Jump to content
Dogomania

Usiata

Members
  • Posts

    2773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    52

Everything posted by Usiata

  1. Uprzejmie donoszę (to takie trendy się zrobiło od pewnego czasu ;D), iż Halynka nasza wciąż jest na etapie racjonalizacji i potrwa to jeszcze, niestety :( Strasznie wdrukowany ma ten mechanizm, jakby nie było obronny, ale ostatnio, gdzieś od dwóch tygodni Halynka udaje, że ona to nie ona... tylko inna komarzyca... :( Niestety, zaczęła podszywać się pod kogoś innego - zupełnie tak samo, jak robiła to latem... Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zdroworozsądkowe komary i komarzyce widzą doskonale co Halynka wyprawia, ale Halynka dalej idzie w zaparte... Potrwa to leczenie, niestety, dłużej niż było do przewidzenia, więc te, takie tam, cegiełki i bazarki trza pokombinować, bo co wizyta to półtorej stówki mniej...
  2. O jaka ładna, uśmiechnięta dziewczynka :) tylko się cieszyć :)
  3. Oooooooooooooooooo, odebrało mi mowę :D takie cuda tu się dzieją! Cudowności! Kochany strachulec przełamuje się z szybkością światła (jak na Nią, oczywiście)... Idę jeszcze oczyska nasycić coraz odważniejszą pięknością naszą *) *)
  4. Odpowiedź Halynky spod łóżka (taka reakcja na stres) brzmi - "darczyńca, któremu odmówiła jest zwyczajnym człowiekiem i chciał pomóc; z wcześniej oferowanej pomocy wywiązywał się rzetelnie i dlatego Halynka ma moralny niesmak, ale postara się naprawić to, co zepsuła, choć troszkę musi to potrwać, ale podoła" Wiecie co, chyba zaczynam się - tak leciutko - cieszyć...ale ci.....
  5. Rozi, najsampierw trzeba ustalić, co rozumiesz jako "darczyńcę godnego zaufania"? Gdyż Halynka ma swoje pojęcia i swoje rozumienie pewnych, oczywistych, zdawałoby się kwestii... Mogę Halynkę odpytać o tego darczyńcę, ale proszę, Rozi, abyś najpierw określiła cechy "godnego zaufania" :)
  6. Tylko się cieszyć, że Zulcia wreszcie w najlepszym domku :) I już na kanapie, heh :D taak, zdecydowanie drugi piesek był potrzebny :)
  7. Tak szybciutko, ostatnie wieści - jest lekka poprawa, Halynka pracuje nad mechanizmem wyparcia, co mnie niesłychanie cieszy i napełnia nadzieją :) Dziś mi wyjawiła głęboko skrywaną wieść, że kiedyś tam odmówiła przyjęcia dużej pomocy dla bardzo chorego potrzebującego... A tylko dlatego, że nie lubiła darczyńcy... I teraz źle się z tym czuje... Pocieszyłam Halynkę, że każdy popełnia błędy, a podobne zachowanie, jak mi opisała, znam z Dogo... Halynka troszke się ucieszyła i poszla spokoinie spać :) Chyba idzie powolutku ku dobremu? Miłego wieczoru życzę :)
  8. O matulu... aż mnie się oczy spociły...kochana maleńka Zuleńka przełamuje swoje leki w tempie iście ekspresowym. Brawo Malutka! Ha! czekała, czekała, aż się jej trafił cudny Domeczek! Fotki to normalnie miodzio w ten zimowy wieczór, heh *)*)
  9. Witamy pięknie, Azalio, na wątku Huzia :) Fotki mamy, póki co, takie, jak widnieją na wątku, ale czekamy na słonko, by porobić Mu nowe zdjęcia. Może uda się w tym tygodniu? (jak tylko będą, to je zamieszczę)
  10. Jest źle, ale nie jest tragicznie. Tyle, że to praca od podstaw... Najsampierw trzeba będzie podjąć pracę nad psyche Halynky w sferze szeroko pojętego oszukiwania. Począwszy od racjonalizacji, po zwykłe kłamanie ludziom w oczy, aż do manipulacji słowem, faktami, a także ludźmi... Jesteśmy dziś umówione na wizytę indywidualną i muszę Halynkę dostarczyć do rąk własnych pani od duszy, gdyż obawiamy się mechanizmów ucieczkowych Halynky. Pewne symptomy już widać, albowiem Halynka od wczoraj "rżnie głupa" w jednej poważnej sprawie z jej udziałem, a za to wykazuje dziwną nadpobudliwość ruchową...Dlatego trzeba jej pieczołowicie pilnować. Trzymajcie kciuki, gdyż ciężka, i pełna wybojów droga przed nami, ale jestem pełna nadziei, że z Waszą pomocą podołamy...
  11. Ha! Brawo Zulcia, brawo Rodzinka! heh, kolejny raz potwierdza się, że co dwa psy, to nie jeden Oby tak dalej
  12. Śliczności powolutku się zaaklimatyzuje, czasu jej tylko trzeba, bo że domek trafił sie dobry to już widać :) Kciukam dalej, ale już spokojnie
  13. Kciukam i kciukam, i nie wiedzieć czemu, jestem jakoś dziwnie spokojna w tym przypadku... Wiadomo o której rozpocznie się nowe życie Królewny Zuleńki?
  14. Kochani, nie ma lekko... po odwiedzinach listonosza, a potem moich bywaniach w urzędach, tu i ówdzie, wygląda to tak: Halynka nasza ukochana, jak sami widzicie, wylądowała na ko-zet-ce :( albowiem, jakby nie było, ona całkowicie odmiennie postrzega świat niż większośc ludzi..) Oczywiście, że teoretycznie rzecz biorąc, to ludzie mogą mieć problem, a nie Halynka (btw. to są jej uparte tezy...), jednak tych ludzi postrzegających realia odmiennie od Halynky jest zdecydowanie więcej.... I tu zaczyna się następny problem, niestety...Halynka zamierza walczyć do końca, jak zapowiedziała... do ostatniej kropli krwi...straszne to zaczyna być... :D
  15. A to jest akurat bardzo interesujące doświadczenie. Chętnie poczytam o szczegółach. Edit: chętnie podziękuję za twarde dowody na postępowanie takich lekarzy wet., którzy będą ryzykować wątpliwe zachowanie weterynaryjne, by ewentualnie z własnych OC w przyszłości pokrywać swoje przewinienia, a co za tym idzie konsekwetnie, w przyszlości płacić wyższe składki na OC zawodowe. Niektórym gratuluję poczucia alternatywnej rzeczywistości :) I miłego wieczoru, oczywiście :)
  16. O! jaki miły początek dnia :) BARDZO, BARDZO się cieszę ze szczęścia czarnulki Mamby :) A Czekoladce i słodkim klusiom kibicuję dalej, tak, tak :)
  17. Kochani, jest światełko w tunelu... co prawda maluteńkie, ale jednak! Pani doktor od duszy uzmysłowiła Halynce, że generalnie w kontaktach z żywymi istotami NIE NALEŻY SIĘ DRZEĆ, co Halynkę zdecydowanie zszokowało... Następnie, Halynka rozdziwiła ssawkę, gdy pani doktor powiedziała, że jeśli w internecie się coś pisze, to powinno to być prawdą, bo można mieć duże kłopoty, gdy powtarza się coś, co napisał ktoś inny i się tego nie zweryfikowało samemu ... (tutaj nastąpiły przykłady "głuchego telefonu" na podstawie konkretnej historii z prozwierzęcego portalu społecznościowego...) Halynce dech zaparło, gdy sobie uświadomiła, że za zwykłe rozpowszechnianie plotek (osobiście niezweryfikowanych należycie informacji ) w internecie może ona ponieść konkretne prawne konsekwencje, nawet jeśli to miałoby dotyczyć tylko jednego istotnego szczegółu... Po południu, Halynka oznajmiła, że ona dojrzała... chce być świadoma własnych czynów, w związku z czym ona KCE: - po pierwsze - indywidualnej terapii psychologicznej, - po drugie - warsztatów dot. interakcji międzyludzkich, w tym przy zastosowaniu nowych technologii oraz prawnokarnych skutków rozpowszechniania niesprawdzonych informacji... Dlatego zapytuję szanowne grono Fundacji - czy może mamy w planie jakieś bazarki? czy może trzeba pozyskać darczyńców? bo osobiście uważam, że warto poszerzyć samoświadomość Halynki dla dobra ogółu... Ktoś? coś?
  18. Nie mam żadnych wątpliwości, że Anecik i Gabi - razem - są dobrym rentgenem :) troszkę z nimi gadałam :D Nieustannie trzymam kciuki, oby, oby...
  19. Nie macie pojęcia, jakie spazmy przyszło mi obserwować, jaką histerię ... Musiałam psiaki wyprowadzić do sąsiadki bo Halynka wrzeszczała jak opętana,,, żadne słowo do niej nie trafiało bo była w jakimś dziwnym transie...dopiero na mój dosadny wrzask, że wezwę Policję i pogotowie, to się raptem uspokoiła...na chwilę... Wykorzystałam moment, założyłam obróżkę feromonową, zapodałam krztę sedalinu, żeby sama sobie krzywdy nie zrobiła i umówiłam na jutro wizytę z Halinką u lekarza od duszy i też u behawiorysty bo, niestety, czuję się lekko bezradna wobec Halynkowego amoku... Zobaczymy, co znawcy powiedzą, czy będą w stanie ratować Halynkę przed samą sobą? Naprawdę żal patrzeć na biedną maleńką żyjącą w swoim postrzeganiu świata :(
  20. Już, już ... właśnie wróciliśmy ze spaceru z lasu więc teraz mogę zająć się Halynką :) Panno Marple, oto fotka Halynki, gdy na wieść o korespondencji ze Strasburga, wyszła maleńka spod łóżka: Dziękuję serdecznie za dobre wieści, które spowodowały, że Halynka jednak wyszła z ukrycia :) Ale zapowiedziała także, że sobie życzy połączenia z Tobą, Panno Marple, za pomocą skype'a, bo ona kce sama zobaczyć jak otwierasz kopertę i przeczytać korespodencję. Bardzo Ciebie proszę o szybką reakcję, gdyż Halynka wykazuje dużą nadreaktywność, a ta, jeśli długo trwa może mieć negatywne skutki w postaci wrzasków Halynki, których moje psiaki absolutnie nie tolerują... Bła-gam o szybkie połączenie, Panno Marple :)
  21. Bardzo Wam wszystkim serdecznie dziękuję za Wasze praktyczne propozycje w kwestii socjalizacji naszej komarzycy Halinki, jednak ona nie mieści się w żadnym, dotychczas mi znanym, podejściu do istoty żywej, albowiem Halynka wykracza poza ramy... wszelakie ... Halynka żyje w swoich własnych realiach, jest święcie przekonana o własnej nieomylności, a każdy osobnik śmiący twierdzić inaczej - z automatu staje się śmiertelnym wrogiem, którego należy kąsać do ostatniej kropli krwi, nawet grzebiąc mu w życiorysie, a i w drzewie genealogicznym takoż... Troszkę Halynkę ucywilizowałam ostatnio, pokazując jej, na przykładzie równie zacietrzewionej jednostki, jak to można w tyłek dostać, gdy się manipuluje dla własnych potrzeb, a liczy na to, że "ciemny lud wszystko kupi" :) Dzisiaj, zadałam Halynce poważne dwa pytania dotyczące jej działalności wolontariackiej i naruszania przez nią prawa. W odpowiedzi - Halynka schowała się pod łóżkiem i siedzi cicho... znowu... znowu... Zauważyłam, że Halynka w problematycznych sytuacjach, gdy wymaga się od niej odpowiedzi - po prostu - zamiera - zapada w hibernację... nie znam się na tym, bo nie jestem psychologiem, ale jakoś mi to na zwykłą dziecięcą ucieczkę wygląda? (mogę się mylić oczywiście). W każdym razie, lekko nie jest, aczkolwiek już jakieś elementy socjalizacji widać :) Pozdrawiam serdecznie, a tymczasem idę pogadać do Halynki pod łóżkiem, może jednak wyjrzy? Miłego wieczoru życzę :)
×
×
  • Create New...