Jump to content
Dogomania

Dag

Members
  • Posts

    862
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dag

  1. Sprecyzuj co znaczy, że nie masz takich możliwości. Ja po Chrumę jechałam z Warszawy do Legnicy 7h pociągiem pospiesznym, bo mnie nie stać było na jakiś szybszy (psa odbierałam o 4 rano :evilbat: ). I wracałam ze szczeniakiem na rękach jeszcze dłużej, bo z przesiadką we Wrocławiu. I od tamtej pory jestem najszczęśliwsza na świecie, bo mam cudownego staffika!!!
  2. Staffka... po pierwsze - GRATULACJE :D :D :D . Po drugie, od zawsze chciałam się Ciebie o to zapytać...- kto wymyśla te imiona? :o :o :o :D
  3. Serio??? :lol: Jakoś byłam pewna, że to od nóżek... :oops: Się poprawię... :D Od pana veta z vetserwisu ( www.vetserwis.pl ) dostałam taką odpowiedź: NUżyca: Wdzięcznam panu vetowi bardzo :D . Ja nie mam bladego pojęcia, ale vet pogrzebie psu w uchu urządzonkiem ze światełkiem i będzie wiedział 8) . To Ty trzymaj kciuki za mnie, a ja za Ciebie. Chrum właśnie kończy cieczkę, potem zapewne dostanie urojonej, a potem pod nóż :evilbat: .
  4. Otosol blah... moje zwierzaki- zarówno pies jak i kot reagują na wlanie otosolu do ucha tak, jakby ktoś je kwasem potraktował. Szczególnie kocica mnie wtedy ciężko nienawidzi. Po Otiseptolu (ma taką fajną śmietankową konsystencję, mniej śmierdzi i jest delikatniejszy)- zwierzaki nienawidzą mnie trochę mniej. I jeszcze tylko tak dla jasności- otosol i otiseptol nie leczą, tylko czyszczą. Leczy Surolan i oridermyl. Ooooo... wy też to macie? Chrum miała najpierw dziurę w sierści na łbie. Zrobiłyśmy z wetką zeskrobinkę, ale nic nie wyszło. Leczyłyśmy więc na kilka różnych sposobów. Po kilku miesiącach dziura we łbie była już większa od 2złotówki, a potem zaczęły się pojawiać dziury na łapkach, boczkach, mordzie. Ktoś mi powiedział, że to może być nóżyca. Wetka zdziwiona, bo nigdy nie widziała tak objawiającej sie nóżycy, zrobiła jszcze raz zeskrobinke. I znowu nic. Skonsultowała się z innymi wetami i oni też zdziwieni. Jako, że wyczerpały się wszystkie inne możliwości- typu grzyb, świerzb, gronkowiec itd, zaczęłyśmy leczyć zwierza na nóżycę. I się skubane dziury zaczęły zarastać!!!! Po roku łeb znowu zaczął łysieć- natychmiast kuracja anty- nóżycowa i znowu zarosło. Do tej pory Chrum ma malutkie przełysienie na łbie i troszkę zgrubiałą skórkę, ale chyba tylko ja to widzę. I do tej pory nie jesteśmy z wetką przekonane, czy to aby na 100% nóżyca, ale skoro tradycyjne leczenie antynóżycowe działa, a inne nie... Także sprawdźcie wasze zwierzaki na nóżycę. BTW- na wystawie w Warszawie widziałam, że psiak Franco też ma taki łysy czerep. I wyglądało to dokładnie jak u Chrumy. Franco- nadaj, co Ci wet powiedział. Tufi- Chrum kiedyś też miała trądzik młodzieńczy i wetka powiedziała, że to może też być zwiazane z obniżeniem odporności organizmu (to też było w okresie, jak gotowałam psu sama :oops: ). Po prostu jak pies ma słabszą odporność i wkłada mordę w jakieś śmieci, ziemię, trawe itd. to robi się zakażenie mieszków włosowych. Czyli może być i trądzik zwykły, młodzieńczy i obniżenie odporności, a wygląda tak samo. :-?
  5. wszystko kupowałam u weta i nawet nie wiem, czy to jest w "ludzkich" aptekach.
  6. Generalnie pierwszy objaw to pies trzymający tylną łapę (po samo udo) w uchu. Do tego brązowa maź w uchu. leczyłam surolanem i czyściłam otiseptolem (nie polecam otosolu do czyszczenia uchów, bo szczypie). Jak mi się surolan skończył, a poprawy nie było widać- oridermyl. To wszystko i tak guzik dawało i uchi zaczeły się leczyć jak pies dostał bombę witaminowa w doopsko i wróciłam do Eukanuby (jak już kilka razy pisałam- to było w okresie moich nieudanych eksperymentów pt. "ugotuję pieskowi sama"). Czyli u Chrumy- trwało to prawie 2 miesiące, ale pewnie, gdyby pies był właściwie odżywiany- trwałoby to krócej. Minęło strasznie dużo czasu (niecałe 2 lata) a Chrum i tak reaguje nerwowo na białą buteleczkę i waciki (nawet, jeżeli to pancia zmywa sobie makijaż). Teraz szykuje się nam nowa zabawa, bo mimo działań zapobiegawczych (przemywanie łap i smarowanie ich linomagiem)- po pobycie nad morzem Chruma ma zaczerwienione i opuchniete łapki i cały czas je liże. Chyba już czas, żeby udać się do weta po pimafukort. :-?
  7. Dag

    V Zlot bullterierow

    no dobra... przylezę... i świnię przyciągnę... mi też bardziej pasuje 11, bo 18tego to ja wolę regaty na Mazurach... :evilbat:
  8. Blaira zwróciła mi uwagę- i ma rację dziewczyna :D , że przydałby nam się taki adopcyjny topik przyklejony. Ja mam tylko od siebie jedną małą prośbę- żeby wszystkie ogłoszenia o psiakach do adopcji jakie wkleicie były przez was sprawdzone, a nie po prostu wklejone z jakiejś strony w sieci. Czasem takie odłoszenia są niaktualne, czasem są głupim żartem, czasem wcale nie chodzi o adopcję, tylko o sprzedaż i wychodzą różne szopki. Niech osoba, która wklei dane ogłoszenie, czy informację będzie za nie odpowiedzialna i niech będzie w stanie odpowiedzieć na podstawowe pytania, w stylu wiek, płeć, charakter zwierzaka, miejsce pobytu, namiary itd. Acha- i jeszcze, jak wklejacie jakieś ogłoszenie, które najpierw pojawiło się na "Psach w Potrzebie", to wklejajcie tylko linka- żeby dyskusja prowadzona była w jednym miejscu. tak będzie czytelniej, a przez to lepiej dla zwierzaka. Dag-mod :evilbat:
  9. ja właśnie dlatego karmiłam Chrumę eukanubą dla szczeniaków ras dużych i olbrzymich. Przeanalizowalismy skład karmy z wetkę i kilkoma innymi osobami i skład karmy dla ras średnich od tych olbrzymich ogólnie różni się niewiele, ale za to pod względem stawów i ścięgien- ta karma dla olbrzymów jest dużo lepsza. Jak patrzłam się, co wyrabia Chrumisko- to aż mnie łapy bolały. Do tego jak ją wzięłam, to miała tendencję do zapadajacego sie kręgosłupika. Tak ją faszerowałam karmą dla olbrzymów i witaminami na stawy i ogólnie cały stelaż, że kregosłupik ma idealnie prosty, łapki- mimo szaleństw całe i zdrowe. Także- XXL- zmień może weta, jeżeli ten, do którego chodzisz ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że to przeciążenie łapek z powodu masy, a nie wykombinował nic, żeby temu zapobiegać. Staffik jest ciężkim pieskiem i ma słaby stelaż- dlatego trzeba poświęcić mu strasznie dużo uwagi- bo jak nie, to może się popsuć i wtedy już będzie za późno. BTW. Cześć MCh!!!! :D
  10. Dag

    Dzini

    Zakładam, że pies nie ma tatuażu, bo wtedy nie byłoby pytania o rasę. A skoro tatuażu & papierka nia ma, to jest przez polskie prawo traktowany jak kundel, nieważne, jakby nie był podobny do danej rasy. A co za tym idzie z rejestracji nici- bo nikt nie będzie w stanie udowodnić, co to za rasa. Tak to jest fajnie ułożone, że nawet pitów rejestrować nie trzeba, gdyż nie jest to rasa uznana prze ZK, więc jak bardzo pit pitem by nie był, rejestrować go nie trzeba, bo nikt nie udowodni, że to pit, a nie skundlony amstaff, albo co... a kundli rejestrować nie trza, bo na żadnej liście nie są... i tak w koło macieju... :oops: PS- fajna ta Twoja psia morda... :D
  11. Chruma oprócz uszkodzeń mechanicznych, których było kilkanaście, bo ta cholera bólu nie czuje i nie uważa (zderzenie z płotem w pełnym galopie, wyskok i upadek grzbietem na krawężnik, zanurkowanie na głowę z wysokiego krzesła- bo się zagapiła i zapomniała łapy wyciągnąć przed łeb :lol: , rozcięcie łapy, zdarte opuszki do krwi i inne takie :evilbat: ) jest generalnie zdrowym pieskiem, pod warunkiem, że się nie popełnia błędów. A ja popełniłam kilka- nie osuszałam uszu po kąpieli w morzu- i świerzb. Nie posmarowałam niczym łap podrażnionych po bieganiu po piasku- i z podraznienia zrobiło się coś na kształt grzyba. Nie karmiłam odpowiednio- i kłopoty skórne, uszne, łapne- alergiczno- i świerzbopodobne się przyplątały. Do tego nóżeniec. Prócz tego jest uczulona na nabiał w dużej ilości, więc metodą prób i błędów nauczyłam się, że dawanie psu góry białego serka, czy michy jogurtu jest niewskazane, bo może odgryźć sobie tylne nóżki w pachwinach :-? . Chruma po kilku wypadkach nauczyła się, że z płotem nie wygra :evilbat: , chociaż dalej robi głupoty i wykazuje brak instynktu samozachowawczego, gdy jest rozbawiona :evilbat: . Ja nauczyłam się jak ją karmić, jak pielęgnować uszy i łapy 8) . I już jest git. :lol: psy Acroby- Ambra i Armi prócz uszkodzeń mechanicznych, oraz drugi brat Chrumy- Fufu- też prócz uszkodzen mechanicznych nie chorują. Czyli generalnie jak się wie, jak ze staffikiem postępować, to jest to bardzo zdrowy piesek.
  12. caaaaaałe mnóstwooo luźnej skóry... :lol: To zależy jak się szczeniek ustawi, ale czasem Chrumcia wyglądała jak szarpek, miała prześliczną fałdkę skórną nad ogonem i można ją było ciągnąć... i ciągnąć... Brzucho też pomarszczone... i fałdka na karku... i mięsista morda... :lol: Jeju... jaka ona kiedyś śliczna była... :oops:
  13. Dobra- ustalmy szczegóły... RASOWA to ona nigdy nie będzie, bo tylko psy z rodowodami są rasowe. Reszta, to psy o nieudokumentowanym pochodzeniu, czyli kundelki. Nie ma czegoś takiego jak "SZTAF", albo "SZTAFICZKA" Jest Staffordshire bull terrier, czyli staffik i jest American staffordshire terrier, czyli amstaff, albo AST. Zobacz na forum tematy o różnicach pomiędzy tymi dwoma rasami (weeeele ich było), a potem napisz, do której z nich mama i tata Twojej suni są podobni. A najfajniej by było, gdybyś wkleił na forum fotę taty suni- skoro jest to pies Twojej znajomej. Wtedy poprorokujemy, co Ci z szczeniaczka wyrośnie. :D
  14. No dobra- to ja wracam do pytania, które nurtuje chyba nie tylko mnie... kto jest szczęśliwym tatusiem??? I wytłumacz tak przy okazji, czemu te wilczki są odstawiane od mamy w TAK młodym wieku? :o
  15. :motz: :wink: Wiecie, co ? Tak usiłuję sobie przypomnieć, dlaczego ma się tu nie gadać...? 8) :o :lol: No to jak już wszystkie 3 wytrzeźwiałyśmy, to może byś foty z naszego picia wstawiła??? :D Tylko uprzedzam- jak wstawisz te brzydkie, to ukatrupię, a Chrum do reszty wyskubie futro z Twojego haszczaka! :evilbat:
  16. Ech Carry, Carry... przeniosłam... a notkę muszę kasować? Bo fajna :evilbat: Mgd_a- niestety- nie odczytałam wcześniej Twojej wiadomości- a może nawet to i lepiej, bo Chrum złośliwie na dzień przed wyjazdem dostała cieczki, więc walka by się nie udała. Ale Kraków jest śliiiczny!!! :lol: Łaziłam z Chrumą przez 2 dni po rynku- i byłam mile zaskoczona, gdyż każdego dnia ze 3 osoby rozpoznawały, że to stafik, a nie amstaff, pitt, czy inny ratlerek... Nawet jedne ludki podeszły i zapytały, czy to staffik ze Staff-ki. :lol: Staff-ka, jesteś tam??? Chyba ludki myślą, ze staffik w Kraku musi być od Staff-ki. I wyglądali na bardzo rozczarowanych, jak im powiedziałam, że nie... :oops: A niedługo założę sobie własny topik, gdzie zobaczycie, jak Chrum morduje haszczaka naszej Manu :evilbat: .
  17. jaka ładna stronka... i mądra... Generalnie wychodzi na to, że bullik jest łagodniejszy od staffika, ale głupszy i wolniej się uczy. Za to bullik jest lepszy do dzieci... i tańszy... Staffik ma prawie taki sam opis jak pitbull. Tiaa... :evilbat: Tylko że staffik jest rasą bardzo popularną i często występuje w Polsce... O ASTach w ogóle zapomnieli. :oops: Pity, staffiki i bulliki potrzebują 35min spaceru dziennie... raz dziennie? Bo jak się to rozłoży na raty- to co? 3 spacerki po niecałe 12 minut? :o Jeszcze gorzej ma buldożek francuski- on wymaga tylko 25 min spacerku dziennie... :-?
  18. Jak wy taką brygadę zbieracie, to ja wezmę Ambrę- mamunię Chrumci jako wsparcie :evilbat: . Widziałam, jak deptała po Chrumie... niezła jest!!!
  19. nie tam, na gwarancję nie licz, bo ta obejmuje tylko wady wrodzone... a Ty sam popsułeś staffika, wychowując go na grzecznego miśka :evilbat: . Ja znam jeden sposób na naprawę: kup sobie drugiego staffiora, zostawiaj paszczaki same w domu na conajmniej 5 godzin, a wtedy nowiutki, nieskażony staffik szybko nauczy Nerusia demolowania chaty, pokaże, jak to fajnie włamywać sie do szafek, obgryzać kanapę itd.
  20. Nie wiem jak Atka, ale Nerusia to Chruma w kategorii wagowej bije na łeb... duzia dziewczynka... :evilbat: Czy są jakieś gamedogi chetne do wypróowania w Krakowie- tak od poniedziałku do środy? Bo się wybieramy z Chrumcią na podbój Kraka.
  21. spokojnie kofanie, historyjki zdjęciowe mile widziane, pod warunkiem, że małe foty som, czyli dobra z Ciebie dziewczynka. A foty suuuper!!! Staffiory górą!!! pewnie Nero ma czarne podniebienie, a Atek nie!! Dobre!!! :lol: Łooo... to Chruma jest idealnym gamedogiem! :evilbat:
  22. tzn. że remont też planujecie? :evilbat: dlatego właśnie zawsze lubię gadać z Acrobą... co by Chruma nie zmalowała, jej staffiki zawsze ją przebijają podwójnie, bo co 2 staffiki, to nie jeden :evilbat: Franco- masz staffika- trochę mniejszego niż większość w naszym radosnym kraju, trochę grzeczniejszego i potulniejszego. Ale to definitywnie staffik. BTW. Staffikowatość najlepiej wychodzi, gdy pies od szczeniaka zostaje dugo sam w domu- jeżeli Nero nie zostawał sam w domu, nie miał możliwości rozwinięcia skrzydełek (takich nietoperzych skrzydełek). Podsumowując- to Twoja wina... popsułeś staffika :evilbat:
  23. to może ja wam ją podrzucę na weekend??? :evilbat: (najlepiej na tydzień przed planowanym remontem generalnym waszego mieszkania) :wink:
  24. Coś mi się ćmi, że sklep Karusek miał takie urządzonko, co to amortyzuje ciagnięcie przez psa. Urządzonko wygląda jak wielka sprężyna i jest jakoś specjalnie wyprofilowane. Poszukaj w sieci, bo jak tego nie ma w Karusku, to pewnie jest gdzie indziej.
  25. Franco... nawet tak nie żartuj, bo Cię kopnę osobiście. słoneczko Ci przygrzało? Bo ja już nic nie rozumiem. :o
×
×
  • Create New...