Jump to content
Dogomania

PALATINA

Members
  • Posts

    1082
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PALATINA

  1. Nie wiem, co zaznaczyć. :niewiem: Mika zapomina o Bozym świecie, kiedy widzi miskę - na spacer końmi jej nie wyciągną!!! A Czata miską mało się interesuje, za to szaleje, gdy zapytam "Na spacer???" Dwa psy - dwie różne reakcje! :roll:
  2. Wyolbrzymienie instynktu pilnowania, pasienia, polowania, aportowania... to też dzieło człowieka. Chodzi o to, że ten instynkt nie do końca zanika po tak długiej ukierunkowanej hodowli, a zanikają obyczaje, psie obowiązki... Pies ma nadal potrzebe, a niebardzo ma okazję. To jest smutne... powinniśmy zapewnić psu to, do czego został wyhodowany lub kierować hodowlę w innym kierunku, jeśli stary jest już nieaktualny. Pozdrawiam Wszystkich Ja i moje niepracujące :-? PONy!
  3. Popieram w 100% Ja kocham PONy (mam juz 2: Czatę i Jagnę), ale uwielbiam też kundelki - moją Mikusieńkę najbardziej!!! Planuję po śmierci Czaty (co jest nieuniknione :cry: ) wziąc dla Jagny do towarzystwa kundelka lub "coś" (KOGOŚ) chartopodobnego ze schroniska.
  4. Godzina -mnie to nie przeraża, bo przecież na początku pies dostaje narkozę. Różne psy zasypiają po różnym czasie, zazwyczaj głaskane i przytulane przez kochających właścicieli-Przyjmuję optymistyczną wersję, bo są i inne-gdy właściciel pyta, czy może zapłacić i zostawić żywego psa -reszta go nie interesuje (Widać nie wszyscy potrafią zostać z przyjacielem do końca). Dopiero całkiem śpiący pies dostaje ostatni w swym zyciu zastrzyk.
  5. INA też uważam, że jesteś dzielna, bardzo... Cieszę się, że umiesz sie odrobinkę cieszyć, choćby z tego, że zobaczył trawkę. Szukaj takich maleńkich radości! Wierzę, że uda Ci się to przetrwać!
  6. INA, Dasz radę! Ja tez siedzę i ryczę. Łączę się z Toba w cierpieniu... W nocy umarł mój kochany szczurek, Bonifacy. :cry: Nie bylo mnie przy nim, bo nocowałam z psami u rodziców. Ale byl ze swoim braciszkiem... Mam nadzieję, że nie cierpiał. Bądź dzielna!
  7. Wstawię fotkę, ale nie mam cyfrówki... Już zrobiłam prawie całą kliszę, ale jeszcze ja trzeba wywołać... Jak będę miała zdjęcia, to założe nowy topik i je tam umieszczę (W "Pozostałych rasach" z I grupy). No i może jakies imię wymyślę! Trzymaj się INA!
  8. Ja sie rozdwajam! Wczoraj przywiozłam małą ponke (ile z tym miałam zamieszania - opisze potem w innym topiku), a jutro chcę uśpić szczurka- Bonifacego. Czuję się szczęśliwa i załamana jednocześnie! :-?
  9. To jest husky! Rodzą się biało-czarne, a potem jaśnieją z wiekiem do biało-szarego! I prawie zawsze mają białe znaczenia na pysiu! Miałam dwa takie szczurki! :lol:
  10. O koniach to mnie nawet troszkę na studiach uczyli. A hodowlana zabawa szczurkami i wymyślanie nowych ras i kolorków właśnie kwitnie (w USA głównie), więc może coś o tym napiszą... :roll:
  11. Nie wiem, jak się będzie zwać, bo domowego imienia jeszcze nie wymyśliłam, choć myślę już dłuuugo, ale zdecydować się nie mogę. Chciałabym coś prostego i 2-sylabowego. A rodowodowego imienia tez nie znam, bo jeszcze nie zdecydowałam się na konkretną sunię. Mam jedną "na oku", ale decyzję podejmę jutro, kiedy ją zobaczę! Napiszę jak tylko będzie już u mnie (Wracam z nią pojutrze)! I wkleję zdjątka, jak będę je miała, ale trzeba będzie poczekać, bo nie mam cyfrówki. Pa.
  12. Beata, To i tak niezła byłaś! Ja zamówiłam nowego, gdy dowiedziałam się, że Czacie zostało tylko kilka miesięcy życia. Nowa sunia miała być do odbioru pod koniec roku, ale załapałam się cudem na suczkę z poprzedniego miotu (zwolniło się miejsce) i już jutro będzie u mnie. Mam nadzieję, że Czata się nią dobrze zaaopiekuje i nie umrze trak szybko! Nowy pies nigdy nie zastąpi tego, który odchodzi, ale zapełni pustkę, a w moim przypadku wniesie trochę radości do domu, w którym od 3 miesięcy panuje tylko smutek i poczucie bezsilności.
  13. Czata ma nie tylko wrodzoną wadę, ale też wielokrotnie złożoną... :cry: ale narazie czuje się dobrze i to jest najważniejsze! Nową sunię od razu przebadam - dla pewności! Czatka ucałowana, a mała musi poczekać do jutra - już się nie mogę doczekać! :lol:
  14. Whippetko, dzięki, Na nową ponkę zdecydowałam się, kiedy się dowiedziałam, że Czata ma poważną wadę serca! Inaczej poczekałabym z tym jakieś 2-3 lata. Szkoda mi chorej Czatki, strasznie ją kocham, ale nowa sunia wniesie do mojego domu radość, jakiej przez chorobą Czaty dawno już nie zaznałam. Uwielbiam pony, ale mam nadzieję, że whippeta też będzie mi kiedyś dane posiadać - One są cudowne! Ucałuj malutką! :lol:
  15. Whippetka! Gratuluję takiego cudeńka w domu! :lol: Ja też uwielbiam whippety, ale jakoś od ponów nie mogę sie odkleić - Jutro jadę po nową ponkę!
  16. Zawsze możesz myć tylko podbrzusze :lol: Chyba głowy i plecków sobie nie obsiusia :wink:
  17. A ja kupiłam Czacie halti. Nie wierzyłam, ale to naprawdę działa. :lol: Co prawda likwiduje tylko skutki, a nie przyczyny ciągnięcia, ale teraz mogę zostawić psa rodzicom, kiedy na dłużej wychodzę z domu i nie obawiam się, że go nie utrzymają na smyczy lub że będzie to dla nich wielkim problemem.
  18. A może jakiegoś płynu do rozczesywania byś użyła? Nie znam się na tym, bo moja Czatunia nie miewa kałtunów - Ma taki rodzaj siersci i ma ją raczej mało obfitą. Na pewno ktoś Ci coś dobrego poradzi! Pozdrawiam! :lol:
  19. A znacie jakieś książki o dziedziczeniu umaszczenia u innych zwierząt -szczurki mam na myśli? Jestem ciekawa, co by mi wyszło ze skrzyżowania niebieskiego samca z czarną samiczką (matka samiczki jest niebieska, a ojciec czarny-kapturowy) albo co by mi wyszło, gdybym tego samego samca połączyła z samiczką aguti-kapturową? Aguti jest na pewno dominujący, kapturowość pewnie recesywna, podejrzewam, że niebieskie umaszczenie też... Kurczę, muszę popszukać fachowej literatury!
  20. banjo, Ja ma już 6 szczurków w domu!!! :wink: Zapytaj na forum: http://www.szczury.rzeszow.info.pl/forum/viewforum.php?f=4
  21. INA, Pewnie Cię to nie pocieszy, ale ja poza Czatunią chorą na serduszko mam jeszcze szczurka, Bonifacego. Kocham go prawie tak samo jak Czatę. Pewnie, że to nie człowiek, ani nawet pies, ale zapewniam, że można go niesamowicie kochać. Bonifacy w czerwcu zeszłego roku został uratowany z laboratorium. Ledwo przeżył okrutne doświadczenia :evil: (5 jego braci nie przeżyło ich) :cry: . Teraz Boni jest bliski śmierci. Od 4 miesięcy choruje na zapalenie płuc. Wygląda juz jak wrak szczurka... A ja muszę patrzeć, jak powoli odchodzi. Przez kilka tygodni codziennie robiłam mu zastrzyki z antybiotyku, ale przestał działać. Teraz kuję go sterydami, ale on wygląda coraz gorzej. Tyle bym chciała zrobić, a nie umiem mu pomóc, nie umiem... Nikt nie umie... Dobrze, że chociaż Czata narazie dobrze się czuje. Dlatego łączę się z Tobą w cierpieniu! Bądź dzielna!
  22. :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: INA, Tak mi przykro... Myślałam, że dłużej będziecie razem ze sobą, ale wykorzystuj każdy dzień - tylko to Ci pozostało! Słów mi brakuje... :(
  23. :D Cieszę się! Mam nadzieję, że piesio będzie zdrowiutki!
  24. Moja Czatunia też ma bardzo rzadką wadę serca! Jesteś z Wrocławia? Idż do dr U.Pasłaswskiej!!! To podobno super lekarz, kardiolog i super człowiek! Polecam! Kardiolog mojej Czaty ją zna i mówi, że jest fantastyczna. Konsultowała przypadek Czaty, no i operuje serce -jeśli się da.
  25. Moja Czata jeszcze się nie męczy, ale zacznie, bo to podstawowy objaw niewydolności krążenia i chorób serca (wad, gdy dotyczą młodego psa), ale zapewne może mieć wiele innych przyczyn. Też radzę wizytę u weta i jakieś kontrolne badanka (nie tylko oglądanie, osłuchanie, temperaturka, tętno... Radzę coś więcej -Krew, EKG...?). Może to nic groźnego, ale...
×
×
  • Create New...