-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pani Profesor
-
ej, u nas Patryk ma proporcjonalnie takie samo posłanie :D i nie narzeka, ono co prawda zajmuje sporo miejsca, ale może się dzięki temu poturlać/poprzewracać/pokręcić na posłaniu :)
- 1417 replies
-
Etna jakie robi fantastyczne wyskoki! W ogóle fajnie patrzeć, jak taki pies jest zajarany :loveu: u nas jest to samo z piłką, ale nie mam coś pomysłu jak nauczyć durnia doskakiwać, on łapie 'najoptymalniej' i tylko czasem mu się zdarzy wywinąć backflipa albo inną sztuczkę, ale to raczej przypadek :D
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
abstrahując od tematu, to mój Pat uwielbia po głowie :diabloti: ale za łapę obcy człowiek raczej nie dotknie, właśnie dwie młode kuzynki u TŻ-ta musiałam przeszkolić, bo młodsza - czterolatka - nachyliła się i przytuliła Pata od tyłu, też strzelił zębami (ale leciuteńko, warknął i kłapnął), a one są przyzwyczajone, że wszystkie psy w TŻ-ta domu można miętolić, przytulać i tak dalej, bo i amstaff, i labrador, uwielbiają dzieciaki i pozwalają robić sobie wszystko, takie niańki, a lab dodatkowo się cieszy :D u mnie jest o tyle problem, że Pat nie jest ogarnięty i wychowany :diabloti: więc rodzinka i moja, i TŻ-ta, nie ma podkładki, ale za to za żarcie zrobi wszystko, więc kiedy wjeżdża temat "przesadzasz", to pokazuję wszystkie sztuczki i każdy wniebowzięty, "wow, jaki mądry, jaki nauczony" :razz: moja mama z kolei żałuje Patryka i uważa, że jestem terrorystką :loveu: i pyta, czy dzieci też będą miały wojskową musztrę i będą musiały mówić wierszyk zanim dostaną obiad :loveu: (trochę odpuściła, jak ją Patryk dziabnął przy próbie pociągnięcia za obrożę, chyba zaczyna rozumieć, że jemu się nie popuszcza, bo wejdzie na łeb) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='LadyS']Jakby mi bardzo na koleżance nie zależało, to bym poszła z jakimś zrównoważonym psem, siedziała z nim i dzieckiem i ciągle mówiła "nie rób tak", "zostaw go", "nie dotykaj go tutaj", "nie wolno ciągnąć za ogon". No skoro chciała, to ma :diabloti:[/QUOTE] ...i byłaby kłótnia życia, że jest psychiczną, przewrażliwioną psią mamą, która na dodatek zabrania wszystkiego dziecku i ogólnie najlepiej, żeby nie miała swoich bo będą zamknięte w klatce, uciemiężone i z zakazem robienia czegokolwiek... :roll: (mama TŻ-ta mnie uważa za przewrażliwioną i świrniętą, bo chodziłam za swoim psem krok w krok po chacie, kiedy miał dietę eliminacyjną, bo to straszliwy złodziej i wynajdzie jedzenie choćby pod ziemią, a u 'teściówki' żarcie w kuchni leży gdzie chce, co z resztą udowodniłam, kiedy Pat zeżarł jej talerz krewetek leżących na stole... ale opinię "psycho-psiary" mam, choć 'teściowa' ma psa i zawsze miała, tyle że absolutnie bezproblemowe) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
a u nas z dzieciakami jest o tyle skomplikowana sprawa, że przy ładnej pogodzie w moich rewirach spacerowych jest ich MULTUM (spacerki rodzinne i te sprawy), a Pat na dzieci reaguje... różnie. raz siedział na długiej smyczy pod marketem, w sumie zagapiłam się i nie patrzyłam, co tam robi w kącie, coś tam sobie wąchał, a okazało się, że towarzyszy na oko 4-letniej dziewczynce w jedzeniu wielkiego wora prażynek :diabloti: wór sięgał dziewczynce do kolan, przy czym jeden chrupek lądował w jej buzi, a drugi w patrykowej :D skapnęłam się jak już pewnie wyżarł jej z pół opakowania, ale dziecko wyglądało na przeszczęśliwe, Pat też :loveu: uznałam, że lubi dzieci, więc na spacerze (jak był ogolony to stanowił atrakcję pt. "ale dziwny, kolorowy piesek") pozwoliłam dziecku go dotknąć, podeszło z mamą, gadka z cyklu "zobacz, Zosiu, to piesek"... no i gnojek warknął :roll: od tego czasu raczej unikam dzieci, ale mam jednego sąsiada, który ma może z ośmioletniego syna (wygląda na trochę opóźnionego), i ten oto dzieciak pcha ręce z petardy, zawsze... ...i raz go Patryk dziabnął ostrzegawczo :roll: nic młody nie rozumie, złapałam go pod blokiem raz i tłukę, że piesek taki, piesek siaki, może ugryźć, nie wolno głaskać bez pytania, blablablabla, na co następnego dnia, kiedy mijałam się z dzieciakiem na klatce, znowu wyciągnął rękę znienacka i PAC po grzbiecie... i od tego czasu Patryk na niego poluje :placz: jak widzi dzieciaka w podobnym wieku np. na klatce (a przychodzą do tego sąsiada okoliczne dzieci), to burczy, ale nie jak na psa, a jak na zdobycz typu jeż w krzakach :placz: nie mam pojęcia jak to teraz odkręcić, wcześniej raczej ignorował dzieci, a teraz dzięki temu "przeszkoleniu" przez Maciusia zaczął je traktować jak potencjalny cel.. polecam więc od razu uderzać do rodziców takich 'dzieci-podbiegaczy', bo ja chciałam po dobroci wytłumaczyć chłopakowi, a osiągnęłam tylko tyle, że mam kolejne pole do pilnowania patrykowych zapędów... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
boże, ja chcę tego asta :placz::placz::placz: nie dość, że śliczny pręgusek, to jeszcze się dogaduje z innymi psami... no ale TŻ mnie zatłucze jak tylko wspomnę, że taki pomysł mi przeszedł przez mózg :cool3: jakie śliczności :placz: popytam, czy nikt nie szuka ttb! -
eh, piątunio, a ja zasrana robotą, bo sobie zrobiłam 'piątunio' przez cały ten tydzień..
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
jeju, współczuję obu chorym :-( trzymam kciuki za szybki powrót do formy, co nie zmienia faktu, że... [quote name='Majkowska'] gacie [B]trójwymiaryzujące [/B]mi dupę [/QUOTE] ... umarłam :grin: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Pani Profesor replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
może się bał po prostu i na szybko mu się tak palnęło? mój listonosz kocha Patryka i zawsze go wita z otwartymi ramionami, z wzajemnością :loveu: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='agutka']nienawidzę carbonary:mad: a co do mąki w żarciu to większość sosów i zup zaklepuję mąką:evil_lol: no po prostu nie smakują mi potrawy bez mąki:placz: a tak w ogóle to dzień dobry wszystkim :mdrmed: choróbsko Majko odpuściło nieco?[/QUOTE] błe, zupy z mąką :crazyeye: nienawidzę, jeszcze jak się nie daj bóg jakaś klucha zrobi, to mi się odechciewa jeść.. ja jak coś wyjdzie za rzadkie, to redukuję wodę na maksymalnym ogniu kilkanaście minut, mące mówię NIE! :D (a TŻ by wszystko jadł z kluchami..) właśnie, Majkowska, jak zdrowie? coś się nie udzielasz za mocno, a ja tu się zastanawiam nad jakimś spacerem, bo obleśna pogoda, to nikogo nie ma na skałkach :evil_lol: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Maron86'] Też kiedyś miałam sytuację że facet obcy mi zupełnie [B]chciał pokazać mojemu psu (zapiętemu na 20m lince, na łące) 'kto rządzi'[/B]. Przywołałam psa jak zobaczyłam że dziwnie się do mojego zbliża i go ostrzegłam żeby nie podchodził bo go pies zaatakuje. Na co facet 'to dostanie buta', zignorowałam go, odeszłam z psem. [B]Frajer za mną polazł kawałek i rzucił czymś w mojego psa (już nie pamiętam czy to był kamień czy patyk), [/B]Szaman się obrócił i na niego wparował, wtedy był jeszcze młody i głupi no i ważył jedynie 42,4kg - tylko że wtedy nie nosił jeszcze kagańca. Jednak faceta zwalił z nóg, a warczącą paszczę miał przy twarzy faceta. Po tym jak ściągnęłam z niego psa, facet stwierdził że dzwoni po SM, jak stwierdziłam że nie ma problemu bo chcę i tak zgłosić że mnie i mojego psa napadł to sobie polazł. Był to jeden raz jak jakiś przygłup się do mnie dowalił, Szaman wtedy miał jakoś trochę ponad rok. Teraz jak wydoroślał, nabrał masy i zmężniał to przy zwykłym spacerze spotykam ludzi którzy mamroczą coś pod nosem i schodzą na trawę :roll:...[/QUOTE] :crazyeye: absolutnie sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, skąd Wy takich debili bierzecie... ..ja dziś miałam stalkerkę - staruszkę ze szczeniakiem ON-ka :roll:.. Pat darł na niego mordę, co uspokoiłam, to mi babeczka wychodziła zza pleców, ale nie miałam sumienia jej brutalniej pogonić, widać, że to nie jej pies (nazywał się 'młodzieżowo' + totalnie nad nim nie panowała, ale to był szczylek, półroczny może), no i lazę rano, spieszę się, Pat ujada i zamiast skupić się na sraniu/sikaniu to poluje na tego ON-ka.. ja dyla w krzaki, pies uspokojony, a tu znowu babeczka za mną :placz: i gada do tego szczyla, on nią miota na smyczy, ona nawija, nawija, w drodze powrotnej jeszcze słyszałam, jak coś tam szczeniakowi 'tłumaczy'... a Patryk z pianą na mordzie, no ale dziś miałam dzień dobroci dla babinki, bo widać, że jej się po prostu makabrycznie z tym psem nudziło i szukała jakiejś rozrywki. -
Neska też je jak arystokratka, a bardziej jak kot - memła powoli, bierze delikatnie, jak z niemowlakowej ręki, a Pat gdyby miał większy pysk, to by łykał z ręką - jakby ktoś chciał go nakarmić 'dla hecy' kasztanami czy innym cholerstwem, to też by zeżarł, bo on autentycznie nie patrzy co leci w jego stronę tylko profilaktycznie łapie (zanim ucieknie :diabloti:) dobrze, że chociaż wokół misek nie ma syfu, bo skubany wyjada wszystko do ostatniego okruszka, z miski, obok miski, z podłogi i wszędzie :diabloti:
-
ja się nie mogę przyzwyczaić, jak Patryka nie ma, np. jak znajoma go weźmie na dłuższy spacer, odruchowo go szukam po chacie, mam wrażenie, że się plącze pod nogami i generalnie nigdy go nie oddałam na dłużej niż pół doby :D (chyba że byłam na wyjeździe)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
ooo, obiad "na dwa dni" :diabloti: skąd ja to znam. jedyne, co się uchowa, to zupa, reszta idzie na kolację w 99% przypadków :eviltong: a żarcie z torebki uważam za poroniony pomysł i będę się kurczowo trzymać, np. znajoma robi non stop spaghetti z fixu knorra, a przecież tam w składzie jest tylko mąka, jakaś skrobia, glutaminian, sól i przyprawy :cool3: tak naprawdę do tego dodaje się mięcho, pomidory/koncentrat i makaron, co już samo w sobie robi spaghetti (tylko trzeba doprawić,no)... więc po kiego grzyba te fixy? :cool3: inna bajka, że ja jestem przeciwniczką mąki wszelakiej w żarciu, tj. w sosach, zupach, itd. i na kilometr czuję, więc u mnie na szczęście fixów nie uświadczysz, bo tam mąki od groma :eviltong: a z szybkich obiadów to polecam carbonarę... to naprawdę ekspres jakich mało -
jak arystokratka, hahaha, no nie, aż tak to nie, ale niektóre psy jakoś hm, mniej agresywnie żrą, a ten dureń jakby to miał być jego ostatni posiłek - CHRR CHRR MLASK CIAM CIAM i wielkie BEEEK na końcu, bo zawsze popije litrem wody, żeby nie stanęło w gardle :diabloti: a on ogólnie kiedy wchodzi do czyjegoś mieszkania, to leci do kuchni i czyści zakamarki, wtedy każdy odkrywa, jaki tak naprawdę ma syf w kuchni :diabloti:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
biedna :(... mnie nie wzięło na szczęście, tylko tak jakoś łamało - współczuję, chorowanie jest do dupy :eviltong: a "pomysł na" to kicha jakich mało, 90% składników i tak trzeba dokupić, a z tego proszku wychodzi jakiś mizerny sos, który można odtworzyć zazwyczaj śmietaną z dodatkami/przyprawami :cool3: -
no u nas nie ma szans na drobno pokrojone, bo łyka debil w całości, jeszcze podrzuca w powietrzu i 'zachłystuje się' powietrzem, żeby szybciej szło :roll: kiedyś wbiegł do Izy do mieszkania i wparował w miskę Neski, gdzie leżało suche (na dzień dobry - otwierają się drzwi - dzida do miski:D), TŻ podszedł, kazał mu zostawić - zostawił, ale TŻ podejrzliwie otworzył mu gębę i... wysypał na podłogę całą miskę chrupek z pyska :cool3: chomik :cool3:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Koszmaria'] u mnie też królują sznaucery i yoraski. ale za to jamników coraz mniej,a podobno w krk jest na nie nieustająca moda...[/QUOTE] jamników też często nie widuję, nie wiem, gdzie ja łażę:D to samo sznaucery - sznupowatych kundli w ciul, ale rzadko widzę rasowe bądź 'rasowe' sznaucery, jeśli już, to olbrzymy, reszta jakoś mi umyka magicznie :) -
o nie, już kleszcze? :crazyeye: a i pytanie - po co rozdzielasz mięso od kości to wiem, ale po co mielisz? ja słyszałam, że mielone mięso to barfowym niejadkom tylko, reszcie warto dać przyjemność z pożucia kawałków mięsiwa ;) Pat dostaje w maksymalnie dużych porcjach, np. całe podudzie, całą indyczą szyję (o ile nie przekracza 30 deko), bo mięso mielone czy coś drobno posiekane wchłania dosłownie nosem, w 5 sekund miska oczyszczona :roll: a z dużym ochłapem się trochę pomęczy i jest 'psychicznie' najedzony ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
nie, akurat na tym zdjęciu to on żebrał :diabloti: -
nie ma szans, bo Patryk nas zamęczy - on zjada wszystko mega szybko, mega łapczywie, a później i tak stoi i żebra przy każdym moim kłapnięciu gębą, więc jakby miał przejść na dietę to byśmy wszyscy oszaleli, włącznie z nim :cool3: a chudy jest dalej jak i był, on po prostu nic a nic nie przybiera na wadze, niezależnie od tego co i ile zjada.
-
aha, i przede wszystkim nie chrzanię się w ważenie, bo wg. BARFa Pat powinien dostawać ok.25dkg żarcia na dzień, a dostaje dwa razy tyle :diabloti: jeśli dodam przekąski, warzywka, suszone kurze nogi i tak dalej, ale on nie tyje nic a nic, więc można go rozpuszczać, ważne, żeby nie zaniżyć :)
-
potwierdzam :shiny: sama najgłośniej panikowałam, że to kupa roboty i chrzanienia się, a tu guzik -raz na czas zetrę warzywa i pomrożę w paczki, mięcho przyniosę albo wyciągnę na noc z zamrażarki, w razie zapomnę to lecę do sklepu (2min drogi) po podroby czy jakąś indyczą szyję i git malina, pies zadowolony, tylko - wbrew temu, co czytałam - jeszcze gorzej mu jedzie z ryja, niż na suchej :shake:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
to wedle takich pasujących wizji, mój Pat na bannerku powinien wystawać głową ze śmietnika :diabloti: -
widocznie bull ma takie kudły, bo patrykowe łoniaki schodzą zewsząd, albo na wodę albo lepiący wałek z Ikei, choć jest ich bardzo dużo ;) z dywanu natomiast usunąć się praktycznie nie da...