-
Posts
862 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dag
-
I on jej - tej piłki - tak nie przegryza natychmiast?
-
[quote name='MSMIMI']a ja juz myslalam ze to planowane nieplanowane powiekszenie rodziny to o dziecko :razz::eviltong::p[/QUOTE] Dzieci fuj fuj fuj... za długo się gotują...:evil_lol: Tuffiś- znajdź Daguni śfinkę...:loveu:
-
planowane planowane...:p Od dłuższego czasu nosi mnie na łaciatą świnię, ino, że w zamyśle miała być to staffinka. Ale równie dobrze może to być po prostu łaciata świnia:lol:
-
generalnie wszystko, co można użreć jest idealną zabawką dla staffika. I nawet jak nam się wydaje, że czegoś nie można użreć, to faffik nam pokaże, w jak wielkim błędzie żyliśmy...:p
-
a upoluj, weź do weta, żeby po zębach sprawdził, czy do dorosłe, czy warchlak, a jak to mini, to adres dam na priva i koszta zwrócę. A co mi tam...:p Dawaj świnię... Na wielkanoc będzie w sam raz:loveu:
-
co z takim zrobić? Dać mi!!!:loveu: najlepiej tak z zaskoczenia zjawić się z prosiakiem pod drzwiami, dać mi smycz i uciec, żebym nie miała wyboru... bo tak zdroworozsadkowo, to w życiu nie zdecyduję się na prawdziwą świnkę w bloku... a jakbym nie miała wyjścia, to bym świat poustawiała do góry nogami. A co.:p Tufi- upolujesz?
-
Wtedy to ja chyba jeszcze nawet modem nie byłam:cool3: A teraz ktoś wyciągnął stary temat, tak ładnie zoffowany, że się powstrzymać nie mogłam:p A skoro się już zjawiłaś, to gadaj o miniaturkach!!! Dużo!!!:multi:
-
ło matko, dopiero teraz zauważyłam, jak ładnie żeście zoffowali topik "bullowate znowu najgorsze" Wydzieliłam posty w osobny topik. I pls, kontynuujcie... kofam miniaturki:loveu:
-
ło matko... prosiak!! I Twoje się tak z nim zaprzyjaźniły? I on się ich nie bał? Musiał być wychowany z psami... mini prosiak na wolności- musiał uciec, albo się zgubić... czemu go tam zostawiliście? Przecież go coś zeżre...:crazyeye:
-
[B]Po pierwsze[/B]- czy ktoś z was miał doświadczenie z zapychającym się kanalikiem śliniankowym pod żuchwą, co powoduje b. szybkie rośnięcie twardej guli pod ryjem? Już raz z tego świnię wyleczyłam antybiotykami, ale wróciło, i teraz znowu żre antybiotyki, a wet mówi ze trzeba zoperować... A ja ją przecież w połowie stycznia wysterylizowałam... i co? Znowu na stół?:placz: [SIZE="1"]Wiem, że powinnam na weterynarii, ale mi za daleko...[/SIZE] [B]Po drugie[/B]- pupa mnie boli, po tym, jak moja świnia chciała mnie dzis zabić I muszę się komuś poskarżyć...:placz: Słonko wyszło i maupa dostała nadwyżki energetycznej. Wylazła z bloku (a raczej wyciągnęła mnie siłą). A potem w galop. Najpier w prawo, potem w lewo... tudum... tudum... a potem się cicho zrobiło.:crazyeye: To się rozglądam- gdzie maupa jest. Patrzę- leci... tudum, tudum, tudum... to się odwracam na jednej nóżce jak balerina... i nagle [B][SIZE="1"]JEBUT[/SIZE][/B] leżę jak długa kopytami do przodu i patrzę ze zdziwieniem za oddalającą się maupą (teraz chyba zacznę ją [B]nosorożcem[/B] nazywać). Ona nawet nie zauważyła, że na mnie wpadła i ani myślała zwolnić... pobiegła na trawkę, zrobiła kupę i dopiero popatrzyła zdziwiona, jak otrzepuję obolałą doopę. I niech mi nikt nie mówi, że tak bardzo jej się kupę chciało... trawnik był też z drugiej strony:angryy: Tak sobie myślę... a może by tak ją wypchać?:cool3:
-
Wygląda, jakby się miała powiesić....:evil_lol:
-
[quote name='MB']Nadal uważam, że ten topik powinien wylądować w behawiorze z tytułem 'Koprofagia. łaknienie spaczone', ale to zadanie dla moda, o ile zajrzy do tego tematu.[/QUOTE] Mod zagląda, czyta i nawet pisze, co widać na poprzedniej stronie. Mod nie uważa, by topik trzeba było przenieść na behawior, gdzie mało kto z bullowatych zagląda. Mod uważa, że na behawiorze można założyć osobny topik, o ile takowy już tam nie istnieje... Mod pozdrawia.
-
no tak... o tym nie pomyślałam... posmarować patyk nutellą...:p
-
O... kolejny koprofag...:evil_lol: w jakim wieku jest sunia? Zazwyczaj koprofagia przechodzi z wiekiem (i szkoleniem;) ), więc jak sunia jest mała, to jej przejdzie... gorzej, jak jest już dorosła i ot tak, zaczęła wcinać kupska. Jutro mam wpaść do weta, to zapytam. Chruma wcinała kupy jak była malutka. Wet powiedział, że to brak jakiejś witaminy (chyba D), dał kropelki, ja ochrzaniałam psa i po jakimś czasie przeszło.:mad:
-
Cholera... a moja sama nie chce tak wisieć... zupełne zero zainteresowania dyndaniem. Jak mam badyl w a łapach to by jeszcze podyndała, ale dyndać 20kg psa, to dla mnie przyjemność na chwlę. Skąd Twoje tak mają? Same to wymyśliły?
-
A jakby tak coś więcej o psie napisać?
-
[quote]To niemal łysy, wysoki młodzieniec.[/quote] O matko...
-
[quote name='strumyk']Zglasza sie nastepna Dagmara - ale my dopiero czekamy na nasza stafulke :)[/QUOTE] Aż tyle nas????:crazyeye: Milusio:loveu: Staff-kuś, kofana... urodziny mam 2-go stycznia... czyli w sam raz ;)
-
[quote name='staff-ka']Dagus ..jak sie nie pogniewasz :oops: :mad: (niepelnoletni ..nie patrzec :cool3: ) [/QUOTE] Ja się nie gniewam... ja Cię po prostu nieznoszę... takie cudowne łaciate mordki... i żadnej dla mnie w prezencie... a przecież niedawno urodziny miałam :shake: [SIZE="7"]Ja chcę Łaciatkaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!![/SIZE] ACROBAAAAAAAAAAAAAA... zrób coś....:placz:
-
staffka....... ja chcę łaciatka.......... wklej fotę mamusi... bardzo biała była? Acrobę od lat męczę o łaciatego faffika...
-
Ombra... przedstaw się, powiedz ładnie, kim jesteś, skąd wiesz tyle o staffikach i jak zdobyłaś wiedzę pozwalającą Ci na ocenianie przydatności wystawowej ślepych szczeniaków... Wypadałoby...
-
A propos czego jest ten post???
-
[quote name='acroba']No to może ja już lepiej spać pójdę .....:mad: [SIZE=1][COLOR=White]Al[/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Wiedziałam, ze będzie mnie tłuc...:placz: ;)
-
A tu trochę fotek za które Acroba urwie mi łeb... czyli jej dzidzia i 2 faffiory. piesku można urwać uchi: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/acroba/i8.jpg[/IMG] piesku można turlać: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/acroba/i5.jpg[/IMG] piesku można turlać bardziej: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/acroba/i2.jpg[/IMG] piesku można grzechotać: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/acroba/i4.jpg[/IMG] czasem można upolować dwa piesku: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/acroba/i1.jpg[/IMG] czasem można piesku głaskać: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/acroba/6665b82b.jpg[/IMG] czasem można się w piesku wtulić: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/acroba/2c.jpg[/IMG] i zasnąć: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/acroba/2d.jpg[/IMG] a na koniec- piesku czasem chce podstępnie dzidzię połknąć: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/acroba/2b.jpg[/IMG] :evil_lol:
-
Chrumcia jak była mała leciała jak torpeda do każdego dziecka w wieku około 2 lat... skakała, cieszyła się i lizała... widać wyczuwała podobny poziom umysłowy:p Musiałam prosiaka nauczyć, że na dzieci się nie skacze i że zawsze w zabawie trzeba mieć zamknięty pysk. Nauczyła się... Ale teraz jak widzi malucha, to się chowa... no bo co, skoczyć na malucha nie wolno, paszczy otworzyć nie wolno... nic nie wolno, a maluch jeszcze piszczy i się tak dziwnie zachowuje... no cóż... jak nic nie wolno, to może ten maluch jakiś niebezpieczny jest??? Lepiej schować się za pancię.:roll: Kilka dzieciaków (większych, niz 2letnie) (o... przepraszam, musiałam na chwilę przerwać pisanie, bo ta wredna zmywarka zachrobotała i mi się zwierzę zbulwersowało:lol: ) Kontynuując- kilka dzieciaków właziło jej w zabawie na głowę i troszku męczyło- nigdy nawet nie warknęła, nie opędziła się... nic, tylko tuptała do mnie i pokazywała, że już ma dość. Grzeczny piesek. Są tacy ludzie jak Acroba, którzy potrafią pogodzić nowowyklute dziecko i nowy miot szczeniaków w hodowli, ale Acroba jest wybitna. Normalny człowiek nie ma chyba tyle siły, żeby dać sobie radę i z noworodkiem i ze szczeniakiem, którego wszędzie pełno, i jak nie śpi, to gryzie kapcie, a jak nie gryzie kapci, to kanapę skubie. Moja rada- ze szczeniakiem każdej rasy, a już ze staffikiem wybitnie- poczekać, aż dzidzia troszkę podrośnie. No chyba, że do wyklucia dzidzi pozostało jeszcze kilka miesięcy i zdąży się szczeniaka choć troszku wychować.