-
Posts
1390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dioranne
-
[B]Martens [/B]na razie nie siedzę na tyle głęboko, aby móc w stu procentach stwierdzić iż wszystko jest z nimi w porządku. Aczkolwiek nigdy nie słyszałam, by właśnie u dilutów częściej występowała chociażby padaczka. Kiedyś słabe było również umaszczenie schimmel w połączeniu z sierścią REX, ale aktualnie wszystko jest już w porządku. [B]klaki[/B] żyje. :evil_lol: Aktualnie planuję kiedy zaciągnąć go do Poznania, bo jak na złość - żadnych długich weekendów w najbliższym czasie mieć nie będę.
-
Obejrzałam sobie filmik z testowym Animibox, kilka dni temu już. Ogólnie idea ciekawa, fajna, ale ceny nie za bardzo. Mi pasuje, bo pies mały, jednak mimo wszystko z cen mogliby trochę zjechać biorąc pod uwagę, że nie wiadomo co w kartonie przyślą. A wypowiedź Olson? Zupełnie na jej poziomie. ;)
-
Myszki też bardzo fajne zwierzątka, ale jednak one nie wszystkim mogą się podobać. Natomiast myszoskoczki z wyglądu są bardzo zbliżone do chomika. To zależy od gustu. Dla mnie myszoskoczki to najlepszy gryzonie, potem równo myszki i chomiki. Natomiast ciekawe jest to, że mocz ogonków nie uczula, uczulają jedynie trociny. Ale i na to są sposoby. ;) Najgorsze u tych małych gryzoni jest to, że tak szybko odchodzą. Sprawiają jednak tyle radości, że te momenty smutku można przełknąć. [IMG]http://www.twinsqueaks.com/photos/gobo-smurf/smurf.jpg[/IMG] Myszoskoczek umaszczenia blue (dilute black). :loveu: Aktualnie dilutami nie zajmuje się nikt, hodowla która się za nie zabrała od kilku miesięcy jest zawieszona. Ale z tego co wiem niedługo ma wznowić działalność, co bardzo mnie cieszy. Jest teraz małe zamieszanie u naszych rodzimych hodowców, bo jedna z głównych linii hodowlanych została wycofana z powodu padaczki, więc większość myszoskoczków obecnie to osobniki "na kolanka". Ogólnie mało hodowli teraz działa, ale jakieś mioty się pojawiają, także z dostępem do zdrowych ogonków nie ma problemu. Tak, jak mówię jak ktoś miałby jakieś pytania odnośnie skoków to chętnie odpowiem. Lubię się na ten temat rozpisać. :lol:
-
Jej odejściem było dla mnie nie małym szokiem, była najsilniejszą z moich dziewczyn (ważyła 82g!). Obecnie dużo samic z hodowli nie osiąga takiej wagi. Dla jasności - Buba także była z hodowli z Klubu Gerbila. Nadal nie wierzę w to co wstało się w ten cholerny wtorek. Przed jej odejściem cierpiałam u dentysty, dowiedziałam się, że czeka mnie leczenie kanałowe. Jeden z najgorszych dni w moim życiu... :roll: Miło, że znalazłaś mnie na forum, że w ogóle tam zajrzałaś! Nawet nie wiesz, jak mało osób dowiaduje się o danym gryzoniu przed zakupem. Sama się na tym "przejechałam". Porozmawiaj z chłopakiem, bo warto - myszoskoczki to cudowne zwierzaki, obserwacja ich zachowań jest na prawdę absorbująca. Są dużo bardziej aktywne od chomików, dodatkowo ich aktywność nie ogranicza się tylko do godzin nocnych. Owszem wówczas są bardziej aktywne, ale w dzień często wychodzą z gniazdek, by coś zjeść, rozprostować kości. ;) Jakbyście się rozmyślili daj znać, w podstawach pomogę - trzy lata praktyki. W przyszłości planuję hodowlę (głównie stawianie na skoki z genem dilute, także w wersji REX) i działalność w "Fundacji Ogony". Nie wiem kiedy uda mi się to wszystko zrealizować, ale całe życie jeszcze przede mną, czas mam. :lol: Do hodowli musiałabym się jeszcze porządnie przygotować, poszukać naprawdę dobrego weterynarza w moich okolicach. W Poznaniu nie ma takiego problemu - podobno bardzo dobra jest lecznica "KOBRA". Troszkę się rozpisałam, ale myszoskoczki to pewna część mojego życia... Ogonki to ekoTV, przy nich mniej będziecie płacić za prąd. :eviltong:
-
Wydaje mi się też, że to kwestia popularności. Jednak maltańczyków nie jest na ulicach tak pełno jak "jorkusiów". Osobiście w moim mieście spotkałam w swoim życiu (nie na wystawie) tylko dwa maltańczyki. Nie wiem czy były rasowe czy nie, ale to i tak dość mało w porównaniu z "jorkusiami", które widzę na ulicy praktycznie za każdym płotem - na zmianę z labami i ONkami. Pinczery także nie są popularne (dzięki Ci Panie! :evil_lol:) także rzadko chorują. Owszem jest cukrzyca i kłopoty ze wzrokiem, ale zdarzają się bardzo rzadko.
-
[B]Angi[/B] póki Twój dom nie tonie w psich akcesoriach - jest dobrze. :evil_lol:
-
[B]Alise[/B] prosimy wygłaskać naszą siostrzyczkę! Ślicznie się panienka prezentuje, już tak dorosło. Urosło się tym naszym pieskom... Kiedy to zleciało?
-
Nico z innymi psami bawić się [B]uwielbia[/B] jest z lekka wkurzony, jak nie pozwalam mu do jakiegoś podejść (pracujemy). Natomiast do obcych osób odnosi się jeszcze z rezerwą, obszczeka, ale podejrzewam, że za smakołyka dałby się przekupić. I właśnie zastanawia mnie to czy sędzia - na prośbę handlera - może dać psu ciastko. :lol: My mamy smutny tydzień - 29 października niespodziewanie odeszła Buba, myszoskoczek... [*] Jak i dlaczego opisywać nie będę, jak tylko o tym wszystkim pomyślę, łzy napływają mi do oczu. :-(
-
[B]dog[/B] jasne, że z każdym. Jednak w moim odczuciu wypracowanie tej więzi z takim pinem czy terrierem, jest trudniejsze niż wypracowanie jej z owczarkiem. Co nie znaczy, że nie wykonalne. ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
PudLove czyli życie zwariowanego pudla i reszty gromadki
Dioranne replied to Aleksandrossa's topic in Foto Blogi
Witamy się! Galerię podglądam od dłuższego czasu. Muszę przyznać, że Chico przekonał mnie do pudli - ale tylko i wyłącznie obstrzyżonych na "sportowo". :lol: Jestem pod wrażeniem tego ile Chic już umie, na prawdę. Co do wkładania rzeczy do pudełka... Podejrzewam, że mój Niculec zjadłby te monety, a nie wrzucił do kubeczka. Pożycz psa pokojówkę! :mad: -
[B]umberto_eco[/B], a jeśli można wiedzieć - dlaczego nie pinczer? [B]evel[/B] nie mówię iż takich pinczerów na tym świecie nie ma, właściwie każdy jeden może taki być. Tylko nie każdemu chce się takiego "małego, słodkiego" pieska ogarnąć i później jest co jest. Z pinem trzeba tą więź wypracować, wygląda to zupełnie inaczej niż z takim np. owczarkiem. ;) Ale można z tym psem na prawdę fajnie pracować. Z Nico jesteśmy razem od niedawna, a myślę, że już mamy dość dobry kontakt. Jasne, że nie idealny, bo czasami coś go tam rozproszy itd., ale jak na ten wiek, na takiego psa - myślę, że jest OK. :smile: [B]BBeta[/B] nawet nie wiesz, jakie to ekonomiczne. Je mało, qupska mniejsze, wszystko tańsze. Nic tylko kupować małe pieski. :evil_lol: Poleca - Nico.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[B]evel [/B]pinczery są nieufne, mają to, jakby w "pakiecie". Trochę śmiesznie to zabrzmi, ale były psami stróżującymi, więc to też pewnie jakiś wpływ na obecny charakter miało. Nawet w teraźniejszych czasach, jak do domu, gdzie mieszka pin wejdzie nieznana mu osoba - cała okolica będzie o tym wiedzieć. :evil_lol: [B]klaki [/B]inny pies może się na niego rzucać, a Nicolas i tak się podlizuje i bawić się chce. Jemu to zwisa i powiewa co drugi pies o nim sądzi, bo on chce się bawić. :eviltong:
-
Podejrzewam, że nasze pieseczki szybko się polubią. :evil_lol:
-
Dam znać. Trzeba liczyć się z tym, że młody może trochę popyskować. Cała nadzieja w smakach, bo do Pauli przekonał się właśnie za smaka. ;) Ale z nim to różnie bywa, ciężko cokolwiek przewidzieć.
-
Bardzo chciałam, aby wypadły mu same, bo z narkozą miłych wspomnień nie mam, więc pewnie nie mogłabym wytrzymać oczekiwania. Na całe szczęście z ząbkami wsio OK. Dzisiaj była u nas wspomniana koleżanka. Nico początkowo popyskował, ale później się uspokoił. Nawet wskakiwał jej na kolana, próbował lizać po twarzy. :loveu: Muszę pokombinować skąd wytrzasnąć kolejne obce osoby... Może wpadniemy do Poznania na jakiś psi spacer czy coś? Zobaczymy. Orientujecie się może czy podczas wystawy można poprosić sędziego o to, aby dał psu ciastko (które oczywiście otrzyma od handlera)?
-
Znam labka, który chodzi na 2cm obroży, ciągnie przez co niemiłosiernie się dławi. Jednak jego właścicielka jest głucha na uwagi. :roll: [B]lucky [/B]myślę, że do Xeny pasowałaby szerokość 1,5-2cm, więcej raczej nie. Plus tak, jak mówi Szura - nauka chodzenia na luźnej smyczy.
-
[B]gryf80 [/B]podejrzewam, że [I]BBeta[/I] nie przygarnie 11 letniego psa, tylko psa młodego. Każdy pies na starość jest mniej energiczny niż w latach młodości bądź szczenięcych. [B]Unbelievable [/B]kiepsko tłumaczę, stąd to zamieszanie. Chodziło mi o to co napisała [I]Szura[/I], która lepiej to wszystko wytłumaczyła i ujęła. ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dokładnie tak [B]S[/B][B]zura[/B]. Z nami na zajęciach w PA był właśnie taki szelciak-flegmatyk. Dosłownie NIC nie mogło go rozproszyć, bardzo długo potrafił być skupiony. Natomiast przy Nico zgoła inaczej to wyglądało. Chociaż teraz weszliśmy w fazę oznaczania terenu (szelciak jest młodszy trochę), więc to skupienie przychodzi nam z trudem, bo różne zapaszki rozpraszają. Ale nie jest też tak, że pies ma mnie totalnie w d.pie. ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[B]Wiktoria[/B] trochę żałuję, trochę nie. Dzięki temu, że zostałam w domu miałam okazję zatrzymać sobie jeden z mlecznych kłów młodego. Teraz mam już cztery jego ząbki. :multi: [B]leónowa [/B]nie dziwię się. Nico miał na to czarne coś popatrzeć. Gapił się na to ze zdziwieniem na pyszczku. Dość komicznie to wyglądało - młody gapi się na to "coś" co ciężko psem nazwać, tamto "coś" ujada i wqurwu dostaje, a Nico patrzy, merda ogonkiem. Chyba dziwił się, że takie psy na świecie istnieją. :eviltong: Dzisiaj młodemu wypadły oba mleczne kły! :multi: Bardzo się z tego cieszę, bo pojutrze mieliśmy jechać do weta, aby pod narkozą je usunął, bo jeszcze dwa dni temu się nie ruszały. Dziś młody biega po ogrodzie, nagle zaczyna się mocno ślinić i jakoś dziwnie parskać. Zajrzałam do pyska, a tam - kiełek wylatujący. Zauważyłam, że drugi się rusza. Myślałam, że wypadnie jutro, a tu niespodzianka, wypadł gdzieś godzinkę temu. Także do weta tylko po pastę na odrobaczenie i obcięcie ząbków Tośki. ;)
-
[quote name='BBeta']Nie wątpię ;) Miałam na myśli to, że z pudlem lub owczarkiem szetlandzkim współpracuje się jednak trochę łatwiej ;)[/QUOTE] One są jakby bardziej "flegmatyczne", trudniej je rozproszyć, potrafią być bardziej skupione. A pinczera energia rozpiera. ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[B]maryg[/B] my niedaleko takiego "ratlerka" mamy. Rzuca się to, jakby wściekliznę miało. Takie małe, czarne g.wno. :diabloti: [B]Wiktoria[/B] nie mogłam, w domu musiałam zostać. Chciałabym pojechać jutro, ale raczej nie wyjdzie. Za dużo do zrobienia na przyszły tydzień. ;)
-
Ponadto wujek Google nie zawsze dobrze podpowiada. Ciocia Wikipedia także. ;) [B]BBeta[/B] jeśli z pinczerem nawiążesz więź to wówczas będzie się z nim pracować dobrze. Czasami trzeba zrobić z siebie dużego debila, aby pies się nie rozproszył, bo obok przeszedł pies, ale piny potrafią pracować dobrze. Tak, jak mówię - porozmawiaj z hodowcami. Loginy podałam Ci w poprzednim poście.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jeśli pies nie ma złych wspomnień z dziećmi, a mała nie będzie go nie wiadomo, jak "maltretować" - wówczas nic nie powinien jej zrobić. Jednak trzeba liczyć się z tym, że nie da się przytulać, tarmosić przez dziecko itd. ;)
-
Jeśli pies jest w typie pinczera to trzeba być świadomym tego, że coś z pinczera może mieć. Chociażby charakter. I na taką ewentualność trzeba być przygotowanym, a nie adoptować psa tylko i wyłącznie ze względu na wygląd.
-
Pinczery miniaturowe, jak najbardziej były kopiowane - zarówno ogony, jak i uszy. Wystarczy zajrzeć do hodowli posiadających kilka starszych psów. Pinczer z kopiowanymi uszami wygląda znacznie inaczej, jakby "ostrzej". Same uszy także mają wówczas inny kształt. Nie orientuję się, jak sytuacja z kopiowaniem wygląda w krajach, gdzie jest to dozwolone - czy nadal psy są kopiowane czy też nie. Jednak nie prawdą jest to iż u pinczerów NIGDY nie kopiowało się uszu. ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: