-
Posts
1390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dioranne
-
[quote name='a_niusia']ej dobra...strata tata u dupy organki jak mawial moj stary. na pewno hodowca, ktory 5 razy pod rzad rok po roku kryje jedna suke tym samym wlasnym samcem (a czasem nawet i dwie suki) robi to z pasji do rasy i wcale na tym nie zarabia:))))[/QUOTE] Ale ja o takich hodowcach [B]nie[/B] pisałam. Mówiłam o prawdziwych pasjonatach, którzy jednej suki nie kryją za każdą cieczką. Może jest takowych mało, ale są. Dlatego wszystkich nie można do jednego wora pakować i mówić, że wszyscy hodowcy zarabiają na szczeniętach. Bo to prawdą nie jest, a takie uogólnianie może co po niektórych dotknąć. [quote name='klaki91']ilu jest takich hodowców[/QUOTE] Owszem, jest ich mało. Dlatego tak ważny jest dobry dobór hodowli. Jednak, jak już mówiłam - wszystkich do jednego wora zapakować nie możemy, bo są tacy, którym przede wszystkim zależy na psach. Nico pochodzi z hodowli, którą z ręką na sercu poleciłabym każdemu. Jego matka była przebadana, ojciec był przed badaniami. Psiska mają możliwość amatorskiego ćwiczenia agi, są świetnie odżywiane, mają do czynienia z końmi, kozą i są dla Hodowczyni całym światem. Plus rodzice młodego pochodzili zza granicy, duża ilość szczeniąt właśnie z takich kryć pochodzi, tak samo większość znajduje dom za granicą Polski, bo u nas pinczery nie są zbyt popularne (i bardo dobrze!). ;)
-
Kiedy słyszę, że hodowca zarabia na wystawach bądź też szczeniętach to mnie krew zalewa. Mimo, że hodowcą nie jestem. ;) Oczywiście nie można wszystkich pakować do jednego worka, jak już wspomniała [B]Rosiczka[/B], bo niektórych nie obchodzi dobra dieta, badania na choroby genetyczne itd. Uważam, że właśnie po tym można wybrać odpowiedzialnego hodowcę, pasjonata, który swoim psom oddaje całe swoje serce. Podstawy utrzymania psów hodowlanych w doskonałym stanie stanie to już nie mały wydatek - prawidłowe żywienie, badania, wizyty u weterynarza, opłaty za wystawy. Do tego dochodzą koszty samego miotu: krycie, poród (kojec, materace itd.), odchów. Oprócz tego wyprawki dla przyszłych właścicieli, a czasami zakup nowych mebli. A $, które zostaną zaraz zostaną wydane na kolejną wystawę, worek karmy bądź też wizytę u weta. Mówię tu oczywiście o prawdziwym pasjonacie, o którym wspominałam wcześniej. A wiedza, doświadczenie i serce - tego nie da się opłacić. [SIZE=1][B]Martens[/B] - Nico zachowuje się już znacznie lepiej, dziękuję za rady! :)[/SIZE]
-
I jeszcze mi tu pięknego ONka walnie... Zaraz, widzę zielone na szeleczkach czy oślepłam? Pożycz! :evil_lol:
-
[quote name='Szura']Dogol, bedlington terrier pasuje idealnie. :loveu:[/QUOTE] Owcy tu nikt nie szuka. :diabloti:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Tyle pięknych szelek, smyczy, obroży, a tak mało zielonych... :evil_lol: [B]Lucky[/B] nie zadawaj po raz setny tego samego pytania. Odpowiedź została już udzielona z tysiąc razy, więc powinno wystarczyć. Firmy HM w większości przypadków zgadzają się na zrobienie czegoś pod konkretnego klienta, na indywidualne zamówienia. ;)
-
[B]PILNIE![/B] Poszukuję BISów z wystawy "Prestige" w Lesznie z lat 2011 i 2012. Przejrzałam wątki na DGM, stronę oddziału, całego wujka Google i nic nie znalazłam. Potrzebuję tej informacji do projektu, który właśnie kończę (jest na jutro)... ;)
-
[quote name='Amanecida']Bez przesady, ja mam psy, interesuję się a też mi ten ratlerek siedzi w głowie. Pinczer miniaturowy nie jest zbyt popularny, tak nazwa jak i rasa, a taki typ psa jest zakodowany w głowie jako "ratlerek" i tyle. Trochę potrwa zanim się "odkoduje" ;) Część osób pewnie zdaje sobie sprawę że to nie ratlerek, ale nie mają alternatywnej nazwy to używają tego co znają.[/QUOTE] Wątpię. Część osób twierdzi, że ratlerek to rasa i już, albo też jest to poprawna nazwa dla pinczera miniaturowego. A jest to niestety błędem w obecnych czasach. I są to często "znawcy", którzy mojego psa nazywają jamnikiem bądź kundlem. :smile:
-
Mam nadzieję, że kupisz suczkę z hodowli FCI, zdajesz sobie sprawę ze wszystkimi obowiązkami hodowcy psów rasowych w ZKwP itd.
-
Jak dotąd pochłaniamy tylko wersję Puppy, ale niedługo przejdziemy na wersje dorosłe. Świetnie sprawdzają się w szkoleniu, nie potrzebuję tysiąca sprzętów ostrych, aby rozdzielić je na kawałki (wersja Puppy ma takie delikatne przecięcia o których wspominała [B]drzalka[/B]). Plus świetne opakowanie, z saszetką zachowującą całą świeżość w środku. Liczy się też dla mnie skład, w przypadku wersji Puppy jest to 100% mięsa z kurczaka, a cena nie jest wygórowana. ;)
-
Pogoda się popsuła i za dobrych warunków na filmowanie nie ma. Próbowałam to zrobić sama, ale nie dam rady, także muszę poczekać na trochę słońca i chętnych do pomocy w kręceniu. Na wszelakich spacerkach praca z młodym na razie odpada, bo ma mnie wtedy w tyłku, także na razie filmik ogródkowy. ;) Wróciliśmy ze spacerku po okolicy. Młody olał rzucającego się na płot labradora i dziamgające jamniki, "ratlerki"... Cieszy mnie to niezmiernie, bo poprzedni pies ledwo usłyszał zaczepkę to zaraz ruszał do ataku. Jeszcze chciał się zapoznać z jednym mopsem przez płot, ale tamten wesoło nie wyglądał, więc odwołałam i poszliśmy dalej. Jak wynurzy się słoneczko to zrobimy kilka zdjęć, aby pokazać jacy już jesteśmy duuuzi! :lol: Tak w ogóle wystawa w ZG za 11 dni (matko święta!), a ja nadal nie otrzymałam potwierdzenia otrzymania wpłaty na ich konto. Na e-mail nie odpowiadają, więc mam nadzieję, że przyjmą nas na potwierdzenie zgłoszenia. Muszę je wydrukować, prawda?
-
My już opłaceni, ale żadne potwierdzenie jak dotąd nie przyszło ze strony oddziału w ZG. Przelew został zrobiony 04.09, więc pieniądze z pewnością znalazły się u nich w terminie. Następnego dnia napisałam z prośbą o jakiekolwiek potwierdzenie, że wpłata wpłynęła na konto, a tu zero odzewu. Mam nadzieję, że pieniądze dotarły na ich konto, bo na darmo do ZG nie za bardzo chce mi się jechać.
-
Ja już mam plan co kiedy młodemu zakupię (za dużo rzeczy mi się podoba, to przez Was!). Na październik kupię mu hurttę stajl z DS, razem ze smyczą "warkoczem", a na Gwiazdkę Julki - o ile uznamy, że faza wzrostu się skończyła. ;) Teraz pozostała kwestia wyboru koloru obroży i Julków (tu waham się między: neo niebieski, a neo zielony). Chcę, aby i jedne i drugie pasowały do smyczy, także tu koloru nie będę musiała wybierać. :lol:
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
Dioranne replied to dog_master's topic in Off Topic
Wszystkie prace piękne, zbieram szczękę z podłogi. :loveu: Natomiast sama powoli chciałabym się zabrać za rysowanie. Nie mam wielkiego talentu, ale czasami lubię sobie popisać na kartce. Jednak zazwyczaj to się kupy nie trzyma, wygląda koszmarnie itd. Znacie jakieś dobre poradniki video o kompletnych podstawach? Cieniowanie, ołówki, anatomia i inne "pierdółki". -
[B]Kasi i Lena[/B], a mogłabyś mi tylko powiedzieć, jak taki zacisk wyregulować? Bo, jak już mówiłam nigdy obroży na półzacisku nie miałam, więc doświadczenie zerowe mam w tym temacie. ;)
-
Super, że siostrzyczka przytyła. Młodemu też się apetyt polepszył, muszę go w końcu zważyć. Poproszę zdjęcia! :lol:
-
Nico, jak widzi psa, który skacze i świruje to zaraz ząbki wystawia. Natomiast jeśli drugi pies jest spokojny, to on szybko się zaprzyjaźnia. Jak za bardzo się nakręci to dopiero wtedy zaczyna skakać, ale idzie to wyciszyć. Mamy dwa takie wariaty na zajęciach, akurat oba są większe od młodego, więc też łatwo sobie wyobrazić, jak on na nie reaguje. ;) Także coś wspólnego ze sobą nasze maluchy mają. Natomiast jeśli chodzi o "bezstresowe" wychowanie to, jak tylko to słyszę to mnie krew zalewa. Czy to u psów, czy to u ludzi. Później idziesz po sklepie i słyszysz, jak jakiś 4-latek beczy na cały sklep, bo mamusia zabawki nie kupiła. Natomiast mój kuzyn z żoną bezstresowe wychowanie stosują tylko u jednego dziecka, z trzech, co dla mnie jest już totalnym debilizmem. :roll:
- 121 replies
-
- galeria
- pomeranian
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Mogę gadać głupoty, ponieważ zawsze szelki/obroże miałam na plastikowy zatrzask, więc to dla mnie zupełna nowość. W takim razie kupię półzacisk i zobaczę, jak się u nas sprawdzi. ;)
-
[quote name='rashelek']Taśmy odblaskowe mają 2cm, więc na pewno mniej nie zrobią. Zatrzask pewnie będzie duży, ale może zamów np. martingale albo zwykły półzacisk i poproś o mniejsze okucia? :)[/QUOTE] Szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia na czym te zaciski polegają. Czytałam już o nich nie raz, oglądałam zdjęcia tych obroży, ale nie wiem jak je wyregulować, jak to wszystko ogarnąć. :lol: Wiem, głupie.
-
[quote name='zahirka11']z tego co widziałam na allegro to DS ma najwęższą hurttę 2,5cm ;)[/QUOTE] Dziękuję. W takim razie muszę zobaczyć, jak młodemu byłoby w tej szerokości. Bo o ile szerokość materiału mogłaby pasować, tak klamry i okucia mogą być za duże. :roll:
-
Mogło być gorzej. Po chwili uspokoił się, gdy leżał obok mnie lub mamy i spokojnie spał. Jednak, gdy był puszczony na podłogę to zaraz znalazł sobie powód do szczekania. Mimo wszystko, cieszę się, że tak się zachowywał, bo jeszcze dwa tygodnie temu było znacznie gorzej. ;) Wczoraj Nico nauczył się nowej sztuczki - [I]daj łapę[/I]. Bardzo szybko załapał, teraz pozostają tylko dalsze ćwiczenia. Mieliśmy lenia i do tej pory nauczyliśmy się tylko [I]siad[/I] i [I]waruj[/I]. Także już się bałam, że psa odmóżdżyłam. :evil_lol: Teraz kiedy charakter się już trochę naprostował, to powoli możemy zabierać się za sztuczkowanie. Planuję nagrać filmik z jego komendami, ot tak, żebyście zobaczyli, jak gnojek pracuje.
-
Powoli szykuje się na zakup hurrty stajl od DS, ale teraz mnie zastanowiło czy ona jest robiona też na 2cm? Bo co widziałam, to miała co najmniej 3cm, a to dla nas trochę za dużo. ;)
-
Jak kupowałam pinczera to koniecznie chciałam czarnego podpalanego, bo po prostu bardziej podobają mi się od rudych. I nie miałam z tego powodu żadnych nieprzyjemności ze strony hodowcy. :smile:
-
Żartuję, ja w mojego pieseczka bardzo wierzę, bo jest przecudowny i najlepszy na świecie. :loveu: Może i za bardzo się przejmuję, ale biorąc pod uwagę zakres materiału. Przeżyję. Wczoraj mieliśmy drugą lekcję w psim przedszkolu. Imłody w porównaniu z ostatnimi zachowywał się [B]cudownie[/B]! Mimo, że doszły trzy nowe psy, a i osób było znacznie więcej. Dwa, trzy razy szczeknął na początku, ale później uspokoił się i było OK. Od połowy zajęć przestał przejmować się obcymi ludźmi, do niektórych zaczął nawet podchodzić w celach obwąchania z mordą zamkniętą na kłódkę. :p Psy, które doszły to: jamniki Amor i Kasandra, a także mieszaniec Mila. Nico nie przepada za psami, które są nadpobudliwe i po chwili wąchania zaraz zaczynają go gonić, trącać łapą itd. Wtedy zaczyna warczeć i nie jest miło. Dlatego było spięcie z Abi, Oharą i Milą. Są to psy większe od niego, szczególnie Ohara, więc nawet trochę go rozumiem. Jednak będziemy pracować, żeby wariatów też tolerował. Trzeba mu wmawiać, że jest dobermanem. :evil_lol: Jednak, gdy Abi i Ohara były zajęte sobą podszedł do nich, zaczął wąchać. Ale odciągnęłam go, bo w tamtej sytuacji trzy psy to trochę za dużo, a on był chwilę po spięciu z Milą. Amor to fajny jamnior, odważny, ale spokojny. Nie wariuje tak, jak "wielkopsy". Więc po krótkim obwąchaniu można orzec, że mamy pierwszego, jajecznego kumpla. I to nie przez płot. Nie było żadnego spięcia, także jestem dumna. Natomiast Kasi, też jamniczka była od początku strachliwa i nieufna (tak, jak Nico ostatnio, tyle że ona siedziała cicho). Przed innymi psami uciekała, sama też nie bardzo chciała podchodzić. Pod koniec zajęć, zmierzamy już do samochodu, a tu Nicolas się zatrzymuje, podchodzi do małej i zaczyna ją wąchać, merdać ogonkiem. A Kasi nie uciekła! Mam psa terapeutę. :cool3: Także zajęcia zaliczam do udanych. Z pracą było trochę gorzej, bo było tyle ciekawych piesków, a i małe dzieci były, także wszystko strasznie ciekawe. Ale nie pracował źle, tylko miał momenty, że był totalnie rozkojarzony i nawet smaczki nie pomagały. Następne spotkanie w przyszłym tygodniu, mam nadzieję, że już normalnie będzie się bawić chociaż z Abi, bo Ohara jest już na prawdę ogromna, w porównaniu z ostatnimi zajęciami. A Abi jeszcze mieści się w zasięgu wzrostowym młodego. Natomiast dziś kolejny duży sprawdzian. Przychodzi do nas rodzina, około 8 osób, więc jestem niezmiernie ciekawa, jak młody się zachowa. Planuję zapoznać go z owymi osobami poza terenem domu i ogrodu, bo na "swoim" terenie ryjec mu się nie zamyka, gdy ktoś wejdzie, mnie ma wówczas kompletnie w d., także chcę zobaczyć, jak zachowa się poza ogrodzeniem. Może będzie obojętny tak, jak wczoraj na zajęciach. Mocno na to liczę. ;)
-
To będzie ciężko, oprócz OMP raczej nikt nie robi na takich szerokościach, z tego co kojarzę. Może jeszcze DS? A przyłóż do Xeny materiał szerokości 2cm i zobacz, jakby się w nim prezentowała. ;) Jeśli akurat się okaże, że w 2cm wygląda OK., to problem wąskich obroży zniknie. :lol:
-
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
Dioranne replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
Moja poprzednia suczka w typie pina, chorowała na zapadnięcie się tchawicy. Zachorowała, gdy miała około trzech lat (wtedy zaczęły się objawy), szczęśliwie przeżyła kolejne trzy lata. A jej odejście w ogóle nie było powiązane z tchawicą. Tylko raz miała "atak", gdzie gnaliśmy do weta, bo była blisko uduszenia się. Jednak po około 15 minutach ustał i wet mówił, że nic się nie stało.