Jump to content
Dogomania

Berek

Members
  • Posts

    3222
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Berek

  1. Pies nie jest w stanie się "obrazić", jest to uczucie mu niedostępne. Opis wskazuje raczej na traumę, piesek jest dość przerażony, nie radzi sobie z sytuacją... Zamiast karcić, radzę nie doprowadzać do sytuacji w ktorej yorek startuje do wyżełki. Da się...? ;) Jak wyżełka reaguje na yorka? Jak się wobec niego zachowuje? Czy w ogóle mieli bliskie kontakty, czy yorek od razu przybrał postawę obronną - "wara ci ode mnie ty potworze"? :lol: Czy wyżełka próbuje do niego podchodzić, inicjować zabawę itd - czy trzyma się z daleka a te ataki wydarzają się gdy, nieświadoma niczego, znajdzie się zbyt blisko wyznaczonej przez yorka "granicy bezpieczeństwa"?
  2. Jak najbardziej wkraczać. :angryy: Choćby dlatego, że szczeniak powinien od malego uczyć się, że to przewodnik stawia pewne granice, egzekwuje, co wolno, czego nie... A z kolei starszy pies - yorek - powinien czuć wsparcie ze strony właścicielki (co nie znaczy że należy mu pozwalać na rozmaite ekscesy, naturalnie.... tyle, że teraz ewidentnie czuje się bardzo niepewnie i usiłuje biedak po swojemu rozwiązać problem). Właśnie sprowadzono mu do domu żywiołowego, dużo większego od niego szczeniaka. Psy ras miniaturowych czująsię bardzo niekomfortowo w kontaktach z dużymi psami, co dopiero mowić o wesołym, niedelikatnym, rozbrykanym szczeniaku. Więc co tu opowiadać o "nieingerowaniu"... :shake: Wiem, że w niektorych psich przedszkolach panuje taki obyczaj: hurra i hulaj dusza, piekła nie ma, bo pieski "same sobie musza ustalić hierarchię" - ale to nie są przedszkola prowadzone przez fachowców tylko przez skrajnych dyletantów, a fatalne nawyki jakie wynosza psy z takich spotkań potem się odkręca miesiącami - wszystko w imię "nieskrępowanego rozwoju psiaków" w co wchodzi pozwalanie na gnębienie mniejszych i słabszych szczeniąt przez starsze i silniejsze psychicznie na przykład. :angryy: :mad:
  3. Być może to nie zazdrość, tylko agresja z lęku. Yorki to teriery i niestety wszelkie strachy, niepokoje, lęki mają tendencję do wychodzenia u nich w ten sposób - agresją i to często uprzedzającą "przeciwnika". Zwróć uwagę, o ile większy jest taki brykający szczeniak wyżła od yorka. Na dodatek yorek jest już dorosły i wcale nie ma ochoty się bawić! Może parę razy szczeniak przegalopował po yorku, nadepnął go, popchnął... W tej sytuacji yorek desperacko walczy o "swoją" przestrzeń do życia. Uważam że powinnaś bardzo mocno kotrolować kontakty tych psów. :cool1: Generalni - wyżełek zdecydowanie powinien mieć przetłumaczone, że ma się od yorka odczepić jeśli ten nie życzy sobie bliższych kontaktów.
  4. Aga, przepraszam za gapiostwo i zapewne głupie pytanie, ale wolę się upewnić: czy suczka jest w schronisku w Ostródzie...?
  5. W jakim - mniej więcej - wieku jest Żabcia?
  6. Tak, tak, to była Szona (Rekinicha? dobrze pamietam?). Robili wrażenie... ;) Co do przedstawionego tu filmu, to zgaduję, że to film z treningu? Co tlumaczy niedokładności i niesamowicie częste futrowanie psa jedzeniem? Fajnie byłoby gydyby był dalszy ciąg, tj. ćwiczenie zrobione na 100%. To jest fajny pomysł, paru szkoleniowców robi takie eksperymenty, pokazując kolejne etapy nauki i efekt końcowy. Wszystko rozłożone w czasie, np. pokazują dane ćwiczenie co dwa tygodnie - miesiąc. Faktem jest też że trzeba mieć do tego zaplecze techniczne :lol: , a o to nie jest tak łatwo.
  7. "Ludzie - zobaczcie ten filmik. Fakty mówią za siebie" Gdzieś w sieci znajdzie się Adriana na zawodach PT - zdaje się że z dobermanką wtedy występował. Miodzio, jakie porozumienie, jaka precyzja! Suka nakręcona, ale i uważna. WIęc co - fakty mówią same za siebie... :evil_lol:
  8. Może spróbuj kupić kaganiec maszerowski, tzw. fizjologiczny? W dobrym kagańcu pies powinien móc swobodnie otworzyć pysk... Kasiu, problem Twojego psa jest bardzo powazny wbrew pozorom i wątpię żeby ktokolwiek z przepełnionych nawet dobrymi chęciami dogomaniaków mógł Ci pomóc przez Internet. To nie jest kłopot typu "mój piesek nie przynosi piłki, czy ktoś może mi podpowiedzieć jak nauczył aportowania swojego psa?". Inna skala problemu, rozumiesz... :-(
  9. Anndzia, z tym klaskaniem to jest tak... Z punktu widzenia "ludzkiego" to jest O.K - bo się dobrze bawicie - ale nie jest to najlepsze dla psa, bowiem w ten sposób uzyskacie psa uzależnionego od podpowiedzi przewodnika. Pies ma używać nosa czy bawić się w ciepło-zimno? ;) :lol:
  10. No właśnie, po co utrudniać, jak można pomóc... :shake: Niestety, często ludźmi kierują jakieś ich problemy emocjonalne i - po prostu - wredny charakter. :mad:
  11. No i tu jest problem, niestety... Prawa autorskie należą do fotografa, słowem, do osoby ktora zdjęcie wykonała. To ona decyduje gdzie mogą / nie mogą być umieszczone - toteż faktycznie może być kłopot z zamieszczaniem tych fotek jako takich. Można ewentualnie dać link do strony schroniska... można nawet próbować tzw. głębokiego linkowania, o ile jest taka techniczna możliwość. ;) Natomiast skopiować fotki bez zgody autora (lub własciciela strony ktory zostawi Ci ślad na piśmie że jest np. prawnym właścicielem zdjęć i jako taki może nimi dysponować) nie można. P.S. Ciekawa dyskusja na ten temat (i pokrewne) była jakiś czas temu, nawet w tym samym dziale: "PRAWO" - nosiła tytuł "Co można, a czego nie w Internecie". Jest tu: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22942&highlight=co+mo%C5%BCna"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22942&highlight=co+mo%C5%BCna[/URL]
  12. Staszku, Twoje posty nie sa merytoryczne w żaden sposób, także.. :shake: Masz jednak rację w sprawie nie dyskutowania z niektórymi ludźmi - trudno tłumaczyć coś osobie ktora tupie nóżką "a ja nie chcę żeby prawo było takie a nie inneeeeee...."... - bo do tego się jej posty sprowadzają. ;)
  13. "Szkoda tylko, że nikt nie walczy - z takim samym zapałem jak o zachowanie "praw autorskich" - o to, by poziom życia był na tyle wysoki, by każdego (a przynajmniej większość) było stać na legalne produkty?" Skąd wiesz...? Że nikt nie walczy...? :lol: BTW to rozumowanie jest troszkę... jakby to rzec... ehm... może prowadzić w ślepą uliczkę. Rozumiem, że skoro nie stać mnie na telewizor LCD 42 cale z rozmaitymi bajerami, choć pracuję i to cieżko - to mogę sobie pójść go ukraść, bo kurczę co jest, to wstrętne spoleczeństwo jest winne że nie mogę go mieć legalnie. :evil_lol: P.S. Na tym forum mieliśmy przypadki piratowania - tzn. rozsyłania zeskanowanych - książek na przyklad Zosi Mrzewińskiej. Zosia zaprotestowala, tlumacząc, czemu to jest dzialanie na Jej niekorzyść. De gustibus, można Jej ksiązki lubić lub nie - ale podejrzewam że jak ktoś je kradnie (uuups! pobiera od spoleczeństwa trybut z powodu tego że nie zapewniło mu godziwej pensji) to raczej uważa je za dobre. Wiec numer z "miernotą" odpada... a jest to bardzo dobry, uważam, przykład na to, KOGO krzywdzi działanie p.t. rozsyłanie / pobieranie darmowych (powiedzmy szczerze: KRADZIONYCH) książek. P.S.2 Trochę też podobne są argumenty ze strony zwolenników psów "pisz-pan-rasowych" kupowanych za tanie pieniądze na bazarze. "Nie stać mnie na rasowego!".:cool1:
  14. Nie musisz mi uświadamiać - ja to wiem aż za dobrze. A już to, co siędzieje w Necie - to groza.:cool1: :-( Choćby popatrz na wykorzystywanie zdjęć czy tekstów... :diabloti: Ale konsekwentne uświadamianie ludziskom o co w tym wszystkim chodzi jest bardzo ważne. Moim zdaniem jedyna droga do zmiany sytuacji.
  15. "Ale w przypadku rzeczywistych problemów wielu szkoleniowców jest bezradna - agresywny pies jest nadal agresywny tyle, że bardziej kontrolowany. Strachliwy też takim pozostanie." Podczas gdy kontakt z behawiorystą zmieni psa-tchórza w tajfun odwagi...? A agresor będzie przeprowadzał przeez ulicę staruszki? ;) Daj spokój... :lol: Powiem tyle: niestety cały problem na ogół leży w przewodniku psa :-( . I faktem jest że wielu ludzi nie jest w stanie znieść reżimu, narzuconej konsekwencji i cięzkiej znojnej pracy, co jest bardziej związane z treningiem psa, jego szkoleniem, niż powiedzmy... terapią behawioralną. Często udają się do behawiorysty ktory na przykład zaleca terapię feromonami (bo przecież łatwiej wetknąć w kontakt magiczne pudełeczko rozpylające zapaszki łagodzące, niż konsekwentnie i cierpliwie pracować z psem, nie dawać się unosić emocjom itd). Osobny problem to ludzie którzy trafili na psa ktory ich przerasta :roll: - i ci próbują rozmaitych rzeczy, różnych obejść problemu. Niekiedy to działa, uczą się unikać zagrożenia - więc Bóg z nimi, niech się bawią i wierzą że psychoterapia, rozpylanie eterycznych olejków, karmienie niskoenergetycznym pokarmem, ignorowanie zachowań agresywnych itd. im pomaga. Czasami jednak pies nieco rozszerza zakres wymagań, o czym właściciele dowiadująsię w sposób dość drastyczny. No ale cóz - ostatecznie cegła na łeb też może każdemu zlecieć, ludzie podejmują ryzyko i często przegrywają. ;)
  16. "Czyli wg Twojego rozumowania, jeśli skopiuję komuś książkę na xero i wezmę za to kase to jestem w porządku, a jeśli za darmo to już jestem przestępcą? " Łamiesz prawo i w jednym, i w drugim przypadku - zwłaszcza jeśli zajmujesz się nielegalnym rozpowszechnianiem książek. Podejrzewam że fakt, że robisz to za darmo, Twój adwokat mógłby próbować wykorzystać jako okoliczność łagodzącą - Robin Hood, Janosik, te sprawy... słowem, przestępca "ideowy" a nie "dla zysku". :lol: saJo: "U mnie na wydziale w xero jest wywieszzona kartka z dokladnie wypisanymi tytulami, jakie mozna kupic od reki, nie trzeba nawet czekac" Jeśli sa to różnego rodzaju skrypty, np. profesorów zwiazanych z Waszą uczelnią, to istnieje możliwość iż autorzy udzielili zgody na takie rozpowszechnianie po prostu. Jeśli nie - to właściciel łamie prawo, popełnia kradzież, nielegalnie rozpowszechniając dzieła do ktorych nie posiada praw majątkowych ani autorskich. Radzę po prostu spytać właściciela, czy dopełnił formalności zwiazanych z takim rozpowszechnianiem. Czasami wydawnictwa ktore wydały coś wieki temu i nie moga z różnych względów zrobić wznowień, udzielają zgody na tego typu rozpowszechnianie - ale właściciel punktu ksero powinien mieć to na piśmie i to dość wyraźnie określone, jak i w jakim zakresie ma wyglądać taki obrót.
  17. "Co do książek... nie mylić praw autorskich z plagiatami!" :-o :-o :roll: :crazyeye: Jak dotąd nikt tego nie myli - oprócz Ciebie...? :lol: ;) Co do kserokopiarek - czy spotkałeś sięz tym, że właściciel punktu ksero kseruje książki z jakiejkolwiek dziedziny i rozdaje klientom...? Ogłaszając: słuchajcie, kto chętny na "Historię filozofii" Tatarkiewicza? Komu, komuuuu...? Czy chcecie dostać ostatni tomik Szymborskiej? Zaraz wam skopiuję i dam! :crazyeye: Myślisz że gdyby miała miejsce taka sytuacja, to policja by się tym nie zainteresowała? :razz:
  18. Marmasza, ale ja tam jestem za tym coby dziecka z kąpielą nie wylewać :razz: . Przychodzi potem na lekcję pan z DDB atakującym przechodniów - bo mu nikt nigdy dosadnie nie wytłumaczył, że tak nie wolno! - i pół godziny opowiada że jego pies ma "kompleks matki". Behawiorysta mu tak powiedział. :lol: :crazyeye:
  19. "Berek, prof. Pisula miałby potwierdzić, że Feronek kończy studia na SWPS, a jeśli chodzi o autorytety to: [COLOR=black]"[/COLOR][COLOR=black]Kynosfera oferuje terapię zachowania zwierząt z zasto[/COLOR][COLOR=black]sowaniem elementów metod: J.Fishera, J. Fennel, S.Corena z wykorzystaniem videotreningu."[/COLOR] Jan Fennell jako autorytet trenerski? Ło matko z córką... :roll:
  20. No właśnie - ludzie ktorzy powierzają swojego psa trenerowi (a kazde szkolenie na tym polega - nawet gdy właściciel uczy się jak postępować z psem, to pod okiem tresera przecież) powinni mieć świadomośc że - na przykład - jest to przepełniony dobrymi chęciami amator z bardzo maleńkim (prawie zerowym) doświadczeniem. Niestety czasami klienci wierzą w to, co im napisano / powiedziano - "szkolenie psów" znaczy doświadczony trener, nie? - i nie sprawdzają kwalifikacji uczącego... W najlepszym przypadku ich pies niewiele się nauczy, w gorszym - nauczy się rzeczy nieprawidłowych, nabierze fatalnych nawyków itd. Generalnie z trenerami i szkółkami trzeba bardzo uważać. No a nabieranie doświadczenia niekoniecznie powinno się odbywać na zasadzie "bierzemy cudzego psa w ręce i coś tam robimy" - za duża odpowiedzialność, jak to słusznie parę osób tutaj napisało. ;)
  21. "Hmm oprócz mnie może to potwierdzić np prof. Pisula - kończę studia podyplomowe na SWPS - psychologia zwierząt no i moi klienci." Uwielbiam prof. Pisulę - co nie zmienia faktu że nigdy zadaje się nie wyszkolił samodzielnie psa, a najfajniej robi się wszak obserwacje behawioralne na szczurkach... :evil_lol:
  22. No i wszystko brzmi piknie, ale troche spod podszewki wygląda cosik innego... :razz: Nie rozumiem na przykład jak w ogóle można pomyśleć o zostawianiu psa po przejściach, ktory w niektorych momentach wykazuje agresję - samego pod sklepem (argumentujac "przecież musi umieć zostawać"). Jeśli nie jesteśmy psa pewni, to ćwiczymy sławetne "zostawanie" na odludziu i tak, że mamy psa cały czas na oku... BTW sporadyczny kontakt ze szkoleniowcem i to taki, że nie widzi on sytuacji "zapalnych" jest jakimś nieporozumieniem. Pies - i przewodniczka ;) - powinni przejśc solidne szkolenie indywidualne, i to w miejscu zamieszkania ... a nie na odizolowanym placu szkoleniowym. :shake:
  23. "Czy gdybym poprosiła powyższych państwa o posędziowanie konkurencji skoku przez kanapę w moim mieszkaniu na którą to przyjedzie 70 "zawodników" to też mieliby z tego tytułu nieprzyjemności? " Wygląda na to, że tak... BTW mnie najbardziej podoba się ten kawałek o "surowych konsekwencjach". :evil_lol: Jak to było u Sienkiewicza...? "SZYJĘ IM UREZAĆ!" :lol: :evil_lol: :diabloti: No dobra, proponuję zacząć od dwunastu lat w lochu...
  24. "hmmm... ale nie napisze na ulotce: szkolenie psów, kwalifikacje zerowe " A CO napiszesz zamiast tego...? ;)
  25. ... podobnie jak [U]indywidualne odczucia[/U] ma złodziej kradnący komuś portmonetkę - na przykład: a ta pani ma niesympatyczny wyraz twarzy więc jej się należy... albo: mnie są teraz potrzebne pieniądze bardziej niż temu facetowi... albo: ten człowiek sam zasłużył na to żeby mu rąbneli portfel bo go za słabo pilnuje... :razz:
×
×
  • Create New...