Jump to content
Dogomania

Usiata

Members
  • Posts

    2773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    52

Everything posted by Usiata

  1. Kreowanie rzeczywistości po raz kolejny widać :) Pytanie było przedwczesne i każdy to zauważy, oprócz ciebie, oczywiście :D
  2. Twoją opinię o mnie zwyczajnie pomińmy, mało mnie ona interesuje. Wróćmy ad rem - to jaką ofertę pomocy masz dla psiaków na TYM wątku? :) przecież weszłaś TU pomóc psiakom, tak?
  3. mar.gajko, do tej pory nie zauważyłam, i nie przeczytałam żadnej twojej realnej pomocy dla Canisa oprócz twoich quasi troskliwych postów :) Jakiś przykład konkretnej pomocy Canisowi podaj, oprócz tego klepania literek. No więc? Naprawdę uważasz, że swoim żenującym podejściem na wątkach coś zyskasz bo się ludzie będą bać zniszczenia wątku? przecież już wiedzą, tak, tak
  4. Pomoc Twoja ma być dla psiaków, nie dla mnie przecież. Istotną informację masz we wpisie Onaa, mało? Poczytaj może dokładnie, że jutro Onaa przekaże więcej; trzeba boldem pisać?
  5. Jeśli byłaby znacząca zmiana w ciągu doby, Murka by o tym napisała bez pytania Jej o to. To proste przecież :)
  6. Jakie masz propozycje pomocy psiakom na tym wątku?
  7. Nie będziecie Renatko, pozostawieni sami :) po to jesteśmy z Wami od początku na wątku.
  8. Murka napisała wczoraj, że odpyta weta o zaczerwienie skóry wokół wycięcia cysty. Może warto zaczekać do odpowiedzi Murki, a niekoniecznie zaraz Ją ponaglać o odpowiedź w ciągu doby?
  9. Na początek - bym proponowała, żeby jednak nie zmieniać tytułu wątku, dopóki diagnoza nie zostanie potwierdzona :) nie wyprzedzajmy faktów :) To, co jest niewątpliwe to problemy Alfika, ale najpierw trzeba go zwyczajnie zdiagnozować. Poczekajmy z wyrokowaniem :) Druga kwestia - to moim zdaniem, szukanie Alfikowi nowego miejsca, gdzie będzie zwyczajnie czas na jego diagnostykę i ewentualne leczenie, bo nie oszukujmy się, że do tego zmierza sytuacja Alfa, a pracująca Onaa temu nie będzie w stanie podołać, mimo najszczerszych chęci. Szukamy DT dla Alfika lub hoteliku, który podoła wyzwaniu, a póki co, czekamy na wyniki badań Alfa.
  10. Klasyczne - "sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie". Mogłoby to nawet być i śmieszne, gdyby nie było takie żałosne - tłumaczenie tekstu z polskiego na polski...
  11. Znowu mnie z kimś pomyliłaś. Robisz postępy bo tym razem to już z dwiema osobami - z jedną to sama pokazałaś na wątku, a druga to ta od "robienia jak przysłowiowy gołąb o parapet" - o takim robieniu to już trzy wyroki sądowe krążą w necie. Nic dodać, nic ująć, mówi samo za siebie...
  12. O! znowu wojażowali! to dopiero są wiercipięty, ha! Dusieńko, wiesz co? normalnie Ci zazdraszczam, maleńka *)
  13. Poczekajmy, co Onaa napisze dziś, po pierwszym "prawdziwym" dniu psiaków samych w domku. Klatkę bardziej postrzegałam jako sposób na wyciszenie Alfika, na jego lękliwość. Zobaczymy jak pieski zachowają się dziś, i jeśli trzeba będzie ich separować to będziemy musiały znaleźć DT dla Alfa.
  14. Izunia, mam serdeczną prośbę do Ciebie, proszę, nie wypowiadaj się ani w kwestii Huzia, ani w kwestii "kurortu" - są sprawy, które toczą się poza Dogo i niech tak pozostanie. Odruchem swojego dobrego serca dałaś niektórym pole do ich popisów, bo oprócz prezentacji ich opinii jakoś nie dostrzegłam oferty pomocy dla Bellusi, ale może jeszcze nadejdzie? może smyczka? obróżka? ogłoszenia? może smaczki? Serdeczności przesyłam dla Ślicznoty :)
  15. Po wczorajszym wpisie Zagrodowego Psa Polskiego i odejściu Miki z wątku Huzara, dzisiaj rano zamieściłam Huziowi ogłoszenia na gumtree oraz olx: https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/krakow/huzar-+-wspanialy-pies-do-pokochania/1001957073880910480360909 https://www.olx.pl/oferta/huzar-wspanialy-pies-do-pokochania-CID103-IDipQ8j.html W wolnej chwili dorobię na inne portale. Huzar ma wciąż aktualne ogłoszenie na olx.pl (ale na inne miasto) zamieszczone przez Elik od 07 kwietnia br., a ponadto Huzio jest udostępniany przez nas na FB.
  16. Tam u Was dzisiaj spadł śnieg. Słabo mi się robi, jak pomyślę, że ta ślicznota stałaby zmarznięta na łańcuchu przy tym czymś, co za budę robiło...
  17. Popieram helli, i z tego co mi mówiła Onaa przez telefon, klatka nie będzie zamykana, Alfik będzie się z nią oswajał w swoim tempie. Jak zrozumiałam, chłopcy Alfik i Bruno będą przebywać w drugim pokoju (innym niż Tofinka i Nino).
  18. Zaglądam do chłopców, wreszcie chwila spokoju, co do klatki popieram, ale drzwiczki muszą być otwarte, Alfika trzeba z klatką oswoić po-wo-li. Klatka ma służyc Alfikowi jako jego azyl, trzeba wstawić miskę z wodą do tej klatki, jedzonkiem zachęcać, żeby Alf sam do klatki wchodził. I nie zamykać klatki. Jeśli Alf z niej wyjdzie, to niech wychodzi, trzeba spokojnie czekać, aż sam będzie chciał do niej wchodzić, smaczki będą przydatne na zachętę, ale nic na siłę, bo wówczas Alf będzie postrzegał klatkę jako karę, a nie o to nam przecież chodzi... Renatko, podesłałam Ci linka do bloga behawiorystki pokazującego krok po kroku oswajanie psiaka z klatką. Trzymam mocno kciuki, jak coś to dzwoń, o każdej porze.
  19. Konfirm31, zgadzam się z Tobą i dlatego wklejam, co przed chwilą napisałam do Onaa na priwa: Renatko, jeśli masz klatkę kenelową to przeznacz kenel dla Alfika bo on się bardzo boi i nie potrafi odnaleźć się w nowym otoczeniu. Zatkaj pod łóżkiem córki nawet worki z bielizną, kocami, czymkolwiek, żeby Alfik miał tylko kenel, ale kenel przykryj kocem, żeby mu zrobić budę - Alfik boi się koszmarnie nowej sytuacji i to widać z Twoich wpisów. Daj mu kenel, może bedzie lepiej? poza tym, calmwet to będzie dobre rozwiązanie na najbliższy czas (tydzień? dwa?). Pogadaj o tym z wetem. Na obsikiwanie mebli miałam olejek aromatyczny - jaśminowy - Rikuś go nie znosił to sikał na najbliższą ścianę, było lepiej zmyć, a po 2 m-cach przestał sikać. Olejek dawałam rozcieńczony do rozpylacza i psikałam leciutko meble. Jak coś, to jeszcze mam ten olejek, daj adres to Ci go wyślę. Trzymam mocno kciuki Renatko :)
  20. Zagrodowy Psie Polski, moja serdeczna prośba - poczytaj ten wątek od początku, nie bazuj na ostatnich kilku stronach i wówczas wyrób sobie swoją opinię. Kto, kiedy i jaki sposób zaczął tę "żałosną jatkę" jak to określiła Rozi. Pytanie, czy miał realne podstawy do snucia swoich imaginacji, że pies jest zabiedzony, zachudzony i zaniedbany, albo ma wyłysiały ogon. Jak sama, być może, spostrzeżesz, nawet wpisy od lekarza wet. nie są wiarygodne dla "pań kochających zwierzęta" bo one wiedzą. Wiedzą swoje - i nikt i nic ich nie przekona. Bo wiedzą. Zwróć także uwagę, czy we wpisach "pań kochających zwierzęta" padły jakiekolwiek oferty pomocy Huzarowi, np. ogłoszenia? Owszem, jest mi przykro, że wątek Huzara stał się polem kolejnej pyskówki, ale trudno jest nie bronić realnej dobrej kondycji Huzara potwierdzonej przez weta. To, że wątek zostanie zniszczony było już widać po pierwszym wpisie użytkownika mój pies, do którego dołączyły koleżanki. To taka taktyka, na skutek której w ciągu dwóch lat znikło już kilka wątków psów bezdomnych, będących w potrzebie. Z jednej strony - dobrze, że nie byłaś wcześniej świadkiem działalności "pań kochających zwierzęta" na Dogo, z drugiej strony - dlatego że nie widziałaś wcześniej ich poczynań, masz takie zdanie, jakie masz dzisiaj. A paniom zależy właśnie na tym, aby Huzar stracił darczyńców, po to są na tym wątku. To, czy osiągną swój cel, zależy tylko od darczyńców Huzara... To, co mogę Ci obiecać, to fakt, że Huzar nie trafi do schroniska bo jeśli podejmuję się współuczestnictwa na wątku bezdomnego psiaka to jestem z psiakiem aż do jego wyadoptowania do dobrego domku. Poza powyższym, Zagrodowy Psie Polski, wiedz, że Twój wpis dodatkowo zmotywował mnie do działania w realu, za co dziękuję :)
  21. Ha, widzę, że sezon wojaży już rozpoczęty :D Zawsze mówię, że Dusieńka trafiła farciarsko na SWOICH człowieków! i serducha ogromne i temperamenty podobne :) Wiecie, że Was lubię? buziaki serdeczne przesyłam *) *)
  22. Łojeeej, jaka śliczna futrzasta Nesiula *) *) wciąż podziwiam, jak Nesia i Misiek są podobni do siebie *) Serdeczne pozdrowienia dla całej Rodzinki *)
  23. Właśnie wróciłam ze spaceru w lesie z moimi psiakami i dumałam o Alfiku i Brunie, i o Tobie, Onaa, jak sobie dajesz radę z czwórką psiaków. Dzielna jesteś! Awantura między Alfem i Brunem - chłopcy może próbują ustalić sobie hierarchię w nowym stadzie., na nowym terenie. Jeśli to tylko jednorazowy wybryk to można machnąć ręką, ale jeśli będzie się powtarzać to trzeba będzie szukać pieskom odrębnych domków. Czas pokaże, choć nie chciałabym, że chłopcy się kłócili. Poobserwujmy ich, są u Ciebie zaledwie drugą dobę. To podsikiwanie to może być częściowo znaczenie nowego terenu, a częściowo może skutek kastracji? (mój Rikuś podsikiwał mi w domu 2 m-ce, ale w końcu minęło; mam nadzieję, że u chłopców nie będzie to długo trwało). Zastanawia mnie to powarkiwanie Alfika, może to taka jego obrona bo lękliwy? i dlatego szuka "nory", żeby się schować? ja bym powpychała pod łóżka jakieś kartony (?), żeby jednak nie miał możliwości całkowitego ukrywania się... żeby bardziej oswajał się z otoczeniem, bo nawet jeśli schowa się do kąta to jednak nie jest "nora" i siłą rzeczy, nawet jak nie chce, to jednak obserwuje domowe życie i domowników. Pod łóżkiem widzi tylko nogi i łapy i utwierdza się, że tam mu jest najlepiej. Onaa, gdy będziesz u weta, pogadaj o powarkiwaniu Alfika, może warto byłoby spróbować podać mu calmvet? Nieustannie trzymam mocno kciuki za całego stadko i Pańcię o wielkim serduchu dla psiaków.
  24. Nie jest źle, a będzie jeszcze lepiej. Bruno już leży na boczku (a nie przyklejony na żabę). Zgadzam się z Poker, że na posłaniu może być psiakom za gorąco, póki co, zwłaszcza że to pierwsza doba po schronie. Czasu trzeba i cierpliwości, w końcu to znowu dla nich przeżycie bo nowe miejsce. My wiemy, że u Onaa są bezpieczne, ale psiaki muszą się do tego dopiero przekonać. Także czekam na nowe wieści, jak minęła nocka, jak rezydenci reagują na nowych domowników.
×
×
  • Create New...