-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pani Profesor
-
nieźle :crazyeye: ja bym się nie podjęła wychowywania takiego psa, właśnie żeby nie przechodzić tych dylematów, choć z Patrykiem chwilami też miałam akcje pt. "opadają mi ręce", teraz już przywykłam, że jestem skazana na mendę, ale na poważnie ani razu mi nie przeszło przez myśl, że go oddam w cholerę, choć nieraz go straszę, że wróci do schroniska jak będzie niedobry :D :D
-
ale leci prosiak uradowany na tych szelach :loveu:
-
czytałam o Waszych początkach na pierwszych stronach i mnie osobiście skutecznie to zniechęciło :diabloti: jakby mi się trafił jeszcze twardszy pies od mojego (a wcale nie jest [I]aż taki [/I]twardy), to bym ześwirowała :diabloti:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Beatrx']jeśli przepis stanowi jasno, ze albo smycz albo kaganiec bez żadnych dopowiadań to mając psa zakagańcowanego czy zasmyczonego absolutnie nie przyjmuj mandatu tylko niech sprawę do sądu kierują. nie ma co im kieszeni napychać, bo statystyki sobie chcą podnosić karaniem dziewczyn z psami zamiast się zająć grupą podpitych kolesi z drugiej strony osiedla:roll: [/QUOTE] ależ nigdy w życiu bym nie przyjęła ;) na pewno nie w sytuacji, gdzie znam przepisy i usiłują mi coś wcisnąć - gość nie powiedział, że 'upomnienie bo pies się nie słucha', tylko że nawet w kagańcu nie mógłby biegać, jeśli nie jest posłuszny (choć kagańca de facto nie miał, więc wolałam się nie kłócić, ale gdyby miał - nie ma mowy, że bym przyjęła) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
a masz jakiś konkretny powód, czy po prostu 'nie bo nie'? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
U mnie problemem jest nie sam fakt, że pies nie znosi kagańca czy dla mnie to jakiś straszny zachód naczepić mu na mordę - problemem jest to, że on w kagańcu się nie wylata, bo nie ma sposobności - czasami go ganiamy z TŻ-tem, ale to takie raczej lekko głupawkowe zabawy, nie wyszaleje się na 100% - na całego gonitwa jest dopiero z aportem, a w kagańcu...no właśnie - idzie coś skonstruować, co pies może przynosić w fizjologu? :roll: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
o matko, co za historia :crazyeye: Patryk by się na 100% nie zczaił, że coś jest nie tak i korzystałby z uroków biegania luzem, podczas kiedy ja bym leciała w przepaść z zapuchniętym ryjem :diabloti: a alergie są super... ja mam uczulenie na część leków :roll: na szczęście większość to antybiotyki, których nie biorę - bo nie (taka zasada, chyba że bym naprawdę pluła krwią...), ale nieraz się trafi coś pochodnego, na co się nie spodziewam alergii, a tu BUCH :diabloti: i znienacka sina morda, wysypka... ...a kosmetyki wywal w pieron :crazyeye: bo skoro tak reagujesz,to oczy mogą zareagować jeszcze gorzej -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
u nas obowiązuje albo smycz, albo kaganiec, dla psów z listy oba artefakty :cool3: nie mniej jednak pan z SM mnie poinstruował, że pies, aby biegać luzem w kagańcu, "musi wykazywać znamiona posłuszeństwa", a mój nie wykazuje :( (miał wspaniały dzień - wykazywał, lazł przy nodze i generalnie luzem jest łatwiejszy do upilnowania, niż na smyczy, bo nie wypiernicza z petardy na inne psy, tylko się stroszy, ale pan z SM wie lepiej, bo odleciał w krzaki postawić klocka - tzn. pies, nie pan :diabloti:) -
[url]http://zmniejszacz.pl/zdjecie/123/102889_DSC02735.JPG[/url] ale czołg! :crazyeye: :loveu:
-
też tak sądzę, argumentum ad korwinum idzie dalej - zwierzęta pal licho, staruszków też, a niepełnosprawnych w ogóle zdusić w zarodku. też nie jestem za pełnym socjalem dla przysłowiowych 'nierobów', ale coś czuję, że 'frondziści' nie są do końca szczerzy z tym 'bronieniem słabszych'. inna bajka, że z moich obserwacji wynika, że skrajni prawicowcy (nawet ci, ekhm, 'mniej lotni', że tak to dyplomatycznie określę) stoją murem za maltretowanymi zwierzętami - nie chodzi mi o polityków czy aktywistów, a raczej 'wyznawców'... często grzebię w odmętach sieci, gdzie nikt normalny się nie zapuszcza :diabloti: i nierzadko na jakimś forum (takim z cyklu "prokurator zamknie, jak znajdzie") wrzucają filmiki, gdzie ktoś się pastwi nad zwierzęciem i w komentarzach jest dosłownie lawina "JA MU K**WA BYM POKAZAŁ", także może coś w tym jest ;) myślę, że to raczej takie pseudo-heroiczne zapędy 'wyznawców', bo w publicystów szczerość nie wierzę - przecież obrońca zwierząt to zielony, weganin, lewak, brudas i ogólnie od spodu nic nie puka...
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Pani Profesor replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
mam nadzieję, choć maluszka nie planuję póki co :diabloti: myślałam, żeby go jakoś do dzieci przyzwyczajać,ale nikt o zdrowych zmysłach mi nie da dziecka na testera :cool3: a TŻ-ta młode w rodzinie są przyzwyczajone do targania psa za co popadnie, dostały ode mnie lekcję pt. "nie wszystkie pieski takie są", ale u młodszej to odruch, że lezie i przytula psa (bo lab TŻ-ta, a wcześniej amstaff, to były niańki i te dziewczynki łaziły po nich, ciągnęły za uszy i języki, a psy machały ogonem i były uradowane towarzystwem, szczególnie lab - pomagał młodszej uczyć się chodzić). -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='gops']My tez dostaliśmy upomnienie , mimo że park był pusty , pies miał 8 miesięcy i był w kagańcu nic ich to nie obchodziło .[/QUOTE] a macie ustawowo nakaz kaganiec + smycz? (bo w Krk jest tylko w przypadku psów z listy, o ile dobrze pamiętam, a staffika na liście nie ma, choć pewnie geniusze z SM myśleli, że jak najbardziej jest...) dla mnie połączenie w miastach kagańca i smyczy to byłby horror, bo Patryk raczej sam nie biega (chyba że dostanie głupawki), jego trzeba albo puścić do ganiania z psimi znajomymi, albo rzucać piłkę - jak to zrobić w kagańcu i na smyczy, to już niestety tajemnica. wychodzi na to, że nie da się być psiarzem bez małych konfliktów z prawem :roll: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Pani Profesor replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
ale jak fajnie z nim siedzi :loveu: uwielbiam patrzeć, jak psisko akceptuje dziecko, baaa, nawet się cieszy z takiego towarzystwa :D Waldek Majkowskiej też super wychodzi na zdjęciach z małą Kinią ;) ...a ja jestem przerażona, bo jakby mi się zdarzyło (:diabloti:) mieć dzidzi, to chyba Patrykowi bym wszyła implant w kształcie kagańca :roll: może nie jest agresywny i nie ujada na dzieci, ale niezbyt lubi kontakt ;( pokazałam mu Kinię (a Kini jego :D) to generalnie nie zwracał uwagi, traktował jak powietrze - z młodymi od TŻ-ta (4 i chyba 6 lat) wita się, ale olewa po 10 sekundach, a młodszą kłapnął, jak go zaszła od tyłu i przytuliła ;( oczywiście nie mocno, pewnie nawet nie chwycił, a młoda to twardziel i tylko się zaśmiała, co nie zmienia faktu, że nie wyobrażam sobie go puścić do zabawy z dzieckiem... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
mnie jak SM dorwała (ok, MIELI powód jeśli odnieść się do przepisów, ale 'po ludzku' powodu absolutnie nie było) to nie chcieli słuchać tłumaczeń, że pies przecież lezie przy nodze ("ale odszedł" - fakt, wysrać się odszedł, to chyba dobrze :diabloti:) i nie stwarza zagrożenia, a kagańca mu teraz nie zasadzę, bo jest upał i dyszy a to lipna tuba (fizjolog w drodze), generalnie przy wypisywaniu tych swoich papiurków pan podał za powód interwencji brak kagańca i "psa, który nie wykazuje znamion posłuszeństwa" :diabloti: nawet jak pokazałam jego cyrkowe sztuczki to się nie złamali :( no ale na szczęście mandatu nie było, bo to pierwszy raz - pominę fakt, że chodzą po krzaczorach jak leśni onaniści i szukają, komu by tu wlepić mandat :angryy: (a yorasy latają główną ścieżką luzem, a jaaak!) -
[quote name='Margi']Jak to możliwe że czarny pasek naturalny?Taki równiutki.[/QUOTE] [quote name='Pysia']yyyyyyyyyyyyyyy....czy wiesz to na pewno? Bo ... Zatchło mnie hahaha[/QUOTE] mój Patryk też ma taką borsuczą, równą pręgę! :D tyle że na szarej sierści mniej fajnie to wygląda, niż u tego sznupka na jaśniejszej :loveu: idę ogolić swego potworka na dniach to Wam pokażę zdjęcia, pierwszy raz po strzyżeniu się bardzo zdziwiłam :D
-
wspaniała strona, koleżanko spammerko - dla moich wymogów: duży pies do mikro mieszkania, na którego chcę mało wydawać i nie mam dla niego czasu, a także nie posiadam wiedzy o psach (tak sobie wybrałam :diabloti:) dopasowało mi kaukaza :loveu:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='kalyna']Wg mnie, jeśli to jest wykupione przez przedsiębiorce, a ten nie ma nic przeciwko temu, ze ktoś tam chodzi.. tzn. o ile on nie dzwonił po sm czy policję to mandatu nie powinno być... Na jakiej podstawie? w końcu to jest własność prywatna.. może przez fakt, ze jest nieogrodzone :hmmmm: Choć ja pewnie poszłabym o to zapytać się osobiście do siedziby SM, albo przy spotkaniu ich na ulicy :)[/QUOTE] wtedy nie chciałam pytać, bo to takie młotki raczej były i nie widziało mi się wszczynać dyskusji życiowej pt. "A CZY WAM TU WOLNO", żeby mi przypadkiem nie włoili mandatu ;) doczytałam w nocy, że teren, który jest ogrodzony siatką (w której po dniu stania są już dziury wielkości akurat na człowieka, NIE DA SIĘ tego odgrodzić, bo zaraz niszczą w sekundę -wcale nie mówię, że to źle :diabloti:) jest prywatny, reszta miastowa, więc teoretycznie zaczepili mnie na publicznym terenie, więc zwracam honor. inna bajka, że z tego zalewu robią cyrk, sprzedali wielki, dziki teren w środku Krakowa dla prywatnego przedsiębiorcy (Portugalczyka bodajże) a na protesty miasto odpowiedziało, że to przez złą sławę, jaką okryte jest miejsce (mnóstwo klifów, półek skalnych - ludzie popełniali tam samobójstwa albo ginęli schodząc w dół po pijaku, na grilla, itd.) skutek jest taki, że non stop ktoś tam stawia siatki - ostatnio rano walnęli nową, a jak byłam z psem wieczorem, to już wszystkie oczka leżały wycięte na ziemi i powstało piękne 'wejście' rozmiaru człowieka. teraz są petycje i protesty odnośnie rozbudowy terenu, bo ma powstać nowe osiedle.. makabra, patrzcie jakie to jest miejsce: [IMG]https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTi-bIFOkMK6mihaEMwZXGTVjAw2NVdqRhBvAHFnSjUzIxtwCiT[/IMG] [IMG]http://www.magiczny-krakow.eu/images/zakrzowek02.jpg[/IMG] [IMG]http://www.odkryjmalopolske.pl/assets/galleries/632/ska_aki_twardowskiego3.jpg[/IMG] (zdjęcia z neta)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Beatrx']ja się czasem śmieję, ze jestem złym człowiekiem i muszę uciekać przed policją, bo psa puszczam:evil_lol: ale spiny żadnej nie mam, park w sezonie raczej omijam z powodu tłumów ludzi, a psa jest gdzie wybiegać, trzeba tylko [B]pokombinować[/B];)[/QUOTE] echh... i tu jest problem - pokombinować :roll: ja też się czuję czasem jak przestępca, jak spuszczam psa żeby poleciał na koo (bo na smyczy się modli pół godziny) i rozglądam się wokół czy SM nie jedzie, makabra :diabloti: -
dodam, że dostałam ostatnio upomnienie, że pies bez smyczy i kagańca (FAKT, ale litości - ja naprawdę drżę o tego zwierza, spuszczam go w racjonalnych momentach, mam oczy dookoła głowy, NIGDY się nic nie stało, najwyżej doleciał do jakiegoś psa, ale bójka nie wyszła nigdy, zawsze go zgarniałam na czas, a zdarzyło się to z 2-3 razy w przeciągu roku). naprawdę nie jestem antyspołeczna i nie pasjonuje mnie łamanie zasad dla zabawy, ale gdzieś tego zwierza muszę przecież puścić, dlatego wybieram dzicz albo miejsca, w których z daleka widzę, czy nikt nie idzie - on luzem grzecznie lezie przy nodze, a w kagańcu nie będzie aportował piłki - dosrali się wtedy ewidentnie dla statystyk, to była sytuacja bez jakiegokolwiek ryzyka. NA SZCZĘŚCIE dostałam upomnienie, bo gdyby miał to być mandat, to bym grzebała w paragrafach, aż bym coś znalazła... teoretycznie psa nie można spuszczać na terenach miejskich, a co, jeżeli jest to teren leśno-zalewowy wykupiony od miasta przez prywatnego przedsiębiorcę? (bo tak jest z tym moim zalewem, choć mimo tego, policja i SM tam patroluje zawsze i wszędzie, wiem że wlepiają też mandaty). czy to nie powinno być tak jak np. pod akademikami, gdzie studenci mogą spokojnie żłopać piwsko, bo to tereny uczelniane, a nie stricte miejskie, publiczne?
-
tak, to jest straszne, a wiecie jak to jest z psem obronnym? tj. jeżeli pies ma papiurek, że skończył kurs i oficjalnie uznany jest za zwierzę 'użytkowe', to czy ponosi się konsekwencje takie same, jak w przypadku nieszkolonego psa, który obronił właściciela? (dodam tylko, że w moich rewirach SM jest wszędzie tam, gdzie jej nie potrzeba :loveu: łażą mendy po krzakach - POWAŻNIE, pomiędzy pagórkami, skałkami i szukają straszliwych przestępstw, takich jak aportujący pies pośrodku niczego, a kiedy naprawdę ich potrzeba w ruchliwe dni typu weekend, to oczywiście...ehh :roll:)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
eeeej, a Wy gdzie?! :-o -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
niby pies w kagańcu potęguje wrażenie 'nienormalnego agresora', ale w wydaniu patrysiowym niezbyt jest [I]co[/I] potęgować, bo jego darcie ryja i rzucanie się na smyczy potrafi wyglądać naprawdę nieciekawie (choć wiem, że to w 90% tylko kozaczenie i buractwo) - z tym kagańcem to chodzi mi o fakt, że zebrałam ostatnio od kijkarek (wiecie, [I]nordik łoking[/I], fit na wiosnę, te sprawy) spojrzenia z 'bardzo niewymownym' ŁOJESSUUSS MARIA:roll:... więc może ten kaganiec mi doda kilka punktów do pozorów kontroli nad pieseczkiem :loveu: (a tak serio, to miał wybitnie zły dzień po prostu) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']Jak wlazłam na to forum, miałam chyba 16 albo 17 lat i wierzyłam w teorię dominacji :diabloti: Cieszę się, że tu trafiłam, bo byłoby źle ze mną i z moimi psami, gdybym nie zaczęła się uczyć ;) Chociaż czsem mi brakuje tego takiego świętego przekonania o swojej racji, bo teraz zwykle na każdy problem odpowiedź brzmi: w sumie to nie wiadomo, zależy od konkretnego przypadku :evil_lol: Gnojka z atakującą mnie suką nie spotkałam, za to zrobił krecią robotę, wraz z innymi właścicielami atakujących, obszczekujących ludzi psów: prawdpodobnie w naszym parku nie będzie można puszczać już w ogóle psów :roll: Ale oczywiście wybiegów nie zrobią, bo to za małe miasto. Nieczynne od lat boisko to też "nie wybieg dla psów", jak się dowiedziałam (oczywiście, że nie, to miejsce popijaw okolicznej młodzieży i rozwalania butelek o stare trybuny). Też macie czasem takie poczucie, że posiadanie psa to tak, jakby być potencjalnym przestępcą? Niezależnie od tego, co się robi, ile się szkoli, zbiera po psach, działa w organizacjach, ciągle samo posiadanie psa/psów jest źle widziane w miastach. W Opolu była burza, że psy biegają luzem, obiecali wybiegi... Zakaz puszczania jest, wybiegów nie ma. U mnie w mieście dzieje się podobnie ostatnio. Czasem mam wrażenie, że za bardzo się staram nikomu nie przeszkadzać, dlatego mnie takie niesprawiedliwe sankcje dotykają i bolą. Ciągle jestem w rozdarciu między dobrobytem psów, które wymagają biegania, aportowania, ćwiczeń, a oczekiwaniami tak zwanego społeczeństwa, które najchętniej moje "bestie" widziałoby tylko na smyczy i w kagańcu :roll: Dobrobyt psów wygrywa :diabloti: Ale mam jakieś poczucie, że to nie fair, że dostaję w tyłek za wszystkich innych.[/QUOTE] ...i właśnie dlatego kupiłam Patrykowi fizjologa, żeby trochę zmniejszyć te krytyczne spojrzenia - w niedzielę na 'moich rewirach' były TAAAKIE tłumy, a Patryk się zdenerwował przez kilka wydarzeń (u mnie w wątku więcej o tym super dniu), w wyniku wymęczenia, stania w miejscu i wynudzenia się zestresował i darł ryja na każde przechodzące zwierzę, zawlokłam go do domu, żeby odpoczął, ale ile 'przychylnych' zebrałam spojrzeń... :cool3: faktycznie się miotałam, bo w pewnym momencie skończyły mi się smaczki i nie miałam już żadnej karty przetargowej, żeby odciągać psią uwagę, więc tak szedł i darł ryja na coraz to kolejne przechodzące psiury... no i mam nadzieję, że porządny kagan na mordzie trochę zdejmie te krytyczne spojrzenia "kijkarek" i innych weekendowych poszukiwaczek wrażeń... -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Pani Profesor replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']PP-ja już się boję ile będę miała nadrabiania, jak pojadę na 2 tyg. do PL :roll: [/QUOTE] a co, to tylko w Niemcowie takie udogodnienia jak internety? :eviltong: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Pani Profesor replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
wcale teraz nie podbijamy statystyki :evil_lol: