-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Bo to przyjaciele są najlepsi <3 Okazują sobie dużo uczucia, ale też szanują się, to mi się podoba. Wald jest pod pełnymi rządami młodej, strasznie mi się podoba jak ona ni dyktuje, jak potrafi go zgarnąć do zabawy , rzucać zabawkę z okrzykiem "siuka!" a potem kazać mu sobie oddać (jakby nie oddał na czas to w ryk - wtedy wiadomo że wypuści), a gdyby tak Wald był zbyt natarczywy to go odepchnie, krzyknie mu "siadaj!" a potem "out!" lub "miejsce!". Czasem sama na siebie spuszcza zagładę, bo nadal okropnie jej się podoba wsadzanie mu szarpaka do pyska i okrzyk "ciągnij!ciąg!" lub co gorsza jak go już posadzi to wrzeszczy "piątka" a potem zaskoczenie że łapy Walda znalazły się na jej twarzy :D Ostatnio było nawet trochę niebezpiecznie, bo Wald stanął jej na drodze do koszyczka z zabawawkami, więc Kinia dziarsko przeraczkowała pod nim. Problem w tym że swoją palemką-kucyczkiem dotknęła go w....sisiora (mam to nawet nagrane bo akurat kręciłam ją jak gada). Boże co to był za skok ! Biedak tak strasznie się przestraszył że wypalił do góry i wpadł prosto na Kinię, a potem uciekł wsadzając sobie łeb między nogi kontrolując co tam za straszne zwierzę mu siedzi. Przestraszyłam się, mógł zrobić jej krzywde, ale na szczęscie nie stało się nic, Kinia ani nie zapłakała i była równie zaskoczona jak on. A potem złapała go za obrożę , zrobiła mu "ti tty ty ty nununu!" i odprowadziła na miejsce :O Jak wytłumaczyłam że piesek nie chciał to objęła go i przeprosili się wracając znów do zabawy. A z innej beczki - czy wasze psy mają czasem jakieś akcje typu obszczekanie was itp? Pytam bo kilka dni temu wpadł do mnie znajomy, Wald przywitał go już przed klatką do bloku i wprowadził merdając do mieszkania. Potem zasnął sobie na legowisku. W tym czasie znajomy położył się na wersalce i gadaliśmy. Gdy się zaśmiał Wald otworzył oczy , spojrzał na niego morderczo i już był naszykowany do naujadania na niego, kiedy się ocknął " o boże, przecież to wujek, ja go uwielbiam!" i... rzucił się na niego z całą miłością. Wald miewa takie akcje, przeważnie właśnie jak się obudzi i nie kuma jeszcze co się wkoło dzieje a do tego jest ciemnawo. Ogólnie zauważyłam że pointery w większości tak robią - kiedyś na wystawie mieliśmy nawet taką akcję, wtedy to było przerażające, ale teraz jak sobie przypomnę jak pieski obudziły się w hali i ryknęły a cały rząd krzesełek poleciał do tyłu to się pod nosem podśmiechuję :D Tylko nie wiem czy to porywczość naszych piesków , czy inne też mają takie odchyły? -
Jak to nie Twoje koty, przecież masz je w temacie wątku i pokazujesz ciągle foty, to czyje one?
-
Dogo Canario i Amstaff - Hunter i Sanhez zapraszają
Majkowska replied to YxNinaxY's topic in Foto Blogi
Nie wiem może to ja miałam tylko? Tak samo mam jakaś hecę z wiadomościami i znajomymi - usuwam i...nadal mam. A w jakim wieku one teraz są dokładnie? Są wykastrowani?- 852 replies
-
- dog
- dogo canario
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
A TOTW próbowałaś? Ma dobre opinie,sama go uwzględniłam przy wyborze, choć Royal też nam służy :):)
- 1417 replies
-
Spoko spoko ja tez póki co trup, bo jeszcze nie skończyłam L4 i nie zaczęłam chodzić do pracy... A tak sobie myślę jak piszecie o tym dogtrekkingu - może byście kiedyś zechciały się wkręcić w naszą grupkę i potrekkingowac bez smyczy? Myślę że mogę zaprosić w imieniu grupy ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
No i świetnie,ja też przecież ile miałam gadania ze strony teściowej , że źle chowam, że źle się bawię, że ona jest za mała na to wszystko, a wygłaszała teksty typu "dawaj jej mięso" (jakbym nie dawała wcale) czy słynne ubieranie butów (o 2 rozmiary za małe ale lans musi być), wciskanie jej przed telewizor, rozbudzanie wieczorami itd. Sama się ze swoją matką kłocę o poglądy, bo choć pomaga mi ponad wszystko to czasem mnie wkurza. Ale matka to matka, powiem jej wprost 'proszę tak nie robić bo sobie nie życzę', obrazi sie to się zaraz przeprosimy, nie ma tego co z teściową chociażby, że wszystko jest rzutujące na odbieranie siebie wzajemnie. Ale teraz jak patrzę z perspektywy czasu to jestem dumna z młodej. Szczerze? Bałam się że będę złą matką, pierwsze dziecko, a ja niekonsekwentna, nigdy jakoś nie byłam w temacie dzieci, raczej łukiem omijałam. Na szczęście nie jest tak najgorzej, czego efektem jest to jaka jest Kinia. I cieszę się że nie słuchałam dobrych rad, bo wcale by mi to nie wyszło pewnie na dobre. -
A czy zabieg u 6-7 letniego psa o słabym zdrowiu nie jest zagrożeniem? Wątpię że ciocia się tego podejmie, a ja się nie mogę wtryniać w cudzego psa, bo wiadomo jak to się skończy. A teraz pies jest niestety jeszcze bardziej chory - od przeziębień zaczęło się jeżdzenie po wetach i w rezultacie wyszła masakra w organizmie, stan zapalny,odwodnienie, przekroczone kilkakrotnie normy dla wątroby. Gdybym nie miała ich w rodzinie to pomyślałabym że nie dbają pewnie, ale tam aż przesadnie go paniczują i dbają o jego wygodę, ma jedzenie na godziny, rozdrabniają mu porcje, nie dają byle czego, witaminki , strasznie nad nim skaczą... Jego cały organizm wydaje mi się że nie ma żadnych fundamentów zdrowotnych, pies jak nie pies, nie może żyć normalnie bo stale coś mu się dzieje i musi być pod specjalną opieką, przy czym nikt jeszcze nie powiedział zdecydowanie " to jest chory pies", a już o żadnej operacji nie było nawet wspominane...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Hehe ona podoba się wszytskim, mam znajomych którzy jak usłyszeli że jestem w ciąży to było " o nie, bachor, nie cierpię dzieciaków, jak my się teraz będziemy widywać" a teraz jest Kinia i tylko Kinia i są ciociami i wujkami, noszą, kupują zabawki itd. Ludzie ją uwielbiają, jest cudownym dzieckiem, wejdzie na głowę ale z takim urokiem że nie da się jej odmówić. I jest absolutnie idealna, wszystko robi sama - rozleje sok to pójdzie po papier i zetrze, zje jogurt to da wylizać pudełko Waldkowi a potem wyrzuci je do kosza, odkryje że śliniak jest mokry to zdejmie sobie, wrzuci go do pralki i weźmie nowy, umie się zając sama sobą i kiedy ją poproszę to pomaga mi we wszystkim. Ludzie się dziwią że ona taka zaradna, ale mnie to nie zaskakuje - od początku byłam obrzydzona poglądami innych matek i przeciwna wszystkim ciotkowym teoriom itd. Dbałam o jej samodzielność, zawsze miała wybór i próbowała sama. Jak słucham znajomych matek jak się żalą jakie urobione, jak po nocach nie śpią bo dziecko chce być noszone (nienawidzę noszenia i rozbudzania dziecka!Higiena snu to podstawa, od 3 ciego miesiąca u Kini nie wiedziałam co to jakieś masakry że dziecko nie chce spać!), jak dziecko im się wyrywa na ulicę i teroryzuje to się w głowę pukam... Nie dziwota jak widzę co robią czasem babsztyle na placykach zabaw, nie dają dzieciakom wyboru, narzucają się notorycznie , trzymają non stop za rączki,trajkotają jak szalone że to dziecko nie ma prawa dojśc do głosu , wszystko pokazują i "podają na tacy", zero odkrywczości, budowania spostrzegawczości itd. Spotykam się czasem z oburzeniem że ja ją tak na dziko, ba usłyszałam że to spartańskie wychowanie, tak postępują matki które odrzucają swoje dzieci, olewają i kochają ich. No i dobra. Niech będę dziwna, ale widzę że Kinia jest wspaniałą dziewczynką, nie ucieka przed niczym, nie siedzi mi pod spódnicą, ładnie się rozwija, pięknie mówi, rozumie wszytsko, kojarzy , umie wszystko zrobić i się tego nie boi. A z innej beczki - przypomniał mi się mój wczorajszy dialog z TŻtem. ja : - w weekend ustalam wyjazd do starego mieszkania po resztę rzeczy. Tz : - ok, a co z Kinią? j: no jak co, jedzie z nami... tz : zabieramy ją?? ja : a co chciałeś z nią zrobić?Oczywiście że jedzie. Przecież jesteśmy rodziną. tż : To Waldek też jedzie?! :D Żaden tam wysiłek w mniejszym stopniu, uważam go za znudzonego, popadł w wegetację, co to za pointer co nie biega w polu ;) A nawiasem mówiąc to jak na niego patrzę to nie wiem co mysleć - wczoraj spojrzałam na jego dupinę, dawniej tam były wyrzeźbione na kamień udka, a teraz...zanik mięśni jakiś. Dla mnie to zła forma psa. I to o czymś świadczy. Trzeba się odnowić. No i schudł znów, ale to przez mój przemyt energetyczniejszej karmy. Mieszałam pokornie po granulku, zwiększałam porcję,a efekt gorszy. Royal mnie nie zachwyca, w dodatku padła sugestia że Franek może mieć tą wątrobę po Royalu właśnie, ciocia przerzuciła się na Purinę... więc i mnie to zastanowiło, ale średnio mam ochotę startować z kolejną nową karmą. Royal się sprawdził, kurcze... -
Wszystkiego :) Hmmm, a skoro jej sinieje język to czy nie ma jakichś przeciwskazań do noszenia zacisku? Na tym punkcie jestem może troche przewrażliwiona, ale Am właśnie miał różne słabnięcia i ataki w związku z dławikiem. A z tego co wiem to Frank też miał sinienia języka i wetka kazała zrezygnować ogólnie z obroży żeby nie dusić i przesżło. Nie wiem na ile to jest powiązane, ale bym od tego chyba zaczęła. Leda bardzo ciągnie nadal na smyczy? Ona ma tą tchawicę , nie? Może to gdzieś tu idzie problem? Jakieś niedokrwienie, niedotlenienie, tak to wygląda.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
eeee, kucyczek taki byle jaki, dopiero zaczynamy zapuszczać i Kinia od nowa uczy się że gumka nie gryzie. A Pan Zza Firanki jest juz zirytowany całą tą sytuacją Wald jest genialny, wytrzymał cały tydzień, co ja mówię , dwa tygodnie! bez większych wariacji. Zero niszczenia czegokolwiek, głupawek, narwania. Nie miał specjalnego ruchu, poza kilkoma nudnymi spacerami łażeniowymi na smyczy z tżtem i rozrywki mózgowej w domu. Wytrzymał, przeżył, i teraz oficjalnie ogłaszam że wracamy do normalnego życia. Dziś wyszliśmy na spacer po raz pierwszy i jak nowy - może nie do końca mądry ale taka ciemna masa do ukształtowania ;) Zaskakująco grzeczny , a jak zaczęliśmy się bawić to jak szczeniak <3 Lubię u niego taki stan, to takie normalne, psie, a jemu zawsze takiej strony brakuje. Na smyczy bardzo przyjemny, całkiem opanowany - wczoraj nas znów zaatakował jakiś kundel , przebiegł przez jezdnię i szalał Waldkowi przy tyłku gdy on popylał sobie z patyczkiem. Lepiej mi się nad nim panuje, a on zachowuje się tak jakby był we mnie zakochany bez opamiętania i wdzięczny że wreszcie zajęłam się wartkunią :D Cieszy mnie to, ale wiem co nas czeka, nie wierzę że to się nie odbije szaloną radością jak pójdziemy w pole i zaczniemy się od nowa rozkręcać. -
Pokazałabyś na psie? To chyba bardzo przyjemny i lekki kagańczyk, to tez mi się podoba. Widzę że to jakiś uniwersalny rozmiar , nie ma tam chyba żadnej miary, jesteś w stanie mi powiedzieć jak to centymetrowo wygląda? Cóż, jesli na pointera nie pasuje model na pointera, ani większośc innych modeli, to zobaczę tego charta skoro pasują na niego idealnie "charty skórzane".
-
Dogo Canario i Amstaff - Hunter i Sanhez zapraszają
Majkowska replied to YxNinaxY's topic in Foto Blogi
Bo to nowe dogo jakieś dziwne - najpierw sub były, potem skasowało, człowiek nazbierał od nowa i nagle znów się pojawiły...A co gorsze nie da się skasować jakby się nie chciało.- 852 replies
-
- dog
- dogo canario
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
W jakim sensie pojawił - do adopcji czy że zagubiony? Jesli do adopcji to chyba na dogo był taki, gdzieś widziałam całkiem niedawno. I chyba nawet suczka.
-
Tak patrzę na przeboje z chopo i w sumie cieszę się że odpuściłam na moment poszukiwania "tego jedynego" bo chyba by mnie trafiło jakbym miała się tak bawić,kupowała, mierzyła, a potem okazywało się że pies wygląda jak w klatce :D I w sumie jak to jest - kupujecie kaganiec, doginacie go i zwracacie?Potem ktoś bierze zwrócony, też dogina i zwraca? Nie liczy się to jako "uszkodzenie" towaru, nic się z kagańcem nie zrobi od tego? A czy ktoś zna sklep z modelami dla chartów? Takimi typowo coursingowymi - miękki plastik, podwójna kratka itd? Stwierdziłam że tu spróbuję, bo każde moje wejście do sklepu kończy się przymiarką całego asortymentu kagańców, zamawiają dla mnie modele, a ja odrzucam po kolei wszystko... Ostatnio kupiłam nowy kagan, drugi taki jak miał, skórkowy model chart i póki co wystarczy bo pasuje w miarę, ale nadal szukam i chcę spróbować ttych plastików charcich.Dodatkowo zachęca mnie podwójna kratka - u nas fala trucia, więc chcę maksymalnie zabezpieczyć.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Rosnie, rośnie, a jaka wygadana! Padam trupem, co ona wygaduje, musimy trzymać język za zębami, bo wyłapuje wszystko co się powie i używa tego w najmniej stosownych sytuacjach. Dziś np u lekarki weszła pielęgniarka , a Kinia na to " następna?!" i po cichutku dodała " o bozeee!". Z kolei przed spaniem wzięła opakowanie po Kinder Niespodziance i wącha... Mówię więc do niej " cooo ,pachnie?" , na co moj maleńki geniusz odpowiada " kupa. ..... cuchnie." :D Opowiada sobie tez bajki " Był. Sobie. Kotek. Szedł. Kaczek. Polecioł...." albo jakieś scenariusze "dziadziuś. Pojechał. Do Kini. Idzie. Tutaj. Dziadziuś. Puka. Otwus". Zupełnie pełne rozmowy odbywamy, śpiewa piosenki jak szalona, zaczepia ludzi na ulicy...Rakieta. Magda, masz rację. -
Przyznajesz się do wrzeszczenia i bicia pieska publicznie? Hehe, swoją drogą to ciekawe, bo ja też nie szczędzę Waldkowi czułości jak mnie wkurzy, a też mam mniej siły i mniej konsekwencji. I też olewa mojego tż mimo że on zachowuje się konsekwentniej- np powiedzmy ze robi zdecydowaną korektę kiedy ja się z psem miotam, ale mimo wszystko pies się odcina od niego na zasadzie oberwać za grzechy i żyć dalej. Ale to ja jestem guru i mam władzę, z tż sobie można pogrywać. Ogólnie widzę że on do osób które starają się traktować go ostrzej jest bardzo odcięty, jakby znika, nie chce współpracować z chamami i milanami :D Natomiast zauważyłam że Wald też podchodzi dziwnie do naszego ostatniego szkoleniowca, który bardzo do niego delikatnie podchodzi, dba o jego komfort i zaufanie , smaczki, kliker itd. Jest nieufny, spięty, ogólnie takie dobre dusze są dla niego dziwne, biedny piesek nie przyzwyczajony do czułości :D Jakbyście chciały jeszcze jakiś namiar na hotel to na pw mogę coś podać z dokładniejszym opisem ;)
-
Hahah, jak foczki w cyrku, Mam Talent byłby nasz :D Gdyby kiedyś doszło do tego naszego umawianego od dawna spaceru to musimy pamiętać o balonach :D Jasne że nie muszą, ale już Cię podejrzewałam że masz idealne pieski ;) Ale wiem jak jest czasem w grupie psów, jeden buchnie i zadyma robi się. Wprawdzie suczki chyba są bardziej opanowane pod tym względem, ale wieeeem że potrafią ;) Bella jest starsza tak? Jeju gratulacje! Aż mam ochotę iśc w Twoje ślady - mieć psa i auto to luksus zwyczajny. A jeszcze jak się ma 2, 3...
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
Matko, piszesz o niej tak jakby była z wami wieczność... Nie wyobrażam sobie potem oddać takiego psa, mój najdłuższy tymczas był u mnie jakoś 3 mce i mimo że starałam się być obojętna to ryczałam jak bóbr jak jej zabrakło. Odnoszę nieodparte wrażenie że ta to jednak nie jest tylko Twój tymczas... ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Waldek go nie cierpi, ten młody już nieraz coś do Waldka pomachał czy potuptał w miejscu i zwiał z piskiem, więc jest obiektem interesującym, takim do dorwania, bo jak ucieka trzeba gonić. Jeśli bym się tak pobawiła to mam zepsutego psa... Mogłoby to źle się dla niego skończyć. Ja jakoś zawsze zagryzam zęby i myślę sobie że to przecież psom zaszkodzę najbardziej. I głupia z tym jestem, bo pojechałam w góry odpoczywać w ciąży i praktycznie nie spałam przez ujadające nocami pieski sąsiada. Głupia jestem zwyczajnie. Teraz też jest tak że te pieski szczekają na nas w naszym ogrodzie... Jak był Amor to notorycznie pyskówki przez płot, na koty, teraz na dziecko... Wychodziłam z założenia że wieś to wieś,psy szczekają, aż powiedziałam "nie, już zbyt wiele", wreszcie też zaczęłam wstawać w nocy( i tak nie spałam przez te pieski więc co za różnica) , wypuszczałam Alducha i stałam z podniesionym palcem na "daj głos". Wywoływałam piekło, Wald szczekał uradowany, one się darły i gryzły jazgotając , wreszcie ich właściciele przestali chyba wytrzymywać to co mieli pod oknami. Teraz jak już są 2 a nie trzy to trzymają je w domu ze względu na suczkę maltankę, jest spokojniej. A z innej beczki, mam foteczki : i Kincia <3 Wracamy od lekarza. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Nie powinnam No i właśnie. Nie będę psa gazem psikać, bo bym musiała narażać siebie, mojego psa i dziecko i to kilkakrotnie w ciągu dnia. O innej rzeczy myślałam - wyjść po prostu ... Może nie powinnam się przyznawać, ale moja mama tak się "rozprawiła" z dzieciakami sąsiadki które drażniły Amora. Jak dwóch chłopaczków odrosło od ziemi to zaczęły się zabawy na klatce schodowej i jak pies szczekał to dzieciaki mu "odszczekiwały" stojąc pod naszymi drzwiami. Póki Am miał na to siłę to moi rodzice delikatnie, spokojnie, kilka razy się wyszło,poprosiło, delikatnie bo to dzieci. Potem Am przy każdym szczeknięciu dusił się i był zagrożony atakami padaczki, więc trzeba było stwardnieć. Wystarczyło że kilka razy moja mama otworzyła drzwi żeby sprawdzić co się dzieje, i nic jeszcz nie zdążyła zrobić a Am wypadł z ujadaniem. Nauka pozostała, zapanowała cisza, bo dzieciaki bały się że jak będą głośno to ta pani obok otworzy drzwi żeby sprawdzić co się dzieje i ucieknie jej pies. Właściwie tak sobie myślę że Wald by się w tej roli sprawdził lepiej - Am był nieobliczalny, Wald robi tylko dobry show bo dobiegnie z piekielnym rykiem, stanie 10 cm przed twarzą, naujada i pójdzie, jest odwoływalny. Zrobiłam to kilka razy, raz z dzieciaczkami właśnie, gówniarstwo rozwalało śmietnik w najlepsze plując na wszystkich wkoło co się odezwali, zeszłam więc z psem, raz ryknął i zaraz był spokój. Raz też z sąsiadką puściłyśmy psy na jakiegoś typa który nam się włóczył po klatkach schodowych, dobry kawałek goniłyśmy go z psami, a potem aż odetchęłyśmy z ulgą, bo ani ten ani ten w sytuacji większego zagrożenia by się nie postawił, obydwa na zasadzie obszczekać i odejść. Z Amorem też raz zrobiłam hecę, bo zaatakowały nas małolaty, gówniarze jakieś, jak byłyśmy ze znajomą nad rzeką. Odpięłam wtedy Amora, szepnęłam mu po cichu do ucha "tatuś? Gdzie jest tatuś?" a jako że on ojca uwielbiał wpadł w amok, zaczął rzucać się na skarpę żeby tylko wydostać się tam gdzie dzieciaki stały i nie chciały nas wypuścić. Wtedy puściłam go, a on wystartował żeby biec do ojca. Z koleżanką lałyśmy wtedy ze śmiechu, dzieciaki wiały w podskokach, a za nimi wiejską dróżką pędził oszalały pies wzbijając tumany kurzu, w rzeczywistości ich nawet nie widział i jak do nich dotarł to ominął i pognał dalej, a potem zawołany zawrócił i jeszcze raz przepędził dzieciarnię :D Mimo wszystko nie jestem zwolenniczką załatwiania spraw przez psa, bo wystarczy żeby szczeknął i już jest afera co to za agresor... W sumie to jest kijowe że tak jest u nas, że człowiekowi bez sensu zgłosić coś i trzeba samemu się narażać. Jak rozmawiam z mieszkającą po "zagranicach" rodzinką to oni tam nie mają tego problemu. Telefon, policja, wysoka kara i spokój. Nie ma tak że ktoś się boi że jak zgłosi to ktoś mu coś zrobi, czy będzie miał złą opinię wśród sąsiadów. A u nas... zapiszą w kartotece i tyle. Ale jakby z psem wyjść bez smyczy i szczeniory puścić w miejscu publicznym żeby pobiegały....500zł jak nie więcej. -
O rety ile szczurasów ! Więcej fot chcemy :):)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A niechże sobie wychodzą. Pod warunkiem że panują nad tym pieskiem, mają go na smyczy, a nie zjeżdzają na rolkach po schodach z któregośtam piętra, a przed nimi na całej rozciągliwości ujada będąc już na kolejnym piętrze i ściga większego psa, a dzieciak leci potykając się za nim. Równie dobrze ja tez mogłabym wsadzić w rękę Kini smyczkę i niech sobie spacerkuje z pieskiem... Nie mam pretensji jakoś do dzieciaka , nie jego wina że mu wszystko wolno i ma okazję wpaść pomiędzy dwa żrące się psy lub ucierpieć spadając ze schodów jak go piesek pociągnie... -
Powiedz tylko jaka rasa :P Jejku, mała jest cudna. Kotek chyba ma do niej dystans :D Nienawidzę tego tekstu że jeden może zostać jak poprzedniego nie będzie.