-
Posts
2773 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
52
Everything posted by Usiata
-
Hendro, na priwa posłałam Ci telefon i adres pani doktor od Halynky i podaj te dane nowemu lekarzowi. Dokumentacja zostanie przesłana bezpośrednio do nowego lekarza, albowiem zawiera dane wrażliwe i niejawne :D i dlatego nie będzie udostępniana osobom trzecim i nieuprawnionym, więc tym bardziej nie będzie udostępniana osobom czwartym :D Halynce absolutnie nie należy wierzyć choćby na nie wiem co się zaklinała. Malutka nasza ma bardzo chorobliwie bujną fantazję, a czasami to nawet sama wierzy w to, co wymyśli. Strzeżcie się i pilnujcie, nie znacie dnia ani godziny... szczególnie należy uważać na komputery i telefony, Halynka lubi podszywać się pod kogoś innego, albo robić subtelne donosiki, tzn. wydzwaniać po ludziach i kablować na innych.... Ostrożność jest bardzo wskazana :)
-
O! jakie kulturalne żarciki prima aprilisowe... I czemu ten poziom kultury poniżej bruku wcale mnie nie dziwi? Ano dlatego, że już przywykłam, gdyż popisy osobników trwają ponad dwa lata i przestały robić wrażenie, a nawet stały się już zwyczajnie nudne, w kółko to samo. Odnoszę wrażenie, że niektórzy przyjęli sobie za punkt honoru, aby pokazać Dogomaniakom, że w swoim zacietrzewieniu i zapalczywości by spróbować komuś dopiec to są w stanie robić sobie żarty nawet z tak ciężkiej choroby psychicznej, jaką jest schizofrenia... Brawo Wy! A ludzie niech czytają, i niech oczy otwierają, tak, tak.. TaTino, bardzo Ciebie proszę, nie wdawaj się w forumowe pieniactwo. Podeślę Ci linka, którego dostałam wczoraj na priwa, do wątku na Dogo sprzed dziesięciu lat założonego przez Twoją rozmówczynię, niezwykle kulturalną, jako i nie maluczką. Pouczająca lektura, obrazująca w pełni poziom kulturalny i mentalny owej istoty... Omijaj z daleka, TaTino A teraz coś na temat – przekazuję pozdrowienia od maleńkiej Palufki
-
MA DOM Bambo po amputacji już wydobrzał, przytył, tryska zdrowiem,
Usiata replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Anulo, pięknie dziękuję za odpowiedź. Niczego więcej nie potrzebuję :) Miłego wieczoru życzę i pozdrawiam :) -
Jak dziewuszka miewa się dzisiaj?
-
Kochani, z wielkim żalem i łzami w oczach (ich, jak me serce się rozpadało na maleńkie kawałeczki, och, ach) pożegnałam Halynkę i wsadziłam do BMW polecając ja opiece absolutu, licząc przy tym na zawodowe umiejętności rządowego kierowcy... Halynka jest w drodze do Hendry, albowiem dała się przekonać, że pobyt na wyspie w gronie wielbicieli pozwoli jej odzyskać równowagę emocjonalna oraz psychiczną z z czasów jej wczesnego dzieciństwa... Hendro, moja wielka prośba do Ciebie - daj znać szybciutko, jak tylko Halynka pojawi się u Ciebie, bardzo proszę, gdyż nie będę w stanie spokojnie zasnąć...
-
MA DOM Bambo po amputacji już wydobrzał, przytył, tryska zdrowiem,
Usiata replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Dobry wieczór, wobec dotychczasowego braku odpowiedzi na moje poprzednie dwa pytania, uprzejmie proszę o odpowiedź - czy przelew od Anuli w wysokości 300 zł został dokonany na prywatne konto AgaG? czy na konto Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt, które jest opiekunem prawnym pieska na mocy uzyskanego zrzeczenia się (jak wynika z treści pierwszego posta tego wątku)? Nie uważam, aby odpowiedź na to pytanie była trudna, a z racji obecności na tym wątku osób, które rozlegle szermowały hasłami transparentności i przejrzystości rozliczeń to wypada udzielić odpowiedzi, bo przecież na pewno jest przejrzyście i transparentnie. -
Nie mogę Halynky tak potraktować, nie, nie... Po pierwsze, dlatego że jednak mam cierpliwość do obserwowania zachowań wielo-licowców, a po wtóre wciąż budzi się u mnie ciekawość doświadczenia - jak to można zmienić punkt widzenia w zależności od punktu siedzenia :D Miłego wieczoru i do jutra :) spadamy na dłuuuugi spacer, do jutra, pa, pa, pa
-
Khm... to nie jest takie proste... Tłumaczyłam Halynce wczoraj, że generalnie to podróże i zmiana miejsca bardzo kształcą, bo rozwijają tzw. horyzonty, oprócz geograficznych, także emocjonalne i w dużej mierze wpływają na rozbudowę empatii, o ile ktoś ma genetyczny przywilej posiadania takowej. I wlaśnie... Halynka się wściekła, zaczęła wrzeszczeć, że jeśli ona ma udać się gdziekolwiek, to Halynka życzy sobie transportu i asysty na miarę Broszki... Bo w niczym nie jest od Broszki gorsza, a wyborców to ona ma w poważaniu, skoro i Broszka też się nimi nie przejmuje :D Dlatego, dziewczyny, proszę o decyzję, czy mogę swoje środki zgromadzone na Halynkę przeznaczyć na transport na wyspę Hendry? (oczywiście będę codziennie wspomagać grosikiem)... Co robić, się pytam, co robić? jak żyć?
-
Pozdrawiam wieczornie Przyjaciół Huzara, dzięki któremu poznałam fajnych Dogomaniaków :) (Wy wiecie) To są te pozytywne aspekty, dzięki którym zwyczajnie chce się starać dalej dla bezdomniaków. Miłego wieczoru Fanom Huzia życzymy :)
-
O tym to nawet nie śmiem myśleć, choć to byłby najlepszy wariant. Tyle, że Halynka musi mieć widownię i aplauz, inaczej kąsa i zamyka się w sobie, a potem nadrabia i staje się nadreaktywna... Wyspa i owszem, ale z wielbicielami, inaczej jest kiepsko... Podumam, a tym czasem spadam, bo wieża się zacięła i zaczynają się spazmy...uuch...
-
Będę wdzięczna, aczkolwiek uprzedzam, bo mnie uszy puchną od kilku dni od jednego kawałka (...) Halynka to kocha i nawet sobie soczewki sprawiła odpowiednie ... (zgroza, ale ci...., bo H. wtedy nie kąsa, jest zajęta przeglądaniem się w lusterku)
-
Nic mi nie pisz o niebieskim, bła-gam, żadnych niebieskich, granatów... nie znam takich kolorów... nie ma ich... po prostu...nie istnieją... oczopląsu dostaję... Ty nie tęsknisz czasem za Halynkom może?
-
Ci..., za chwilę jej przejdzie... ale musi dać upust... Najgorsze, że muszę znowu jej puścić to disco-polo... Ps, muszę kończyć bo Halynka domaga się uwagi i trzeba jej przyklaskiwać.. :( inaczej nie zaśnie...pa, pa, pa
-
Nic z tego :D Halynka się wściekła (siedzi mi na ramieniu, gdy jestem przy kompie) i nie będzie sobie robić ŻADNYCH fotek, gdy nie jest umalowana i nie ma paseczka! żadne takie! Chyba jej się naraziłaś troszkę bo wpadła w furię... :(
-
Topi, uprzejmie proszę o przedstawienie dowodów na Twoje kolejne twierdzenia o "chorobie" Huzara. Jeśli chodzi o adopcję, to nigdy nie ukrywam niczego o stanie psychiczno - fizycznym psa, którego wydaję do adopcji. Przykładem może być pies Rudasek z Dogomanii, psiak wyadoptowany z padaczką, o której Domek Stały był poinformowany od początku procesu adopcji. DS miał i wciąż ma moje wsparcie, gdy tylko potrzeba, np. gdy Rudasek ma problemy, choć na szczęście od kilku miesięcy ich nie ma. Tutaj wątek: Nie uważam, Topi, że powinnaś martwić się o adopcję Huzara, gdyż jest pod naszą pieczą, a ja nigdy nie wymiguję się od odpowiedzialności. Huzar zostanie wydany tylko do dobrego domku. Topi, zajmij się psiakami na Dogo, które wspierasz i np. tak, jak ja, zasponsoruj im badania od czasu do czasu - naprawdę warto, a psiaki na tym zyskają. Miłego wieczoru :)
-
Anulo, pięknie dziękuję, o niczym nie marzymy bardziej niż o dobrym domku zwierzolubów dla Huzara.
-
Delikatne głaski dla Halinki i jej czarnego termoforka :D Cieszę się z owocnych wojaży :) Dzisiaj także trzymam kciuki...mocno, mocno... daj znać...
-
Halo, halo, jaki piękny środowy poranek, słoneczko ślicznie świeci, życie się buuuudziiii :) A to, o tu, jeszcze foteczka z cyklu "Latający Huzio" :D Miłego dnia Przyjaciołom Huzara życzymy :)
-
Jakie śliczne sunieczki *) *) normalnie zakochałam się...uwielbiam czarnulki...uwielbiam *) Aaaa, zapomniałam Ci, ludwa powiedzieć wczoraj, że oprócz psiaków, lubię też odważne (mądrze) i konkretne (mądrze) kobiety :) Mam nadzieję, że masz dziś ładną pogodę w Krakowie, bo w stolycy słonko pełną gębą, aż miłoooo; daj znać, gdy wrócisz, byle szybko
-
Mam podobnie, w ubiegłym roku miesiąc woziłam się z decyzją, czy adoptować 3-letniego psiaczka bo w tym roku stuknie mi 50-tka, Larunia ma swoje 14 lat, ale Rikuś dopiero na początku drogi... Zdanie córci (mieszkającej w innym mieście) przeważyło - "mamo, bierz, jak coś to przecież weźmiemy do siebie". No i mam księciunia :)
-
Ludwa, a co tam słuchać u dziewczynek, a zwłaszcza u Halinki? jak się biedusia miewa?
-
Oj tam, Hope, to taki "typowo - modelowy" przykład mentalności niektórych pań, który mnie nie dziwi. Absolutnie. Trzymam kciuki za jutro, mocno trzymam... i nie dziękuj, bo zapeszysz, tfu, tfu, tfu!
-
Ludwa, jemiołę sobie zażyj i spokojnie poczekaj :) cierpliwości, cierpliwości :)