x pokrylam psem y. I zaręczam, że nie musialabym przy tym obrażać żadnych reproduktorów., I jak widać poniżej, nauczylam się już, jak się stosuje na forum kryptoreklamę. D[/quote] No blagam Cie... gdzie jest napisane, ze nie wolno gadać sensownie o hodowli? A gadaj sobie! Chcesz? zaloże Ci nawet sama temat: "Pogadajmy sensownie o hodowlach". Przeczytaj jeszcze raz mój post... prosze. Gadac można o wszystkim, jedyne, co zabronione, to zakladanie topików reklamujących miot. Czasem jest to o tyle kontrowersyjne, że np. miot jest już caly zarezerwowany, więc nie bylaby to stricte reklama, ale nie możemy robic wyjatków, bo się inni wściekną. A o reszcie sobie gadać do woli, byleby z tego nie wyszla propaganda na rzecz jednej hodowli i szkalowanie drugiej.
  21. Sama bym sobie o tym chętnie poczytala... serio... może bym się w końcu czegoś dowiedziala i np. zapamiętala jak do jasnej anielki nazywa się ojciec Chrumy, bo od 3 lat mi to nie wychodzi :oops: . [size=6]Tylko [/size] [b]1)[/b] Jak w tym momencie planujecie ustrzec Dogomanię przed przeistoczeniem się w tablicę reklamową? [b]2)[/b] Jak i czy w ogóle zaprowadzić prawo, że wolno pisać tylko o kryciach, cenach i szczeniakach z hodowli rodowodowych a nie pseudo??? [size=2](Ile już o to wojen bylo, że niby X mogla napisać o szczeniakach, bo ma rodowodowe, a Ygrekowi zlośliwie wydziabalismy topik, bo ma pseudorasowe?) [/size] [b]3)[/b] Poza tym- [b]ceny[/b]- to taka drażliwa sprawa... ilu hodowców na swoich stronach www przy info o miocie umieścilo cennik??? Ja takowego nie widzialam. I gwarantuję wam, że większość hodowców by wam nie podziękowala za napisanie na ogólnodostępnym forum, za ile kupiliście od nich szczeniaka. [b]4)[/b] Info o miotach, ilości nowonarodzonych i ich rozwoju można przecież tak sprytnie przemycić... jakoś niektórym sie udaje... wystarczy tylko pomyśleć 8) [b]5)[/b] A co do rozmów o reprodutorach (Tufi), dlaczego wybrano tego a nie innego, jakoś przeciwskazań nie widzę, tylko, że jeszcze jakoś nikt z hodowców się do tego nie kwapil... Ciekawe czemu? Już widzę, jak ktoś publicznie tlumaczy dlaczego wybral psa X, a nie psa Y, bo X daje lepsze cośtam :lol: . [b]6)[/b] O tym, dlaczego skojarzono takich rodziców i czego sie po danym skojarzeniu oczekuje- też nikt nie zabrania. Z tego, co pamietam byl taki temat w odcinkach- od krycia, poprzez niecierpliwe czekanie na wyniki, omawianie fasolek widocznych na USG, przygotowania do porodu i szczęśliwe wyklucie potworków. i co? Przeszlo i milo się czytalo z niecierpliwością oczekując na dalsze wieści. [b]7)[/b] I jak niby promować najlepsze suki hodowlane? Ranking zrobić? Na jakiej podstawie? A przy okazji- o tym wszystkim i tak się rozmawia, np przy "recenzjach" z wystaw itd. [b]Na koniec[/b]- dogomanię czyta duuuużo ludzi. Tylko jakoś statystycznie malo wśród nich hodowców. I chyba ich do tego nie zmusimy :wink: . Dla tych, co są (i suuuper, że są) na dogomanii- bylaby to reklama, a nieobecni co? Glosu nie mają? tu jest trochę więcej aspektów do przemyślenia, niż by się wydawalo i gwarantuję wam, że Admin je wszystkie przerobil- i podjąl decyzję. Moim zdaniem nad wyraz sluszną. BTW, uprzejmie zawiamiam, ze topik wyląduje na "administracji" za czas jakiś. Dag-mod. :evilbat:
  22. a jeszcze będzie ze trzy miesiące... tylko cicho-sza, bo mamy nie poinformowalam i dopiero by chryja byla... :evilbat: Znajomi, którzy opiekują się Chrumką już dawno zapowiedzieli, że mi jej nie oddadzą, więc walka o uznanie ojcostwa się zapowiada :lol:
  23. A, no to piknie... latwiej sie troche zrobilo... prawie tak jak powinno... że też cholera wyjechalam w zlym terminie... :evil: Ale nic to, psa na londyńskim betonowisku nie umęczlam w poszukiwaniu trawnika, a wracam calkiem niedlugo... Ale dobrze wiedzieć, jakby mi w przyszlości jeszcze na Londyn odbilo :lol: [/list]
  24. no przeca wlaśnie z elwetu mnie w październiku wyslali na farme strusi do wilanowa, cobym tam chrume zachipowala, a drugą opcję podali gdzieś w poznaniu... a i w tym samym czasie jak sprawdzalam angielskie rządowe strony to podawali, ze nie uznają żadnych innych laboratoriów niż swoje, nawet tych w niemcach i czechach o naszych nie wspominając... trochę jakieś inne info mamy... :evilbat:
  25. kuna... mam neta... w końcu mam neta w domku... Hurrraaa... PS. Chcę do Chrumy!!!!! :(
×
×
  • Create New...