-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Może już na przełomie października i listopada, bo wtedy mamy 2-tygodniową przerwę w szkole, a jak się nie uda, to w grudniu. (Chciałabym, żeby wszystko się wygoiło i żeby mógł normalnie pracować, po poprzedniej operacji 2 tygodnie wystarczyły).
-
Błogosławiony między niewiastami, ale już niedługo kęsim, kęsim po jajeczkach... :oops:
-
Moje informacje też nie są bardzo dokładne, ale "ze źródła", czyli od pozorantów, więc jeśli nawet niepełne, to chyba prawdziwe. W związku z wprowadzeniem u nas nowych przepisów IPO (od jesieni tego roku), pozoranci muszą zdać egzamin w/g tych przepisów, aby odnowić(zachować?) licencję. Wiem, że takie egzaminy były chyba 31.08 br. i być może licencję mają na razie tylko ci, którzy pojawili się i zaliczyli.
-
Flaire, gdybyś spacerowała po Parku Skaryszewskim, to rozejrzyj się za naszą sunią - znajdką, bo ona tam podobno miała chodzić na spacerki. :D
-
Nie znam specyfiki niektórych ras, zwłaszcza ozdobnych, ale generalnie psi włos jest pokryty naturalną warstwą ochronną, która zabezpiecza przed czynnikami zewnętrznymi. Każda kąpiel likwiduje tę warstwę i musi się ona odbudowywać od nowa. Dlatego zbyt częste kąpanie nie jest wskazane (no chyba, że dana rasa tego wymaga).
-
Właściciel zostanie oskarżony za napaść na funkcjonariuszy z użyciem niebezpiecznego narzędzia, albo za utrudnianie organom wykonywania czynności przy użyciu agresywnego psa!
-
Hi, hi, super! Sąsiad wyprze się znajomości, a proces niech wytoczą żabom :D
-
Monia jest ze schroniska w Celestynowie, a Leon - prawdziwy ulicznik. Mońka nie ma raczej problemów z psychiką, za to Leon jak najbardziej. Ma blizny zarówno na ciele jak i na duszy, ale pracujemy nad tym i powoli wychodzi na prostą. Monię mam już 3 lata, a Leonka 1,5 roku. (Nie muszę chyba dodawać, że bardzo je kocham) :D Kompletu dopełniają 2 koty również znajdy.
-
Wygląda na to, że chyba faktycznie tu nie zaglądają...
-
Ja swoje psy kąpię tylko wtedy, kiedy jest potrzeba. Jeśli nie wytarzają się w jakichś zapaszkach, to nie są kąpane kilka miesięcy. No, chyba, że zaczynają psem waniać, to wtedy są zapraszane do łazienki. :help1:
-
NIE DO WIARY! Qrka, jesteś już trochę na forum, więc chyba Ci wierzę, bo gdyby to była całkiem nowa osoba, to nie dałabym wiary, bo to się w głowie nie mieści! Na Twoim miejscu pogadałabym z gazetą albo lokalną stacją TV, bo to co się stało jest po prostu niebezpieczne. Psa już odzyskałaś, ale taka sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca. Skarga na policjantów wszystkiego nie załatwi, bo sami upiorą swoje brudy. Trzeba spowodować, aby następna skarga tej sąsiadki sprowadziła JEJ policję na kark. :fist:
-
Hi, hi, hi oj, SH, dostanie Ci się, poczekaj tylko :D
-
:o :o :o Moim zdaniem to jest kłusownictwo.
-
Pika, jak ona raz spróbuje, to raczej więcej nie szarpnie. Jedyne co sobie Leon zrobił w kantarku, to zdjął kaganiec, bo to razem raczej nie działa :D
-
Próbowałam, polecam, chociaż ostatnio rzadko używam. Jakiego masz psa i jaki masz problem?
-
Wracając do tematu szkolenia, to uważam, że każdy pies zasługuje na to, aby go szkolić. Z takim psem żyje się łatwiej i wierzcie mi, jemu też jest miło, jeśli rozumie, czego właściciel od niego wymaga :D . W naszym kraju pokutuje przeświadczenie, że małemu psu "tresura" nie jest potrzebna. Ja na szkoleniach spotkałam tylko jednego sznaucerka miniaturę i jednego jamnika - nota bene notoryczny wagarowicz, bardzo odporny na wychowanie. Wszystko jest kwestią nastawienia właściciela do tematu "mój pies". Przy czym wcale nie uważam, że dobre szkolenie, to tylko gruba kasa i zorganizowana grupa. Jeśli ktoś ma trochę doświadczenia, może to robić sam. Ale jak słodko wygląda york siedzący grzecznie w szkółce u boku ON-a, prawda? :D
-
Jedno drugiemu nie przeczy. Karma ma znakomitą opinię, ale jakim kosztem...
-
No, tak, to jest argument. Teraz za każdym razem jak zobaczę Eukanubę na półce w sklepie, będzie mi się to przypominało. A czy myślicie, że inne firmy produkujące karmy nie robią takich doświadczeń? Czy to możliwe, żeby byli święci, czy tylko lepiej chronią swoje tajemnice?
-
No, nie chciałabym być w Twojej skórze, jak to przeczytają miłośnicy yorków :chainsaw:
-
Moja sunia jest wysterylizowana i bardzo to sobie chwalę. Jeśli do kogoś nie przemawiają względy zdrowotne, to wyobraźcie sobie jaka to wygoda! Żadnych kawalerów, nie trzeba pamiętać, uważać, chodzić kanałami. Psy nadal traktują ją jak sukę, z pewną atencją, ale nie próbują jej uwieść (poza niektórymi wyjątkami - ma takiego amanta wielkości pekińczyka, który ślini się na jej widok i ciągle się do niej dobiera, ale to taki mały zboczek i do tego niegroźny :D )
-
Z tego co wiem do przedszkola chodzą pieski do 6-go miesiąca. Tak jest przynajmniej na szkoleniach w ZK i tam mają naprawdę dużo zabawy, a później ta sama instruktorka dalej prowadzi tę grupę na "dorosłym" szkoleniu.
-
Po zakończeniu szkolenia zdaje się egzamin, zarówno na PT jak i IPO (różnych stopni). A testy psychologiczne muszą zaliczyć psy niektórych ras. Mój pies nie jest ani trochę hodowlany, a na szkolenia chodzimy, bo lubimy i jest to bardzo pomocne w wychowaniu trudnego psa. Chociaż moim zdaniem żadnemu psu trochę nauki nie zaszkodzi. Z wyszkolonym psem po prostu żyje się lepiej. Można to zrobić w szkole lub indywidualnie, najwazniejsze żeby znał podstawowe zasady współżycia z ludźmi i innymi pieskami. :D
-
Używamy pasty o smaku bekonu, mniam, mniam... :D
-
W doborowym towarzystwie, czemu nie... :drinking: A co do kosztów, to dam mu wybór: możesz sobie czasem golnąć, ale z czegoś zrezygnujesz - może ograniczymy tran albo świńskie uszy. Niech wybiera. :D
-
I tu mnie chyba ustrzeliłaś! A może ja go powinnam dopuścić do dogomanii, to się chopak rozwinie towarzysko?