-
Posts
1390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dioranne
-
Chociaż to, dokładnie. Jednak ogród w większej części jest betonowy, właściciele mają dosłownie skrawek trawy. Biedak siedzi na schodach, obserwuje inne psy, ludzi... Jak jakiś czworonóg do niego podejdzie to ogon chodzi mu, jak szalony. ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nico ma jednego kumpla w typie yorka, ale niestety tylko przez płot. Państwo w ogóle go nie wyprowadzają, nawet na krótki spacerek. Cały dzień siedzi biedak przy bramie. Ale o dziwo nie szczeka na każdego przechodzącego człowieka czy psa. Miło, by było gdyby Państwo ruszyli tyłki i zaczęli z nim spacerować, bo sam pies jest pozytywnie nastawiony do innych czworonogów. Zaprzyjaźnił się nawet z moją poprzednią suczką, która normalnie chciała zagryźć każdego psa. A z nim było merdanie ogonami i zaczepki zabawowe. ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nie wiem, jak to możliwe... :grins: W Poznaniu może będę sama, może w ogóle mnie nie będzie. Zależy czy walną nam jakiś sprawdzian czy będzie spokój. Na dwa dni przed zielonogórską wystawą (matko, ale mi ten pies wstydu narobi) mam dość duży sprawdzian z historii z klasy I. Kocham historię, ale gorszego terminu to nie było? :mad:
-
Początkujący właściciel, także dużo bredni na "wyższym" stopniu zaawansowania mogę nagadać, ale podstawy znam. ;) Uszka można kleić, żeby stały/były oklapnięte. Czasami zdarzy się, że same ustawią się w jakiejś pozycji, ale są przypadki (jak mój młodzieniec), że klejenie jest konieczne, bo inaczej pinczer wygląda już totalnie jak kundel. Ogólnie jest to na tyle mało znana rasa, że większość ludzi twierdziło iż mój pies to: a) jamnik b) młody doberman (to potrafię akurat zrozumieć) c) kundel Jednak nie warto się tym przejmować. Natomiast ogonek jest zakręcony, jak u świnki, chociaż akurat tatusiowi mojego malca stoi na baczność. Także możliwe, że to kwestia osobnicza/genów. Musiałabyś się tu hodowcy podpytać. ;) Dodatkowo nie myl [B]ratlerka[/B] z [B]pinczerem miniaturowy[/B]. Nie ma takiej rasy, jak ratlerek. Jest to typ psa, który powstał od pinczera. Kiedyś nazwa ratlerek była poprawna dla pin mina (od niemieckiego słowa [I]rat[/I] - szczur), ale odkąd ludzie ślepo brną w miniaturyzację wszystkiego, włącznie z psami nazwa ta nie jest już poprawna. Aktualnie ratlerek to pies o wadze około 2-3kg, ogółem bardziej przypominający chihuehuę niż pinczera. Często niosą ze sobą różnorakie choroby, mają zepsutą psychikę - bo hodowane są w tzw. pseudohodowlach. Zapraszam do galerii swojego pina (klik w banner i już jesteś) - aktualnie ma 4 miesiące, możesz przejrzeć zdjęcia od jego początków u mnie - i różniaste pozycje uszu. Zbieram się do tego klejenia, ale zebrać się nie mogę. :roll:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Pinczer ma charakterek. ;) Potrafią być zadziorne wobec innych psów, do obcych osób są nieufne. Jednak jak już wspomniała [B]Kirinna[/B] - pies, który był dobrze zsocjalizowany z obcymi osobami nie powinien w tej kwestii sprawiać problemu. W kontekście innych psów... Myślę, że zależy to od charakteru danego psa, a także od jego "humorku". Sama mam pinczera, tyle że miniaturowego. Ma już kilku psich przyjaciół, ale gdy jedną trójkę zobaczył po raz pierwszy rzucał się na nie z powodu nieufności. Pod koniec spotkania wszystko było już OK., zabawa między psiakami trwała w najlepsze. Nie wiem co mu wtedy odbiło, normalnie z innymi, spokojnymi psami szybko się zaprzyjaźnia. ;) Ja proponuję [B]pinczera średniego[/B] lub [B]pinczera miniaturowego[/B]. Miniatury także bardzo lubią ruch, z tego co kojarzę mają bardzo podobny charakter do średnich pinów. A koszty utrzymania są mniejsze. Warto skontaktować się tu z hodowcami obu ras, porozmawiać, pojechać i obejrzeć psy. Hodowli pinczerów (przynajmniej miniatur, nie wiem jak u średnich) jest strasznie mało, rasa sama w sobie jest mało popularna w Polsce. Dzięki temu jest mniej "skażona" chorobami. Zwężanie się tchawicy, cukrzyca, choroby oczu - to jedne z najczęstszych chorób u tych psów. Ale ogólnie rzecz biorąc choroby zdarzają się BARDZO rzadko. Mówię tu oczywiście o psie po dobrych rodzicach, z dobrej hodowli ZK. Na prawdę polecam rozmowę z hodowcami i odwiedziny w hodowli (koniecznie ZK!) - można poznać różnych przedstawicieli rasy, samych hodowców, a także dowiedzieć się czegoś o rasie. Kilku hodowców pin minów jest na forum, jedyne loginy jakie na ten moment pamiętam to [B]Tascha[/B] (hodowla "z Klanu Łobuzów" - stąd mam swego malca), [B]grzybnia[/B] (przydomka nie pamiętam) i [B]N&N[/B] (hodowla "z Grodu Czartoryskich" bodajże). ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ale kocenie jest dopiero jutro, moje drogie. :evil_lol:
-
Aktualnie mamy około 120 pierwszoklasistów. :crazyeye: Żartowałam z koleżanką, że będziemy mieli dużo osób do kocenia. Chociaż w naszej szkole nie jest to jakoś mocno popularne, zazwyczaj kocone są osoby, które są znane wśród starszych klas, tak to nie. Mnie kocenie ominęło! :p
-
Nie lubię niemieckiego. Może głównie przez nauczycielkę, bo sam język jeszcze jest do "przełknięcia". ;) Myślę pozytywnie... Za 299 dni znowu będą wakacje. :lol:
-
Jeszcze Lupine mają dość małe obwody z tego co kojarzę. ;)
-
Gratuluję wszystkim nowym gimbusom! :multi: [B]Mani[/B] dziwne zasady, rzeczywiście. W naszej szkole można chodzić na ramiączkach, w krótkich szortach, ale bez przesady. Jeśli ktoś ubierze takie, że połowa tyłka wystaje to wtedy jest upomnienie lub uwaga. Nie można mieć za to pomalowanych paznokci. I tak większość dziewczyn tego nie przestrzega, a żadnych konsekwencji za to nie ponoszą. Pominę fakt, że 90% dziewczyn w mojej szkole to wymalowane Barbie, które chodzą praktycznie tylko w miniówach i szpilkach/koturnach. :roll: Zazdroszczę czterech lekcji, my ani żadne klasy równoległe w I klasie tak nie mieliśmy. Jutro mam fajny dzień. :loveu: Zero WFu, chemii, fizyki, biologii. Tylko: polski, matma, historia (kochaaam!), technika, angielski i informatyka. Za to WF mamy [B]na początku[/B] lekcji w piątek i na koniec w czwartek. Debilizmem dla mnie jest dawanie WFu na początek dnia, później padnięci nie rozumiemy połowy lekcji. Po WFie mamy geografię i chemię czyli ciężkie przedmioty (przynajmniej w mojej szkole - kiepscy nauczyciele), na których trzeba się mocno skupić. Tak na marginesie: w naszej szkole mamy sześć klas pierwszych (A-F). Odkąd chodzę do szkoły nie miałam okazji, żeby widzieć aż tyle klas danego poziomu. Maksymalnie cztery, ale sześć... nigdy. :lol:
-
Myślę, że hodowcę Waszego przyszłego boksera warto uprzedzić iż szukacie psa do hodowli (w tym momencie PETy odpadają), wtedy powinien dopasować do Was dobrego pod tym względem psa. Na każdym następnym kroku opłaca się pytać hodowcę o rady - czy to przy rozmnażaniu, czy zdobywaniu uprawnień itd. ;)
- 96 replies
-
[quote name='Mani2000']Jutro od 8:00 będę gimbusem :D[/QUOTE] Bycie gimbusem jest fajne. I pjona, bo też na 8:00 mam rozpoczęcie. :lol:
-
[B]kalunia[/B] - nawet mnie nie denerwuj. :evil_lol: [IMG]http://img.besty.pl/upload/file/2586356.jpg[/IMG]
-
Ekhem, małolaty - jutro do szkoły. O której macie rozpoczęcie? Ja o 8:00. :-o Dodatkowo znam już swój plan lekcji i już mam dość. Codziennie na godzinę ósmą. Jestem ciekawa czy będziemy mieli jakieś zajęcia dodatkowe, ale obowiązkowe tak, jak to było w I klasie. Podobno miały być m.in.: z fotografii, mam nadzieję, że będą. :loveu:
-
Nico już 2cm wygląda dobrze, także powoli zastanawiam się nad "hurtta stajl". Jeszcze nie przesądzone kiedy kupimy, ale wiem, że kupię. :evil_lol: Zostaje pomyśleć czy wziąć z PSDD czy DS...
-
Na razie nic nowego nie mam, trzeba się zebrać i w miarę możliwości wariata w miejscu uczepić. Mój mądry i inteligentny pies właśnie zaczepia myszoskoczki i jest niezmiernie oburzony iż one nie chcą się z nim bawić. Wygląda to dość komicznie. :lol: Pragnę się także pochwalić, że Nico ma trzech kumpli z jajkami. Na razie niestety tylko przez płot, bo owe pieski na spacerki nie wychodzą, ale przynajmniej to. ;)
-
O pitach mi tu pierniczą, Nico się smuci przez Was. :mad:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Dioranne replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='ulvhedinn']Ktoś mi dzisiaj usiłował wmówić ze nie mam chi, tylko kundelka, bo przeciez chi są długowłose, a ten mój taki łysy.... :lol:[/QUOTE] Bo to pewno nagi pies meksykański, a nie chi. :evil_lol: -
Zgłoszenie wysłane, teraz pozostaje tylko opłacić i ze spokojem czekamy na dzień debiutu. ;)
-
[quote name='Alise']Mi boksie w wersji naturalnej :)[/QUOTE] Nasi sąsiedzi mają suczkę boksera, żółtą z białymi znaczeniami. I uszka właśnie są "BIO", a ogonek kopiowany. Cuda nad cuda. :loveu: Zaraz wyjdzie, że zamiast własnego psa bardziej kocham suczkę z sąsiedztwa. :evil_lol:
-
Mi się podobają tylko te z kopiowanym ogonem, nic nie poradzę. :lol:
-
[quote name='Lotty']W pekinach jest tak samo. Pseudohodowcy wymyślili już pekińczyki: królewskie, cesarskie, pałacowe, miniaturowe, a nawet... długowłose:crazyeye:Tyle, że te ich "pekińczyki" nijak się mają do wzorca rasy. Nie dość, że często mają dwa dwa włosy na krzyż to jeszcze są niezrównoważone, agresywne lub agresywne ze strachu do ludzi i innych psów, a potem słyszy się jakie to te pekińczyki wredne.[/QUOTE] W mojej dzielnicy są z 3 "ratlerki" plus jeden pies, który najbardziej pinczera przypomina, a do "ratlerka" bądź "sarenki" nie jest podobny. Nico to jedyny pinczer i widać znaczną różnicę: w budowie głowy, pyska czy nawet tułowia i ogona. O charakterze nie wspominając. Starszych ludzi, którzy na młodego mówią "ratlerek" potrafię jeszcze zrozumieć, bo kiedyś było to poprawną nazwą pinczera miniaturowego (od niemieckiego słowa [I]rat[/I] - szczur), ale jak słyszę tą nazwę z ust 20-letnich osób to mnie krew zalewa. :roll: Często są to ludzie z psami, więc teoretycznie jakąkolwiek wiedzę kynologiczną winni posiadać.
-
[quote name='Pani Profesor']kvrwa mać, ja się trzęsę, jak to widzę. "dajemy gwarancję, że nie wyrosną na 3-4kg chihuahua"...jakby to był jakiś minus albo ujma dla psów ze - skądinąd - pseudohodowli,bo te kennel cluby mogą sobie wepchać swoje rodowody wiadomo gdzie.[/QUOTE] Mnie już nawet bardziej od tych chihuahua denerwują (mało powiedziane) "ratlerki" i "sarenki". Pseudohodowcy od pinczerów stworzyli jakieś małe kojda za przeproszeniem, które często psychikę mają zrytą od podstaw, z wyglądu bliżej im do chihuahuy niż do pinczera (jabłkowata głowa i wyłupiaste oczy)... Ale ludzie wolą kupić "ratlerka", bo mniejszy (zazwyczaj waży około 2-3kg) od pinczera (który waży max. 5-6kg). :roll:
-
[quote name='Pauliii']oo to jednak byłyście ; > jakieś foty macie z wielkiego Poznań city :eviltong: ?[/QUOTE] Mnie nie było, zdjęcia i filmik są jeszcze ze spaceru polowego. :lol:
-
U nas jest odwrotnie - ja wymagam snu do minimum 10-11, a Nico budzi się już około 7-8. :diabloti: Mam tyle szczęścia, że na pierwsze spacery wychodzi z nim mama, ale niezbyt miło jest, gdy on skacze mi po całym ciele, ciągnie za włosy i piszczy zabawką nad uchem. Chyba sądzi, że ja w tym momencie też już jestem "na nogach". :lol: Także mamy ogród, ale na razie młody za dużo na nim nie biegał - albo leżały śliwki/gruszki = pełno os, pszczół itd. A mój ynteligenty pies na osy i pszczoły lubi polować. Teraz leżą już tylko wiśnie i to takie uschnięte, a on i tak je je. Dowlec go po takim szaleństwie do domu to makabra, trzeba go gonić, bo nagle staje się głuchym pieskiem. :eviltong: