Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. bo to u mnie mozolna robota ;( nie mam jak zrzucić wszystkiego naraz, bo muszę każde foto oddzielnie zmniejszać, aparat mam do kitu, a w świetle domowym (mam mocne) Pat wygląda jak wyskubany do połowy kurczak :diabloti: dzisiaj jest jednak wyjątkowo [I]miziable [/I]:loveu: nosimy go jak lalę cały dzień, umiarkowanie mu się podoba, ale dostał nawet bonus w postaci wtarabanienia się do wyra (przy pańciu, huhu!), bo taki mięciutki i pachnący jest :loveu: bez futra jak szczeniak! :D
  2. ale śliczności! Sagat nie wygląda na zmęczonego staruszka, nijak!
  3. [quote name='agutka']PP- gdzie wyjeżdżasz ? znowu nie będzie cię na dogo :( ha,ha :grin: masełko - trafny opis ;) [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-a3bM3j_aeEg/U01p2-qemvI/AAAAAAAAXhc/4K6gU69TDfo/s640/słodzina.jpg[/URL][/QUOTE] będę - do rodzinnego domu jadę po prostu ;) a Waldeczek o tutaj najfajnieszy: [url]https://lh5.googleusercontent.com/-1VIEtEbYYYo/U01p7NyTA_I/AAAAAAAAXhk/v_fVeAt_kt8/s640/344555.jpg[/url]
  4. jak u babuszek :loveu: jutro dodam fotki, bo ładuję akumulator a zanim to się skończy, to gówno wyjdzie, bo Patryk + flesz to niefajne połączenie :diabloti:
  5. [quote name='agutka']zimny? to poszukaj dobrej płukanki ;) raz kupiłam w zielarskim taką jakby odżywkę fioletową była mega dobra a żółtawe przebarwienia usuwała natychmiast i patrz pech chciał że już jej nigdzie nie dostałam a fajna asekuracja była po krzywym farbowaniu [URL]http://i.pinger.pl/pgr425/b291ed7c000beab850195070[/URL] o tak taki kolor byłby idealny ;)[/QUOTE] no i taki chcę :roll: płukanka chyba guzik da, bo nie mam aż tak jasnych włosów, żeby to wywabić - znalazłam zdjęcie z neta, dokładnie takie coś mam na łbie: [IMG]http://2.bp.blogspot.com/-WsQC4RU-dnc/UEmZ0ZzjpVI/AAAAAAAABn4/ECLRiE2ifw0/s1600/3.jpg[/IMG] i na tym samym poziomie jasności, to jest chyba za ciemne, żeby fioletowa płukanka coś zdziałała... no nic, za miesiąc następna tura, dojdę do tego koloru za wszelką cenę :diabloti:
  6. [quote name='Beatrx']i z powodu "co ludzie powiedzą" chcesz się ograniczać? wiadomo, ze nie każdy lubi psy i prędzej czy później pewnie usłyszy się jakiś "miły" komentarz, ale nie ma co się przejmować. równie dobrze i na spacerze ktoś może jakąś mądrość ludową wygłosić, a to przecież nie powód żeby na spacery nie wychodzić;)[/QUOTE] ależ nigdy w życiu ;) mnie generalnie średnio interesuje "co ludzie powiedzą", bo od małego mam i robię wszystko na opak niż "trzeba", ale zwróciłam uwagę na fakt, że bardziej bym się obawiała (w sensie [I]spodziewała[/I]) negatywnej reakcji pobratymców w knajpie, niż samej obsługi (choć reakcja ludzi wokół mogłaby wymusić niejako reakcję obsługi). [quote name='LadyS']Przecież nie ma odgórnego zakazu wchodzenia z psem ani do sklepu, ani do knajp - nie można jedynie wchodzić tam, gdzie przygotowuje się jedzenie. My też na wakacje jeździmy z psem i też z nim wchodzimy w różne miejsca, choć do środka restauracji czy knajpy raczej nie - ale w ogródku jak najbardziej. Nikt nigdy nie miał pretensji, a obsługa zwykle proponowała wodę ;)[/QUOTE] ja jeszcze nie przetestowałam wchodzenia gdziekolwiek w 'zakazane' miejsca,bo zazwyczaj nie biorę psa, jak mam zamiar gdzieś wejść. wiem, że na poczcie na osiedlu (taka mała, rozwalająca się buda, nie jakiś super-salon pocztowy) babeczki odpowiedziały mi na pytanie, że piesek nie może wejść "bo nie", a że był tłum ludzi to nie chciałam się wdawać w pyskówę pt. "a kto tak mówi", bo by mnie zlinczowali za przedłużanie i zawracanie doopy paniom w okienkach:diabloti:, wiadomo jak to idzie na poczcie. pies poczekał z koleżanką pod drzwiami. [quote name='dwbem']Tylko w Polsce jest taka PSYchoza, na zachodzie można z psem wejść wszędzie, pojechać do ośwrodka wypoczynkowego, wejść do kawiarni czy restauracji, wiem bo mam znajomych w Holandi, mają dwie suki i żadnych problemów. Choć w Szczecinie mają podobnie, gorzej jest w Warszawie. Tu wiele osób najchętniej wymordowałaby wszystkie psy. [B]Dziwne, że bandyci i chuligani takim nie przeszkadzają.[/B][/QUOTE] a tu to jest akurat demagogia z cyklu "pomaga pani psom, a ile dzieci głoduje?". błąd logiczny - chuligani i bandyci nie mają nic do rzeczy, baaa, powiedziałabym, że to za daleko posunięty wniosek, jakoby bandyci nie przeszkadzali [I]komukolwiek.[/I]
  7. mój stosunek do kotów - bez zmian :diabloti: ale purchawa mnie uwodzi na tych fotach :loveu: kiedy wracacie do Krk? bo ja wyjeżdżam pojutrze aż do...huhu!
  8. [quote name='Angi']co tam uczelnia, dogo lepsze :p[/QUOTE] lepsze lepsze, ale jak chcę, żeby mnie na tej uczelni zostawili jeszcze na 3 latka ponad program, cobym mogła zmienić nick na dogo na "pani doktor" :diabloti: to muszę chodzić i się wymądrzać, sorry, taki klimat :cool3: [quote name='Baski_Kropka']Ja rozjaśniaaaaałaaaam... :( Ale miałam fajne włosy, bo kupowałam sobie w fryzjerskim dobre szampony, a do codziennego uzytku polecam szampon z Joanny taki do lnd włosów, on jest taki granatowo fioletowy, i łągodzi troche te wściekłe zółcie :D[/QUOTE] ja tylko pasemka rozjaśniaczem, reszta farbą, ale jak się wścieknę, to... :diabloti: a tą fioletową joannę mam, faktycznie dobra rzecz bo trochę wygryza żółć, choć nie mam kurczaka - powiedziałabym miodowo-piaskowy, nie wygląda to źle, ale ja chcę ZIMNY I KONIEC :diabloti: [quote name='magdabroy']Popieram :p I jestem ciekawa zdjęć Patryczka :)[/QUOTE] no idę robić zara :shake:dupa nie fotki, bo światła dziennego już niet, a wcześniej nie było kiedy... ale wygląda przekomicznie :loveu:
  9. [quote name='Baski_Kropka']Miałam kiedyś takie włosy :D oooj dwa lata chyba nosiłam takie blondy, zanimMariusz mnie nie namówił na ciemne... i teraz strasznie tęsknie za blondami i muszę do mojej fryzjerki iść z prośbą o ratunek:D[/QUOTE] i czym robiłaś? doszłaś samymi farbami? bo naprawdę staram się unikać rozjaśniacza, dałam na pasemka i są białawe i prześliczne, a farby cholera zawsze łapią na złoto... teraz też mam złoto-perłową poświatę, a chcę zimną :angryy: ...a pani Gabrysia z PetSpa jest super :loveu: opitoliła Patona elegancko, 40min i pies jak nowy - w ogóle za pierwszym razem wyłoniło się to co mam na avatarze (skunks), za drugim - szarak z czarnymi plackami, a teraz mam szylkreta :D no dosłownie jak takie kocury - trochę brązu, ciapki z rudego, szarego i czarnego futra:D kameleon :loveu: wieczorem foty bo spitalam na uczelnię!
  10. [quote name='agutka']ja rozjaśniam kupę lat ;) tylko dwa razy w życiu spaliłam sobie, raz na balejażu blond wyszedł w sprężynkach i ostatnio... nawet gdy z bardzo ciemnego schodziłam nie popaliłam sobie kudłów jak ostatnio:roll: u fryzjera wcale nie farbuję , czasem wpadnę podciąć ale z reguły sama sobie ciacham[/QUOTE] ja też jestem rzadko u fryzjera, baaardzo rzadko, powiedziałabym że byłam kilka razy w życiu ;) ale ostatnimi czasy przy tym staraniu o blond łażę, bo sama się boję - za mało mam na łbie, żeby nakładać rozjaśniacz z kiosku z pomocą tż-ta :eviltong: [quote name='magdabroy']Kiedyś miałam rude włosy :loveu: Przeróżne odcienie miedzi itp. Zdjęcie nawet w profilu w takim kolorku :p Od kilku lat jednak farbuję się na blond :) Jednak kusi mnie znowu rudy :loveu: I już nawet miałam kupić, ale farba której używam (Olia) nie ma takiego odcienia jaki mi się podoba :shake: Tzn. w Niemcowni nie ma takiego koloru, bo w Polsce jest ;) No ale nie będę wiozła zapasu farby do włosów z Polski :evil_lol: Dlatego kupiłam karmelowy brąz i w sobotę moja sis będzie mnie farbować :p Nigdy żadnego brązu nie miałam, więc nie wiem jak będę się w tym czuć. Ale jak nie będzie mi pasić, to po powrocie farbnę się ponownie na blond i już :p[/QUOTE] jeśli chodzi o rude,to polecam Chantal Prosalon i Allwaves - smarowałam tym łeb parę lat, nie niszczą, bo to profesjonalne farby :) i odcieni jest mnóstwo, włącznie z tonerami, po których wygląda się jak mała syrenka Arielka... :cool3: też zaliczyłam ten etap :cool3: ja kocham rudy i mi bardzo pasuje, ale zabiera mi 10 lat wiekowo, więc sobie odpuszczam do 30-tki :diabloti: [quote name='agutka']ja sobie strzeliłam ciemny ale taki zimny brąz bo do mojej twarzy tylko zimne kolory, dzień później stwierdziłam że wyglądam jak potwór ;) później jakoś dziwnie wyszedł taki jakby czerwony i już troszkę lepiej . z czasem były coraz jaśniejsze i coraz bardziej się podobały:cool3:[/QUOTE] ja w ciemnych wyglądałam jak nieboszczyk :cool3: dziś się pooglądałam w świetle dziennym.. no i cholera ciepły :roll: nie mam pojęcia, jak ochłodzić ten odcień, żeby dojść do takiego: [IMG]http://i.pinger.pl/pgr425/b291ed7c000beab850195070[/IMG] (z neta) ..bo to jest mój docelowy :D ale kuźwa dalej mam złotą poświatę, brrrrrr!
  11. [quote name='agutka']jak to jest półroczny odrost to ja ci pokarze mój miesięczny ;) ja z resztą w styczniu pięknie sobie spaliłam kłaki i teraz cudowne siano dla krów:roll: rozmyślam mocno nad rudym jakim jasnym delikatnym[/QUOTE] aa i nie doczytałam - to nie moja fota! :D to jakaś pani z neta która ma taki kolor włosów, jak ja chcę :angryy: ale mam za ciemne, a rozjaśniacza się boję jak wody święconej... ...a jutro Patryś przejdzie wizytę u fryzjera :diabloti:
  12. [quote name='agutka']jak to jest półroczny odrost to ja ci pokarze mój miesięczny ;) ja z resztą w styczniu pięknie sobie spaliłam kłaki i teraz cudowne siano dla krów:roll: rozmyślam mocno nad rudym jakim jasnym delikatnym[/QUOTE] mi mega szybko rosną włosy, choć końcówki się rozdwajają, więc z długości słabawo przybywa ;) ale tż mi tnie końce co jakiś czas :diabloti: lepiej niż u fryzjera, bo fryzjera może ponieść i utnie pół włosów, a mój chłop wie, że 5cm to 5cm :diabloti: [quote name='evel']Zu zaakceptowała chopo jako jedyny kaganiec (skórzany fu, metalowy fu, wet-tubka FUFUFU) dopiero w momencie jak utarła sobie w mózgu schemat "mam kaganiec na ryju = biegam luzem", więc jest nadzieja ;) Ale i tak ma chwile załamania, dzisiaj w pociągu poszła facetów zaczepiać, żeby jej zdjęli :P I jak wyszły włosy? :cool3: Co do blondu to ja zawsze podziwiam odwagę, ja naturalna blondynka (choć ciemna) farbuję się od wieków na jakieś kasztany i inne czekolady, nie ma opcji, żeby nie wyszło ;) Ewentualnie po niektórych farbach wychodzi mi na łbie czarny, ale da się z tym żyć przez jakiś czas :evil_lol:[/QUOTE] Patryk biega mnóstwo luzem bez kagańca, bo tak wygląda jego główna forma wyżywania się - piłka. oczywiście nie jest to między ludźmi i w terenie, gdzie widać, czy ktoś nadchodzi, więc mechanizm że kaganiec = luz nie podziała nijak. po prostu względnie zaakceptował, choć zdarza mu się stanąć na środku drogi z miną 'e-e, nie idę, ściągaj' :diabloti: a co do włosów.. no cóż :cool3: to co wklejałam u góry to nie jest, ale nie trzeba też golić na łyso :cool3: godzina trzymania farby z 12% oxy i nie są nawet zbliżone do jasności ze zdjęcia :cool3: oporne mam te kudły, ale fryzjerkę z głową, więc zmyłyśmy, walnęła mi toner i jutro płukanka fioletowa - będzie git ;) troszeńkę kurczak, o coś takiego mam: [IMG]http://www.milenaclub.ru/media/images/KolestonPerfect12.89.JPG[/IMG] (to ta farba) ...nie dojdę do takiego blondu za jednym razem - nie mam na tyle odwagi :diabloti: z resztą żal mi włosów na rozjaśniacz, także będę farbować i farbować aż wreszcie dojdę do takiego jak trzeba. a odkąd pierwszy raz pomalowałam włosy (w 1 gimnazjum, ale dostałam w łeb od matki :diabloti:) do dwóch lat wstecz byłam zawsze ruda :D w najróżniejszych odcieniach, ten blond to mi wyskoczył tak dość niedawno ;) wrzucę jutro fotę JAK MI SIĘ BĘDZIE CHCIAŁO :diabloti:
  13. [quote name='magdabroy']No to Magda, dawaj na łyso :diabloti:[/QUOTE] nie kracz mi tu, bo się denerwuję :diabloti: ale jak pójdzie nie po mojej myśli, to glaca + peruka :diabloti: peruka nie oszuka z kolorem :D
  14. [quote name='Majkowska']na łyso to Cię widzę,ale blondi ??:evil_lol: heheh Amor w kagańcu opierał łeb o ziemię i ani drgnął, Wald wiesz co robi... Zazdroszczę więc reakcji Patryka:loveu:[/QUOTE] no właśnie czuję, że ten łysy mi najbardziej przypasuje :loveu: te pasemka, które ostatnio zrobiłam, nie dość, że odrosły, to jeszcze jakieś takie jarmarczne były... niech mi cholera wyjdzie ładny blond wreszcie! :angryy: a kagańca chyba nie próbuje ściągać, nie wiem - może jak odbiega w celach toaletowych w krzaki, to tam coś próbuje, ale nie zauważyłam do tej pory. jest tylko trochę ponury, jak mu nakładam i stoi bez ruchu wywalając oczy, ale widzi, że nie ma innej opcji, więc skoro już jest luzem,to sobie pokorzysta i śmiga w tą i w tamtą ;) inna bajka, że ciężkie to to jak cholera i jak dupnie innemu psu z takiego kubła, to się dobrze nie skończy, więc nadal mam oczy wokół głowy, jak lata luzem.
  15. to trzymaj kciuki :diabloti: donoszę też uprzejmie, że Patryk zaakceptował fakt chopo na mordzie i już nawet w nim lata, choć wychodzi z chaty zdołowany i początkowo się wlecze jak smród... zakładałam mu już też w ciepły dzień po gananiu piłką - ziaje całą gębą, otwiera może na 80%, ale wystarczy w zupełności żeby sapać i wystawić jęzor - napił się w kuble nawet z kałuży, więc zaakceptowany :)
  16. [quote name='Faustus']Ja też spędzam urlopy z psem. I wszędzie z nami. Nie spotkałem się jeszcze z tym, aby ktoś nas chciał wyrzucić z knajpki, restauracji, czy mniejszego sklepu. Klient to pieniądze i już trochę nie te czasy, by sobie pozwolić na odmowę. Natomiast przyznam, że mile zaskoczony zostałem kiedy kręciliśmy się przed muzeum z psem, czytaliśmy informacje itd. Wyszedł do nas pan i zapytał czy chcemy wejść. My, że owszem, ale z psem jesteśmy to nie bardzo. Na co on: "a co za problem? Ja nie widzę. Zapraszam"[/QUOTE] ja bardziej niż sprzedawcy/menadżera restauracji obawiałabym się ludzi w danym miejscu i spojrzeń pt. "gdzie jest sanepid, my tu jemy, a bydlak sapie stolik obok"
  17. psa ścinam po ludzku, ale to jutro - te ryzykowne będzie miało miejsce na moim łbie :roll: mam półroczne odrosty po pasemkach i chcę sobie zrobić całe włosy na blond :roll: mam dobrą fryzjerkę, która używa doskonałych produktów (nie ma opcji spalenia kudłów), ale martwię się, że wyjdzie kurczak :roll: [IMG]http://2.bp.blogspot.com/-JFWzkpW3bLQ/T0IbRRKuWWI/AAAAAAAAAS4/k3XGREEsUTQ/s1600/Obraz+007_zmniejszacz-pl_918219.jpg[/IMG] (kradzione z neta) taki chcę, jak mi cholera wyjdzie ciepły, to -10 lat wizualnie znowu... a jeśli kurczak, to golę na łyso :diabloti:
  18. o,już odpowiedziała... ale spammerki :angryy: :diabloti:
  19. [quote name='marta1624']To ci Bogdan kupi nowy :lol: Magda mam pytanie- mogę dać psu ogon wieprzowy i wątróbkę drobiową?[/QUOTE] to ja Ci odpowiem, zanim Magda wjedzie ze swoją odpowiedzią, że po wątróbce lubi psa przesrać :diabloti: i z wątków o barfie to wiem, i ze swojego doświadczenia :roll:
  20. bo dopiero jutro groomerka ma czas :evil_lol: a ciocia profesorka idzie dzisiaj do ludzkiej groomerki, trzymajcie kciuki :roll: robię coś mega ryzykownego i odważnego, jak nie wyjdzie, to golę się na łyso jutro z psem :diabloti:
  21. czy tam lew :diabloti: chodzi mi generalnie o te kukły i kostiumy: [IMG]http://www.weselezklasa.pl/images/gallery/15/5830_1.jpg[/IMG] [IMG]http://blog.absolutechinatours.com/wp-content/uploads/2012/08/Lion-Dance.jpg[/IMG] tak mi się jakoś kojarzy ten puchaty kolega:D
  22. nie było mnie przez weekend tutaj.. i teraz mam nadrabiania na DŁUŻSZY moment :cool3: trzeba reglamentować pisanie w tym wątku! :D :D
  23. gwałtowny może przestanie być po kastracji? :cool3: chyba że już jest cięty, tylko mu taki odruch pozostał, wtedy trzeba będzie uczyć dobrych manier:D ale jest świetny :loveu: ja mu nie wróżę długiego pobytu w DT ani w schronie, ktoś go na bank wynajdzie :D wygląda trochę jak chiński smok ;)
  24. siemka :D nadrabiam, bo zniknęłam na parę dni a tu napitolooneee! :crazyeye: i super zdjęcia, w tym moja ulubiona purchawa z tapczanu :loveu:
×
×
  • Create New...