Jump to content
Dogomania

Usiata

Members
  • Posts

    2773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    52

Everything posted by Usiata

  1. Ho, ho, ho... widzę, że się dzieje, ho, ho... Ja w kwestii formalnej - absolutnie nie życzę sobie być prezesem :P NIE KCEM! Nigdy nie miałam takich zapędów, by być na świeczniku, co to nie :P Owszem, kiedyś tam, ale to dawno temu było, byłam skarbnikiem, ale przewodniczącą to już być nie chciałam! nie lubię ścianek i tych takich no... jupiterów, wywiadów i robienia minek... celebrytka ze mnie żadna więc jeśli już to ewentualnie mogę kandydować na doradcę, heh :D Miłego popołudnia Wam życzę bo ja dziś to się nawet opalałam, takie śliczne słonko, ani jednej chmurki...żyć nie umierać :) P.S. Halinka śpi zmęczona wczorajszym balowaniem, odsypia, ale muszę powiedzieć, że już nauczyła się "proszę, dziękuję i...(sic!) przepraszam" - idzie ku dobremu :)
  2. Hendro, podobna idea przemknęła mi przez głowę, ale jej zaniechałam, gdyż wg mnie to jednak bardziej bym się koncetrowała na prewencji, niż na skutkach działalności Halynky... Ale, ale, Halynka patrzy w monitor z mojego prawego ramienia, i jak to Halynka, chyba na skutek irracjonalnej perspektywy podejścia do własnej sprawy, prosi bym napisała na wątku, że ONA KCE! Halynka bardzo prosi o Fundację... nawet jeśli miałaby odszkodowania wypłacać! Co prawda, nie za bardzo wiadomo, skąd te Halynkowe odszkodowania miałyby być pokrywane, skoro Halynka tylko lata, a nie pracuje...ale nie będę czepiać się szczegółow, bo babcie prawie każdy z nas ma :) Hendro, jestem ZA powołaniem Fundacji :)
  3. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej! Wróciwszy po dwóch dniach bywania tu i ówdzie, chciałam z tego miejsca serdecznie podziękować niektórym za mój ból brzucha i zajady :D głównie ze śmiechu :D Napiszę tylko tyle, że urzędowa tfurczość niektórych jednostek zdecydowanie przewyższa utwory Lema w swoich fantazjach. Co się uśmiałam, to moje, ale kiedyś Wam to opiszę, bądźcie cierpliwi, a będzie wynagrodzone :D Pozytyw z podróży jest taki, że Halynka powolutku się socjalizuje, gdy pokazuję jej realne skutki działania w przeświadczeniu o własnej nieomylności. Błędnej oceny faktów, z kórymi trudno dyskutować, że dodam. Na szczęście, właściwi ludzie, na właściwym miejscu nie są naiwni, i nie dają się nabrać na sztuczki. Halynka patrzyła i słuchała z wielkim zainteresowaniem... Niebawem opiszę ostatnią działalność wolontariacką Haynki, bo była w swoim żywiole, ale póki co udajemy się na odpoczynek, gdyż ostatnie dwa dni obfitowaly w wydarzenia, heh :)
  4. Trzymam kciuki za ogłoszenia Huzarka od Elik *), niebawem też Mu troszkę poumieszczam na portalach. A tymczasem pozdrowienia z dzisiaj od Huzia dla jego nielicznych fanek :) Jak widać, Huzarek ma się dobrze, choć jest już troszkę w hotelu :) Huzarku, kciukamy za najlepszy domek dla Ciebie *) *)
  5. Elficzkowa, zdjęcia cudne! jak juz było duże siku to można głębiej odetchnąć...będzie dobrze... Ale nieustająco trzymam kciuki. Mocno.
  6. A tutaj mam dla Was, troszkę spóźnioną, noworoczną niespodziankę, o tu, o to :D Nasz kochany Rudasek ma przyjaciółkę :) pół roku temu domek Rudaska przygarnął kicię ze wsi jako kociaka (miała być uśpiona, ale młodsza pańcia Rudaska - Ania nie zgodziła się na to i razem z koleżanką porozdawały po ludziach sześć kociąt :) ) Najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że kicia podziałała na Rudaska leczniczo i nasza kochana malizna już pół roku nie miała ataku padaczki (tfu, tfu, tfu)
  7. Być może jest tak, że nie mam doskonałej umiejętności odczytywania intencji autorów postów pisanych na Dogo, ale wydaje mi się, że potrafię czytać pisaną treść posta. Autorka tego posta prosi o pomoc dla suniek i szczeniaków, bo decyzję co do życia szczeniąt już podjęła. Czy tylko ja to widzę? być może źle widzę? Dlatego zastanawiam się - skąd w ogóle powstała taka dyskusja? czy postępowanie jest zasadne, czy też nie? Jest prośba o pomoc - i albo się ją oferuje, albo nie, wedle woli Dogomaniaka i nie ma tu żadnego powodu do rozbijania prośby o pomoc na szerszą kwestię walki z bezdomnością zwierząt. Można pomóc, ale też mozna nie pomóc - wedle woli... W TYM akurat przypadku, poproszę o numer konta, bo prawdę mówiąc, też nie dałabym rady uśpić ślepych szczeniąt, będąc w takiej sytuacji, w jakiej była autorka posta. I tyle w temacie z mojej strony
  8. Elik, serdecznie dziękuję za Twoją wierną, nieustającą opiekę nad Huziem i jego wątkiem :)
  9. Nie jest łatwo, nie...nie... Halynkie trudno jest przekonać, że nie zawsze ma rację w swoim postrzeganiu świata; szlag ją trafia na każdy, nawet najmniejszy przejaw sprzeciwu, i od razu zaczyna spazmować, oczywiście też od razu grając na uczuciach odwołując się do podstawowych instynktów... szarpie się, malutka, niestety, emocjalnie, a z drugiej strony obserwuje mnie, na ile te jej gierki i minki na mnie działają... Niestety dla Halynki, ja jestem cierpliwa i wytrwała. Dodatkowo, żadne jej gierki mnie nie dotykają z prostej to przyczyny, że nie są w stanie mnie zaskoczyć, ani mi zaszkodzić. Ale Halynka jeszcze nie ma tej świadomości... Dlatego czekamy cierpliwie na rozwój samoświadomosci u Halinky, co może szybko nie nastąpić, ale my jesteśmy cierpliwi, a psiaki to nawet już uczą Halynkę komendy "waruj", oraz "zdechł pies" :D Miłego wieczoru fanom Halynki życzymy :)
  10. Tyśko, wiele osób zachwyca się Zulką, zwłaszcza umaszczeniem Zulci, ale póki co - rozsądnego telefonu jeszcze nie było, dlatego czekamy dalej. Odzew z ogłoszeń troszkę jest, ale typu np "bo wie pani, ona jest taka śliczna, a ja mam koleżankę fryzjerkę i zaraz bym dała do niej Zulę, a ona by zrobiła z niej laleczkę"...szkoda słów w takich przypadkach, więc spuszczam zasłonę milczenia na tego typu ogłoszenia... btw - trzeba napisać w treści ogłoszeń Zuli, ile Ona waży, było kilka telefonów "z wrażeniem", że Zulcia jest małym psiakiem, tj. ok. 7 kg. Tymczasem, czekamy dalej, na najlepszy domek dla Zulci :)
  11. Tu masz rację Jolantino, dlatego zajrzałam na bazarek :)
  12. Topi, nie wiem, czy zauważyłaś, ale z Tobą nie rozmawiam od dawna więc bądź łaskawa nie wypowiadać się w imieniu Erga, chyba że masz jego pełnomocnictwo. Btw - jestes ostatnim nickiem na Dogomanii, który może zwracać uwagę KOMUKOLWIEK na wątkach, po tym co wcześniej czyniłaś. Bądź łaskawa zamilknąć, bo potrafię cytować Twoje wpisy.
  13. Ja zawsze chętnie, tylko nie dostawałam od Ciebie zaproszenia, nie wiedzieć czemu :)
  14. Ech, jakbym wiedziała, że Halynka takie akcje czyni to w życiu bym jej nie zapraszała... Z opisu konduktora "wchodzę do przedziału, widzę komarzycę mówiącą "tse...tse.. tseba sie froscyc..." Więc pytam "czy pani dobrze się czuje?" odpowiedź "tseba sie froscyc, ja muse..." Po czym komarzyca zaczęła tracić oddech, więc pierwsza pomoc - usta - usta.. I się dopiero zaczęło - ona jest molestowana, ona sobie nie życzy, ona wie, że to było celowe...Halynka wyszła z siebie, z komórkli zawiadomiła Policję, że jest totalnie molestowana...konduktor miał przykazane, żeby nie opuszczać pociągu... A ja czekałam na peronie...przyjechał pociąg, idę pod wagon, tam stoi SOK... po chwili wychodzi konduktor i mówi, że Halynka tylko w obecności swojego adwokata wyjdzie... i znowu jazda...czekanie na adwokata...na szczęście Kasia była w domu...przyjechała, temat ogarnęła, tyle, że poręczenie musiałam zapodać :D Ale nic to, jest dobrze, Halynka w domciu, psiaki jej pokazują, kto w domu jest samicą alfa i jakoś Halynka nie jojczy, póki co :P Obaczymy, co będzie dalej, jutro damy kolejny meldunek, tymczasem - miłych snów życzymy wraz z Halynkom :D
  15. Murko wraz z mężem - jestem pod wrażeniem Waszej PASJI walczenia o dobro bezdomnych psiaków, choć teoretycznie możnaby podciągnąć ją, jako zawodowy obowiązek. Ale tak nie jest. Wbrew pozorom, bardzo się cieszę, że Ergo znalazł dom, jest w dobrych rękach i będzie kochany, i słowo "Erguś" będzie słyszał codziennie, a nie od święta. I jeśli w życiu Erga zjawi się Mikołaj chcący zrobić Mu badania, to zostaną wykonane bo dobro zwierzęcia ZAWSZE powinno być nadrzędne. Trzymam kciuki Ergo, za Twoją przyszłość i zdrowie :)
  16. Tak na szybko, gdyz z telefonu pisze - Halynka dojechala, ale na dworcu powitalam ja w asyscie SOK - zgloszenie bylo od konduktora pendolino i teraz czekam, az formalnosci beda zalatwione. W dodatku smog w stolycy niemozebny i trzeba bylo wzywac karetke do Halynki. Jak wrocimy do domu to wszystko opisze, poki co - trzymajcie kciuki za Halynke.
  17. Ojejku, chyba coś komuś wypadło? jakby zwieracze puściły? ano nie dziwota... nie dziwota wcale... no chyba, że to czyjś musk może? ludzie to jednak czasem dziwne hobby mają, że tak się babrać lubią...nigdy nie pojmę tego poziomu poniżej gleby... Ale, ale, byłabym zapomniała całkiem, heh... Panno Marple, jestem zdruzgotana... posprzątałam, zakupy porobiłam, nagotowałam psiakom na zapas, ryżu zamroziłam...żeby mieć dużo czasu dla Halynky... Czekam niepocieszona... może zapodaj jej obróżkę feromonową...bo uschnę w oczekiwaniu :D Może zachęć? szepnij jej na uszko, że dziś się ździebko zacięłam w palec... Jutro koniecznie...w pendolino wsadź...nawet wyjadę po Halynkie na dworzec, obiecuję :)
  18. Nadaj dpd, to szybko do mnie dochodzi :) ja po urlopie, to i sił mam więcej, a poza tym, to ja bardzo lubię Halynke, naprawdę, bardzo lubię, więc uważam, że się dogadamy z Halynkom :)
  19. I tego właśnie się obawiałam :( nie chciałam pisać wcześniej, bo ja nigdy nie daję posłuchu plotkom, choć dochodziły do mnie wieści, że Halynka zatraciła panowanie nad sobą...tak mi przykro.. :( Chyba jednak trzeba będzie pomyśleć nad tym behawiorystą? a może Panno Marple - powierz mi Halynke na tymczas - np. jakiś taki miesięczny? może mnie się coś uda sprawić ciut dobrze? ja kochająca jestem, ale i konkretna zarazem...więc może coś?
  20. Dobry wieczór wszystkim :) jaki piękny śnieg u mnie pada, ho, ho, ho :D psiaki gonią i próbują smakować..żeśmy się popiłeczkowali śnieżkami że hej! głupole próbowali żreć, ale wybiłam z głów :D I wiecie, dziś doszłam do wniosku, że ten świat mógłby być całkiem piękny dla psiaków, gdyby nie było psich oszołomów, co to muszą ... bo się uduszą... I wiecie, ja wciąż obserwuję tych oszołomów jako ciekawostkę przyrodniczą, i wciąż piszę kronikę, i piszę... i pisać będę dalej... bo lubię... Przy czym nieustannie rozbawia mnie prezentowana obłuda i manipulacja, tyle, że to ma coraz krótsze nogi :D i coraz więcej jest takich, którzy się na tym, zwyczajnie poznali (btw - cieszy mnie to, że byłam pierwsza w realnym poznaniu :D ) :D I kiedyś te wrażenia wydam na bazarek :) dla psiaków oczywiście :)
  21. Ho, ho, ho... ależ mnie tu długo nie było... witam serdecznie po świąteczno - noworocznym odpoczynku, tak, tak :) Aby nam się dobrze działo w tym roku :) Nie wiem jak Wam, ale mnie ten rok powitał ba-jecz-nie :) same miłe niespodzianki mam od wczoraj :) nie ma to, jak dać ludziskom stęsknić się za sobą :D Przeleciałam nasz wątuś, wciąż dalej sympatyczny; niezmiernie cieszy mnie powrót Zdzisia do żywych :D Jedyne, co mnie ździebko frasuje to nienasycenie Halynky ...ojoj...to się może obrócić przeciwko niej...ojoj...szalała, szalała, a potem będzie, że kuku... Niepoprawna ta nasza Halynka, nic a nic, w ogóle się nie uczy...ani tyci... Nic dziwnego zatem, że gdy przybył do mnie Mikołaj i zapytałam go o prezenta dla Halynky to rzekł, że Halyna dary otrzyma po nowym roku, bo tak... Dostanie Halyna to, co daje i niech nie będzie zdziwiona... przyznam, że zabrzmiało to niezwykle tajemniczo, ale że jestem cierpliwa, to i poczekam spokojnie na te podarki... a podobno zapowiadają się ciekawieeee
  22. Zulci j jej przyjaciołom, Dni wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek. 2017 roku spełniającego marzenia, pełnego optymizmu, szczęścia i powodzenia J
  23. Nesiuli, Misiowi, Pani Danusi i Panu Grzegorzowi, Dni wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek. 2017 roku spełniającego marzenia, pełnego optymizmu, szczęścia i powodzenia J
  24. Dusieńce i Jej Kochanemu Domkowi J Dni wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek. 2017 roku spełniającego marzenia, pełnego optymizmu, szczęścia i powodzenia J
×
×
  • Create New...