-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pani Profesor
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
a ja znowu dziś widziałam sąsiadkę z DON-ką... ona kiedyś zrobi komuś krzywdę, albo jakiemuś psu, albo właścicielce, albo sobie - jest ogromna, tubalnie szczeka na wszystko wokół, a baba zaciska tą kolczatkę i wbija nogi w ziemię i SZLOCHA do psa modły w stylu "no uspokój się, proszę cię, zostaw!" :roll: raz miałam 'przyjemność' przechodzić pod balkonem, gdzie urzędowała ta suka i autentycznie zawróciłam, bo byłam pewna, że przeskoczy barierkę i nas zamorduje :roll: współczuję właścicielom strasznie, jak spotkam ich bez psa (bo z psem nie podejdę), to poradzę jakieś szkolenie albo cokolwiek, nie mogę patrzeć, jak ona się z tą suką męczy (kagańca oczywiście niet, ciekawe co będzie, jak w końcu babka puści smycz) -
a ja Wam powiem, że z tych "groźnych" mapowych miejsc Polski typu Podlasie, Mazury, mój psiur nie przywlókł ani jednego kleszcza, baaa, ja się nie zakraplam niczym :diabloti:a też po leśno-mazursko-podlaskich wędrówkach nic nie przytaszczyłam, za to w Krakowie z OSIEDLOWEJ TRAWY Patryk przynosił na sobie kilka sztuk... po schronie miał zakroplony Fiprex, wydali mi go na kroplach świeżych, więc myślałam, że jakieś tam zabezpieczenie będzie - guzik, codziennie 2-3 kleszcze,a Advantix nas NIGDY nie zawiódł (pies miał krótką sierść w 'gorącym' okresie, wymacałabym na bank), jak są te krople, to zero kleszczy, więc przy tym zostaję. na all można kupić w dobrej cenie :) odnośnie fyprystu, to niby ma tę samą substancję,co fiprex (dobrze mówię?), ale działanie wydaje mi się trochę lepsze,albo to przypadek (bo na 'czasowej końcówce' fyprystu ostatnio znalazłam kleszcza). paskudy zasrane :roll: ja się makabrycznie brzydzę pająków, pajęczaków i innych obleśności z odwłokami i nogami, myślałam, że oszaleję, jak musiałam pierwszych kilka wyciągnąć :placz: a co robicie z kleszczem, którego wyciągniecie? bo ja palę :diabloti: wyczytałam gdzieś, że jak wrzuci się do klopa/kosza, to jeden grzyb, bo dalej roznosi się zaraza, o ile czymś był zainfekowany. wrzucam gnoja w chusteczkę i palę w popielniczce na balkonie :diabloti:
-
boże jaki białasek biedny... a najlepsza jest boruta w komentarzach, że tak nie zacytuję z nazwiska :roll: kocham takie rozliczanie, kto na co wyda swoje pieniądze, 'on może nie przeżyć' i tak dalej + 'po co zbieracie'... makabra. jak kogoś stać, to sobie może nawet kukiełki z rajstop wypychać dolarami, a później podpalać i tańczyć wokół ogniska i nikt się nie powinien wpieprzać :angryy:
-
znudzony życiem to jest Patryk, drugi dzień wala się po domu a ja mam robotę + nie ma TŻ-ta + pogoda do bani, piłeczki niet, piesek w depresji... ale przynajmniej śpi w łóżku :diabloti:
-
ja u Patryka prędzej się zesram, niż rozpoznam uczulenie :roll: bo on jest cały w strupkach, plackach i grom wie czym jeszcze... a jeśli chodzi o Advantix, to nas nie zawiódł nigdy - ani jednego kleszcza nawet w gorącym okresie, jeśli były kropelki raz na miesiąc. przez zimę miał fypryst, na pchły :) ...i nie straszcie mnie nawet tą babeszją :roll: bo jak wymacałam kleszcza, to oszalałam... a był zakroplony fyprystem, więc na kleszcze to taki pic na wodę, przy advantixie się nie zdarzyła ani jedna sztuka..
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Martens']Gdyby ttb rzeczywiście były takie, jak niektórzy tu piszą, z tego psa zostałaby mokra plama, zanim TŻ otworzyłby usta ;) w końcu ttb to psy z "genem zabijania" :diabloti: i przy walce nie reagują nawet na bicie, a co dopiero na krzyk... Jakaś podróbka był ten ast :evil_lol: A ja będę ostatnią osobą, która będzie mieć pretensje o zabranie psa i nawet nie podciągałabym tego pod uprzedzenia do rasy - bo sama nie cierpię, jak mi coś wbiega w psy i muszę się zastanawiać czy się normalnie powącha, czy ruszy do boju i będę miała korridę pod nogami. A tak do osób bojących się i uprzedzonych do ttb - naprawdę, wszyscy mamy cholerne szczęście, że ta moda na "gangsta pieski" poszła w Polsce na ttb, a nie np. anatoliany. W tym hipotetycznym przypadku pewnie nie kończyłoby się w 95% przypadków na potarganym psie, tylko balibyśmy sie po bułki wyjść do sklepu czy dzieci puścić do szkoły, żeby piesek sąsiada łbów im nie urwał. Całkiem niedawno był tu wątek właścicielki anatoliana, która była przerażona, że 6-miesięczny pies posłał do szpitala z poważnym pogryzieniem faceta pracującego na posesji, plus ugryzł kilka osób. Nigdy przenigdy nie słyszałam, żeby 6-miesięczny ttb rzucił się na człowieka, bo ten sobie chodził po posesji i coś robił - u anatolianów i dużych ras stróżujących to nic nadzwyczajnego. Ale co z tego, ttb i tak są groźniejsze, mają większy uścisk i chęć mordu we krwi :cool1:[/QUOTE] jest taka różnica, że mimo tego, że zdaję sobie doskonale sprawę, że są 'groźniejsze' rasy niż TTB, to takich po prostu nie widuję, albo nie łażą luzem - ot, ostatnio tylko corso, ale poszedł sobie, mimo że Patryk już zaczynał serenadę. nie widziałam ani karabasha, ani akbasha, ani żadnego CAO czy mastiffa luzem, więc moja prewencja w "zabierz pan psa" się ogranicza do ttb, bo takich akurat widuję mnóstwo i - o dziwo - luzem (ozdóbka luzem to u mnie rzadkość). a ast był podrabiany, to fakt :cool3:, był bardzo usłuchany i ślepo wykonywał wszystkie polecenia przewodnika, tj. TŻ-ta i jego rodziny. nie chodziło mi o to, że tu się ujawnił 'gen zabijania' :diabloti: tylko że pozornie wesoły, łagodny i spokojny pies zadziałał nerwowo, kiedy go szczekacz nakręcił i poddenerwował, tak samo może się stać z tym, co to "idzie się tylko przywitać", a Patryk go dziabnie w nos, jak nie zdążę zabrać. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Amber']A inni ludzie, którzy byli świadkami takich zachowań wymyślili to sobie? Nie lubię siania paniki, ale nie lubię też tęczy i unicornów. [B]TTB to były (są) psy walczące i coś im tam w genach z tego zostało.[/B] Żadna opinia nie bierze się z niczego, ani o dobkach, ani o rottkach ani o TTB. Nie twierdzę, że każdy TTB się tak zachowuje, ale są takie jednostki i nie widzę powodu aby to lekceważyć czy wręcz wyśmiewać "bo moje dziubusie takie nie są". Potem na FB jest zalew obrazków z pitami/astami z dziećmi, kotkami czy babciami, oprawione w rószoffe rameczki z brokatem z podpisem "TTB to nie mordercy". Ej, nikt tak nie twierdzi. Ale nikt też mi nie wmówi, że są to maltańczyki w ciele pita, psie nianie, sranie banie. Są psy łatwiejsze i trudniejsze. TTB (szczególnie jak się trafi na "gorszy" egzemplarz) jest rasą trudniejszą i powinno się mieć głowę na karku podczas jego prowadzenia.[/QUOTE] i właśnie dlatego pozwalam właścicielom TTB myśleć, że jestem nienormalna i zmanipulowana przez media, bo - bez wyjątku - każę zabierać, jeśli lezie w naszym kierunku TTB bez kagańca i luzem. niech se myślą, co chcą, ja wiem, że to może być grzeczny misio, ale skoro takie psy mają genetycznie zakodowaną walkę z psami i są odporne na ból, to nie mam zamiaru rozdzielać - i tu chodzi o mojego psa, bo on [I]zawsze [/I]się brzydko zachowuje przy powitaniu, raz lepiej, raz gorzej, i jakby się trafiło te "gorzej", a bullkowi puściły nerwy, to pierdzielę. tylko i wyłącznie dlatego z automatu jest "nie ma żadnego zapoznawania, zabieraj pan/pani" (bo leci "to suka", albo "on niegroźny"). jeśli ktoś ma olej we łbie, to chętnie po zapięciu psa tłumaczę, skąd moja "panika" i że to nie stereotypizacja, a zmniejszanie ryzyka, bo jakby się trafił większy cwaniak, niż mój pies, to nie będę miała co zbierać. i mimo wszystko - mniejsze są szanse, że Patryk sprowokuje ciapciatego goldena z ogonem przy ziemi, niż TTB, właśnie ze względu na tą stereotypową genetykę, a przecież nie ocenię, czy to rodowodowy ast ze zdrową psychiką na pierwszy rzut oka.. ..żeby nie być gołosłownym - przykład. ast mojego TŻ-ta, już nieżyjący, cudowne zwierzę. ostoja spokoju, psów nie lubił, ale nie prowokował - po prostu nie były mu potrzebne do życia i o ile nie wchodziły w paradę, to było spoko. jeden wszedł. szczekał przez bramkę, taki wredny zaczepiacz (zupełnie jak mój pies...) aż któregoś pięknego razu Brutus (ast) sprytnie wciągnął go pod bramką i zgnoił w ułamku sekundy - pies puścił dopiero, kiedy TŻ mu kazał (na szczęście stał w oknie i zleciał na dół). nie zrobił psu krzywdy, ale chwycił go za kark i przycisnął całym sobą w róg domu, do ziemi. tamten leżał sparaliżowany ze strachu, ale jakby spróbował się ruszyć to na 100% by z niego nie zostało nic,a przecież na co dzień elegancko omijał zwierzęta.. -
o nie :shake: kleszcz uciapał...? u nas już są, wyjęłam Patrykowi spod brody z tydzień temu, dostał advantix od razu...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
ja Patryka wymęczyłam na szarpaku w chacie, bo mnie coś znowu bierze i nie widzi mi się wałęsać w taki syf na zewnątrz, okroooopnie jest, z resztą on sam umiarkowanie chętnie biega po krzakach podczas deszczu :cool3: -
patrykowe również, ale co z tego, skoro później w takiej kołdrze za bardzo się nie pozawijasz :razz: co innego dwa-trzy dni po kąpaniu, wtedy można z nim kimać elegancko :loveu: nie rozpycha się, nie chrapie, tylko przytulaśnie się klei i pozwala dotykać łap, brzucha, wszystkiego, nawet wywala brzuszysko do głaskania, ale to tylko w łóżku :D
-
mi też się podoba obroża :) a Leda w kołdrze... ojeju :loveu:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
cześć, ciotka - akurat jak miałam względnie czas dziś wyjść na spacer, tak pogoda odstręcza zdecydowanie... ..u was też taka kicha? :roll: bo tutaj zawierucha i deszcz, brrr. a z tym strzelaniem do psów to mnie równo nastraszyłyście, bo ja przecież rzucam piłkę nieraz w krzakach na tym terenie, aż doczytam, których miejsc trzeba unikać. -
już wyczyściłam! chyba żartujesz, że jestem ciotą i nie wpłaciłam :roll: dajcie mi jescze raz dane, bo byłam pewna, że przelewałam, ale w banku cisza, a w prywatnych wiadomościach pousuwane, więc mój mózg musiał zarejestrować, że zapłaciłam :D (bo papryczki do mnie doszły, zanim mi wysłałyście dane! może dlatego;) ) przepraszam :oops:
-
ja o kiszonej nie słyszałam :crazyeye: ale o olejach wszelakich owszem, kiedyś dawna wetka wstrzyknęła Patrykowi do paszczy całą strzykawę jakiegoś gluta, żeby wysrał mentosa w opakowaniu :cool3: i poszło :cool3: a ja nakarmiłam go olejem z łyżki (zeżarł chętnie jak wszystko inne..) jak mi pożarł ugotowaną kurzą nogę, no ale na nic to się zdało, bo wyszło pierwszymi drzwiami ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
na szczęście Patryk tak nie robi :cool3: tylko jak TŻ huknie (bo jego akurat respektuje, mamusia może sobie krzyczeć, aż wybuchnie :roll:) to czasami pełznie po ziemi. a z wetką wszelakie zabiegi się kończą trzęsawką jak w febrze + katatonią pt. "nie istnieję", pusty wzrok, zero reakcji na bodźce :D choćby tylko wetka oglądała jego zmiany na skórze, nic inwazyjnego - boi się i koniec :D -
[quote name='Majkowska']ja ide zaraz na skaly, moze bysmy jakos przypadkiem na siebie wpadly??[/QUOTE] ja byłam rano, a teraz właśnie wróciłam z fizjologicznego - dziś nie wylazę już do wieczora, bo mam robotę, deadline o 19..
-
a mnie irytuje, że Twój pies nie zniesie mojego (i vice versa), bo byśmy polazły na jakiś wspólny spacer, jeszcze z Waldemarkiem :loveu:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
a może to była przenośnia? :razz: bo gość się np. spieszył i chodziło mu ogólnie o 'zabawy z psami', a 'kundlami' nazywa wszystkie z urzędu? :cool3: -
no cześć wszystkim :cool3: może w końcu na dniach porobię te zdjęcia moim magicznym aparacikiem, to będą hity nad hity :roll:... no ale z braku laku pewnie i z tego się ucieszycie :eviltong:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Pani Profesor replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
przecież miałyśmy z Majkowską sytuację po spacerze, że spotkałyśmy przerażoną sukę latającą przy ruchliwej ulicy...Majkowska łapała ją z 2 godziny, przyjechał gość ze schroniska, zapakowali ją w końcu do auta, miała adresówkę - przyjechał facet śliczną furą, taki podtatusiały Wodecki-podrywacz i do suki "gdzie ty się znowu szlajasz, latawico" :roll: i że trzeba było puścić w cholerę, ona sama wróci, bo to nie pierwszy raz :roll: ...już nie wspomnę, że Majkowska delikatnie agitowała na rzecz zabrania tejże suki do domu, "pasowałaby do mojego psa" :evil_lol: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']PP żartujesz... Ja tu się zachwycam że on super wygląda, a Ty mi taki komplement... Tomek mówi że na nim sie zwyczajnie źle światło załamuje bo ma za dużo mięśni :lol: Chyba nie wygląda źle, wykąpać go tylko żeby odświeżyć kolor i można jechać ;)[/QUOTE] ej, faktycznie, tylko na tym zacytowanym przeze mnie zdjęciu wygląda na chuderlaka :eviltong: ja tam się nie znam na wystawowym ocenianiu pointerów, ale jakoś widzę Waldka +3kg :oops: rozumiem jednak kwestię "nie da się" - wetka co do mnie nie przyjedzie, to zawsze jest "obożejakichudy", wolę nie myśleć co będzie, kiedy ogolę Patowi sierść... wg. zasad BARF-a Pat powinien dostawać max 250g żarła dziennie, a dziś dostał 400g wołowiny rosołowej, marchew, kość wołową, jakieś pierdoły typu smaczki...i nie tyje :roll: (pasożytów brak, badałam milion razy, te psy chyba naprawdę tak palą przez latanie po krzakach :D ) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Pani Profesor replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='4Łapki'] a i do [I]wyteryniarza[/I] trzeba iść raz na ruski rok :roll: [/QUOTE] weteryniarz :grin: kocham to tak samo jak wszelakie [I]pizzernie [/I]:grin: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
jeju ile foteczek :loveu: [url]https://lh3.googleusercontent.com/-6yYrAj3S1Kg/UyH6s5zKdrI/AAAAAAAAWCM/unV4KRXTQv8/s576/stanie.jpg[/url] a tu wygląda, jakby znowu schudł 30 kilo :roll: oj, ciocia, do wystawy ładuj w niego tłustości lepiej :cool3: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
no Ty patrz, a u Patryka piłka to jedyne, co go może powstrzymać przed użyciem zębów względem innego psa :diabloti: