-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Ale Monia jest szybka (zwłaszcza w stanie zagrożenia), więc jest szansa, że zdoła uciec i nie zostanie pożarta. :D Skoro drużyna złożona z Misi i Leona ma problemy z osaczeniem jej, to może i Majeczce się wywinie. :D
-
Warszawskie szkolenia na lotnisku na Bemowie
Mokka replied to Justa's topic in Szkoły, kursy, seminaria
Egzaminy eksternistyczne tak - można je zdawać w teminach "normalnych" egzaminów (na zakończenie szkoleń - koniec czerwca, koniec listopada) lub w terminie dodatkowym (zazwyczaj jest to w połowie kwietnia i połowie września). Natomiast testy nie są organizowane przez sekcję szkolenia, tylko sekcje danych ras i nie odbywają się na terenie szkoleń. -
1. LIZUS!!! 2. Bardzo się cieszę, że możemy z Monią trenować w klubie Cavano :wink: 3. A ja wolę biegać na treningi z psiną niż włóczyć się niewiadomo gdzie 4. Mnie cóś niedobrego trzyma od soboty, ale właśnie zaczynam odżywać i nawet paluszki po klawiaturze żwawiej kicają, do soboty powinno byc lepiej (nawet głos już odzyskałam) :D
-
Łomatko, to muszę pilnować mojej Moni, coby mi się o jakie drzewo nie zabiła, bo ona przed atakującymi yorkami też ucieka. :oops:
-
Robull, dziękuję za wyjaśnienie. Nie przekonało mnie, strona nie otwierała się wolniej. Na wszystkich topikach umieszczane są zdjęcia i tylko tutaj są niepożądane. Władza uderzyła do głowy?
-
Też uważam, że mod się zagalopował :evil: Może by tak uzgodnić z adminem, czy na topiku "Agility" umieszczanie zdjęć z treningu agility jest zabronione. Nie rozumiem tej decyzji i popieram pomysł, aby fotki przenieść na inny topik, skoto tutaj nie są mile widziane. A może i dyskutanci nie są mile widziani? Może mod się jednak wytłumaczy. Czekamy.
-
Tynka, Leonowi cięzka praca nie szkodzi, bo on mało podrasowany jest, ale Ty to swoim możesz krzywdę zrobić, jeśli za mądre będą, oj Ty niedobra :nono:
-
Tynka, zapomniałaś dodać "świetnym owczarkiem belgijskim", któremu PT-1 nie zaszkodziło na urodę (i vice versa).:D
-
Na naszych szkoleniach bywają mieszańce, chociaż psy rasowe są oczywiście w przewadze. Niestety, szkolenie kundelków kończy się na PT-1. Na wyższych kursach (IPO, PT-2, że o PTT nie wspomnę) jedynym studentem nierasowym był Leon. Ale może w innych szkołach jest inaczej? Wydaje mi się, że mixy udzielają się również w agility. (Moja Monia idzie na pierwszy trening w najbliższą sobotę).
-
A jak już załapie, to zostanie Ci tylko nauczyć go, żeby nie darł japy bez powodu :D
-
A widzisz Sabina, są takie momenty, że Twój psiak szczeka. Jeśli naprawdę chcesz, żeby dawał głos (sama wiesz, jak brzmi taki bas-baryton), to albo czatuj na "sceny balkonowe" i w momencie wydania głosu podaj komendę, pochwal go, wyściskaj, daj nagrodę, żeby wiedział, żę szczekanie barrrdzo Ci się podobało. Jeśli zacznie szczekać do sufitu zareaguj tak samo - komenda, nagroda, wybuch radości.
-
Sabina, nikt Cię do niczego nie zmusza. Podałam Ci tylko kilka przykładów na rozbawienie psa. Mój uwielbia takie "brutalne" zabawy, a skubanie w pachwinkę jest najlepsze ze wszystkiego. Ryczy wtedy jak lew, a gęba mu się śmieje od ucha do ucha. Chodziło mi o to, że jak pies jest mocno rozbawiony, wtedy jest większa szansa, że się odezwie. Ja głos mojego psa po raz pierwszy usłyszałam chyba po paru miesiącach. :D
-
Musisz podpatrzeć, w jakich sytuacjach Twój pies szczeka (ale zabawowo), sprowokować taką sytuację, dać komendę i nagrodzić. Nie próbuj go uczyć dawania głosu, kiedy szczeka na kogoś (człowieka lub psa), bo nagrodzony za takie zachowanie może je potem powtarzać, a nie o to Ci chyba chodzi. Można psa rozbawić, popukać kolankiem w boczek - psy wtedy podskakuja i czasami szczekają, lekko przydeptywać końce łapek, ale pamietaj o jednym - wszystko musi być robione delikatnie i w taki sposób, żeby pies traktował to jako zabawę. Jeśli pukniesz zbyt mocno, jeśli zaboli, to pies może się zniechęcić. Możesz też rozbawić go zabawką, zabrać, schować za plecami - będzie się dopominał o zwrot - może zaszczeka, uciekać, robić gwałtowne zwroty, próbować go zgubić. Pies chętniej szczeka jeśli jest rozbrykany, nakręcony - uwalnia wtedy emocje. Mój pies też nie szczekał, musiał się nauczyć w szkole i chociaż czasami daje głos nieproszony, nie zrobił się wcale rozszczekany. Musisz jednak liczyć się z tym, że pies nagradzany za szczekanie może czasami próbować coś wymóc na Tobie właśnie w ten sposób. :D
-
To będziesz miała okazję wykazać się, jak my zaczniemy przychodzić. Monia boi się wejść do tunelu. Trzeba będzie nad nią popracować. :D
-
Przyznaję z bólem, że mój zaatakował i nie był to tylko raz. Dlaczego? Jest to przybłęda, pies po przejściach, bity przez ludzi i nie wiem co jeszcze, bo nigdy do końca nie poznam jego historii. Zdarzało mu się zaczepiać ludzi na ulicy za wszystko - za bieganie, tupanie, wymachiwanie rękami, a także zupełnie za nic. Nigdy jednak nie udało mu się takiego delikwenta dopaść (byłam czujna), ale raz udało mu się złapać (przez skórzany kaganiec!) człowieka, który tylko chciał go pogłaskać. Nie wiem czemu, coś mu się nie podobało i już. Do dziś bacznie obserwuje ludzi (zwłaszcza mężczyzn) niosących "kije" - miotły, grabie itp. Nasz dozorca przez to nigdy nie został przez niego zaakceptowany. Trudno się żyje z takim psem, ale skoro powiedziało się A... Nie oddam go przecież. Mam go 1,5 roku i teraz jest już dużo lepiej, ale nigdy nie mogę być pewna na 100%, że nie zaatakuje, bo w tej pustej głowinie ciągle jeszcze coś się lęgnie. :evil: A teraz mnie zlinczujcie, że mam takiego bandytę :D
-
Mieści się w błędzie statystycznym. Powiem Ci jednak, że nauczył się. Podobnie było z Misią Flaire. Trudna to jednak praca - przynajmniej w moim przypadku. :D
-
Nie znasz mojego Leona - on nie ma nic takiego.
-
Tibro, pociesz się, że jeszcze nie masz najgorzej. Mój ś.p. pies dostał kiedyś w prezencie kopytko. Była to nieduża, zasuszona krowia ratka. Po obgryzieniu i wymemłaniu zaczynała wydzielać woń obory. Po chwili zabawy w całym domu waliło tak, że nie da się tego opisać. Moje kochanie przynosiło mi TO do łóżka i kładło na poduszce! PS Kopytko było niezniszczalne. Wyrzuciliśmy w końcu w wielkiej tajemnicy, bo psiur 2 razy wyciągał je ze śmieci (trudno było go nie znaleźć - nawet ja trafiłabym po zapachu). :D
-
Przepraszam bardzo, ale Matołek to jest mój Misiołek. Mokka ją tak ochrzciła, więc proszę sobie naszych imion nie przywłaszczać! :evil:O, wypraszam sobie. Mokka wymyśliła Misiołka, a Matołek to już robota Misinej Pańci. He, he, zobaczycie w akcji moją Moniusię, przy niej wszyscy będzieta prymusami :D (jeżeli jej Jack Russel nie zje - ona taka niezbyt bojowa, może zdąży uciec).
-
MK i TJ - jak już napisała DD, obroża elektryczna to jest "ostateczna ostateczność" i zdecydowanie nie polecałabym jej w Twojej sytuacji. Jest jeszcze jedna sprawa, o której tu nie wspomnianio. Cena obroży to jedno, ale jeśli masz problem z nauczeniem inteligentnego psa przychodzenia do nogi (bez obrazy :D ) nie stosuj sam tego wynalazku. Jeśli ktoś z jakichś powodów decyduje się na elektrykę, powinien to robić pod nadzorem doświadczonego "instruktora"(?). Podobno są osoby, które takie obroże posiadają, wiedzą jak je stosować i mają doświadczenie. Nie próbujcie sami korygować błedów za pomocą tego urządzenia, bo można psu zrobić krzywdę.
-
Perro de presa canario (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Mokka replied to sułtan's topic in Dogo Canario
Boss Tone, dzięki, przekażę. Carragan - ja myślałam w nieco innych kategoriach. Mianowicie wilczarze widziałam na ulicy już kilkanaście lat temu, a canario są chyba u nas hodowane szerzej od niedawna. Dlatego zdziwiłam się, że już... -
Perro de presa canario (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Mokka replied to sułtan's topic in Dogo Canario
Boss Tone - tak w ogóle to niby są niegłupi ludzie. Wykształceni, nawet inteligentni, ale z tym psem to coś im się stało. Kiedy się dowiedziałam co kupili, powiedziałam, że to pies bojowy. Usłyszałam odpowiedź - ależ skąd, to pies pasterski! Widziałam sunię wczoraj wieczorem, wygląda jak kanarek, ale... No właśnie, ja nie miałam w życiu zbyt wielu okazji oglądanai psów tej rasy na żywo, a szczeniaka widziałam pierwszy raz. Jest płowa i przesłodka. Co z niej wyrośnie - któż to wie. Na szczęście rodzina nie jest patologiczna i jest szansa, że psina wyrośnie na przytulankę, bo dziecko jest w niej zakochane - i chyba z wzajemnością. Tak szczerze mówiąc to myślałam, że takie pieski jeszcze nie są jeszcze rozmnażane na lewo (w naszym kraju), ale chyba byłam gooopia. :D -
Perro de presa canario (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Mokka replied to sułtan's topic in Dogo Canario
Opowiem Wam historię. Nie mam kanarka i nie uważam się za fachowca w tej dziedzinie, więc ten topik czytam milcząc, ale powiedzcie co myslicie o tym: Mojej zanjomej córka z zięciem bardzo pragnęli małego pieska, bo w domu małe dziecko, kocha zwierzątka itd. Byli w schronisku, nic im się nie podobało, zapisali się na foxa bez papierów, ale się rozmyślili, a przedwczoraj dowiedziałam się, że NARESZCIE KUPILI. Pojechali do Radomia i z hodowli kupili "coś tam canario". Oczywiście rasowa (sunia) i oczywiście bez rodowodu za 400zł!!! Pokazałam jej zdjęcie w necie, a kobieta mówi - "oj, nie, ona jest inna, mordkę ma jak LABLADOR, a ten na zdjęciu to ma jak świnia". Następnego dnia mówi - "to, co mi pani pokazał do dogo canario, a my mamy presa canario"(??!!). Aha, jeszcze jedno - jak jechali po psa, to nawet nie wiedezieli jak wygląda. Trochę się zdziwili, że może ważyć 65kg, ale wzięli. Co o tym myślicie. Czy w Radomiu jest hodowla kanarków, czy jest możliwe, żeby psy tak rzadkiej rasy były sprzedawane bez papierów i czy mogą kosztować 400zł.? Ta pani na pewno mówi prawdę, bo jest wporzo i raczej szczera, ale ta sytuacja mnie trochę zadziwia. Co na to Wy, znawcy i miłośnicy rasy? -
Nawt podstawowe szkolenie PT1 trwa 3 miesiące, IPO-FH jest na tyle zaawansowane, że kilka miesięcy to minimum. Ale to chyba nie znaczy, że jest niewykonalne (chociaż też uważam, że barrrdzo trudne) :D