Jump to content
Dogomania

Mokka

Members
  • Posts

    5981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mokka

  1. No widzem, widzem, to nam tylko spacerki zostają.
  2. Czy mam rozumieć, że teraz kasowanie zajęć stanie się normą :cry: ?
  3. Sraty taty! Kamera wszystko nagrała, w razie czego służę kasetą :D
  4. Super zdjęcia! :D Fruwające psiaki i niezły fotograf :wink: Zazdroszczę Wam, że ich Robull nie wyciął, bo fotki z naszego treningu zostały przez niego usunięte :(
  5. Materacyki (cha, cha, materacyki :o ) się robią. Są już 2 całe i 2 w połowie, ale właśnie pojawił się problem. Nie mam ich już czym wypychać! Poratujcie. A tak w ogóle, to teraz widzę, że szmaty nie są najlepsze, bo wtedy posłanko jest twarde, zbite i ciężkie. Najlepsze byłyby stare swetry, resztki dzianiny lub czegoś takiego. Czekam na propozycje :D
  6. Sylwiaaaa! A czy p. Luciak to nie jest czasem Marcin?
  7. Na naszych zajęciach wiekszość początkujących tak zaczyna. Sama skakałam jak sarenka pomimo zaawansowanego wieku i nadwagi. :D I PROSZĘ SIĘ NIE NABIJAĆ! Uważasz Mami, że osoba po 50-tce nie może już sobie poskakać, bo zaraz małolaty jaja sobie robią :nono: Jak będziesz już starszą panią w wieku ok. 30 lat, to zobaczysz jak to miło, kiedy smarkacze odmawiają Ci prawa do fizycznych rozrywek.
  8. Ja też mam kmiotka - i zrobiłam mu ciach, ciach :D
  9. Służę - Pani Krysia Grabińska :D
  10. No, to może trochę potrwać. :D Pogadajcie z Flaire - podróż samolotem nie jest taka straszna. Misia leciała już kilka razy i nic się nie stało. Trzeba psa odpowiednio przygotować, a Misia lata w klatce, którą ma na co dzień w domu i która jest dla niej bezpiecznym schronieniem.
  11. Sylwia Kamila Mazurowska jest samodzielnym instruktorem, a asystentką jest Kasia (nie pamietam nazwiska :oops: ). Tomka Chodzenia spotkałam kilka razy. Jest chyba niezłym pozorantem - ma maliniaki, ma (lub miał) beaucerony, więc doświadczenia z psami mu nie brakuje. Nie wiem jednak na ile zna się na molosach. Leon gryzł go parę razy i (jak to zazwyczaj bywa) pan był pod wrażeniem. Z Leonem jest śmiesznie, bo kiedy spotyka nowego (dla siebie) pozoranta, panowie patrzą na niego z pewnym pobłażaniem i lekceważeniem - kundel. Dopiero jak złapie... Zdarzały się określenia "z takim psem to aż przyjemnie pracować". Chwalę się? No, przynajmniej raz mogę się pochwalić moim psem, chociaz nie jestem pewna czy mocne gryzienie to taki znowu powód do dumy. No i oczywiście polecam szkolenie grupowe. Obecnie Leon wykonując ćwiczenia w grupie nie tyka obcych psów pooza jedny wyjątkiem - jak któryś ruszy (nieważne czy do ataku czy po prostu przed siebie) ma już Leona na karku. Tego nie mogę wyeliminować, ale się staram. Jutro znów jedziemy z Flaire do szkółki. Poza tym niedawno na Dogomanii ktoś opowiadał historię o suni, która przystępowała do PT eksternistycznie, bo szkolona była indywidualnie. W trakcie egzaminu jak zobaczyła tyle koleżanek i kolegów to pooooszła pobawić się, bo była stęskniona towarzystwa.
  12. Witamy w klubie!
  13. Mokka

    Mobility

    Flaire, ja też tak zrozumiałam, ale dokładnie mnie to nie interesowało, bo się na razie nie wybieram. Może to są te same zawody i prowadzone są dwie klasyfikacje, albo zupełnie różne zawody? Marcin też mówił, że Leon może starować poza konkurencją. Jeśli będziemy chcieli zaliczać ostani egzamin, to i tak będziemy musieli gdzieś wystartować :oops: (Mam nadzieję, że na jakimś zadupiu, gdzie nas nikt nie będzie oglądał).
  14. Jenyyy, Bea, Ty myślisz, że co ja produkuję?!?! To będą powłoczki wypchane szmatami!!!! Jak będzie za duża, to się zegnie i tyle. Poza tym zaczęlam je robić z poszewek na poduszki, więc gigantyczne nie są. A kołderki i śpiwory będą chyba bardziej praktyczne saute, bo przy robieniu z nich materacyków najlepiej byłoby je przestebnować, a do tego potrzebny jest bardziej zaawansowany sprzęt. Moja maszyna nie przeszyje tak grubej warstwy. :D
  15. :o :o :o Ładna perspektywa, zwłaszcza dla tych, co jak my ćwiczą dopiero od miesiąca :D
  16. Pati, co Ty gadasz, dziurawe są już passe. Oszalałam na ich punkcie, jak je zobaczyłam u Eli, ale okazało się, że już wyszły i teraz mają tylko z pełnymi czubami, buuu :(
  17. Zachraniarka, przecież żartowałam! :wink: Nie twierdzę, że wszystkie rozumy pozjadałam i że ktoś inny nie miałby lepszych rezultatów. Problem Leona polega na tym, że on chyba nigdy nie był szczeniakiem. Wpadł w moje macki jako dorosły typek i od nowości był zły i znarowiony. My nie chodzimy w kolcach na co dzień, ale na wsiakij pożarnyj słuczaj kolce służą do podróży komunikacją miejską i do wizytowania lecznicy, gdzie posiłki tłoczą się na małej powierzchni, a czasem nawet atakują Leona. Każdy ocenia według swojego pieska, a mój jest jaki jest. Cieszą mnie wszystkie małe sukcesy (np. prawie wcale nie rzuca się już na ludzi), ale wiem, że aniołem nie zostanie nigdy :angel: Tylko czasami jest mi trochę głupio, jak ktoś kto ma pierwszego psa w życiu, wychowanego od szczeniaka, mówi autorytatywnie, że "psa trzeba sobie wychować, a nie iść na łatwiznę i rozwiązywać problemy za pomocą kolców". Nie wszystko jest jednoznacznie czarne i białe. Mimo wszystko kocham mojego bandytę i nie oddałabym go nikomu. Jesteśmy razem już 1,5 roku i jemu też chyba nie jest u mnie najgorzej. Poczochraj Hugona i uspokój go, że nie bierzesz Leona na testy :D
  18. Kola, ciekawy pomysł, ale jeśli dobrze kojarzę instrumenty, to mój pies przechodziłby raczej nad nimi, bo mają niezbyt długie trzonki :D
  19. Mokka

    Mobility

    Kingulec, mieszńce nie są dopuszczane do mistrzostw Polski IPO, ale jeśli chodzi o zawody PT, to regulaminy nie są chyba tak restrykcyjne. 1. Nasza pani instruktor zaproponowała kiedyś mojemu Leonowi start w takich zawodach :oops: 2. Kiedyś w rozmowie z kimś słyszałam o "małym kundelku, który na zawodach PT dźwigał wielki aport". Może więc nie jest tak źle? Przecież szkolenie PT- czy PT-2 nie daje psu żadnych certyfikatów użytkowości, więc ograniczanie uczestników tylko do rasowców nie ma sensu. Tak sobie myślę :D
  20. No przecie tłumaczę, że nie umiem, ale uszyję, co mi tam :D
  21. Mokka

    Mobility

    Z Heńkiem?
  22. Uważaj, bo się zgodzę i będziesz żałowała :lol: (A potem mnie nie wykrzanisz tak łatwo :nono:
  23. Ja kupiłam moim pieskom cienkie bambusowe pręty, które wbiłam w ziemię (robiąc duuuuże odstępy). Są dosyć elastyczne i sprężynujące, a do tego cienkie, więc psa nie boli, jeśli nie trafi w dziurę. Do tego są tanie (49gr. za sztukę :D ), więc żadna strata, jeśli się złamie. Można kupić większy zapas i wymieniać. :D
  24. Saida, nie podniecaj się, mam maszynę do szycia, ale mistrzem nie jestem. Mam nadzieję, że będą PRZYDATNE, bo ŁADNE na pewno nie :D
  25. No, dla starych szmat na głowie na pewno nie stanę :D Ale pomyślałam, że mogę poświęcić trochę pościeli i porobić materacyki. Nie będą co prawda ekskluzywne, ale jeśli psiaki nie mają na czy spać, to może się przydadzą. Jeśli uważacie, że gooopi pomysł, to walić śmiało, ja się nie obrażę. Niestety, wszystkie eleganckie pledy ( :wink: ), jakie miałam w domu oddałam potrzebującym zwierzątkom. Mam za to trochę suchej karmy i może jaki grosik dorzucę.
×
×
  • Create New...