Jump to content
Dogomania

Usiata

Members
  • Posts

    2773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    52

Everything posted by Usiata

  1. No to mi, kochana, żeś ćwieka zabiła! :D bo wiesz, po ostatnim pobycie w Krakowie, gdy mi zatkało zestaw głośnomówiący w telefonie, i po sugestiach, że może uszy miałam rzekomo brudne to od dwóch godzin nic innego nie czynię, tylko te moje uszy czyszczę sobie dokładnie patyczkami... zużyłam już jedno opakowanie (małe), ale jeszcze mam dwa w zapasie więc jest szansa, że do rana uszyska wyczyszczę na maksa... Co do kąpieli to letko się boję bo zimno się zrobiło i jak się za bardzo wymyję to moja flora bakteryjna na skórze może nie miec szansy by się zregenerować szybko... Ale dobra, nie będe bydła robić, dziś się nawet wykąpię, co czynię tylko raz w roku - na Święto Lasu! ale niech będzie... Natomiast mam wielką prośbę - absolutnie nie zmieniaj mi pościeli! never! niech mam tę namiastkę ludzkości... bądź człowiekiem, plizzz
  2. Tu, o tu, to jest rezerwacja taka - a wyczułam, że się przyda :D Chciałam wrocić, na chwilkę, do kwestii kastracji mojego psa...upierdliwa jestem w kwestiach formalnych i nic na to nie poradzę...bo mam tak genetycznie :P Otóż, przed zabiegiem należy sprawdzić kondycję psa, a już na pewno kwestie podstawowe typu - czy był szczepiony? np. przeciw wściekliźnie? a choroby wirusowe - czy odporność nabyta w sensie, czy były szczepienia? I czy jest odrobaczony? zabezpieczony przeciw kleszczom? a czy Halinka mu krzywdy nie poczyni, gdy go ukąsa? czy jest szczepiony przeciw komarom??? Jak już mówiłam - upierdliwa jestem w kwestiach formalnych :D
  3. Ojej, Hendra :D jaka piękna toaleta...wow ... drzewko do kulturalnego si nawet jest :D już mój pies nie będzie musiał sikać po kolkach w plotach... Ale, ale, wracając do naszej Halinki chciałam powiadomić, że niestety, znowu Halinka jest bohaterką powieści gminnej...khm...takiej mało romansowej, a bardziej kryminalnej... tym razem... I znowu mam robotę... muszę naocznie zweryfikować te paszkwile, te donosy, te kuriozalne manipulacje, że Halinka źle sobie poczyniła w gościach... Dlatego też uprzedzam z lekka, że jeśli mnie troszkę na wątku nie będzie to tylko dlatego, że będę detektować :D i należy chwilowo uzbroić się cierpliwość...
  4. .elik kochana - odpowiadam Ci na tego posta poniżej, bo mam dubla, którego należy wykorzystać :D :D Nie lubię, jak cokolwiek się marnuje... Powiem Ci tylko, że koło budy takie drzewko przyda się jak najbardziej dla psa - będzie mial na co si robić, i będzie szczęsliwy :) Patrzmy optymistycznie bo życie jest takie piękne przecież :)
  5. Ale się podziało! ale się napisało :D elik kochana - pomysł kastracji słuszny i owszem, ale najpierw trzeba mieć pewność, jaki gender ma 'mój pies', bo jak wiemy z jego wpisów na Dogo - czasami gender ma różny - raz męski, raz żeński. Bo nick "mój pies", a posty czasem autoryzowane "Ewa Rozpędowska"... Sybil, osobiście uważam, że 'mój pies' przechodzi pewną przemianę bo przestał głośno ujadać, a teraz calkiem fajne fotki wkleja :) i widzę działalność proekologiczną - zbiera śmieci w jedno miejsce i pewnie je wyniesie, skoro na kupę złożył. Czyli - rozwija się w pozytywnym kierunku :) Co do zdjęcia 'mojego psa' dedykowanego elik - tu mam zastrzeżenia natury formalnej - ta uwięź drzewa do kolka jest zdecydowanie za krótka, nie liczy 3 metrów! poza tym, widać gołym okiem, że drzewo nie posiada stałego dostępu do wody!! to kuriozalne! rozi - osobiście uważam, że fotka jest zmanipulowana i prezentuje zbyt dorodne pomarańcze - w moim mniemaniu to drzewo jest na pewno GMO (aczkolwiek urodziwe.. Poza tym - miłego wieczoru wszystkim, bo trolli nie widzę :)
  6. Kocham Dogo :D nie tylko za nową, atrakcyjną, interaktywną formułę pisania postów i wkejania zdjęć :D Tymczasem spadam na Fejsa bo wołaja mnie; tymczasem pa,pa, pa, do zaś :)
  7. Noooo :D :D zaraz wkleję następne, ciekawe czy podmieni na nowe :D
  8. Tak, Sybil, także masz rację :) Bądźmy rasowymi Dogomaniakami! wszak ne możemy przejśc obojętnie obok psa, kóry dopomina się naszej uwagi... Może on jeszcze nie wie, że to wszystko w trosce o jego dobro? czy ktoś ma klatkę-łapkę do wypożyczenia? Zdecydowanie trzeba mu pomóc, skoro taki zabłąkany jest...
  9. ...
  10. Uważam, że wręcz bosko! Tylko jeszcze nie wiemy, czy mój pies zechce być naszym psem czy też będzie wołał być ich psem czy też może zechce pozostac samodzielny jako swój pies? Chyba trzeba nam troszkę poczekać na decyzję mojego (naszego) ich - psa...
  11. Panno Marple, tym razem jestem skłonna przyznać Ci rację bez żadnej dyskusji :P Bo skoro mój pies tak bardzo nas lubi, że krąży wokół nas i zagaja od czasu do czasu to okażmy nasze serce i pozwólmy mu być "naszym psem"... Tak, tak.. nasz pies - ładnie to brzmi, tak. tak :)
  12. O kurczę...trzymam kciuki cała w nerwach... Ale jeśli się cierpliwi i wyrozumiali Państwo zdecydują, z takim psim doświadczeniem, i potwierdzą swoją gotowość do adoptowania Zulci to trzeba nam zaryzykować... Bo przecież chcemy, żeby Zuleńka miała TEN swój domek, a u Anecik będzie coraz bardziej przyzwyczajać się i zakochiwać...
  13. A to Ty, ludwa, ni masz dwóch mopów? ja tam się nie certolę, mopami wszystko ogarniam, kurze też :D A mysie bobki to możesz przecież zdmuchnąć...na mopa, oczywiście, na mopa...
  14. Ach, jakże się wzruszyłam...cóż za piękny emocjan, mój psie...jak mam ci dziękować... Wiesz... znamy się juz tak długo, a ja mam miękkie serce, pełne empatii dla psów :) wiesz... prawie ciebie lubię :D Nie potrzebujesz może jakiś badań? lub może miejsca w hotelu? powiedz tylko, nie krępuj się, na naszym wątku, jak widzisz - gdy ktoś prosi to pomagamy... A tutaj, mój psie, specjalnie dla ciebie - DRZEWO - co to niejedno widziało, chcieli je zniszczyć, a ono wciąż trwa bo podstawy i kręgosłup ma solidne... Miłego wieczoru :)
  15. Ja tylko na chwileczkę bo tradycyjnie weekendowo relaksuję się czyniąc jedynie tylko to, co sprawia mi największą przyjemność :D Hendra, koci komar powalił mnie na łopatki :D ludwa, pliizz, zostaw myszkę w spokoju, ja jej karmę zasponsoruję, jak coś, a bobki to przy okazji mycia podłogi możesz przecież oblecieć :P gabrysiu, TaTina od dłuższego czasu jest na ciężkich robotach, a to uprawiając pisarstwo gminne, a to strzelając fotki na zamówienie więc dziewczyna dwoi się i troi, póki co...a dziś, na dodatek, jeszcze pojechała w odwiedziny na geriatrię więc lekko ni ma, ale to twarda babka jest, da radę.... Panno Marple, donoszę uprzejmie, że w mom cudnym lesie urzędują jacyś Halinkowi komandosi, wczoraj wieczór szaleli jak opętani...chyba coś się szykuje... Bądźcie czujni! howgh!
  16. I na dobrą noc zapodam takie tu, o to, od Tatiny z dzisiejszego wieczoru (bardzo zarobionej od dłuższego czasu i dlatego nieobecnej na wątku, ale pozdrawia serdecznie) Mamy, wspólnie z TaTiną, pomysł zrobienia bazarku fotkowego na rzecz bezdomnych dogomaniackich psiaków, ale trudno obecnie rzec, kiedy znajdziemy czas potrzebny ku temu. Póki co, na wątku prezentujemy tylko niektóre fotki, choć zdecydowanie lepsze okazy czekają na bazarek właśnie... Kolorowych snów, kochani :)
  17. Tez powoli uciekam, a odpowiedziałam na górze bo co się będzie dogomaniacki dubel marnował :D:D Kolorowych ssnufff :D
  18. Na piątkową kolację to ja bym tak bardzo chętnie tę sałatkę z brokułów (na pewno) i powtórkę z tych tortili, co to wiesz, mniam, z warzywami takie pysssne były, mniam
  19. Byłam, widziałam, powiedziałam :D Jako rekompensatę za publiczne uajwnienie mojej pracy dodatkowej proponuję dodatkową porcję białego sera (w piątek rano) od baby z Kleparza. I nie ma zmiłuj, bo mi się ślinianki już uaktywniły :P
  20. Jak możesz zdradzać publicznie moje miejsce pracy?!? Aż się prosisz o kuntrol :D idę paczać...
  21. wanna? jak z angielskiego to brzmi zachęcająco :D no dobra...poczekamy, niech wyjdzie, nieech powie...przecież nie będzie moczyc się pół nocy...dzieciaki nie pozwolą, że o sceniaku nie wspomnę :D
  22. A to zależy, co kto uznaje za wartościowe...czasem zwykłe informacje są bezcenne, ha! A i zwykłe słowa w określonych okolicznościach bywają na wagę złota, ha! Tak, tak...i nie inaczej...
  23. I tu powstał pewien dylemat: bo racje ma Panna Marple, że godz. 6.00 kojarzy się z wejściem służb...khm...specjalnych... więc może lepiej wczesniej? z drugiej strony wrażliwa ludwa może doznać wstrząsu nerwowego, jak będę stukać w okolicy 4-tej nad ranem...khm... Chyba jednak trzeba poczekac na opinię ludwy... ludwa!! gdzieee jeesteeeś?!?!
  24. Nosz kurna... to nie fajnie...z tą chałupą... tu ni ma żartów... ludwa!!! nie wiem co robisz jutro o 6-tej rano, ale ja wpadam do Ciebie i sprzątamy! sprzą-ta-my!! Damy radę we dwie na pewno :)
  25. Nosz kurna... to nie fajnie...z tą chałupą... tu ni ma żartów... ludwa!!! nie wiem co robisz jutro o 6-tej rano, ale ja wpadam do Ciebie i sprzątamy! sprzą-ta-my!! Damy radę we dwie na pewno :)
×
×
  • Create New...