-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Napisz coś dokładniej - co to za szkoła, kto jest instruktorem.
-
To tym bardziej trzeba zapylić - dla zdrowia. Niech geny idą dalej w świat :evil:
-
My jesteśmy dopiero 3 miesiące po kastracji, więc jeszcze jest czas na zmiany. Zobaczymy na wiosnę, jak panny zaczną hurtem zapaszki rozsiewać, a my zaczniemy więcej bywać w towarzystwie. :D Ta mordka pod Twoim nickiem jest słodka.
-
Flaire, miło Cie powitać zza oceanu. Pati, 3mamy kciuki i pazurki i wierzymy, że wszystko będzie dobrze. I zapewne na następnym treningu juz będziecie :D
-
Wendka - liczę się z tym. Mój trafił do mnie jako dorosły facet, który większą część swego życia spędził szwendając się bezpańsko. Jest mało prawdopodobne, aby nie miał doświadczeń (seksualnych? :o ), więc tak łatwo nie zapomni, ale bezjajeczność raczej mu nie pogorszy charakterku (mam nadzieję) :D
-
Będzie silna grooopa dogomaniaków :D
-
Przeszłam szkolenie w towarzystwie suczek z cieczką i jestem zdecydowanie przeciw, zwłaszcza, jesli jest to szkolenie podstawowe. Można oczywiście dążyć do osiągnięcia takiego stopnia posłuszeństwa, że pies bez szemrania wykonuje polecenia pomimo takich atrakcji, ale nie można tego chyba wymagać w początkach szkolenia. Mój pies na szczęście nigdy mi do suki nie zwiał, ale jęczał, płakał i był zdekoncentrowany, a innym psiakom zdarzało się opuścić miejsce warowania i uderzać w konkury. Psy się pogryzły, krew się lała, nie było fajnie. Poza tym żaden preparat nie neutralizuje całkiem zapachu cieczki, a psy są zainteresowane suką na każdym etapie cieczki, a nawet przed jej rozpoczęciem. Im starszy pies, tym trudniej go opanować. Almera, wiem, że pewnie nie takich opinii oczekiwałaś, ale z punktu widzenia właścicielki psa-samca jestem przeciw. Mój chłopak jest już wykastrowany, więc mam nadzieję, że stopniowo przestanie się interesować takimi suczkami. :D
-
Wiesz, ja taka zawsze trochę zapóźniona :oops: A telefon dostałam wczoraj od Idy, więc już mam, dzięki. :D
-
No to uważam, że jesteśmy umówieni, teraz tylko ustalmy godzinę - może od 9 rano, bo potem jeszcze imprezka... Ja oczywiście już o treningu, bo na spacer w godzinach pracy to niestety nie mogę się zapisać :(
-
A czy ktoś wie jaki jest stan naszego boiska i czy jest szansa na weekendowy trening?
-
Ania, uważam, że to świetny pomysł z tym szkoleniem. Bajka wszystko chwyta w lot, więc jeśli Hektor jest leniuszkiem ( :nono: ) to dobrze byłoby go szkolić pod okiem doświadczonego instruktora, a nabytą wiedzę możesz przekazywać Bajeczce. Ona ma duże szanse, żeby egzamin zdać bardzo dobrze eksternistycznie. A jeśli byłby z nią jakiś problem, to przecież zawsze możesz instruktora poprosic o poradę. Na pewno nie odmówi. :D
-
Czy ja mogłabym dostać numer telefonu Elki? Może być na priv.
-
Miejmy nadzieję, że jeszcze coś zmienią (na plus) :D
-
Mój pies też się niby nie interesował, ale kto wie, co on wymyśli kiedy zamykam oczki :wink:
-
Flaire wybywa dzisiaj. Wczoraj w bólach uzyskała świadectwo zdrowia (w Warszawie panuje wścieklizna) i dzisiaj leeeeeecą :P
-
No to chyba już będzie dobrze. Pamietaj tylko żeby uważać na szwy. Nie daj się zwieść błagalnym spojrzeniom i na noc zakuj ją w jakiś ochraniacz. :D
-
Na forum molosów p. Kuncewicz oferuje regulamin wszystkim chętnym.
-
Mój Leon był w niedzielę na 2 szkoleniach z przejazdami komunikacją miejską. Wyobraź sobie jak on wyglądał po powrocie do domu. :o Jedyna dozwolona trasa od drzwi to też była łazienka. Dopiero potem został wpuszczony na pokoje. :D
-
Nie wytłumaczę Ci tego, bo nie wiem. Jestem tym zdegustowana i uważam, że jest to bez sensu. Wypowiadałam się już na ten temat kilkakrotnie i dałam wyraz swemu oburzeniu, ale to wszystko co mogę zrobić. Flaire mówi, że temat ten był poruszany na zebraniu z p. Kuncewicz, ale chyba nie dała się przekonać? :o
-
Lenka, wstydź się! Twoja psica jest tak barwną postacią, że nawet troglodyta skleciłby parę ciepłych słów o niej. Jazda do roboty! Czy chcesz żeby stronka Cavano poszła w świat bez rasela? :o
-
To źle myślisz, bo choć w innych regulaminach tego nie ma, w naszym polskim ten warunek wprowadzono.
-
Ja też bardzo chętnie, tylko mnie robota trzyma, więc się nie spotkam :evil:
-
No właśnie - szanse są nierówne.
-
Jeszcze jedno - jeśli dopuszczamy do startu kundle, dopuszczajmy też psy sterylizowane. Tyle pracy wkłada się w edukację społeczeństwa, propaguje się nierozmnażanie psów nierasowych, a tu kolejne drzwi zamknięte. :evil: Dlatego właśnie powinno się dyskutować nad regulaminem. Nie jestem mistrzem ani fachowcem w szkoleniu, ale - wszystkie moje psy były nierasowe i wszystkie były szkolone przynajmniej na poziomie PT-1. Mońka teraz zaczęła treningi agility, Leon ma IPO-2. Nie robię tego na zawody, ale dlatego, że to lubię (i moim psom też to chyba odpowiada). I gdyby się okazało, że któryś z moich psów oapauje zasady obedience na poziomie pozawalającym mu na start w zawodach bez obciachu to i tak nic z tego nie będzie. Ta sytuacja nie skłoni mnie pewnie do tego, aby nastepny pies był rasowy (bo pewnie znów coś się przyplącze albo wezmę coś ze schroniska), ale niesmak pozostaje.
-
Jakby nie patrzeć, to i tak doopa zawsze z tyłu. Jeśli przeskoczymy problem rodowodu, to potkniemy się o jajka. Moje psy oba wycięte, chociaż u Moni tego nie widać. I tu widzę problem nierównego traktowania zawodników - psa jest łatwo namierzyć, a właściciel wysterylizowanej suki po prostu się nie przyzna. TO zdecydowanie mi się nie podoba.