Jump to content
Dogomania

Dag

Members
  • Posts

    862
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dag

  1. U Chrumy wszystko zalezy od frisbee... :evilbat: Tzn jak pancia zeswiruje i w deszcz jej sie chce frisbee rzucac, to sucz biega jak glupia nie zwazajac na blocko i kaluze. Jak pancia czuje sie dobrze, czyli zostawia frisbee w domu, to sucz tupta za pancia na paluszkach starannie omijajac kaluze i podnoszac lapki baaaardzo wysoko na trawie, a potem szybciutko do domku i spac. Co do powrotu do domu ubloconego psa, to Chrum jest pod tym wzgledem wyjatkowo dobrze wychowana (czego nie moge powiedziec o kilku innych aspektach psiej etykiety :roll: ) Mianowicie po wejsciu do domu sucz siada w przedpokoju i czeka, az pancia wezmie sciere. Najpierw czyszczony jest grzbiet i boczki, a potem komenda "zdechl pies" i czyscimy podwozie. 8) Mamo... jak ja tesknie za ta swinia!!! :cry:
  2. Dag

    Tuffi Boy Buteo

    Topik zamykam (przynajmniej chwilowo) na prośbę autorki. I trzymam kciuki. Dag-mod.
  3. niet, jeszcze nie... bilet mam na 7mego lipca, na 11tego jest umówiony kumpel z kamerą... A ze świniakiem poczekaj, aż poznam przystojnego, bogatego pana lat 98, poczym go zmuszę do przepisania na mnie majatku, następnie ukatrupię, a potem zamieszkam w domku z ogródkiem... :evilbat: Taki przynajmniej mam plan... 8) ale mnie kusi, by sobie za 400 funtów sprawić prawdziwego, laciatego rodowitego angielskiego staffika typu suka... oj...
  4. Ja chowalam wszystko na czym mi zależalo do drugiego, zamykanego pokoju, a to, czego schować nie moglam (typu kanapa i listwy przypodlogowe), smarowalam tabasco. Na chwile pomagalo, ale jak wywietrzalo, kanapa znowu byla szamana. :oops: Fotel, w którym dziury kopala nauczylam się odwracać do góry nogami, a szafki zastawialam polożonymi na boku krzeslami. _Czyli pelne bunkrowanie chaty przed wyjściem. Kaganiec- to lepiej jakiś porządny i dopasowany spraw, bo one potrafią zwijać mordę w tutkę i kaganca się pozbywać, a potem go zżerać. :evilbat: (to samo z majtkami na cieczkę i kolnierzem ochronnym). Dla pocieszenia dodam, że po [b]3 latach[/b] jej się demolki znudzily. :evilbat:
  5. :o Staff-ka... czym tyś je tak upasla kofana Ty moja???
  6. Weterynarz to tam może i jest, ale ślepy i gluchy chyba. :evil: Bylam tam dwa razy i za każdym razem widzialam szczeniaki leżące na "golej klatce", bez choćby kocyka, wiele z nich wygladalo na dużo za mlode, żeby je zabierać od mamy i sprzedawać. Nie twierdzę, że wszystkie- kilku sprzedających zadbalo o kocyki, poidelka itd, doglądali maluchów jak trzeba, pilanowali, żeby dzieciaki nie zamęczaly zwierzaczków, ale nie wszyscy. A przed samą "legalną" gieldą- kilkanaście samochodów w pieskami z bagażnika i panowie z pieskami za pazuchą. Tych weterynarz na pewno nie oglądal. Ogólnie smutny widok i więcej się tam nie wybieram.
  7. Ja bardzo przepraszam, ale co to do jasnej anielki jest??? :o
  8. podzielilam, wydzielilam z "galerii" i powinno być dobrze. Jak ktoś ma jakieś sugestie, to poproszę na priv. Dag-mod :evilbat:
  9. Teraz nie mam czasu, ale potem wydzielę z tego topiku rozmowy o psach z bagażnika. Bo coś do galerii średnio pasują :evilbat:
  10. A byście się zdziwili... świnie sa wyuczalne jak psy- tylko zamiast obroży szelki, a potem już można na spacerek! Do kuwety też można przyuczyć, tylko większej niż kocia (mini swinka jest nieco większa od staffika- coś kolo 20 kilo do 35). I żwirek trzeba specjalny, coby swinia go nie żarla, albo się w nim nie tarzala. zamknąć świni na 48m2 nie mogę, a problem z trzymaniem świni na 15tym piętrze w centrum Wwy jest jeden- a mianowicie inne psy. Tak jak psy tolerują obecność innych psów na podwórku, tak świnię mogą chcieć na bekon przerobić, a prosiak ma ograniczone możliwości odgryzania się. Mamo!!!! Ja chcę prosiaka!
  11. Jakie śliczne świnie!!! Dzięki! Ja chce, ja chcę... tylko najpierw domek z wybiegiem by się przydal... :oops:
  12. Suuuper foty!!! Aż nie mam serca Ci ich w linki zamieniać, bo za duże :evilbat:
  13. [quote name='bydysz'] nie jestem jakimś psychopatą, co kupił sobie amstaffa, żeby chwalić się przed innymi, ale na miłość boską, nie wybrałem tej rasy tylko i wyłącznie dla pięknego wyglądu (bo tylko tym coś potrafi zdziałać). cieszę się, że zawsze wita wszystkich radośnie, ale czasem też powinna pokazać ząbki. .[/quote] Poczekaj, to czego Ty byś chcial??? Żeby walczyla o patyka? do jakiego momentu? Krwi pierwszej? Żeby ujadala i pokazywala zęby wszyskiemu, co się na nią krzywo spojrzy? Poczytaj forum- już kilka razy pisaliśmy o naszych psach sierotach- ktore nawet zaatakowane się nie bronią. Po pierwsze większość z nich zaczela się bronic kolo 3go roku życia, gdy pies jest tak naprawdę dorosly. Po drugie broniący się i szukający guza pies jest dużo większym problemem, niż pies, ktorego trzeba bronić. To takie ogólne wnioski. Poczekaj, daj suce jeszcze rok z hakiem i jak dalej będziesz ją zachęcal do pokazywania ząbków, to się doczekasz. Tylko czy później będzie Ci sie to podobalo, to ja nie wiem. :-? [b]Najbardziej w Twojej wypowiedzi niepokoi mnie to:[/b] [quote name='Bydysz']byle obcy może jej zabrać miskę, gdy ona je, a ona tylko będzie patrzeć na niego tymi swoimi smutnymi oczami. [/quote] Naprawdę chcialbyś, żeby warczala na ludzi, którzy chca jej zabrać żarcie? Albo próbowala kogoś za to ugryźć? Zlą rasę wybraleś!!! :evil: Amstaffy, pity i inne psy walczące byly od zawsze hodowane jako psy bardzo agresywne do innych psów, za to niezmiernie lagodne i oddane ludziom. Milosć do ludzi to ich cecha wrodzona!!! Teraz w hodowlach wycisza sie ceche agresywności do psów, jeszcze bardziej wzmacniając cechę milości do ludzi. [b]Wszystkich ludzi[/b], nie tylko domowników. Dlatego też bullowate nie są psami obronnymi np. [color=red]To nie ich cecha charakteru.[/color] Poczytaj historię rasy, wtedy moze Twoje oczekiwania co do Twojego psa się trochę zmienią.
  14. Huares, a czy ja moge Ci Twój topik dokleić do "pies niszczyciel"??? W kupie by wszystko bylo, na pożytek innych nieszczęsników decydujących się na dobrowolny zakup potwora :evilbat: Jeszcze kilka takich topików bylo :oops: , kuna, muszę tu porządek zrobić kiedyś... :-?
  15. no to napisz co zezarl, tylko dokladnie i ze szczególami :evilbat: Proszę!!! 8)
  16. Huares- specjalnie dal Ciebie wygrzebalam mój ukochany topik pt. pies niszczyciel. [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=5725]tutaj[/url] Jak już wrócisz do domu i oszacujesz straty- napisz, co bestia zeżarla. Zobaczysz, jak napiszesz, lżej Ci będzie :evilbat:
  17. topik wygrzebalam specjalnie dla Huares :evilbat:
  18. [b]TUFIIIII!!![/b] nie widzę tej foty "specjalnie dla Dag!!!" z 10tego kwietnia! [b]CZĄSTECZKA![/b] [b]Ambrę[/b] znamy- Acroba z forum ma stafficę o takim imieniu i taks ię sklada, że ta staffica jest mamą mojej Chrumy! :D
  19. blagam Cię, zmniejsz ta fota w podpisie do regulaminowych rozmiarów... Albo najlepiej przeczytaj caly regulamin... :cry:
  20. [quote name='porterin'] To moja Gucia - suka, której zdjęcie, na którym nie ma zamkniętych oczu, ma uszy i nie ma kamienia w pysku, można zrobić średnio raz w roku.[/quote] Oj, bo Ty nie umiesz... :wink: To się robi tak: sadzasz sucz, a dopiero potem pokazujesz jej kamień. No i jak sucz gapi się na kamień jak sroka w gnat, to robisz jej fotę- i masz 3 w jednym: 1. Sucz ma bardzo otwarte oki 2. Sucz nie ma kamienia w pysku (jeszcze) 3. Sucz uszy ma :evilbat: BTW, genialna fota. :lol: Jak sobie tylko podlączę staly net (na modemie od 2 dni ciągne i szlag mnie trafia), wkleję następne foty Chrumki.
  21. To ja sobie pozwole zoffowac w inna stronę... 8) Wy tu gadu gadu, a ja mam ten sam problem co Porterin- czyli brak malego Ł... czy ktos wie jak to naprawić? :o Wszystkie inne polskie znaki mam, próbowalam już też ustawić w "symbolach" i doopa. :oops: Dalej nie mam malego Ł. PS. Lapis- kiedy Ci chlop z morza wraca? Bo kosmate myśli Cię widzę ostro prześladują.. :evilbat: :wink: Choś babo na off topic na PPPPonia- tam kosmatych cale stado i dobrze się bawimy. 8)
  22. Trochę kurna zbaczmy z tematu... :roll: Czujnym trzeba być caly czas, bo samo kupienie psa z hodowli z przydomkiem nie gwarantuje, że wszystko bedzie ok. Niestety. Ale z waszych dyskusji dla kogoś niobeznanego w temacie może wynikać, że hodowle rodowodowe i "chodowle" bezpapierowe, to taki sam szajs, więc po co przeplacać. A tak nie jest. Proszę, skupcie się, nie podgryzajcie i używajcie jasnych dla WSZYSTKICH sformulowań, bo zaraz znowu się zacznie. BTW- Alojzyna- co rodzisz??? :D
  23. [quote name='Nike']Rodzice mojego bullterriera mają rodowody, metryki i są psami wystawowymi, ale [b]to nie moje psy[/b]. Należą do moich bliskich znajomych, każdy do kogoś innego.[/quote] A nam wlaśnie chodzi o zaprzestanie rozmnażania rodowodowych psów bez papierów... Bo rodzice są rodowodowi, a szczeniaczki są kundelkami. A potem ktoś rozmnoży te szczeniaczki- kundelki i będzie wiecej kundelków, a potem ktoś rozmnoży dzieci tych ostatnich... Ile mamy takich psiaków, których niedola zaczęla się od tego, że ktoś kiedyś rozmnożyl na lewo dwa rodowodowe psiaki? No zobacz: [img]http://www.korabiewice.empatia.pl/adopcje_zdj/172/13.jpg[/img] jej pradziadkowie też pewnie byli rodowodowymi bullkami. Już mamy schroniska pelne "prawie" bullików, amstaffów i nawt staffików. Jakoś rodowodowe do schronisk nie trafiają, a jeżeli już, to szybko są stamtąd zabierane. Upieranie się na rozmnażanie tylko psow z uprawnieniami hodowlanymi ma na celu ograniczenie wlasnie takich psich nieszczęść. [quote name='Nike']Chciałam mieć [b]rasowego[/b], zdrowego, pięknego i niedrogiego bullka i mam go. Takich miłośników, których nie stać na wydanie 3000 zł jest więcej (poruszyłam ten problem, czytając początek tego tematu). [/quote] Nie masz psa rasowego. Cechy potrzebne do zaakceptowania rodziców Twojego szczeniaka do rozrodu nie zostaly potwierdzone wystawami. I jeszcze raz powtarzam- nie twierdzę, że Twój pies jest mniej bullterrierowaty niż psy rodowodowe. Moze jest nawet i ladniejszy i lepszy. Ale nie o to chodzi. chodzi o kontrolę nad rozmnażaniem, ktora ma zapobiegac takim tragediom jak na fotce wyżej. A z 3000 nie przesadzaj, bo są rodowodowe bullki i za 1500, a da się znaleźć i za mniej. [b]A wlaśnie, jeżli można spytać- ile kosztowal Twój bullek bez papierów?[/b] pytam z czystej ciekawości i do badan porównawczych. [quote name='Nike'] Nikt nie miał zamiaru wystawiać ich gdziekolwiek. Czy to jakiś obowiązek?![/quote] Jeszcze raz: Nie jest obowiązkiem wystawianie psa. [color=blue]Obowiązkiem jest wystawianie psa, którego chce sie rozmnażać[/color]- tylko i wylącznie. Moja Chruma jest rodowodowa, a na żadnej wystawie nie byla i nie będzie- tylko, że ja nie mam zamiaru jej rozmnazać. [quote name='Nike']Nikt nie został oszukany, jak mogę się tu gdzieniegdzie doczytać. Wszyscy nowi właściciele zyskali wymarzonego przyjaciela - bullterriera, bez zamiaru zarabiania na nim.[/quote] [b]A zagwarantujesz, że żaden z nowych nabywców bezpapierowych szczeniaczków z tego samego miotu co Twój- ich nie rozmnoży?[/b] Ni stworzy więcej bezpapierowych bullików, które być może trafią do jeszcze mniej odpowiedzialnych wlaścicieli, którzy dopuszczą do kolejnego nieszczęscia typu to: [img]http://img48.exs.cx/img48/8981/bullka_02.jpg[/img] Ty sie patrzysz na swojego psa i cieszysz się, ze masz szczeniaczka, który wygląda jak bullek i jest przekochany. My patrzymy na problem [b]dlugofalowo[/b]- że za jakieś 4 lata do schroniska trafi kolejny psiak typu "prawie bullterrier", w którym być może będzie też plynela krew któregoś z psów z miotu, z którego masz szczeniaczka, bo nad rozmnażaniem psów bez papierów nie ma żadnej kontroli. [quote name='Nike']Czy to tak trudno zrozumieć?![/quote] No wlaśnie. PS. Fotki "prawie bullków" w schroniskach wzięlam z naszego dogomaniowego topiku [b]"Bullowate do adopcji"[/b]. Te psy nadal czekaja na dom. :cry:
  24. Po co dorabiać więc ideologię? [quote name='Nike']Żaden bullek z miotu, z którego pochodzi nasz, nie ma rodowodu, choć rodzice rodowód mają.[/quote] Czyli jakby piękni i rodowodowi rodzice nie byli, psy z tego miotu wg. prawa są kundelkami. [quote name='Nike']Nikt z nowych właścicieli nie chciał wystawiać psa, aby oszczędzić im zmęczenia i stressu, [/quote] Czyli mieliście nowych wlaścicieli przed kryciem? Bo tylko przed kryciem można wyrobić rodzicom papiery hodowlane na wystawach. [quote name='Nike']a podobno by pies miał "papiery" musi brać udział w wystawach.[/quote] No nie podobno, tylko nawet na pewno. Tylko, że to rodzice szczeniaka muszą przejść się na parę wystaw, zeby wyrobić papiery hodowlane- czyli uprawniające do rozrodu. Szczeniak po takiej parze psów z uprawnieniami hodowlanymi[b] rodzi się[/b] z metryką, a na jej podstawie można wyrobić psu rodowód bez ciągania go na wystawy. Ciągać szczeniaka a potem doroslego psa na wystawy trzeba tylko wtedy, gdy chce się go rozmnażać- czyli zalożyć hodowlę z prawdziwego zdarzenia. [quote name='Nike'] Nie można więc generalizować, ale należy być czujnym przy kupnie bullterriera.[/quote] No wlaśnie, trzeba być czujnym, żeby kupić psa rodowodowego, a nie psa "po rodowodowych rodzicach", bo to dwie różne kwestie. Nie twierdzę, że szczeniaki, które się wam wykluly są gorsze, niż te, które urodzily się z rodowodowego miotu. Może są i ladniejsze i fajniejsze. Tylko wg prawa hodowlanego są kundelkami. Może się mylę, ale z tego, co piszesz wynika, że nie bardzo wiesz, o co chodzi z tymi prawami hodowlanymi i rodowodami i swoją wiedzę, a raczej niewiedzę przekazujesz podobnie nieświadomym nabywcom Twoich szczeniaków. Uważam, że przed podjęciem tak ważnej i odpowiedzialnej decyzji jak rozmnożenie psa, wypadaloby się zapoznać z podstawowymi zasadami, żeby później przynajmniej wiedzieć o czym sie pisze i co opowiada przyszlym nabywcom. I tyle.
  25. OK Nike, po kolei, bo ja już nic nie rozumiem... To wasze bullki? Z waszego miotu? Po waszych psach? I rodzice szczeniaków mają rodowód? A rodzice mają papiery hodowlane? Bo jak nie mają i nie zglosiliście szczeniaków do ZK, to znaczy, że szczeniaki są nierodowodowe, czyli wg prawa są kundelkami. Dobrze rozumiem? PS- Nike, masz za dużą fotkę w podpisie- dozwolona wysokość to 100pixeli, zmniejsz poproszę.
×
×
  • Create New...