-
Posts
3222 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Berek
-
"Dziesiątki yorków stłoczonych w piwnicy. Znaleźli je po anonimowym telefonie"
Berek replied to yorlex's topic in TV & radio
Oczywiście że nie dotarło, bo... co ma do tego wszystkiego BEHAWIOR zwierzęcia? Jakim cudem miałabyś zobaczyć 'wady behawioralne' na FOTOGRAFII??? Pracuję i z kundelkami, i z super-rasowcami, i z psami w typie - nie ośmielam się stwierdzić, że psy z rodowodem mają, statystycznie rzecz biorąc, jakoś znacząco "lepsze" charaktery niż pozostałe, bo to zwyczajnie nieprawda. Jeden tygiel... -
"Dziesiątki yorków stłoczonych w piwnicy. Znaleźli je po anonimowym telefonie"
Berek replied to yorlex's topic in TV & radio
[quote name='Dioranne']To jest pytanie skierowane ku osobom twierdzącym, że pies spoza ZK jest psem rasowym, bo posiada "rodowód". Ostatnio często można dostrzec układy i układziki, ale kontroli jest rzeczywiście mało. Za mało. Jednak wątpię, by w tych pseudo-stowarzyszeniach było dużo hodowli z prawdziwego znaczenia. W każdym bądź razie chodziło mi o to, że w ZK także pseudo się zdarzają, ale rzadziej niż w pseudo-stowarzyszeniach. Chyba nie chodzi o to, aby zacząć przekonywać ludzi do kupowania z pseudo? W ZK także trzeba się dobrze rozejrzeć - w szczególności w przypadku ras popularnych - bo nie można powiedzieć, że w Związku takich przypadków nie ma. ;)[/QUOTE] Pies jest psem rasowym gdy jego genotyp świadczy o przynależności do danej rasy. Rodowody, świadectwa pochodzenia to rodzaj ułatwienia dla ludzi - którzy chcą pewnego potwierdzenia tego faktu. Jednak fakt że jakieś zwierzę rodowodu nie posiada, nie czyni go automatycznie nierasowym - tylko "nieprzydatnym pod kątem hodowli w danym związku hodowców" (bo nie można prześledzić linii z jakich pochodzi i tak dalej). To tak na marginesie. Uważam że trudno określić, gdzie jest więcej nieuczciwości albo złego podejścia do psów. Statystycznie, oczywiście, większe szanse na złe traktowanie mają mieszańce, bo tych jest najwięcej, potem - psy bez udokumentowanego pochodzenia, bo ich jest i tak więcej, niż rodowodowców. Ale żeby twierdzić to, co piszesz, musisz opracować pewien model matematyczny: ogarnąć ilościowo hodowle ZKwP i sprawdzić, ile tam jest złego traktowania psów, potem w identyczny sposób - hodowle spoza ZKwP, i dokonać identycznego manewru, sprawdzić ile procentowo jest "tych złych"w każdej badanej grupie, a następnie dopiero wygłosić taką opinię (albo wprost przeciwną, w zależności od wyników badań). Ale zupełnie odeszliśmy od mojego pytania: poproszę o wyjaśnienie [B]w jaki sposób wady behawioralne wychodzą na zdjęciach[/B]. :evil_lol: -
"Dziesiątki yorków stłoczonych w piwnicy. Znaleźli je po anonimowym telefonie"
Berek replied to yorlex's topic in TV & radio
[QUOTE]"Na zdjęciach widać wady behawioralne chociażby?"[/QUOTE] WADY BEHAWIORALNE widać na ZDJĘCIACH? Kurczę, człowiek się uczy przez całe życie... :multi: -
[quote name='BUDRYSEK']czy te psiaki zostały juz zabrane? szok![/QUOTE] Spoko spoko, pojedzie ktoś z NIEZAPOWIEDZIANĄ wizytą i psy będą się rozwalać na kanapie w domu. :lol: :lol: :lol: Poczytamy jak to "rozpętano niepotrzebną aferkę" i sprawa się unormuje. No, może nie dla psów, ale, jak to ktoś tu rozsądnie napisał, ważne żeby statystyka poszła w górę. Będzie można ratować następne psie biedy. :evil_lol:
-
"Dziesiątki yorków stłoczonych w piwnicy. Znaleźli je po anonimowym telefonie"
Berek replied to yorlex's topic in TV & radio
[quote name='Martens']Jakbym miała kupować psa bez papierów i dobrego pochodzenia, który nie nadawałby się do hodowli, to wolałabym iść do schroniska i wybrać sobie pieska w potrzebie ;) i zostawić w schronisku/fundacji równowartość szczeniaka z papierami. Przynajmniej byłby z tego pożytek dla psów.[/QUOTE] No właśnie chyba, yyy, niekoniecznie... :cool1: Ale zrobił się nam off topic. Generalnie: nie można stosować zasady "łapaj złodzieja!" czy "a w Ameryce biją Murzynów":evil_lol:. Źle się dzieje w organizacji która mieni się najważniejszą, najbardziej opiniotwórczą, "jedyną słuszną". I to jest przykre. :shake: Argument "a u innych jest gorzej" niczego nie wnosi. -
[quote name='lilk_a']ja tylko napiszę że [U]umowa słowna jest tak samo wiążąca jak umowa na papierze[/U] ... tyle w temacie[/QUOTE] Tylko chyba pan biorący psy na ten tymczas / hotelik jakoś tak nie uważał...? Może gdyby podpisał "papier", to bardziej by mu to dało do myślenia? BTW urzekła mnie ta wypowiedź: [QUOTE]Umowa była na warunki domowe, dlatego nie sprawdzałyśmy stanu kojców (czy są budy itd). Nie wiedziałysmy, że nasze psy żyją w tych kojcach, do czasu niezapowiedzianej kontroli. [/QUOTE] Czyli są psy "nasze" - i o nie się troszczymy (przynajmniej trochę o nich myślimy), i są też "inne", a te mogą se siedzieć bez budy i wody...? Jak już się było na miejscu, to widok takich kojców nikt nikomu do myślenia nie dał...? Nikt nie skoczył zobaczyć, jak pan oferujący opiekę nad zwierzętami OPIEKUJE się tymi, które już u niego są? Trochę to dziwne.
-
"Dziesiątki yorków stłoczonych w piwnicy. Znaleźli je po anonimowym telefonie"
Berek replied to yorlex's topic in TV & radio
[quote name='Martens']Tym, że rodowód jest nieważny z winy pojedynczej hodowczyni oszustki. Jeżeli badaniami DNA podważono by jego rzetelność, rodowód straciłby ważność. A co zrobić, kiedy organizacja wydaje rodowód, świadectwo rasowości i pochodzenia (sic!) dla psa, którego nawet rodzice nie są znani? Wszystko ok, pies jest rasowy dzięki świstkowi potwierdzającemu jednocześnie jego rasowość i nieznane pochodzenie. Paradoks i kpina z hodowli psów.[/QUOTE] Może i kpina, jednak... dochodzę do wniosku że chyba lepiej już kupić szczeniaka wręcz bez udokumentowanego pochodzenia od przysłowiowej pani Jadzi która ma okazjonalnie miot od wychuchanej suki, niż od wielkich hodowców ZK dla których głównym wyznacznikiem działania jest bliżej nieokreślony "sukces" pokrywany bajaniami o dobru rasy itd. Celowo piszę: wielkich - tych, którzy tkwią w układzie. Są nie do ruszenia - podobnie jest ze szkoleniem i innymi dziedzinami zainteresowania ZK. Bo małych, szaraczków, ot ludzieńków którzy służą do opłacania składek i robienia tła na wystawach to ta szacowna organizacja owszem, kontroluje, aż furczy. I jak ładnie statystyki wyglądają... ;) -
Ech, klasyka... Tyle już było na Dogo historii jak to "dobre cioteczki" często zrzeszone w takiej czy innej fundacji, przekazywały psy do hotelików, DT i innych takich..., często na drugi koniec Polski - byleby pozbyć się problemu i móc ratować następne psy. Wiecie że to pewna odmiana syndromu zbieracza? :mad: Do licha, ludzie, nie dopilnowujecie procedur, kasa leci na prywatne konta, umowy podpisywane wstecznie, nie sprawdzacie warunków w jakich znajdują się psy i wykazujecie się jakąś chorą łatwowiernością - wystarczy żeby ktoś pisał ładniutkie posty / maile albo mówił wystarczająco miło przez telefon? Potem wielkie zdziwko kiedy objawia się kolejna afera, taka jak w tym wątku. Co z Wami, ludzie???
-
"Dziesiątki yorków stłoczonych w piwnicy. Znaleźli je po anonimowym telefonie"
Berek replied to yorlex's topic in TV & radio
[quote name='Brezyl']W porównaniu z innymi związkami jest świetny i pojedyńcze przypadki tego nie zmienią. Natomiast po takiej "wpadce" z pseudohodowcą we własnym gronie, powinno się wszystkim psom pochodzącym z tej "hodowli" sprawdzić DNA, czy rzeczywiście pochodzą od rodziców wpisanych do rodowodów. Podejrzewam, ze niejeden szczeniak z psów piwnicznych został podłożony do "tych wybitnych ubranych w sukieneczki". A resztę już załatwią nabywcy tych szczeniaków, pozbawionych rodowodów i to dzięki nim będzie szansa puszczenia "hodowczyni" z torbami. Bo na karę zwiazkową raczej nie liczę. Jak babsztyla wyrzucą z ZKwP, pójdzie do innego związku gdzie przyjmą ją z otwartymi ramionami.[/QUOTE] Nie rozmawiamy o mitycznych innych związkach, tylko o "naszym" - ZKwP. Który w tej sprawie właśnie daje plamę, tak jak niemal zawsze dawał plamę w podobnych przypadkach. Trzeba wreszcie sobie powiedzieć, że to obecnie instytucja fasadowa, taka na niby. Tu i ówdzie kontroluje swoich szeregowych członków, takie szare myszki - nad tym jednak jest czapa kolesiostwa i wzajemnych powiązań biznesowych. I wiadomo: kruk krukowi oka nie wykole... Irytuje tylko i męczy głoszona nadal jakaś tajemnicza przewaga nad tak zwanymi pseudohodowcami, czyli ludźmi nie zrzeszonymi w tej zabawnej instytucji, te wszystkie akcje r=r i opowieści jak to ZK cokolwiek "kontroluje" i "daje większe gwarancje". Ha - ha. -
"Dziesiątki yorków stłoczonych w piwnicy. Znaleźli je po anonimowym telefonie"
Berek replied to yorlex's topic in TV & radio
Na górze: psy zadbane, wyczesane, nawet w sukieneczkach (rzyg). Te służyły do robienia dobrego PR. Aktualnie wystawiane, championy... wiadomo, trzeba zadbać. Na dole: obóz koncentracyjny. :shake: -
Jasssne, oświadczenie świeci i błyszczy. Normalnie mucha nie siada. Istnieje np. możliwość wypieprzenia niegodnie zachowującego się członka Związku - ale, jak rozumiem, to można zrobić jeśli ktoś gdzieś o kimś brzydko powiedział, a nie kiedy ktoś utrzymuje psy w klatkach w piwnicy, w syfie i zaniedbaniu. W sumie, jak wynika z tego tutaj nader pouczającego wątasa, dla każdego "godziwe warunki utrzymania" oznaczają co innego, nie dziwota, że dla władz ZK to babranie psów we własnych odchodach to widać taka godziwa norma. Rewelacja, piszcie drodzy hodowcy tak dalej. :angryy: A...! Jeszcze jeden istotny argument! Nie można takiego kogoś wywalić, bo "przeniesie się do innej organizacji"! Zgroza i lordoza! Więc dalej głaszczcie się po główkach. I koniecznie żryjcie własnoręcznie upieczone ciasteczka na wystawach z kimś takim. :eviltong:
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='Kondzik1']internet jest wczesniej[/QUOTE] A coś o oświadczeniu? Takim... obiecującym? No naprawdę, widać jak ZK wziął się do galopu i do działania, twardą miotłą wymiatając wszelkich podejrzanych niby-hodowców, zrywając nici układów i układzików, normalnie oddział "Nietykalnych" załatwiających Ala Capone. :evil_lol: Już wyobrażam sobie, jak to będzie na Walnym. Normalnie zjazd superheroes walczących z okrucieństwem w hodowlach. :multi: :cool3:
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
O, jakże energiczna i zdecydowana reakcja naszego ZK na podobną sprawę! http://www.warszawa.zkwp.pl/oddzialy.php?oddzial=warszawa :evil_lol: Oby tak dalej, towarzy... tego... eee... wicie, rozumicie. Podoba mi się: i przypominamy o zapłaceniu składek. W sumie - najistotniejsza część oświadczenia. :multi:
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='Gosia D.']no jakoś w tych obcych językach brzmi mi dosadniej :) w tłumaczeniu jakoś koślawo wychodzi: 1/ powoli, ale konsekwentnie 2/ lepiej mniej a dobrze 3/ufaj, ale sprawdzaj To taki mój przekład na szybko.[/QUOTE] "Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje"... z cyklu: skarbnica mądrości ludowych. ;)
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='basenji@o2.pl']Napisał Berek: "Co do Rutkowskiego , uważam, że wszytko co tu piszesz Elu, powinnaś przelać na papier i zanieść gdzie trzeba". I dobra rada. Tak zrobię, bo Zarząd Główny powinien wiedzieć oficjalnie o takich przypadkach. Ela To nie ja! To nie ja! To nie moja rada! Aczkolwiek myślę, że to mogłoby być niezłe posunięcie. Jakże mnie cieszy, że wypowiadąjacy się w tym wątku gardzą "ploteczkami" i gadaniem, i są tak wysoce skuteczni. W światku yorkowiczów, na przykład, też wszyscy się strasznie brzydzili ploteczkami i robili - przepraszam, muszę to napisać - świętojebliwe miny na sugestie że z pewną ... renomowaną hodowlą ... dzieje się nie tak. BTW z wieloma renomowanymi hodowlami, zwłaszcza ras małych, dzieje się nie tak.
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Ech, ja tam cały czas zajmuję się psami - i dlatego m.in. od wielu już lat omijam Związek szeroookim łukiem. :evil_lol: Natomiast, i owszem, słowa samego capo di tutti cappi były nader interesujące, zważywszy na to, co się dzieje - i co coraz częściej wystaje spod naciąganego we wszystkie strony dywanu. :eviltong:
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Martens, no nareszcie ktoś rozsądnie podsumował cała aferę. W ogóle jak czytam o wyborze tej akurat rasy bo "dla dziecka" to już mogę bez czytania opowiedzieć, co było dalej.
-
[quote name='xxxx52']prosze zdradz tajemnice[/QUOTE] O, to praca domowa dla Gosi. Zresztą, ciekawi mnie czy moje informacje - słyszane z jednego źródła, co prawda dobrze zazwyczaj poinformowanego - się potwierdzą.
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Gosia, a wiesz, co powiedział obecny pan przewodniczący ZkwP o sprawie z yorkami...? Też mam znajomych tu i tam, stąd wiem. Niestety. Oczywiście można się zasłaniać, że plotki, że od osób trzecich itd - więc może nie zacytuję, ale proszę Cię, popytaj. Zdziwisz się... :p
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Wiecie co...? Jak się poczyta komentarze na fb, to trochę ciarki przechodzą... i przestaje dziwić że gdzieś tam tak restrykcyjnie traktuje się kwestie związane z zabezpieczaniem psów. Pierwszy przykład z brzegu: pani głęęęęboko współczująca właścicielce Tajfuna opowiada - na zasadzie "hahaha hihihi jaka ta Garda w Irlandii niedobra" jak to kiedyś taki patrol zatrzymał się obok jej synka wyprowadzającego ich ukochanego pieska i spytał o wagę psa... i wiek syna. Pani pisze dalej: "[I]co sie okazalo...moje dziecko wiedzialo ze taki przepis ja nie...ze nieletni nie moze prowadzic psa jezeli waga psa przekracza 50% wagi dziecka...syn przytomnie powiedzial im ze pies wazy 1o kg mniej niz wazyl...[/I] " Znaczy, pani wypuszcza dzieciaka z psem którego opanowanie na pewno - w razie czego - przekroczy jego możliwości. No ale hahaha, hihihi. Głupie Irole. Ręce opadają jak płetwy. No to nic dziwnego, że państwo - jako państwo - broni się przed takimi rozkosznymi właścicielami psów. A że traktuje rzecz prymitywnie i bez wnikania w niuanse...? Ano, ludzie poniekąd sami do tego doprowadzają. Swoją kretyńską nieodpowiedzialnością. :-o
-
Zauważyliście, w jakim kierunku zaczyna zmierzać ta dyskusja? NIby wszyscy jesteśmy ludźmi myślącymi, niby mamy własne zdanie, ale obróciło się kółeczko i znów zajmujemy się "pseuduchami" - ewidentnie oznacza to ludzi sprzedających szczenieta bez rodowodu (ZKwP). Oczywiście, że dranie od szop i psów w klatkach powinni dostać po ryjach. Ale ci dranie to i ci produkujący psy "w typie rasy", jak i - niestety, niestety - rosnąca grupa hodowców spod znaku ZKwP. Do licha ciężkiego, nie będę potępiać pani Jadzi mającej jedną wychuchaną suczkę pisz-pan-maltankę (albo nawet maltankę z oficjalnej hodowli ZKwP, której nie zrobiła hodowlanki) za wyprodukowanie jednego albo dwóch miotów w ciągu życia tejże suki i następnie sprzedanie szczeniaków, o ile były prawidłowo, wzorowo odchowane. :diabloti: Dawniej, owszem, nie podobało mi się to, teraz daję placet. Byleby "hodowca" podchodził z miłością do tego, co robi. Bowiem jak widać ZKwP idzie w obrzydliwym kierunku: wielkich, ohydnych farm szczeniąt, tyle że z udokumentowanym pochodzeniem. BTW jakby tak robić badania DNA to też pewnie czasem byśmy się zdziwili, co jest w metrykach, a co w genach... :eviltong: I takie podejście mi się podoba - choć obawiam się, że to mało realne. Zobaczcie, czym zaowocowała nowela - przepychana m.in. przez nasz uroczy ZKwP reprezentujący interesy swoich hodowców: podniesieniem cen szczeniąt spoza tegoż związku. A może należałoby już pisać: organizacji paramafijnej? Przeraża mnie też ogólnoludzki wymiar tego typu spraw, jak tu opisywane. Kompletny brak ostracyzmu towarzyskiego. Przecież o wielu osobach koledzy hodowcy doskonale wiedzą, co się dzieje w ich hodowlach. Kurczę, a na wystawie całuski, buźka, rąsia, goździk. I wspólne jedzenie ciasta, i miłujemy się. Bo może uda się wykorzystać super-reproduktora pani X czy pana Y, to już nieważne, ze poza tym trzyma on pół setki brojlerów (bo przecież nie psów z ich potrzebami i fizjologią) w klateczkach. A może hodowcy to tacy miłośnicy psów, dla których tym mianem można obdarzać tylko nielicznych przedstawicieli tego gatunku? A z resztą, pozostałymi, niegodnymi zainteresowania, można wyprawiać co się chce?
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='Maron86']Dlaczego jeśli można spytać? OFC poniekąd mnie to na dzień dzisiejszy nie dotyczy, bo 3 psy mam ze schroniska w tym 2 są 'w typie ras'. Jednak były plany kupna psa rodowodowego.[/QUOTE] Zrobił się poważny off topic, sądzę ze trzeba będzie się z tą dyskusją przenieść gdzie indziej, ale w skrócie: ponieważ akcja dotyczy jakiejś kompletnie oderwanej od realiów w naszym kraju sytuacji idealnej. Nie mającej zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością - właśnie z uwagi na to, jak de facto wyglądają sprawy w największej organizacji mającej - jak to było? - prowadzić rozsądną politykę hodowlaną, nadzorować swoich członków, dbać o dobrostan zwierząt, przyczyniać się do popularyzacji psa rasowego i na dodatek kłaść nacisk na różnorodne szkolenie psów zgodnie z ich predyspozycjami. Śmiech na sali. I przez łzy...:angryy:
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Nie rozumiem...? Ja tam nie wiem, co to za hodowla... Jak ktoś ma cztery szare, to sobie sprawdzi, a jak ktoś ich nie posiada, to będzie sobie czytał informacje rodem z Disneya. Internet to tylko wirtual. Poza netem jest prawdziwe życie, halooo! To, czy interes dalej będzie się kręcił, nie zależy od tego, co ktoś przeczyta na tym czy innym forum albo na facebooku. :shake: Interes prawdopodobnie będzie się kręcił bo tacy "hodowcy" mają układy, mają grupę przyjaciół w ZK którzy ich zawsze będą kryć, wreszcie - istnieje grupa pożytecznych idiotów którzy do końca będą ronić łezki jak to cała sprawa to na pewno "nagonka rozpętana przez zawistną konkurencję" (autentyk). A bo to na tym wątku tak nie było? :angryy: Zawsze tak jest. Ponieważ niestety wbrew naiwnym opowiastkom sporo hodowli ma swoje "za uszami", zaś każda próba ruszenia którejś powoduje lawinę nerwowych komentarzy mających zamieść sprawę pod dywan - bo narusza spokojne bagienko w którym ZK już dawno utonął. Umówmy się - akcja R=R jest dla kompletnych frajerów. Niestety. :cool3:
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='magdabroy']Linka do tego artykułu wkleiłam wcześniej ;) Ale w nim nie ma podanej nazwy hodowli :shake: Dobra, to inaczej. Lokalne media - z podaną nazwą ulicy: http://www.lomianki.pl/lomianki2/index.php?dc=2407 ktoś już podawał ten link, ale widocznie niedokładnie czytałaś. A teraz sprytna praca musi polegać na sprawdzeniu, jaka hodowla jest zarejestrowana na tejże ulicy. Miejscowi mówią że tam są trzy domy na krzyż, więc prawdopodobieństwo trafienia - duże. :p Ja rozumiem, że będzie teraz zabawa p.t. "akurat te psy nie były zarejestrowane na pana X, panią Y czy Z". Jednak te uparte fakty nie chcą się zmienić - pod konkretnym adresem konkretnych ludzi udręczano 70 psów. Ich przynależność ma chyba mniejsze znaczenie, niż fakt, że ktoś je trzymał w takich warunkach...? Chyba że istnieje taki byt ontologiczny jak "hodowla" niezależny od ludzi, którzy ją prowadzą - i w ten sposób jakiś - dajmy na to - okrutnik znęcający się nad psami jest całkowicie oddzielony od swojego wcielenia jako "hodowca mający hodowlę X, Y, Z". Słowem: jako człowiek - brzydki, jako hodowca - cacany. Bardzo ciekawa teoria by to była. Być może cały ZK ku niej zmierza?
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with: