Jump to content
Dogomania

Dag

Members
  • Posts

    862
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dag

  1. Oj tak... właśnie o te sztywne nóżki chodzi!!!!:diabloti: Uszy jak radary, łeb wysoko i te sztywne nóżki, którymi przebiera jak robocik... na tyle szybko, na ile pozwala jej obroża... tup tup tup... przyspieszę- pozycja i układ ciałka się nie zmienia, tup tup tup... zwolnię... to samo... tup tup tup... sztywne nóżki... tup tup... radary namierzają kota pod samochodem- pozycja bojowa- przednie łapki przykurczone, morda przy ziemi, doopa wyżej... i zaczyna się pełzanie/czołganie... pancia daje kontrę smyczą, "Piga NIE!!!"... idziemy dalej.... znowu sztywne nóżki... aż do następnego samochodu...:angryy:
  2. USPRAWIEDLIWIENIE: Przez 2 tyg nie miałam aparatu, bo kumpela mi go gwizdła na Cypr.:oops: Już oddała, ale: Weekend balowałam na mazurach, bez piesów, zarobiona jezdem...:razz: A zeszyt z pracą domową zjadł mi pies...:eviltong: Co do historyjek, to jakoś nic nowego ostatnio nie wymyśliły, oprócz tego, że Piga na szkoleniu robi za idealnego psa i za nic nie mogę jej sprowokować np. do "szukania kota pod każdym samochodem". Za to po szkoleniu, jak Kaśki nie ma, pies ciąga mnie na smyczy jak głupi. Kaśka ma ogólnie jakiś dziwny wpływ na słuch mojego psa. Jak Kaśka idzie obok mnie, to Piga reaguje na każde zawołanie, mruknięcie, czy zwykłe "szsz" - i tak ślicznie patrzy mi się wtedy w oczka. Jak nie ma Kaśki, pies głuchnie i dopóki nie szarpnę smyczą- nie odwraca łba, chośbym bardzo głośno do niej gadała. Mało tego- szarpanie smyczą czasem też nie pomaga. No ale nic to- na spacer bez Kaśki zakładam rękawiczki, coby zminimalizować obtarcia naskórka i gadam sobie do siebie słodziutkim głosem: "Pigunia... zwolnij... do mnie... równaj... cokolwiek... halo... jestem na drugim końcu smyczy... kofanie... stój gadzino... dokąd mnie ciągniesz paskudo... dobry piesek... tak... nie ciągniemy panci.... dobry piesek... popatrzył na pancię... masz smakołyka... au... qrfa... nie z palcami... no i gdzie mnie znowu ciągasz... zostaw kotka... NIE!!!":angryy:
  3. Elwet [url]http://www.elwet.pl/[/url] Mają jeszcze lecznicę na Grzybowskiej i gdzieś koło Wolskiej. moje obie sucze były sterylizowane na Grzybowskiej.
  4. [quote name='BeaC'] ale że nie dalaś się pobawić Yorkiem???? no wiesz.....(ja bym dała... nie przepadam za yorkami, no ale w twoim przypadku rozumiem....pies mamy)[/QUOTE] Ja chciałam, siostra chciała, druga siostra, której wtedy nie było w domu, też wybaczyć mi nie mogła, że nie spowodowałam małego "wypadku z yorkiem"- tak niechcący...:diabloti: No ale mama się postawiła. Za to mama optowała za małym "wypadkiem z królikiem" (już się szykowałam, bo gadziny nie znoszę), siostra, której nie było w domu sama nie wie, czy bardziej uszczęśliwiła by ją śmierć yorka, czy królika, ale niestety to właśnie ta "siostra od królika" była wtedy w domu i nie pozwoliła :(. Czyli w mojej rodzince panuje ogólna miłość i zrozumienie.:loveu: [B][SIZE="5"][COLOR="Navy"]A JA NINIEJSZYM BARDZO BYM CHCIAŁA PODZIĘKOWAĆ TAKIEJ JEDNEJ MAUPIE PASKUDNEJ, CO TO MI BANNEREK ZMALOWAŁA, ALE ZAKAZAŁA MÓWIĆ, ŻE TO ONA!!!!! DZIĘKUJĘ!!!!![/COLOR][/SIZE][/B]:loveu: :loveu: :loveu:
  5. Se zmieniłam wielką fotę w linka. ;) VECTRA!!!! I TY do tej bandy chcesz jeszcze dodać staffika????? Hmmmm... powiem Ci tyle... Staffik będzie przeszczęśliwy!!!! Jeden pies do ganiania, drugi pies do siłowania, trzeci pies do wyszarpywania futra... Toż to przecież dla staffiątka raj!
  6. Witamy maleństwo i czekamy na opisy psot, zniszczeń, wariactw, świrowań i innych typowych dla staffiątek zachowań!!! No i dużo fotek! :loveu:
  7. Dag

    GALERIA SZCZENIAKÓW

    [quote name='Marta Chmielewska']Waszym to lizanie migdałków przeszło? :mad: Bo mojej uwstecznionej nie :angryy: Co prawda teraz wylizuje wyłącznie wybrańcom (szczęściarze) ale lizać nie przestała.[/quote] Ja tak do końca to nie wiem, czy Chrumie przeszło, bo manię takową przejawiała tylko do psów wielkości konika [SIZE="1"](no dobra, kilku boksiom też migdałki wylizała)[/SIZE]. Jakoś dawno gigantów nie spotykałyśmy na spacerach, a jeżeli już by jakiś przechodził, to Chruma ma swoje frisbee w ryju i zbyt zajęta jest...:p [quote name='"M.Chmielewska"']Czasem zastanawiam się, czy one nie chcą przypadkiem w ten sposób opróżnić lizanemu żółądka:evil_lol: Bleeeeeee....[/QUOTE] Moim zdaniem one sprawdzają, czy psu nie zostały jakieś resztki z obiadku pomiędzy zębami :evil_lol: Pamiętacie takie małe rybki, które czyszczą ząbki wielorybom? No to staffik, to taka mała rybka :eviltong:
  8. A ja kiedyś od weta- takiego lekko zapitego weta- ale zawsze weta (pracował w warszawskim zoo i na paluchu) słyszałam, że czasami weterynarze sterylizują suki- jak on to określił [B]"na wesoło"[/B], tzn z winy weta pozostaje wewnątrz suki coś, co daje objawy cieczki. Nie pamiętam już, co by to miało być, ale chyba po prostu niedokładnie wycięty jajnik. może ktoś coś więcej na ten temat wie?
  9. Dag

    GALERIA SZCZENIAKÓW

    Oj- właśnie tak.... Mała Chruma tak się witała z psami!!! Wsadzała bardzo zdziwionem psu łeb do pyska i lizała po żołądku!!! Najpiękniej było, jak wsadzała ryj w ukochanego doga de bordeaux... tak po same uszy... a jaka później malowniczo obślinona wyłaziła z paszczy potfora!!!:loveu: Mała Chruma chyba właśnie dlatego pałała dziką miłością do "wielkich mordziastych" i leciała jak głupia do wszystkich dogo-mastifo-kanarkowatych psów. Nie sprawdzała najpierw, czy aby jej nie zjedzą, tylko od razu pakowała się między trzonowce. Kiedyś jedna pańcia mastifowa zamarła i tylko później wydukała, że nie wie, jakim cudem jej piesek Chrumy nie zjadł- bo normalnie atakuje wszystko. A jemu po prostu chyba szczęka opadła i był zbyt zdziwiony, tym co się stało, by zamknąć paszczę i odgryźć Chrumie łebek.
  10. [quote name='tufi'] ciesz się, że nie poluje na jeże [/quote] Jeże???? Hmmmm... no niby racja, ale czy taki jeż podrapał by mi łydkę i podarł ulubione spodnie-bojówki??? [quote name='Tufiś']i nie masz codziennie dostawy jeszcze ciepłych końskich kupek ze stadniny. [/quote] No tu przyznaję rację w 99%. Kupa końska bowiem nie napawa mnie aż tak wielkim obrzydzeniem jak ludzka i stanowczo mniej obrzydliwie śmierdzi- ale przebiłaś mnie codziennymi dostawami. Ja jak narazie zaliczyłam dwie ludzkie wsmarowane w kaganiec- pierwszą opisałam w poprzedniej historyjce, a drugiej nie opisywałam, bo byłam po tym spacerze tak wściekła na Pigę, że tylko Acrobie chlipałam i qrfiłam w słuchawkę przez dobrą godzinę... Powiem tylko tyle, że pies był już jedną łapą na grillu i w żaden sposób zabawna historyjka nie chciała z tego wyjść, więc sobie darowałam pisanie. [quote name='Tufiś']a jak kotki by latały? Swoją drogą jakieś wścieknięte albo naćpane czy cóś...:roll:[/QUOTE] Okazało się, że jednak mają młode- ino ich nie widziałam. Podobno w piwnicy jest ze 7 maluchów, a obok bloku łazi jedna "niepiwniczna" mamuśka z doma młodymi... Bez sensu są zupełnie te moje blokowe babcie dokarmiające koty... Z tego, co mówią, każda z nich wydaje od 100 do 300 pln miesięcznie na dokarmianie kotów. Złożyłyby się kurna na sterylkę, ugadały z wetem w bloku tańszą opcję... do tego to i bym się z miłą chęcią dołożyła... A one się mnie jeszcze pytają, czy bym im się do karmy nie dołożyła... Chyba tylko po to, żeby mi kiedyś stado 15tu wściekłych kocich mam bojowe psy zagryzło.:crazyeye: [B][SIZE="6"][COLOR="Green"]Ale nie o tym miało być!!![/COLOR][/SIZE][/B] Po dzisiejszym spacerku ogarnęla mnie euforia!!!!! [B][COLOR="Red"]JAKIE JA MAM ZAJEFAJNE PSY!!!![/COLOR][/B]:loveu: :multi: :loveu: Piga nareszcie zaczyna kumać, co do niej mówię, widać powoli postępy szkolenia!!! Waruje lepiej niż Chruma, zostaje na miejscu duuuużo lepiej, zaczęła mi się patrzeć w oczy i w ogóle zaczęła mnie zauważać!!!!:multi: "Równaj" Chruma wykonuje dużo lepiej, ale to nie dlatego, że kuma komendę- po prostu jest bardziej łasa na żarcie i jak już zobaczy, że mam sakiewkę z chrupkami- nie odstępuje mnie na krok i żadne koty, psy i ludzie nie sa ważne, bo mam ŻARCIE!!!! Chruma za to zupełnie zapomniała, co znaczy "noga"- chyba po prostu uważa, że skoro Piga oblazła mnie dookoła, to mi powinno wystarczyć. Do tego, jak Piga się nastawia na kota- natychmiast odwracam jej uwagę żarciem. Tzn, najpierw "NIE" i szarpnięcie smyczą, a jak już się na mnie spojrzy- smakołyk do ryja. Chyba jej się to zaczyna podobać (Chrumie na pewno) i już coś czuję, że jeszcze dojdzie do tego, że dziewczyny będą mi "wystawiały" kota, żeby tylko nagrodę dostać.:p Hihihi... to by było nawet całkiem fajne...:evil_lol: Tak swoja drogą, jeszcze trochę szkolenia Pigi i będę musiała zająć się Chrumstwem, bo mi się dziewczyna zupełnie pogubi. Co by nie było- to był pierwszy spacerek z Chrumą luzem i Pigi na smyczy, po którym nie mam poździeranych od smyczy rąk!!!!! Jak mi dobrze, jak mi dobrze... tra la la la la...:lilangel: :iloveyou: :jumpie: :Cool!: Jutro pewnie któraś znowu doprowadzi mnie do szału... ale to jutro...:sweetCyb: :bigcool: :laugh2_2:
  11. A no się doświniłam...:loveu: I świnie teraz występują parami: Tu pilnują kuchni- siedziały, siedziały, siedziały, a że nic nie spadło, to się zmęczyły oczekiwaniem: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3325.jpg[/IMG] Tu Piga mówi: "Ty kurna nie świeć po oczach, tylko daj żreć do cholery!!!!" [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3326.jpg[/IMG] A Tu już najedzone dziewczynki śpią: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3327.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3332.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3336.jpg[/IMG] Pozycje mają ciekawe: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3339.jpg[/IMG] Nóżki się im plączą: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3340.jpg[/IMG] Na żabę: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3341.jpg[/IMG] Żaba a la flaga Japonii: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3343m.jpg[/IMG] Always coca-cola!!! [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/100_3344.jpg[/IMG] Wiem, że się powtarzam, ale najbardziej je kocham jak śpią...:loveu:
  12. Nie no.... qrfa bladź... to juz przesada....:angryy: Od kilku dni usiłuję "odczulić" Pigę na koty. Odczulanie w moim wydaniu wygląda tak, że wychodzimy z bloku, a dookoła siedzą ze4-6 sierściuchów. Na samochodach, pod samochodami, koło bloku itd. Piga wtedy oczywiście dostaje jobla i się wyrywa. No to ja pieskowi "siad". Koty się gapią, a Piga ma siedzieć. Po chwili idziemy dalej. Jak się znowu wyrywa do kotów- to znowu "siad". Przed chwilą było to samo. Piga posiedziała chwilkę i powolutku ruszyłyśmy dalej. A tu patrzę- zbliżają się do nas 2 koty- jeden czarny, drugi szary-pręgowany... No i tak na nas idą. Ja Pidze "siad", a koty [B]ATAK!!!![/B] Nie mogłam się od nich odgonić!!!:crazyeye: Ledwo utrzymałam psa, mam podrapane nogi, podarte spodnie, Piga ma podrapany ryj... Koty dostały kilka razy z kopa, ale skubańce nie chiały dać za wygraną i znowu się rzucały!!! Po jakiejś chwili udało mi się uciec!!! Tzn. przestałam odganiać wściekłe sierściuchy i po prostu zwiałam :-o Nie muszę chyba dodawać, że Piga wcale nie chciała uciekać...:diabloti: No i że cała praca nad odczulaniem na koty poszła się paść...:angryy: Ja to muszę do Faktu zgłosić... Widzicie ten tytuł? [B][SIZE="5"]"Wściekłe koty atakują bullterriera!!!"[/SIZE][/B] Zdążyłam jeszcze się tylko popatrzeć dookoła- nie widziałam żadnych młodych, żadnego żarcia... Ta drogą chodzi codziennie klilkuset ludzi i naście psów. Nie wiem, co im odjeb...waliło... Acroba się śmieje, że powinnam na straż miejską zadzwonić i poinformować o zagrożeniu...
  13. Dag

    Wrocław 2006

    Kto się wybiera? A co najważniejsze dla mnie, kto z Warszawy się wybiera?
  14. [B]Tia.... też was kocham[/B]...:diabloti: Wiedziałam, że się spłaczecie... z mojego nieszczęścia... :mad: [SIZE="1"][COLOR="White"](Chmielewska... komuś już musiałaś podpaść, że klątwę rzucił, żeby Ci pies wyłysiał... Teraz kolej na pudla...)[/COLOR][/SIZE]:diabloti: A najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że ja [U]naprawdę[/U], spacerujac sobie z moimi "grzecznymi" psami, myślałam o tym, że wrócę do domu i [U]nareszcie[/U] opiszę wam na dogo historię, która [B]nie będzie kwalifikowała[/B] żadnej ze świń na grilla... No ale- myślał indyk o niedzieli...:-( PS. Za kilka lat może się zbiorę i do spóły z Acrobą i Myszką.xww ([url=http://myszeida.blog.onet.pl/1,AR3_2006-02_2006-02-01_2006-02-28,index.html]jej koci blog TUTAJ[/url] wydamy tomik kocio-psich przypadków, bo jakby to wszystko zebrać, to rzeczywiście "Przygody Mikołajka" czasem odpadają...:p Foty nowe som, ale to już jutro...
  15. [quote name='andzia69']tak se czytam i czytam - i powiem jedno - jak będę mieć doła to sobie tu zaglądnę i się odstresuje na maxa [/QUOTE] Ta, też lubię, jak komuś innemu jest gorzej...:evil_lol: Maupy wredne...:mad: [SIZE="1"][COLOR="White"](tak Chmielewska, to głównie do Ciebie...) [/COLOR][/SIZE]:eviltong: Ja jak chce się odstresować- zawsze dzwonię do Acroby. Ona ma 2 staffiki od dawna, a do tego zawsze jej się coś przyplącze (typu szczeniaki), więc po wysłuchaniu jej historii kwiczę ze śmiechu i od razu bardziej kocham moje psy...:evil_lol: A jak Acroba ma chwilę spokoju w jej chlewiku, to zawsze pozostaje jeszcze mój ulubiony topik "Pies niszczyciel, vide tematy dot. utrzymania bulla" [B]Chcecie sobie poprawić humor... to macie...[/B] [COLOR="Red"][B]Piga gania koty.[/B][/COLOR] Kotów pod blokiem mnóstfo. Szczególnie w nocy ma nastrój do polowań, więc nie mogę już po ciemku wychodzić na placyk za blokiem, bo placyk od kotów oddziela parkan, a maupa wyczaiła, że pomiędzy niektórymi sztachetami się mieści. :mad: Chruma się nie mieści, więc widząc Pigę po drugiej stronie, leci naokoło, a moje wołanie ma pod ogonem [SIZE="1"](dodam tylko, że Chrumie przed nadejściem Pigi zdarzyło się pogonić kota tylko kilka razy i to jeszcze tak z przymrużeniem oka- jak zawołałam, to wracała). [/SIZE] Ja też pomiędzy sztachetami się nie mieszczę. A do tego niewiedzieć czemu biegam wolniej niż Chruma. Ostatnio zanim obiegłam parkan i wyłapałam świnie spomiędzy zaparkowanych samochodów- obie miały podrapane ryje. [B]KOTY GÓRĄ!!![/B] [SIZE="1"](tylko ciekawe do kiedy)[/SIZE] [COLOR="red"][B]Piga zżera wszystkie śmieci. [/B][/COLOR] MPO powinno mi dopłacać za pomoc w utrzymaniu miasta w czystości, a do tego jak znowu będzie akcja typu "clean the world"- zgłaszam sie na ochotnika. Karmię psy Eukanubą (jeszcze nie przeszłam na Nutrę), więc kupy powinny robić małe... Tia... Kilka dni temu Piga na spacerze zrobiła mega kupę, a po powrocie do domu, jeszcze 2 całkiem spore.:oops: Ciekawe, gdzie się stołuje... Swoją drogą po ilości kurzych kosteczek porozrzucanych po okolicy wnioskuję, że moja dzielnica chyba bije rekordy stolicy w spożyciu drobiu.:angryy: BTW- głupota ludzka nie zna granic, bo nie poznałam jeszcze kota, który by lubił obgryzać kości, tak samo jak nie widziałam jeszcze gołębia, który by sobie poradził z całym, zasuszonym bochenkiem chlebka. Piga to co innego... ona sobie ze wszystkim poradzi.:mad: [B][SIZE="5"]Już wam weselej maupy wredne???[/SIZE][/B] No patrzcie... a to był tylko z lekka przydługi wstęp do dzisiejszej opowieści... [B][SIZE="6"][COLOR="red"]KUPIŁAM PIGUNI KAGANIEC!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B] Nareszcie jakiś pasuje!!! Jest to kaganiec MASZER i rzeczywiście musi być super wygodny, bo Piga przestała z nim walczyć. Wszystko, co przymierzałyśmy wcześniej, powodowało "taniec świętego Wita i próby zwinięcia mordy w trąbkę, a tu- po dwóch dniach prób kilkuminutowych i po nakarmieniu Pigi kilogramem smakołyków przez oczka kagańca- UDAŁO SIĘ!!! Właśnie przed chwilą byłam na spacerku- pierwszym pełnym spacerku w kagańcu. [B]Och, jaka ja byłam dumna ze psa!!![/B] Uczucie dumy pewnie by mnie rozsadziło, gdyby nie to, że raz przylazła do mnie z kawałkiem krowiego kręgosłupka w ryjku (kaganiec ma dość duże oczka i dało się gnacika uchwycić w siekacze), a potem złapałam ją jak wylizywała masełko z opuszczonej bułeczki, do tego nieco obawiam się o karoserie samochodów (świnia wyczaiła, że najtłustsze koty siedzą pod autami) ale co tam... i tak było pięknie!!! I tak sobie spacerowałam, myśląc już o tym, jak zdam wam relację z mojego super spacerku, z moimi super grzecznymi psami... Aż tu Piga zniknęła w krzaczorach. Wołam, wołam, a blondyny ani widu, ani słychu. To poszłam w krzaczory, a tam Piguń bardzo lizaniem czegoś zajęta... Wywlokłam gada pod światło latarni... Tia... KUPA wsmarowana w kaganiec. Mniamuśna, śmierdząca niemożebnie LUDZKA kupa. Psiej moje świnie nie tkną, a ludzką to i nawet królewna Chrumelda nie pogardzi. :shithappens: [B]GRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B]:angryy: :angryy: :angryy: A tak było pięknie!!! Zdjęłam jej kaganiec, zabrałam gadzinę do domu, Chruma szła z boku wyraźnie niepocieszona, że jej Piga na wyżerkę nie zawołała... w windzie myślałam, że zejdę od smrodu... a psy patrzyły się na mnie takim głodnym, smutnym wzrokiem... W domu zabrałam się za czyszczenie kagańca, a jak już skończyłam, to zauważyłam, że Pigunia wylizuje dokładnie przednią łapkę... mlask, mlask... i jeszcze spomiędzy paluszków... i pod pazurkami... mlask, mlask... Musiało się biedactwu jeszcze wdepnąć w pyszności... No i na koniec jeszcze musiałam wpakować psa do wanny i wyczyścić mu raciczki. A potem już tylko w ramach terapii pozostało mi usiaść do kompa i to wszystko wam- ku ogólnej radości opisać. To ja już może pójdę spać...:grab: Dobranoc Państwu.
  16. [quote name='KaL']Pozdrawiam i wesołych Swiąt![/QUOTE] A dziękuję bardzo...:razz: Coś czuję, że mama mnie do klatki razem z psami zamknie, albo zrobi nam osobny wigilijny stół w garażu... KaL- czasami jest czego zazdrościć... czasami trzeba mi współczuć:-( ... ale bardziej jednak zazdrościć...:eviltong: Napisz coś o swojej nowej dwuletniej bullce!!!!:multi:
  17. [quote name='Alicjarydzewska'] :cool3:tylko co z Yorka można zrobić na swięta :PROXY5:może pasztet;) [/QUOTE] podpałkę do kominka...:diabloti:
  18. Zmęczyłyśmy się... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/26.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/27.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/28.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/29.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/30.jpg[/IMG] Ooooooooo.... szczurek...:diabloti: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/23.jpg[/IMG] No daj szczurka... no daj... ja go potrzebuję... ZJEŚĆ!!!! [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/24.jpg[/IMG] Chwila nieuwagi, a mała świsnęła mi kubeczek... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/31.jpg[/IMG] Mała mi zabrała żarcie, nie dajecie mi się pobawić szczurem... nie podoba mi się tu!!! [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/32.jpg[/IMG]
  19. Chcieliście fotki... to macie... mnóstfo!!!!:evil_lol: Dla przypomnienia- sweterka wygląda tak: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/1.jpg[/IMG] Ponieważ dla Pigi jedzenie jest najważniejsze na świecie i nic jej nie rusza, jak widzi smakołyka- karmiłam ją smaczkami, dopóki nie położyła irokeza i nie przestała się groźnie patrzeć na sweterkę. Po chwili konsternacji Piga widziała tylko smakołyki i już jej nie przeszkadzało, że mała po niej skacze: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/2.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/3.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/4.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/5.jpg[/IMG] strasznie mi się ta fota podoba- Piga- ufok, Maja- critters :loveu: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/6.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/7.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/8.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/9.jpg[/IMG] A potem już była regularna nawalanka... Mała szybko się nauczyła, ze Piga ma limitowany zasięg długością smyczy i robiła takie fajne "desanty"- podbiec, dziabnąć, zwiać...;) [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/10.jpg[/IMG] no chodź do cioci... no chodź... ciocia Ci nic nie zrobi...:diabloti: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/11.jpg[/IMG] hihihi...:mad: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/12.jpg[/IMG] Ciocia Cię tylko uwolni od niepotrzebnych łapek... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/13.jpg[/IMG] Za dużo ich masz i dlatego tak Ci się plączą, jak chodzisz... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/14.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/15.jpg[/IMG] No już... żartowałam... nie bój się kochanie... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/16.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/17.jpg[/IMG] Mam Cię...:diabloti: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/18.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/19.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/20.jpg[/IMG] Łapą Ciocię po pysku??? [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/21.jpg[/IMG] Pancia... no zrób coś... ona mnie łapą... no... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/22.jpg[/IMG] I koło stopy mi lata... [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v142/dagdag/Pigi/25.jpg[/IMG] cdn...
  20. Hmmmm... weny dzisiaj zupełnie nie mam, ale fot się nazbierało, a jak nie dostarczę wam nowych wieści, to jeszcze TOZ na mnie naślecie, że niby już je zeżarłam...:diabloti: i się nie podzieliłam...:mad: [U][B][SIZE="6"]SZKOLENIE[/SIZE][/B][/U] Narazie miałyśmy tylko 2 lekcje, bo teraz Kasia pojechała na urlop. Na drugiej lekcji uczyłyśmy się przychodzenia "do mnie", potem obchodzenia mnie w koło "do nogi", warowania z tej pozycji i zostawania na miejscu, podczas kiedy ja robiłam krok w bok. Wnioski: -Piga jest bardziej pojętna niż ja. -Piga jest wredną szują i jak widzi Kaśkę, to od razu robi "baczność" i wszystko kuma, nic jej nie rozprasza. Jak nie ma Kaśki, to woli wąchać i żreć trawę, a tam jest gołąbek, piesek, kotek... ludź.... Maupa paskudna. No ale staramy się odrabiać pracę domową, kiedy tylko się da. [U][B][SIZE="6"]DOM[/SIZE][/B][/U] Tłuką się dalej ile fabryka dała, ale Chruma ma już coraz mniej nowych dziur i zadrapań na mordzie. Coraz częściej bawią sie zabawkami, a nie podgryzają sobie fafle. Teraz jeszcze muszę je nauczyć, że rozgryzanie zabawek w drobny mak jest fajne, ale tylko na ich posłaniu, lub w klatce, a nie po całej chacie, a już na pewno nie na kanapie. Piga, która na początku nic nie niszczyła, poczuła się już na tyle pewnie, żeby zacząć demolować. Ściąga książki z półek i co tam jej w mordę wpadnie ze stołów. Ostatnio miałyśmy fantastyczną zabawę- ja się malowałam w łazience, a pies wpadał na chwilę, brał coś w pysk i zwiewał. Szampon, pastę do zębów, kremik, papier toaletowy, szczotkę do czyszczenia wanny... tia, wiem, mogłam zamknąć drzwi... ale to naprawdę było zabawne:lol: Ten świński, podskakujący trucht, z jakim wypadała z łazienki ze zdobyczą w pysku...:loveu: Tylko nie zauważyłam, kiedy świsnęła mi okrągłą, drewnianą szczotkę do włosów... i zbieram jej kawałki do tej pory z zakamarków mieszkania... No cóż... i tak jej zbyt często nie używałam..:p Raz wyszłam z domu na 8-10 min z Chrumą (padało, Chrum nienawidzi deszczu, więc wypadłyśmy ino na siusiu)- i nie zamknęłam Pigi w klatce. Jak wróciłam- miałam ściągnięte wszystko z blatu kuchennego, biurka, Pigi klatyki i komody w przedpokoju. Szybka jest cholera...:angryy: Wnioski: -Pigi zostawiać zawsze w klatce. -Zrobić porządek na blatach i pochować wszystko do szafek. Na koniec- [U][B][SIZE="6"]PIGI U MAMY.[/SIZE][/B][/U] Pojechałam z Pigą do mamy (bez Chrumy- tak na pierwszy raz). I juz wiem, że święta będą ciekawe...:evil_lol: Pochowałyśmy koty i yorka- na pierwszy ogień poszła 3miesięczna sweterka-Maja. W dużym skrócie- bo zaraz pokaże sesję zdjęciową- najpierw Piga zaprezentowała pięknego irokeza, a potem już była nawalanka. Super delikatna nawalanka- nie tak, jak z Chrumą, że sierśc leci. Mała pisnęła kilka razy, ale szybko zauważyłyśmy, że mała piska czasem ZANIM Piga kłapnie paszczą, a poza tym, to ona głównie napadała Pigę i wbijała jej się igiełkami w uszy. Potem zaprezentowałyśmy Pidze kota- moją Awarię, która jest kotem typu ZEN i wszystko ma gdzieś. Piga najpierw się wyrywała na smyszy do kota, ale jak zobaczyła, że kot nie ma zamiaru wiać, to częła tupać nóżkami i szczekać- zdziwiona straszliwie. W tej samej chwili z ukrycia wyszła Amelka-york. I potwierdziły się moje obawy. Piga traktuje yorki jak szczurki i chce je dorwać!!! [B]York okazał się o wiele ciekawszy od kota!!! [/B] Do moich blokowych yorków (a mam trzy) Piga zawsze startowała, ale pocieszałam się, że to może z ciekawości, bo szczekają i zazwyczaj są na rączkach właścicieli, ale u mojej mamy Piga ewidentnie bardziej chciała dorwać yorka, niż kota. Ale będzie fajnie na święta...:shake: [B]No, ale fotorelację czas zacząć![/B]
  21. Jeszcze nie zeżarłam... ale już nadgryzam... ;) Powklejam co nieco gdzieś kiele niedzieli... teraz mnie siem nie fce... Świnie poszły spać... może nareszcie w spokoju film obejrzę...
  22. A i jeszcze bardzo podoba mi się "oburzone" pytanie: -"czy pani wie, co pani ma za rasę"?????:mad: no nie, kurna, nie wiem... tak sobie żyję w błogiej nieświadomości...:oops: A kiedyś w końcu odpowiem, że "jamnika".
  23. Acroba- adoptuj!!!:multi: Tyle już Ci się tego plącze po domu, że jeszcze jedno, nie sprawi kłopotu, a jak takie mądre, to może się nawet przydać!!! Zrób mu zdjęcie następnym razem, postawimy ołtarzyk najmądrzejszemu dzieciakowi na dogomanii!!! [B][COLOR="Blue"]Co do ludzi-[/COLOR][/B] Część sąsiadów dalej nie wsiada z nami do windy, ale też inni się cieszą jak dzieci, zachwycają się oboma prosiakami, albo przynajmniej Pigą... Najbardziej się dziwią, że się dziewczyny dogadały i już kilka razy prosiaki rozczuliły całą windę, jak Piga publicznie polizała Chrumę po pysiu.:loveu: Najpiękniejszą minę miała grupka sąsiadów- takich, co się lekko z dystansem trzymają, kiedy czekaliśmy na windę. Z windy wyszła sąsiadka Kasia z małą 3-letnią córą. Córa zaczęła tuptać w stronę piesków, patrząc bacznie na mamę, czy aby może. A mama Kasia na to: - "tak, TE pieski możesz pogłaskać... to są dobre pieski" i mała zaczęła się tulać z "bestiami", a sąsiedzi powoli wsiadali do windy zbierając szczęki z podłogi. Oczywiście dla sąsiadów z małymi dziamgaczami jesteśmy złe i paskudne, bo jak te małe jazgoty wyzywają moje świnie, to świnie się jeżą i groźnie wyglądają. Tylko, że to cholera nie one zaczynają szczekać!!! Małe wyjaśnienie w kwestii "sąsiadów"- mieszkam w 15topiętrowcu, na każdym piętrze 18 mieszkań... Zanim chociaż połowa pozna Pigę- minie pewnie z rok...:razz: [COLOR="Blue"][B]Co do najgłupszych tekstów:[/B][/COLOR] [COLOR="DarkGreen"]Chruma to spasiony ratlerek.[/COLOR] (dawno temu to było, ale dalej nikt tego tekstu nie przebił). No i na koniec- ludzka wiedza kynologiczna mnie rozwala... [COLOR="DarkRed"]JUŻ ZE 5 RAZY SIĘ KTOŚ MNIE SPYTAŁ, CZY CHRUMA I PIGA TO TA SAMA RASA. [/COLOR] Dodam, że ze trzy razy to "pytanie" było raczej stwierdzeniem.
  24. [quote name='blaira'][SIZE=1]Dag nie bij :roll:[/SIZE][/QUOTE] Aaaaa... dzisiaj mi się nie chce....:eviltong:
  25. [B]Majka1[/B]- e tam zaraz nienormalna pańcia... nienormlany, to jest ten porządek dookoła psiego legowiska...:crazyeye: [B]Vectra[/B]... jakie Twoja panienka ma piękne proste i długie nogi... dobrze, że Chruma tego nie widzi, bo by w kompleksy wpadła...:oops:
×
×
  • Create New...