-
Posts
862 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dag
-
Spokojnie kofani... spokojnie... znowu sie rozkrecacie... :evilbat:
-
Za jakis tydzien cos powklejam... narazie mam tabake straszna i padam na ryjek. :oops:
-
[quote name='asher'][b]Dag,[/b] alez ja się domyślam, że frisbee szpecjalne! Czy to aby nie jest to o nazwie Dog'o'cośtam? 8)[/quote] Niet. To jest frisbee firmy Trixie, szpecjalne z "grzybkiem", coby na plasko nie upadalo i zeby psu bylo je latwiej podnosic z gleby. Niestety Chruma nie docenia "grzybka" i odgryza go w pierwszej kolenosci. Namierzylam to cudo na Karusku, ale strasznie tam drogie (ze 36pln chyba ostatnio), a w jednym mini sklepiku dla zwierzow znalazlam takie samo za 19pln, w dugim za 26pln. Do zestawu spacerowego zaprowadzilam sobie jeszcze zimowa rekawiczke, bo frisbee wraca do mnie zaplute, ublocone, ufaflone itd, a zadziorki od Chruminych zebow ranily mi lapki. I teraz jest suuuper! I Chrum schudla prawie 4 kg w niecale 2 miesiace :evilbat:
-
[quote name='asher'][quote name='Dag'][quote name='Agga']Wow ale mam mega gryzaka [url]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/000_0073.jpg[/url][/quote] A to BYLO frisbee... kazde tak konczy po mniej-wiecej miesiacu. :evilbat: [/quote]No i gdzie ten osławiony trzytonowy nacisk szczęki??? [b]Daga[/b], czy ty aby na pewno masz bulowatego??? No bo żeby urodzony morderca potrzebował [b]AŻ[/b] miesiąca, żeby uporać się z głupim frisbee??? :roll: Phi, moje poniemieckie to by się w kilka dni z takim kawałkiem plastiku uwinęły 8) :wink:[/quote] Bo to frisbee jest SZPECJALNE!!! Dlugo zajelo nam wyselekcjonowanie tego jednego wlasciwego (a ile kasy ja na te eksperymenty stracilam... oj...). To jedno wytrzymuje miesiac. No i do tego jeszcze pilnuje gadziny, coby nie szamala za bardzo frisbee, kiedy mi je przynosi. Jak nie upilnuje, to po chwili wyglada tak, jak na focie z gornego linka. :evilbat: A jak juz je wszamie, to musze tuptac do sklepu po nastepne i to szybciutko, bo jest tragedia, placz i foch straszliwy. Frisbee jest najwazniejsze. Ostatnio znajomi wciskali Chrumie kielbase do pyska (tak pod fafle, do srodka jamy gebowej), a ona tylko gapila sie na frisbee i kielbachy nie zezarla. A ona jak na staffika przystalo, zawsze jest niedozywiona :lol: . I frisbee jest jedyna rzecza na swiecie, o ktore Chrum jest gotowa wszczac awanture. Inny pies moze jej zabrac z ryja pileczke, patyczek, a nawet swinskie ucho- i nic. Ale niech no sie zblizy do frisbee... bedzie dym. Szkoda, ze nie mam fot znad morza, gdzie Chrum wymyslila sobie, ze zapiaszczone frisbee trzeba umyc w morzu, coby w zebach nie trzeszczalo. Co sie frisbee obkleilo piaskiem, zanosila je do wody i upuszczala, a potem nurkowala calym lbem i wylawiala. A jak upuscila je za gleboko i nie dawala rady wylowic, to byl placz straszliwy i pancia musiala podwijac spodenki i wlazic w Sopockie glonowisko w poszukiwaniu zabawki. :lol: Bo pancia jest dobra i pieska kocha. :evilbat:
-
Ale mu sie kolorek na ryjku zmienil z wiekiem... supper morda!
-
[url]http://www.dogbitelaw.com/[/url]
-
[quote name='Agga'][b]Mlecyk??[/b] [img]http://img228.imageshack.us/img228/6498/chrumwcina3qa.jpg[/img][/quote] Nie... mamusine roze i ta fota byla dowodem w rodzinnej sprawie sadowej, ze to jednak ona mamusi te roze zezarla :evilbat: [quote name='Agga']Wow ale mam mega gryzaka [url]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/000_0073.jpg[/url][/quote] A to BYLO frisbee... kazde tak konczy po mniej-wiecej miesiacu. :evilbat: [size=6]Aggus[/size]- dziekuje Ci strasznie za galerie Chrumy i obiecuje dorwac i pogryzc po kostkach za komentarze :evilbat: Pika- chlij. :drinking:
-
Troche malo bullowaty ten bulgot, ale pikny: [img]http://www.skateboardingbulldog.com/tysestr2.jpg[/img] [img]http://www.skateboardingbulldog.com/tyslife3.jpg[/img] [img]http://www.skateboardingbulldog.com/tyslife5.jpg[/img] i jeszcze jedno (za duze wiec w linku, ale boskie): [url=http://www.skateboardingbulldog.com/tyson%20pics%20web/dsc00270.jpg]TUTAJ[/url] Fotki wziete z[url=http://www.skateboardingbulldog.com/picsandmovies.htm]TEJ[/url] stronki. Genialna. 8)
-
E tam zaraz kosmita... :lol: :lol: :lol: Po prostu Yoda :evilbat: Niech moc bedzie z wami! PS- jak ktos sie umie bawic w podrasowywanie fot, to poprosze na tej pierwszej focie o dorobienie kielkow w miejscu, gdzie sa te "wygniotki" po zebach.
-
Teraz mala sesja turlanej Chrumy. Najfajniejsze jest to, ze ona jak widzi Karola, to sama sie na plecki rozklada :lol: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/turlanachrum1.jpg[/img] [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/turlanachrum2.jpg[/img] [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/turlanachrum3.jpg[/img] [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/turlanachrum4.jpg[/img] [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/turlanynietoperz.jpg[/img] [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/turlanachrum5.jpg[/img] [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/turlanachrum6.jpg[/img] I na koniec zblizenia nietoperka: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/malylebek.jpg[/img] [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/malylebek2.jpg[/img] [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/malylebek3.jpg[/img]
-
Lebek moze rosnac do 3go roku zycia, oczka sie oddalaja, a ten przedzialek na czerepie poglebia... Twoja mala ma jeszcze duzo czasu na wyksztalcenie kwadratowej mordki :lol: Napisz o niej cos wiecej i daj jakies fotki!!!
-
do 2 lat wiezienia... :evil: :evil: :evil: to moze chociaz grzywne by przywalili z kosmosu??? Wiem, ze prawo polskie nie zmieni sie tak, by grozily wieksze kary pozbawienia wolnosci, bo za przestepstwa wobec ludzi tez jakos malo lat daja, ale przeciez latwo jest przeliczyc, ile kasy z budzetu kosztuje przestepstwo tego kolesia- opieka weterynaryjna nad psami, opinie lekarskie, utrzymanie psa w schronisku, a nawet zastrzyki usypiajace. 52 psy, rozmnozone z premedytacja, zakladajac, ze nie wyszystkie trzeba bedzie uspic... Przywalili by mu grzywne, a potem najwyzej zamkneli za dlugi... :evil:
-
Krzysiek.... jak ja Cie nie lubie!!! Zaraziles mnie mini na amen, a teraz jeszcze meczysz... Pralka mi zdechla, komp trup, bateria w zlewie, wieza, jamnik-magnetofon, zalali mi sufit, szuflada sie urwala, kanape Chruma zezarla juz dawno... czyli ogolnie mam pogrom w chacie, a ja nic, tylko kombinuje, jak tu zarobic na bullinke z pierwszego miotu Alicji... A jak jeszcze trafi sie w miocie taka bialutka, albo krowkowata... oszaleje!!! Ja chce... ja chce... :evilbat: No nic, dosc tej histerii, pozostaje mi tylko szukac bogatego meza lat 98... :oops:
-
Ambra??? Acrobaaaa!!!! Mama mojej Chrumy ma kolejna imienniczke!!!!!!!! super fotki wygimnastykowanej dziewczynki... gdyby tylko moj spaslak tak umial... :evilbat:
-
prosbe o przyklejenie tamatu na glownej stronie forum juz wyslalam do Admina i Margo. Do dzialu prawnego zaglada mniej osob niz na WoPsy, wiec przerzucam temat tam, pozostawiajac odnosnik na bullowatych. Pozdrawiam.
-
Biedne podduszane zwierzatka... :oops: :wink: a tak na serio- gratulacje!!!!! :D
-
Zadzwonila do mnie pani Ewa, ktora ma 7miesieczna staffinke, a zadzwonila, bo dala jej do mnie nr tel pani od labradora... psiarze jednak sa genialni :D pani Ewa ma duze doswiadczenie z psami- tyle, ze nie bullowatymi, a ze sie w nich zakochala, wybrala rase "najlatwiejsza" dla poczatkujacych bullomaniakow. No i pieknie. Staffinka jest z prawdziwej hodowli- a jakze (tzn hodowla prawa hodowlane ma, sunia metryke ma itd). Tyle, ze staffinka zostala kupiona jak miala 5 miesiecy, a po odlaczeniu do mamy (po 2gim mies zycia) przebywala w kojcu. Pani Ewa mowi, ze w domu jest to najukochanszy pies jakiego miala, ale na dworzu gluchota spacerowa psa przerasta wszelkie pojecie. Jak sie z ta pania spotkam, to zobacze, jak to naprawde wyglada, bo z tego, co pamietam, Chruma tez ze sluchem miala duuuuze problemy, a jak sie juz rozbawila z psimi kumplami, to zupelnie gluchla. W kadym razie pani Ewie jakos wczesniej z innymi psami jakie miala, szlo prosciej z nauczeniem psa, ze wracanie do nogi jest dobre, a z ta ni cholery. Zatrudnila juz nawet szkoleniowca psow, ale ten nie mial zadnych doswiadczen z bullowatymi, a ze metody dzialajace na owczarki, czy laby, na bullowatych sie srednio sprawdzaja- wszyscy dobrze wiemy :-? . Sunia jest niejadkiem, wiec metoda "na zarcie" nie dziala w ogole. Z metoda "na zabawke" tez jest problem- wynikajacy byc moze z tego, ze sunia pierwsze miesiace zycia spedzila w kojcu z ograniczonymi kontaktami z ludzmi- i bawic sie z czlowiekiem po prostu nie umie. Najdziwniejsze jest to, ze z tego, co pani Ewa mowi, sucz w ogole nie bierze kupowanych jej zabawek do pyska, a wrecz sie ich boi. Ma zabawek podobno mnostwo, bo pani Ewa nie ustaje w poszukiwaniach tej wlasciwej- i nic. Nawet jak jej pani posmarowala pileczke serkiem topionym, to sucz zlizala serek, a potem zostawila pileczke. Bawi sie tylko stara szmata i pusta plastikowa butelka. Teoria pani Ewy jest taka, ze w domu, gdzie jest hodowla sa dzieci i moze psom nie mozna sie bylo bawic "ladnymi zabawkami", byly za to karcone i moze stad ten strach i niechec. Zobacze jak to wyglada w przyszlym tygodniu, bo sie umowilysmy na spacerniak (Chrum tez nie bierze niektorych zabawek do pyska, bo po prostu sa wykonane z niemacznej gumy- ktora to innym psom nie przeszkadza, a Chruma robi "bleeee" i koniec). pani Ewa wybiera sie teraz na psie przedszkole, ale obawia sie, ze jezeli nie bedzie tam zadnego speca od bullowatych, to - na pewno nie zaszkodzi, ale tez niewiele da. I tu pytanie: [b]czy ktos z was zna speca od bullowatych w Warszawie????????[/b] Pani Ewa chcialaby, zeby spec przyszedl do niej do domu, poobserwowal, czy moze ona nie robi jakis bledow, oraz przeszedl sie ze psem na spacer, a potem przeszkolil i pania i psa. Poniewaz wydala juz duuuzo pieniazkow na poprzedniego szkoleniowca (60pln/h x nie wiem ile), prze dalszymi inwestycjami, chcialaby po prostu miec pewnosc, ze szkoleniowiec zna roznice pomiedzy bullowatym, a ONem- a do tego potrzebne sa jakies referencje, wiec jesli kogos takiego znacie, nadajcie mi na priv, wraz z opisem zaslug (jak juz kogos mam polecic, to tez wolalabym miec pewnosc). Grzecznie poprosze i dozgonnie wdzieczna bede. Wiecej napisze wam, jak sie poznam z pania i psem osobiscie, bo kto wie? A nuz problemow nie ma, a sunia jest po prostu typowym, upartym ja osiel staffikiem? :wink:
-
wyslalam A swoja droga Arnika- popros autora tekstu o udostepnienie na forum statystyk na ktore sie powoluje Moznaby sie doedukowac.
-
[quote name='lapis'] Lapidło jak zwleka się z kanapy to też zawsze z taką chwilą na wyciągnięcie się :lol:[/quote] Moja mama juz dawno stwierdzila, ze Chruma traktuje swoj odwlok jakby byl nie jej... zostawia go gdzie popadnie, jakby o nim zapominala... :lol:
-
no ladnie... a powiedzial Hugonkowi ktos, ze nie jest kotkiem??? :o :o :o Dobra, to tera ja... tzn, nie tyle ja, ile Chrum i jej pozycje do spania: Nafotelowa: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/donetuspiacachrum.jpg[/img] Nafotelowa w wersji: "Pancia, nie swiec..." [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/niebudzic.jpg[/img] Nakanapowa: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/donetuspiacachrum2.jpg[/img] Nakanapowa w wersji z panci sweterkiem: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/donetuchrumwsweterku.jpg[/img] Nakanapowa w wersji "na rozgwiazde": [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/donetuchrumspi3.jpg[/img] Nakanapowa w wersji z kolega: [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/chrumiarek.jpg[/img] Odkanapowa w wersji "swiecilas, swiecilas i obudzilas": [img]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Chruma/donetuchrumtaczka.jpg[/img] PS. Widzicie te gole dechy kanapy wystajace spod przescieradelka??? Chrumelek zezarl material i gabke...
-
Ok, posprzatalam... sorry, ze tyle mi to zajelo. Prosze mnie sprawdzic i ew. popoprawiac. Ufff :D
-
przed ostatnimi wydarzeniami dorwal mnie patrol strazy miejskiej w parku (po 24tej, zywego ducha dookola, no... poza pijaczkiem, ktorego panowie straznicy probowali wyprosic z parku). Dorwali i kazali zlapac psa na smycz... sie probowalam tlumaczyc, ze specjalnie z psem po nocy hasam, bo pusto i ze frisbee chce porzucac... to kazali zalozyc kaganiec. Sie poddalam, bo ni cholery nie wiem, jak pies ma ganiac za frisbee albo na smyczy, albo w kagancu :o wolalam ich tez nie denerwowac pytaniem, czy wiedza, jak agresywny moze byc niewybiegany pies, ktorego roznosi energia. Schowalam sie za drzewami, przeczekalam i dopiero potem zaczelam bawic sie z Chruma. Teraz cos czuje, ze by mi to tak latwo nie uszlo i bez mandatu sie by nie obylo. Kumpel wlasnie dostal mandat za rottka bez smyczy i kaganca... i nie wazne, ze rottek jest juz stary, chory, prawie slepy i ledwo czlapie i nie jest juz w stanie opedzic sie od jazgoczacego jamnika. Ech... zycie..... :roll:
-
[quote name='Jonquil']Ja mam prośbę: nie wkładajmy do jednego worka owczrków niemieckich, dobermanów, rottweilerów razem z amstafami.[/quote] Dlaczego? :o Maja zeby, niewlasciwie wychowane- gryza i wszystkie sa na tyle duze i silne, zeby zabic czlowieka. Malo tego, rottki, dobki i ONy to [b]psy obronne[/b]- z naciskiem, ze dzialania obronne maja byc skierowane raczej [u]przeciwko[/u] drugiemu czlowiekowi. Asty to [b]psy walczace[/b]- a walka skierowana jest przeciwko innym psom. Widzicie roznice? Wiekszosc astow, ktore znam- nie kocha innych psow. Wiekszosc onow, rottkow i dobkow- tez nie kocha innych psow. Generalnie, duze psy raczej ni kochaja innych psow, a duze suki generalnie nie kochaja innych suk. Na dodatek zdarza sie, ze duze psy nie kochaja nawet duzych suk i na odwrot. A najlepsze w tym wszystkim jest to, ze tak samo jest ze srednimi i malymi psami i sukami. Na moim osiedlu jest baaardzo duzo psow. I kazdy z tych psow ma swoich najlepszych psich kumpli i co najmniej jednego wroga. Taki los. Po prostu na inne psy trzeba uwazac- nie wazne jakiej sa rasy, wielkosci i plci. Co do przytaczanego wczesniej artykulu- dziewczyny- moje wspolmodki stwierdzily, ze artykul raczej jeszcze zniecheca do astow, zamiast ich bronic- bo co to za pies, ktory moze zaatakowac kogos, kto sie go boi, albo ma dziwny przedmiot w rekach, albo sprawia, ze pies sie czuje zagrozony- np. przez polewanie psa woda. ja wam odpowiem, co to za pies- KAZDY. Autor artykulu moze nie zaznaczyl zbyt wyraznie, ze opisujac zachowania, ktorymi czlowiek moze sprowokowac psa- pisal generalnie o psach, a nie o rasie ast!!!! i na koniec- Zachraniarka i inni- wy naprawde jestescie za wygaszeniem rasy ast? A co z rottkami, dobkami, moskiewskimi, azjatami, kanarkami i innymi rasami psow, ktore sa, badz nie sa na liscie? je tez wygasic? Bo na liscie jest sporo innych ras uznanych za grozne. I co? je tez do piachu? Czy tylko asty? A potem, jak juz swiat bedzie piekny i bez psow groznych- to owczarki- bo one jakos kroluja w statystykach pogryzien od lat. A co... I do tego powinno sie jeszcze zabronic ludziom trzymania pierwotnych w miescie, bo to nie miejsce dla nich. I wprowadzic kilka innych regulacji. Wtedy byloby pieknie, nie? :-? ja was bardzo grzecznie prosze, przemyslcie swoje radykalne wypowiedzi dotyczace exterminacji CALEJ rasy.
-
widzialam irlandzka staffinke na wlasne oki i wygladala nie tyle jak wiekszy staffik, ale bardziej jak mniejszy amstaff. Smiesznie.
-
no taaa... dlugo czekac nie musialam- najpierw jeden koles mi opowiedzial, jak to moja Chruma mnie zagryzie bo: "tym psom predzej cy pozniej przeskakuje w glowie klapka i atakuja". Potem podszedl do nas jakis jelop i pytal ile to ma uscisku szczeki, a na moja odpowiedz, ze to tak do konca nie jest zbadane i ze to plotka, z rozmarzeniem skwitowal, "ze nie tam... pewnie kilka ton ma...", a kiedy zaczal sie glosno zastanawiac, jak to mozliwe, ze pies jest fizycznie w stanie zagryzc takiego duzego czlowieka- to sobie poszlam... widac pan o tetnicy nie slyszal. Potem pan konduktor w pociagu (Chrum bez kaganca, u mnie na kolanach)- usmiechal sie z daleka i pytal, co moglo sie stac, ze ast zagryzl dziewczynke- ludzki czlowiek, wysluchal wyjasnienia, ale podejsc blizej nie chcial. Potem pan kierowca nie wpuscil mnie do autobusu, bo Chrum nie miala kaganca (no kurna, zaginal nam halter i nie zdazylam kupic). Potem ulyszalam komentarz, ze to "wlasnie taki pies zagryzl dziecko".- pominelam to milczeniem, bo juz mialam dosc. A na koniec rozmawialam z wlascicielem napotkanego staffika, ktory tez musi sie od kilku dni nagminnie ludziom tlumaczyc. A to wszystko w niecale 48h.