-
Posts
1082 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PALATINA
-
Ja robię dokładnie to samo -czyli nie robie nic... Gdzieś kiedyś wyczytałam, że nieumiejetne uczenie szczeniaka tylko szkode mu przyniesie, a każdy pies kiedys sam przestaje sikać w domu. dlatego nawet gdy widzę, że szczenię sika, to nie reaguję, a potem tylko sprzątam. Pies ani ja się nie stresuję - tylko moi rodzice się wkurzają, gdy ich odwiedzam z psem. Metoda, a raczej jej brak -działa, choc na efekty trzeba dłużej poczekać. Jagna ma 6 miesięcy i nie załatwia sie już w domu -czasem tylko jej się zdarza wpadka, ale juz bardzo rzadko - no chyba, że się czymś zatruje i ma biegunkę (miała w zeszłym tygodniu). Z Czatą było dokładnie tak samo - ok 6 miesiecy i już wcale nie sikała w domciu. Mi to wystarcza. Nie wymagam więcej...
-
Przecież my tu mówimy o kontrolnym badaniu krwi itp. Do tego zdaje się wenflon nie jest potrzebny - wbijasz igłę w nabrzmiałą (po założeniu stazy) żyłę i pobierasz krew do probówki prosto z igły - potem wyjmujesz igłę i koniec! W poważniejszych przypadkach zdrowie przede wszystkim!!!
-
Jednak nie sądzę, żebym się każdego pytała - zobaczymy... Chyba, że pies ewidentnie bedzie w kondycji wystawowej - Wtedy to na pewno zapytam! Psów nie wystawianych przychodzi do weta każdego dnia mnóstwo, a wystawianym znaaaacznie mniej! Dobrze, że szczurom pobiera sie krew z żyły ogonowej - a ogonki to one mają łysawe! :wink: Królikom z uszu... ale królików to się w polsce jeszcze nie wystawia!
-
Nie może chodzić o sam spryskiwacz, bo pies tak samo reaguje na nakładanie bez spryskiwacza! Za to moja sunia panicznie boi się spryskiwaczy!!!
-
A wracając do rozwolnienia - to chyba bardzo prawdopodobne w tym wypadku, bo rozwolnienie jest objawem stresu, a sama mówisz, że Twój pies nienawidzi zapachu olejku, więc...
-
Moje ponki są szalone!!! Pełne energii, rozbiegane, rozszczekane... Zbierają mnóstwo patyczków i szyszek, które znoszą do mieszkania. Mają manię aportowania piłeczek, albo tylko piszczenia nimi tak, żeby wszystkich domowników powkurzac! Jeśli piłeczka wpadnie za szafkę lub w inne miejsce, to ponki tego nigdy nie zapominaja i nawet po kilku tygodniach, kiedy im przyjdzie ochota na zabawę akurat tamtą piłóeczka, to potrafią wypluć inną, która maja pod ręką i lecięć do szafy - Tam skrobią, piszczą, skomlą, żeby im wydobyć piłkę! Jeśli to tylko mozliwe, to pon sam wydobedzie piłeczkę lub inny pożądany przedmiot -nie poddaje się, jesty wytrwały i uparty -dąży do celkui po trupach. Nauczenie się otwierania drzwi to pestka -Trzeba sobie przecież radzić w zyciu! Noszenie zakupów w ciężkich reklamówkach to też nic trudnego dla mioch ponów - Trzeba tylko uważać, bo potem pies myśli, że ma nosić każdą siatkę z zakupami i już kiedyś musiałam się grubo tłumaczyć, gdy Czata chciała wyrwac jakiejś staruszcze siatkę z rąk! Często się tak zachowywała, więc zrezygnowaliśmy z noszenia zakupów! Pon jest dynamiczny -kocha być w ruchu -skakanie przez zwalone drzewa, pływanie, aportowanie, to jego ulubione zabawy!
-
Co prawda wetem jeszcze nie jestem (nie wiem, czy na szczęście, czy niestety)... i krwi też jeszcze nie pobierałam -nie było okazji- ale wydaje mi się, że na długowłosym psie łatwiej znaleść żyłkę bez golenia niż na np ONku. Przynajmniej, gdy się swoim ponkom przyglądam, to można trochę długą sierść na boki zgarnąć i do skóry się dostać, ale takie włosy jak ma onek pewnie już nie -może wtedy tylko namacalnie szuka sie naczynia, co też wydaje mi sie prostsze na jamniku niż na onku (bez golenia -zakładam). Pozatym weci nie zakładają, że każdy pies jest wystawiany - większość to pseudorasowce, a takie spokojnie mozna ogolić. Chyba powinno się weta informować o wystawach i ewentualnie zrobić awanture, gdy wet był proszony o oszczędzenie sierści, a tego nie zrobil, bo nie umiał, bo leniwy, bo zapomniał, bo miał w d... :roll: :wink:
-
Sheltomaniak, Tak sobie to czytam i naprawdę nie wiem, czemu się Ciebie czepiaja. Ja Cię rozumiem w każdym zdaniu i popieram. Pozdrówka!
-
Dzięki WIELKIE!!! :lol:
-
A gdzie konkretnie jest ta wystawa??? Wybieram sie oczywiście, ale zastanawiam się, jak tam dojechać (komunikacją miejską).
-
To może i ja się pojawię... :roll: (chyba, że mi cosik wypadnie niespodziewanego)
-
Widzę, że siostrzyczce się spodobało w schronisku! :lol: A ja szczerze mówiąc wybieram wystawę... Głupio tak, ale muszę halti kupić, a sklepach dostać nie mogę! Może jednak spotkam Twojego Kibica!
-
Tak. Ona obiecała prowadzić moją Czatę do śmierci i sama powiedziała, że powie mi, kiedy mam ją uspić... :cry: Ostatnio dawno jej nie widziałam, bo Czata bardzo dobrze się czuje. Sms'ujemy sobie czasem z dr MG :fadein:
-
Ta lekarka jest fantastyczna!!! Mam nadzieję, że wszystko bdzie dobrze = zadnych wad, ani serca, ani niczego innego! Pozdrawiam!
-
Gosiak, Super, że piechu jest zdrowy!!! Czy echo robiłaś u dr Magdy Garncarz???
-
Moja Czata miała echo serca robione trzy razy i ani razu jej nie golono!!!! A to jest PON, więc sierści jest od groma! Podobnie dwie ponki mojej znajomej miały echo robione kontrolnie, coby bylo wiadomo, że są zdrowe i też ich nie golono!!!!
-
Terier pszeniczny (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
PALATINA replied to PALATINA's topic in Terier pszeniczny
wiem, że są szczeniaczki. Moja koleżanka już zapłaciła część kwoty, ale nie może teraz odebrać suczki, bo wyjeżdza. -
Trzymajmy kciuki za pogodę, ale nawiasem mówiąc to skandal, żeby w czerwcu było tak fatalnie! Składam zażalenie! :-?
-
nana ni My w Ciebie wierzymy... Wytarmoś Dzingli za uszka od moich suczek: prawe uszko od Czaty, a lewe od Jagny! :wink:
-
Kurcze... Jak mogę się z Wami umowić, skoro w necie jestem raz może dwa razy w tygodniu, a ostatnio prawie wcale!? :-? Będę w weekend na Polach Mokotowskich, nie wiem o której dokładnie, ale pewnie ok 12-15, w sobote i piątek możliwe, że też ok. 17-20 (jeśli komarów za duzo nie bedzie i deszczu i takiego niesamowitego wiatru, jak w ostatnich dniach!).
-
Akurat nigdy nie czytałam nic specjalnie o genetyce białego umaszczenia u bokserów (choć ogólne podstawy dziedziczenia znam), ale koleżanka mi wspomniała, że białe szczenieta rodzą się po rodzicach z białymi znaczeniami. Więc jeśliby uznać boksery z białymi znaczeniami za niewystawowe, to problem by sie trochę rozwiązał. Tylko, że te z takimi znaczeniami wg mnie są duzo ładniejsze, niż pozostałe, więc nic nigdy z tego nie wyjdzie! A szkoda...
-
Bywam często na Polach Mokotowskich, bo mam blisko... Gdyby ktos z Was myślał, że ja to może ja to podchodźcie -Jestem zawsze z dwoma ponkami. Malutka, rozbrykana Jagna rzuca się w oczy, a Czata to taki hałaśliwy psiak w haltim na pysiolku! Whippetko, Może byśmy się kiedyś spotkały!!??? Chętnie poznam Twoją suniolkę!!!! :lol:
-
Dlaczego ja tego nie widziałam??? Hej Wam wszystkim! Strasznie załuję, że nie mam dostępu do netu (tylko okazjonalnie). chętnie bym się z Wami na spacerek wybrała kiedyś...
-
Niestety jestem osobą, która się zbyt wszystkim przejmuje i za bardzo wszystko mnie rani. Obawiam się, że nadszarpnęłabym sobie tylko nerwy, ale rozumiem, że jest tez mnóstwo pozytywnych stron wystaw. Zawsze jestem na wystawach w Warszawie, czasem też na innych -ale zawsze tylko jako widz!