-
Posts
862 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dag
-
[quote name='Giovani']A nie będzie to krypto-reklama jak walne nazwę? [/QUOTE] Dopóki nie założysz specjalnego topiku o tytule [B]"super telefon XY, idealny do robinia fot faffikom"[/B]- nie będzie to reklama, tylko informacja:evil_lol:
-
Giovanni- co Ty masz za telefon, że takie fajne fotki robi????:crazyeye: [B]I prośba[/B]- wstawiaj po kilka fot do jednego posta, to wtedy nie będzie nam tak szybko ilość stron na galerii leciała i łatwiej będzie oglądać. Jak ja kurka wodna żałuję, że nie miałam cyfrówki jak Chruma była mała... szczeniaczki-stafficzki są najfotogeniczniejsze na świecie!!!!
-
[B]Opowieść pierwsza:[/B] [B][COLOR="red"][SIZE="6"]Będzie grill!![/SIZE][/COLOR][/B] Wczoraj mnie rozwaliły... Najpierw Chruma na spacerku wytarzała się w zdechłej ptasiej grypie typu "gołąb", więc po powrocie do domu poszła do prania.:angryy: Chruma nie lubi prania. Jak wie, że się na pranie zanosi, to zwiewa byle dalej od łazienki. Trzeba ją wtedy upolować metodą "na smakołyka" i zanieść do wanny. W wannie już jest spokój. Cierpiętniczy spokój.:diabloti: Uprałam więc Chrumę, wytarłam ręczniczkiem i zaczęłam wycierać wannę, a tu przylazła Piga i oparła ryja na kancie wanny. Zdębiałam... myślę sobie- niby pies czysty, ale może naprawdę chce... No i powiedziałam "HOP". A ona "hop" do wanny i siedzi zadowolona.:crazyeye: Przeca się nie będę ze psem kłócić...:niewiem: I uprałam drugą.:razz: Co mi tam...:p Dałam im potem po prasowanej kości- za to, że takie grzeczne były. Piga skończyła swoją szybciej i zaczęła szczekać na Chrumę, która dalej glamała. Odwracałam jej uwagę, głaskałam, karmiłam serkiem, nagradzałam, za gapienie sie na mnie, a nie na Chrumę... Chruma skończyła glamać, Piga posprawdzała, czy nic Chrumie aby nie uciekło... ...po czym zsikała się dokładnie na to miejsce, gdzie Chruma jadła. Na Chrumim posłanku.:shithappens: No żesz w mordę jeża... nooo...:wallbash: wydarłam twarz, Piga zwiała do klatki. Przez nastepne 20 minut próbowała z niej wyjść, tak po cichutku, na paluszkach, ale na nią warczałam i wracała. Tak z 5 razy próbowała wyjść, aż w końcu się zlitowałam i ją zawołałam. Klempa jedna paskudna...:mad: Będzie grill z białej jak nic.:diabloti: no, ale oprócz tego typu patentów- jest kochana straszliwie.:iloveyou: [B]A teraz opowieść druga:[/B] [B][COLOR="Red"][SIZE="6"]SZKOLENIE!!!!![/SIZE][/COLOR][/B] Dzisiaj zaczęłyśmy z Pigą szkolenie :Cool!: :laola: Przyjeżdża do nas Kasia i nas szkoli. Narazie pracujemy nad tym, żeby Piga zaczęła skupiać się na mnie, bo ja jestem fajna :bigcool: . Wygląda to tak, że Piga narazie nie wie co się dzieje i pewnie ma ze mnie dobry ubaw, a ja padam na ryj, bo mi Kasia każe hasać po zielonej trawce i zabawiać psa :painting: . No i tak sobie biagałam przez godzinę z przerwami na "wyciszenie i znudzenie" prosiaka, płuca wypluwałam i teraz pewnie będzie mi się dobrze spać...:grab: Śmieję się cały czas, że tak jak Piga ma motywację w postaci woreczka z żarciem przyczepionego do mojego paska, tak i ja powinnam mieć obok kogoś, kto by mnie czymś karmił, za to, że taka dobra dziewczynka jestem... i tak ładnie z tym sznureczkiem w rączce biegam...:eviltong: [COLOR="Blue"]No niech mnie chociaż ktoś pogłaszcze!!!![/COLOR] Pracę domową odrabiam pilnie- tzn. wychodzę z prosiakami na osobne spacery- na tych z Chrumą ciepię frisbee, a na tych z Pigą hasam po trawce jak króliczek i przeciągam sie z nią sznurkiem. Umówiłyśmy się z Kasią na następny poniedziałek. Gryplan mamy taki, że raz w tygodniu w lekcji uczestniczymy i ja i Piga, a drugi raz w tygodniu Kasia bierze Pigę sama. Jak już i ja i Piga będziemy mądre, to włączymy do zabawy Chrumę (znając nas, nastąpi to gdzieś kiele grudnia- takie pojętne z nas bestie :splat: ).
-
no już... no już.... bo ja tak czasami mam, że mi się nic nie chce... ale już nadrabiam. Na początek historyjka obrazkowa pt: [B]"przytulankowa walka o pancię"[/B] bo do panci trzeba się tulać... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3317.jpg[/IMG] Cały czas: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3316.jpg[/IMG] Tulać sie można na różne sposoby: Na wznak: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3307.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3308.jpg[/IMG] Metodą na wietrzenie fafli: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3310.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3309.jpg[/IMG] z równoczesnym wietrzeniem cycków: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3312.jpg[/IMG] można też ułozyć się na kościstej panci inaczej: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3319.jpg[/IMG] ryjem do góry [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3320.jpg[/IMG] o właśnie tak: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3321.jpg[/IMG] Oj, jak fajnie wiedzieć, że to tulanie powoduje mega focha u Chrumy... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3322.jpg[/IMG] Foszyła się, foszyła i w końcu też przylazła... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3304.jpg[/IMG] I wtedy pancia już miała dość... i uciekła z fotela. [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3306.jpg[/IMG] Zostałam zupełnie sama... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3305.jpg[/IMG] więc poszłam zjeść z Chrumą marchewkę.. [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3314.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3315.jpg[/IMG] Ale dorwałam pancię później, jak już spała: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3323.jpg[/IMG] tia... odkąd zaczęła się tak do mnie tulać- nie mam spokoju ani na chwilkę... Łazi i się tula. Do tej pory tylko Chruma była zazdrosna, jak głaskałam Pigę, ale ostatnio, jak głaskałam Chrumę- przylazła blondyna i zaczęła włazic mi łapami na plecy i szczekać, domagając się natychmiastowej uwagi. Dobra rzecz- tulając, przestała podgryzać, co za tym idzie - cycki są bezpieczne.
-
Trochę to bez ładu i składu, ale jakoś musiałam wyłuskać posty "offowe" z galerii. Asztir- wklej fote miaubulla jeszcze raz do galerii... (BTW, piękna kota:loveu: ) Jak ktoś ma inny pomysł na tytuł topiku, to pls nadać, sie zmieni. buziaki- Wasz mod.:mad:
-
[quote name='acroba'][SIZE=1](a zaraz przyjdzie moderator i nas wywali :evil_lol: )[/SIZE][/QUOTE] a sio mi baby z tym szkoleniowym gadaniem... zara was przeniosę...:diabloti:
-
[quote name='Giovani'][IMG]http://images2.fotosik.pl/132/4dcbcd2ee07c38ebmed.jpg[/IMG] [B][SIZE=3]Z Kenym!!!;) [/SIZE][/B][/QUOTE] no to już znamy odpowiedź, na odwieczne pytanie z Southparku, pt. [B]"Who killed Kenny?"[/B] [COLOR="Red"]Kofani, pilnujcie rozmiaru fotek, bo niektóre mają większy rozmiar, niz 500x500!!![/COLOR]
-
No dawaj, dawaj... i koniecznie opisz wszystko, co się dzieje w domu! Co mała wredota robi wujkowi Lapiniowi? I co wujek Lapiniek na to?
-
:p :p :p :p :p Mniód na moje uszy!!!
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Dag replied to PIKA's topic in Sterylizacja
Widzisz- z tym wieszaniem się psów na suni cały okrągły rok- to z wielu źródeł słyszałam (wetowych i podwórkowych), że [B]nie [/B]jest to normalny objaw- coś musi być nie halo, skoro suka wydziela tak atrakcyjny zapach nie tylko w trakcie cieczki. Takie oblężenie przez psy może być objawem początków ropomacicza. I dlatego zrobiłam Chrumie USG, które jednak nic nie wykazało. I potem tak się woziłam z decyzją przez kolejne 2 lata. Dalej nic nie wskazywało na ropomacicze. Cholera po prostu była taka atrakcyjna i już. A teraz już ma sucz święty spokój. Nawet jej największy amant, którego najpierw przez rok kochała, a następne 3 lata przed nim zwiewała- dał sobie spokój. Tzn jeszcze ze 2 miesiące po sterylce za nią ganiał- tak z przyzwyczajenia, ale potem już na dobre mu przeszło- i teraz się ganiają. radośnie- bez molestowania. Narkozy są dwie... hmmmm, jak by tu wytłumaczyć, żeby nie popsuć...:roll: normalna narkoza to zastrzyk- czyli substancja dostaje sie do organizmu i już jej stamtąd nie wyciągniesz. narkoza wziewna- to taka, kiedy "usypiacz" jest stopniowo podawany psu rurką do pyska. Pies wstepnie znieczulony głupim jasiem, potem tak sobie leży i wdycha. Jest o tyle dobra, że w każdej chwili lekarz może przestać ja podawać i wybudzić psa, jeżeli istnieje taka konieczność. Stosowana jest też w przypadkach, gdy pies ma słabe serce, albo inne dolegliwości komplikujące operację. Ja- oczywiście spanikowana przy Chrumie chciałam wziewną, ale mi wetka powiedziała, że sterylka, to krótki zabieg i nie tak niebezpieczny, jak inne i że nie ma co przepłacać, bo przy sterylce nie ma większej różnicy, jeżeli chodzi o zastosowanie danej narkozy. Sorry, że moje tłumaczenie różnicy pomiędzy narkozami jest tak mega - laickie, ale się ni diabła na tym nie znam, a moja wetka już sie nauczyła mówić do mnie, jak do pięciolatka:eviltong: -
Właśnie kilka dni temu kumpel mi opowiadał, że jego znajomy miał jedną kozę... I ten znajomy zabrał tą kozę do swojego znajomego, który miał koziołka. No i teraz ma dwie kozy. Niby nic w tym dziwnego, bo ten znajomy kawałek ogródka ma, ale jedna koza śpi w domu... na parapecie.. A druga koza tylko czycha na wolną miejscówkę, bo też by chciała, a parapet na dwie kozy jest za mały...:evil_lol: A Piga właśnie w tej chwili wygląda tak: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3302.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3299.jpg[/IMG] Wyobrażacie sobie, jakiego focha ma w tej chwili Chruma??? Do tej pory, to była tylko jej miejscówka!!! Zupełnie jak te kozy... dwie się nie mieszczą... (pozostałe 2 foty w galerii)
-
Ostatnio była rozmowa o tym, gdzie śpią pieseczki, jak siedzimy przy kompach... Tia... Piga ma nową miejscówkę... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3303.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3300.jpg[/IMG]
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Dag replied to PIKA's topic in Sterylizacja
[B]Goniu[/B]- o matko, jak ja się bałam przed sterylką Chrumy... A jaka ja byłam zła na siebie dzień po sterylce- jak widziaam obolałego, biednego pieseczka, który się na mnie patrzył smutnymi okami... Cztery lata sie do tego zbierałam... tym bardziej, że Chrumę wysterylizowałam w gruncie rzeczy dla swojej własnej wygody... tłumaczyłam to sobie tak: Było coś nie halo, bo psy uganiały sie za nią cały rok i wieszały u doopska, tak, że się już z nikim bawić nie mogła, ale USG nie wykazało nic. Cycki jej rosły po każdej cieczce, mimo ograniczenia żarcia i zwiększonego biegania tyła na potęgę, a co za tym idzie- pies był ładny i sprawny przez 3 miesiące, potem cieczka- czyli miesiąc wyglądała jak spaślak, potem ciąza urojona, czyli 2 miesiące wyglądała jak mega spaślak, a dopiero potem wracała do normy... tylko po to, żeby za chwilę znowu wyglądać jak spaślak. Ale w gruncie rzeczy te argumenty były mi potrzebne tylko do tego, żeby usprawiedliwić samą siebie... bo najbardziej wkurzała mnie cała chata w czerwonych kropkach, cała pościel umorusana dzien w dzień (maupa zdejmowała majty, zżerała podpaskę i była cała szczęśliwa). W trakcie operacji i zaraz po niej- na rzęsach chodziłam. Potem miałam giga wyrzuty sumienia. A teraz- jestem przeszcześliwa!!! Nie ma brudzenia chaty, nie ma użerania się z psami na spacerach, nie ma tłustego psa i fajna rzecz- Chruma już może się cały rok bawić z psimi kumplami, którzy już nie chcą jej molestować seksualnie. Czyli same pozytywy. Pigę wystarylizowałam z powodów zdrowotnych- jak ją wzięłam ze schronu, to już miała początki ropomacicza. I tak bym ją musiała wysterylizować- bo taką podpisałam umowę adopcyjną, ale nawet, gdyby tych argumentów nie było- i tak bym ją wysterylizowała, bo już wiem na ile fajniejsze jest życie i moje i suki- gdy nie ma cieczek. Co do argumentów "finansowego" naciągactwa u wetów- najlepszym DLA MNIE dowodem na to, że to bujda, jest fakt, że moja wetka też ma wysterylizowaną sunię i święcie wierzy, że tak jest zdrowiej dla psa. no ale różnie to bywa- nie będę sie spierać. Sama musisz wybrać i uzgodnić to ze swoim sumieniem. Powodzenia. -
[B]Suuuper, że już masz suńkę u siebie!!!! [/B]:multi: Taka piękna i niewinna!!!:loveu: :loveu: :loveu: Napisz nam szybko, jak wujek Lapis przyjął małą paskudę i co się dzieje w Twojej prosiakowni. To teraz zobaczysz, że doba ma więcej niż 24h!!!:cool3: [B]Asztir[/B]- ten wielki wujek Ferdydurke, to kanarek.
-
[quote name='Marta Chmielewska']proszę się ze mnie nie śmiać, to koszmarne, traumatyczne przeżycia :eek2:[/QUOTE] Hmmmm... jak to było z tym odczuwaniem współczucia????:mad: Zaraz przeniosę.
-
hihihi...:eviltong: czy ja mogę te wszystkie przypadki zniszczeń przenieść z "galerii" do "pies niszczyciel"??? Bo tam chyba bardziej na temat będą...:oops:
-
[B]Tom[/B]- w kwestii Twojego pytania- Ci nie pomogę, bo sama karmię prosiaki eukanubą. I ja właśnie do Ciebie w tej kwestii... Odkąd mam dwa prosiaki (staffika i mixa bullterrierkę), przestaję na tą eukanubę wyrabiać finansowo, a nutra jest o 80pln (za 15 kg) tańsza. To dużo. Napisz mi proszę, jak Ci Twoje prosię na Nutrze się miewa. Polecasz?
-
[quote name='Marta Chmielewska']No wiesz, mnie posądzać o współczucie... nie ponizyłabym się :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [/QUOTE] No maupa no... a żeby Ci tak staffik wyłysiał do kompletu!!! ;) Prosiaki się bawią: Przesuwamy meble: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3289.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3290.jpg[/IMG] piszczymy piłeczką: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3291.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3292.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3293.jpg[/IMG] A na koniec rozgryzamy drewaniany aport, w nagrodę dla panci, że tak ładnie posprzątała chatę... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3294.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3296.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3295.jpg[/IMG] Porządek musi być!!! [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3297.jpg[/IMG]
-
Piękne foty!!! A u mnie jakoś piłeczki tenisowe żyją długo... głównie się gubią!!! Takie pesudo tenisowe z psiego sklepu są rozrywanie po minucie, ale te prawdziwe się tak łatwo nie poddają. Miesiąc temu kupiłam dziewczynom piszczacą kolczastą gumowa piłeczkę- czyli typowo na pożarcie w sekunde, a one maupy się nią bawia do dziś!!! Nawet piszczałki nie unieruchomiły (cholera!!!) Jakaś magiczna ta piłeczka jest... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3292.jpg[/IMG] Reszta fot w pigowym topiku.
-
no widzisz ile niepotrzebnych rzeczy miałaś w domu??? :crazyeye: Pieski nam tylko pomagają sprzątać!!! Tak wygląda świeżo posprzątany pokój, po tym, jak pieski bawiły się w bobry i rozdrobniły drewniany aport: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3297.jpg[/IMG] A tak wygląda kanapa, którą 4 lata temu napoczęła Chruma, a teraz wykańcza ją Piga. [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3298.jpg[/IMG]
-
[quote name='Marta Chmielewska']Buachachachacha jeszcze :lol::lol::lol::lol: Dag, brakuje jeszcze zdjęcia cycka :evil_lol: Wstawisz? :cool3:[/QUOTE] Niedoczekanie Twoje maupo jedna!!! Zero współczucia, no... :mad:
-
Historia zasłyszana od Acroby: [quote]Wyszłam z psami. Koło północy było. Wracam do domu od strony podwórka. Ciemno jak..... nie powiem gdzie. Psy bez smyczy. Wchodzimy na klatkę schodową, a tu widze że psy chca lecieć po schodkach bo coś usłyszały. Myslę sobie-ktoś idzie. Więc wołam psy.. tak srednio wymagająco bo słyszę że od siebie z przedsionka wychodzi sąsiadka. Staffiory jak zobaczyły sąsiadkę to się ucieszyły i dawaj się do niej witać, a ta gada coś do nich. Mój wzrok padł na Ambrę bo jakoś tak dziwnie zahamowała przed sasiadką i wlepiła gały poniżej kolan sąsiadki. Od razu załapałam o co chodzi: KOT. I wołam Ambre ..ale było za późno...cholera ocenila odleglość że ja do niej mam dalej niż ona do kotka. Wołam do sąsiadki czy tam jest kot.A sąsiadka : hi hi hi ..tak..ale on w domu. Dla wyjaśnienia: u nas są przedsionki na każdym piętrze. I najpierw się wchodzi na przedsionek a dopiero potem do mieszkań. Sąsiadki drzwi od domu są akurat na koncu przedsionka, naprzeciwko drzwi wejściowych. A jak sąsiadka mówi że kot w domu to ja zwolniłam krok a Ambra wrecz przeciwnie. Sąsiadka uchachana otworzyła drzwi szerzej a Amperek..myk na przedsionek. A sąsiadka: oj a ja drzwi od domu nie zamknełam...a w drzwiach od domu stał kotek i Ambre wyzywał. No to Ambra dawaj do niego. Sasiadka dostala głupawke ..i zamiast drzwi od domu zamknać się cieszyła okrutnie. A ja usłyszałam odgłosy :miau..miau..brzdęk..miau..miau...i odgłos tłuczonych talerzy..miu ..miau..łup! Segment upadł? Hmmm..wparowałam za Ambrą do kuchni..a tam ciemno...sasiadka posikując ze śmiechu wpadła za mna. Do tego sąsiad z informacją że jest północ i co tu sie dzieje? Ja Ambrę za fraki i wywalam z domku sasiadki. A sasiadka dalej robi : hi hi hi ...hi hi hi..ja się kajam..przepraszam..a ona: nic sie nie stało...MIETEK JUTRO POWIESI TE FIRANKI.... [/quote] :Cool!: :roflt: :bigcool: :megagrin: I po raz kolejny po przeczytaniu historii Acroby jest mi dużo lżej na sercu... nie tylko ja mam przerąbane :evil_lol: PS. Topik wyciągam, bo chyba się przyda, jako że w towarzystwie pojawiło się kilka nowych szczeniaków :diabloti: :diabloti: :diabloti:
-
Sfinie siem tłuką za moimi plecami... Próbowałam robić foty, ale za szybko się cholery przemieszczajają.:p Wczoraj chyba pełnia była, a już na pewno coś ktoś w powietrzu rozpylił, bo mnie dziewczyny do szału na spacerze doprowadziły... [B]Piga[/B] postanowiła wyczyścić ze śmieci całą okolicę. Dorywałam ją, wyjmowałam żarcie, pacałam w pysk, opieprzałam, a ona szła 3 metry dalej i znowu coś żarła. I tak ze 20 razy.:angryy: [B]Chruma[/B] za to postanowiła pogonić kota i dobić ledwo latającego gołąbka.:angryy: A obok stał kumpel i się śmiał.:mad: Po spacerku w domu już były grzeczne: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3286.jpg[/IMG] Z braku kota dobre jest futerko z kożuszka... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3287.jpg[/IMG] A potem idziemy spać... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3288.jpg[/IMG] Tylko gdzie ja się mam do jasnej anielki położyć??? W nogach???:razz: [quote name='Bila']A ten, tego Dag. To Ty masz teraz optymistyczny zielony cycek:evil_lol: :evil_lol: [/QUOTE] Melduję, że cycek robi się żółty. :eviltong:
-
[quote name='acroba'] Ufolek..normalnie ufolek:evil_lol:[/QUOTE] Ufolek... Ucholek... jeden pies...:p Im dłużej się patrzę na tą fotę, tym bardziej jestem przekonana, że Piga ma coś z Kaszpirowskiego... Jak zacznie kiedyś gadać "adin, dwa, tri..." to się wyprowadzam!!! Popatrzcie się też na pigowe oprawki oczu- na tej focie nareszcie widać, że prawdziwa Królowa nigdy nie pokazuje się bez makijażu... Jedno oko ma czarną kreskę na górze, a drugie (to z łatą) i na dole i na górze. Makijaż permanentny idealnie się komponuje z białymi rzęsami ;)