-
Posts
2773 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
52
Everything posted by Usiata
-
Tymczasem się oddalę, bo czas wzywa, a i .donosy czekają... :D Miłego wieczoru wszystkim życzę, zwłaszcza Halinie bo ...jutro piątek...piąteczek...piątunio...wszak :)
-
Gdzie masz tego drona, bo właśnie siedze i donos piszę.. bo mnie się nudzi z lekka...to se popisze, a co! :D Teraz wszyscy donosza na wszystkich, żeby nudno nie było! :D jak to we Chłopach drzewiej było :D
-
Otóz to! a potem najlepiej od razu - do gazet i tv! od razu bo mogą spłowieć z czasem i jeszcze zrobia się niewyrażne :D :D I na tego, no, na bloga, od razu tez wrzucić! natychmiast!
-
Ja tez Cię ... :D za całokształt :)
-
Może być cięzko, bo dyć napisane.. no chyba, że powiesz, że to metafora była jakaś :D
-
E tam, toż to pożywienie :D no jak to może być przekupstwo? że jedną tortillę głodnemu oddasz ze serca ?!? (słownie: j-e-d-n-ą) :D
-
Jak będziesz miała świadków, którym powiesz, co widziałaś to na pewno wszyscy inni uwierzą... na pewno...jak bum, cyk, cyk
-
Khm...a co na to powie ABW? jestes pewna, że nie czytają? przeciez to korupcją pachnie na kilometr :D :D
-
Ha! ten rabat jakoś zaczyna brzmieć z lekka przekonująco... zaczyna...a klauzule dot. zakazu konkurencji mam doszlifowane, jak coś :D Jeśli dorzucisz do rabatu Twoje tortlille, to kto wie? a jeśli jeszcze tiramisu...khm...jestem skłonna poważnie rozwazyć propozycję :D :D
-
A czy aby na pewno, jestes przekonana, że chcesz zobaczyć? zwłaszcza tych trzech panów? nie moga być jacyś inni np.?
-
Khm... chyba zaczynam się bać... że po tych warsztatach to prasy, radia i tv nie starczy dla wszystkich wyszkolonych :D A gdzież wówczas Halinka będzie się produkować, hę? nie obawiacie się potencjalnej konkurencji??
-
Gabrysiu...ale popatrzaj, jaka ona łysa jest na dole... żadna bombka tam nie zawiśnie, nie, nie...no po cóż Ci taka łysawa choineczka, hę?
-
No wiesz?!? dzielić się trzeba z bliźnim :P Wszak, co dajesz od się to wraca podwójnie...khm... albo i wielokrotnie czasami... :D A czasem to można się naprawdę zdziwić, jak poczynione bumerangiem wraca...oj wraca... :D
-
Ha! i na to właśnie liczyłam :D Teraz już nabieram pewności, że Panna Marple jest już prawie sobą :D jeszcze tylko tyci, tyci :D Dobry tymczas nie jest zły, nie marudzić proszę bo świeże powietrze jest bezcenne! zwłaszcza po krakowskim smogu :P
-
Droga Panno Marple, jakżesz miło wreszcie dostrzec, że internet zaczął działać na wsi :) Bo ja, bardzo chętnie zapisze się na owe Halinkowe warsztaty, jako że nieustannie się rozwijać pragnę :D a czy może przewidziane są zajęcia z muzyki? zwłaszcza klasycznej? :D Jako Dogomaniaczka, chętnie przyczynię się do wsparcia Halinkowego budżetu, żeby biedna nasza komarzyca kochana mogła dalej i wciąż działać wolontariacko i przeprowadzać ludzi na pasach :D reklama wszak także kosztuje :D
-
Hendro, pięknista ta Twoja choinka, a jakże! ale ja, jak zwykle, jestem upierdliwa i zapytam - gdzie jest czubek?!? Oczywiście, żeby nie było, to wyraźnie zastrzegam, że pytam o czubka choinkowego (to dla tych potencjalnie przewrażliwionych) :D I pytanie kolejne - czy ta oto choinka to na pewno jest tegoroczna? bo coś tak na niższych poziomach wydaje sie być z lekka przetrzebiona?!? :D
-
No pewnie! jestem bardzo, bardzo grzeczna :D w tzw. przerwach bycia jędzą :P Na szczęście dla mnie, Mikołaj chyba zgubił okulary, a teraz mu zwyczajnie głupio żądać zwrotu :D :D A Ty, Hendro, ponieważ mieszkasz w magicznym lesie to, niestety, trzeba Ci jeszcze troszkę na Mikołaja poczekać... ale na pewno będzie u Ciebie, zobaczysz... Tak bliżej świąt, myślę, że będzie :D
-
Co prawda, jestem bardzo zaganiana, bo to taki czas (jak, co roku) u mnie, że w grudniu mam nawał pracy, ale... chciałam Wam SERDECZNIE podziękować za całkowitą niespodziankę - bogatego Mikołaja dla mnie i moich psiaków *) *) Piszę to, bo mnie ruszyło (choć twarda jestem), ale w obliczu napływających od piątku Mikołajów - marynowanych grzybków, smalcu z czosnkiem, z cebulką, orzechów włoskich, wina czerwonego, lektury mojej ulubionej, gryzaków dla psiaków, piłeczek, bardzo poręcznej i pakownej nerki na kurtkę, herbaty zielonej z granatem i żurawiną...WYMIĘKŁAM... (co mnie się rzadko zdarza, a jednak to sprawiliście :P) Dziękuję Wam, kochani *) *)
-
A wiesz, rozi, że ja mam zamiar w rozmowach telefonicznych, może nie tak dokładnie, jak Ty piszesz, ale ciut podobnie Zulę prezentować - bo to jest specyficzna psica i potrzebuje specyficznego domku, który zrozumie "wapory" Zulci. Trzeba delikatnie, aczkolwiek konsekwentnie, z Zulką postępować i duuuużo cierpliwości na początku.
-
Oj tam, oj tam - krzywo, prosto, byle ostro :D albo też - alleluja, i do przodu! :D Chyba trzeba nam nad Halinką popracować znowu w kwestii samokontroli...nie przypuszczam, żeby było łatwo, ale popróbować warto... Z drugiej strony, jeśli nam się nie uda, to komu? ... Jeśli nic nie zrobimy w tym kierunku, to wyjdzie na to, że Halinka sama sobie krzywdę robi, gdy wszyscy patrzą na jej poczynania...i potem będą pretensje ...
-
Właśnie...Anecik ma zdecydowanie rację...róbmy Zulci ogłoszenia, bo i tak będzie solidna selekcja.. tak, tak. Anecik kochana - popieram Twoje - Zulka już NIE MOŻE wrócić z adopcji. I zrobimy tak, żeby było jej dobrze... Póki co, dobrego, spokojnego dnia wszystkim życzę i wymiziajcie ode mnie Zuleczkę - ślicznotkę *)
-
Gabrysiu, tak szybciutko bom w małym ferworze pracowym: - nie mam nic przeciw, możecie podać mój nr telefonu gdzie Wam potrzeba, chętnie pogadam, a i tak wszystko będę konsultować z Anecik i z Tobą :) - co do numeru konta - mam je, kochana, nie kasowałam ze stałych przelewów, jutro zrobię przelew, - co do ogłoszeń Zulci - zapytajmy o zdanie Anecik bo ma Zulę u siebie i będzie wiedziała, czy to jest ten już właściwy czas (ja bym jeszcze z tydzień poczekała, ale to tylko moje zdanie...) Miłego popołudnia dla wszystkich :) :)
-
Łooo matulu, już sobie wyobrażam, co te cztery szczęscia, w sumie, mogłyby wyprawiać :D :D tylko nie wiem, co na to powiedzieliby moi sąsiedzi :D I choć to zwierzoluby to jednak mogłoby być ciut ciężkawo, jeśliby cztery mordki darły się od czasu do czasu za pańcią... Więc poczekamy, aż co niektórzy ciut dojrzeją :P