Jump to content
Dogomania

Dioranne

Members
  • Posts

    1390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dioranne

  1. Pekińczyk był tylko jeden - jest na BOG IX. ;)
  2. Uwaga, uwaga - dla zwycięzców ras były medale. :evil_lol: Pierwszy raz na tej wystawie byłam od początku do końca. I chyba co roku będę siedzieć te siedem godzin, bo jest na prawdę miło. Dodatkowo miałam okazję z bliska zapoznać się z nagim psem meksykańskim, weteranką. :loveu: Później ten post uzupełnię o konkretne wyniki, które znam - pierwszy raz w rękach miałam katalog, więc pomyłki mogą się zdarzyć. Jak ktoś jest ciekaw stawek - pisać. [B]sota[/B] widziałam kudłacza! Jak wchodził na ring to nijak nie mogłyśmy z koleżanką rozgryźć cóż to za rasa. :lol: Nie myślałam, że to Ty z nim przyjechałaś, ubzdurałam sobie, że będziesz z briardami i koniec... Z tego co kojarzę nie zostaliście na finały - czemu? [CENTER] [COLOR=#a52a2a][FONT=verdana][SIZE=5][B]WYNIKI[/B][/SIZE][/FONT][/COLOR] [B]BEST IN SHOW [/B]1. mastif tybetański - [B]KUNZANG BAL BHAGYA TO BISURMAN[/B] 2. chihuahua długowłosa - [I]chyba [/I][B]LORD GROMADA GWIAZD[/B] 3. golden retriever 4. beagle - [B]KISLEV PARKN DOWNUNDER[/B] [B]GRAND PRIX LESZNA[/B] 1. american staffordshire terrier - [B]DAKOTA SPECIAL FOR YOU CANOSSA[/B] 2. wilczarz irlandzki - [B]NARNIA FESTINA[/B] 3. shiba inu - [B]ARES KAI ULUBIEŃCY KASI [/B]lub [B]YUZUKI GAMROON[/B] [B]BOG I[/B] owczarek szkocki collie długowłosy - [B]ABAT AL AQDAR OD MOHTARÓW[/B] owczarek australijski typ amerykański - [B]TRULYAWESOME ZIGGY STARDUST[/B] polski owczarek nizinny - [B]FAWORYT KONTEKST[/B] [B]BOG II[/B] czarny terrier rosyjski - [B]OLIMPIC YABLUNEVYI[/B] nowofundland - [I]chyba [/I][B]BRAVO MASTER KENAMU[/B] sznaucer olbrzym - [B]NAPOLEON DYAS POLAND[/B] mastif tybetański - [B]KUNZANG BAL BHAGYA TO BISURMAN BOG III [/B] terrier walijski - [B]TOTOLOTEK ALUZJA[/B] american staffordshire bullterrier - [I]chyba [/I][B]DAKOTA SPECIAL FOR YOU CANOSSA[/B] terrier szkocki - [B]ALITE LITTLE MISS LOVER[/B] [B]BOG IV [/B] jamnik krótkowłosy miniaturowy - [B]MOONLIGHT BEAUTY SPARKLEY[/B] jamnik krótkowłosy standard - [I]chyba [/I][B]FLETCHER CANIS VENATOR[/B] jamnik szorstkowłosy standard - [B]MIDAS Z DZIADA PRADZIADA [/B][I]lub [/I][B]EX SENTIA CAUGHT YOU LOOKING BOG V[/B] siberian husky - [B]ARCTIC FRIEND WINTER QUEEN[/B] thai ridgeback dog - [B]ELZA HABAS[/B] shiba inu - [I]nie wiem[/I] [B]BOG VI[/B] beagle - [B]KISLEV PARK DOWNUNDER[/B] grand basset griffon vendeen - [B]CORALINE SUCCESION OF BARON[/B] gończy polski - [B]GRAMEN KŁUSUJĄCA SFORA [/B][I]lub [/I][B]SZABLA KŁUSUJĄCA SFORA[/B] posokowiec bawarski -[I] chyba [/I][B]BABKA MAKOWA HAZBA[/B] [B] BOG VII [/B] seter irlandzki - [B]ARGO RYSI WYKROT[/B] seter angielski - [B]LAURA LIWIA ELATER POLONICA[/B] wyżeł weimarski - [B]JOTA ARAGONESA BOG VIII[/B] golden retriever springer spaniel angielski - [B]LORDSETT JUST DO IT[/B] angielski cocker spaniel [B]BOG IX [/B]shih tzu - [B]GIULIETTA MERLOT POLAND[/B] chihuahua długowłosa - [I]chyba [/I][B]LORD GROMADA GWIAZD[/B] boston terrier - [I]chyba [/I][B]WREDNA PINDZIA Z CZAŃCA[/B] pekińczyk - [B]CHRISTMAS CARD ASTARTE GOLD[/B][B] BOG X [/B]wilczarz irlandzki - [B]NARNIA FESTINA[/B] chart polski - [B]MAURYCY ARCTURUS[/B] chart angielski greyhound - [B]RHIANNON FIONN CLANN[/B] [/CENTER] Za ewentualne błędy - najmocniej przepraszam. Nie zawsze byłam na sto procent pewna, stąd też te wszystkie "lub" i "chyba". Skupiałam się głównie na kilkunastu rasach, których wyniki możliwe, że podam jutro. ;)
  3. Czy piesek jest z hodowli ZKwP?
  4. Jutro idę na wystawę, mam nadzieję, że jakieś ciekawe stoiska będą. :loveu: Chętnie kupiłabym Młodemu ROGZa...
  5. [B]Lyric [/B]dokładnej daty nie podam, ale pod koniec stycznia zmarł Pan Betting, więc możliwe, że oddział jeszcze się nie "ogarnął". Co do reszty - osobiście uważam, że tytuł "Champion of Champions" jest wart przyjazdu do Leszna. Medali nie ma, ale z tego co się orientuję - na konkurencjach finałowych zawsze były pucharki. Na leszczyńskiej międzynarodówce medali też nie kojarzę. ;) Nie wiem, jak to wygląda na innych międzynarodówkach, więc ani tego nie pochwalam, ani nie krytykuję. Wystawę championów znam tylko i wyłącznie ze strony widza, zawsze odnosiłam wrażenie, że wystawa jest dobrze zorganizowana i jakichś rażących błędów nie ma. Ale jak mówię - znam to tylko ze strony trybun. Wczoraj wysłałam do oddziału maila czy katalog będzie można kupić - otrzymałam odpowiedź iż istnieje taka możliwość, a katalog kosztuje [B]10zł[/B];).
  6. Szkolenie pozytywne :evil_lol:
  7. Chico zawsze taki uśmiechnięty przy pracy. :lol: Plus świetny podkład muzyczny! Jako, że mam sklerozę i nie pamiętam u kogo się witałam, a u kogo nie to witam się. :p
  8. Z hodowli krótkowłosych to "ze słyszenia" znam hodowlę [B]AgaWil FCI[/B]. ;)
  9. [B]mozarcik[/B] nie znasz się, pokolenia są wypisane takim długopisem, że trzeba poświecić specjalną lampką, żeby cokolwiek zobaczyć. :diabloti:
  10. Odnośnie hodowli - jeśli istnieje forum o collie, to tam popytaj. Bo na Dogo może być ciężko, żeby "ustrzelić" kogoś kto w rasie siedzi. ;)
  11. Ostatnio Młody robi protesty i bez urozmaicenia żarełka kawałkiem czegoś "ludzkiego" - nie zje. Postanowiłam przeprowadzić eksperyment czy podanie posiłku w KONGu cokolwiek zdziała. Nigdy za KONGiem jakoś nie fiksował, z pewnością nie jest to jego ulubiona zabawka. Kulki wsypałam do bałwanka, trochę pobawiłam się tą pastą o smaku wątróbki i dałam Młodemu. Aż mu się uszy trzęsły! Pierwszy raz od dłuższego czasu zjadł CAŁĄ swoją porcję bez jakichś dodatków z talerza. :multi: Nie myślałam, że się uda, a jednak. Więc powoli muszę myśleć nad nowym KONGiem (takim do żarełka), bo "obsługę" bałwanka Pan Pinczer już rozgryzł, plus zrobił się za mały. Generalnie zależy mi na tym, żeby żarełko w miarę ciężko wypadało bądź było trudne do wylizania. Może wówczas Młody wysiliłby trochę swoje szare komórki. :evil_lol: Myślałam o Wobblerze, ale wydaje mi się, że zawartość może łatwo wypadać...
  12. Myślę, że dla Chi takie połączenie byłoby OK., ale już dla np. łaciatego psiaka niezbyt. ;) Chociaż ja jestem z tych co lubią wszelkie neonowe kolory na czworonogach, o ile pasują.
  13. Generalnie tata jeździł tak, żeby nawet zwierzęta były bezpieczne. Mama to samo - "prędzej w słup wjadę niż kota potrącę". ;) Ale wtedy dzik wybiegł z krzaków obok drogi, nie było możliwości, żeby wcześniej go dostrzec. Jednak z tego co wiem - po zderzeniu wstał i uciekł w las, więc nikt nie ucierpiał. Także to nie było tak, że z drogi trzeba było sprzątnąć martwego dzika. Kiedyś oglądałam sobie w TV program o łosiach, które wybierały się na spacerki do miasta i dewastowały wszystko co im się pod kopyta nasunęło. Nikt rozgryźć nie mógł dlaczego są takie agresywne. Jak się później okazało "winne" były zepsute jabłka, które łosie zjadały i na swój sposób stawały się pijane. Cieszę się, że mieszkam w okolicach, gdzie dzikie zwierzątka nie wpadają z odwiedzinami. Aczkolwiek na spacerach istnieje możliwość spotkania lisa, zająca, o sarnach jeszcze nic nie słyszałam. :p
  14. Mi tata opowiadał, że ras dzik mu prosto pod koła wybiegł. Auto już się do dalszego użytku nie nadawało. ;) Natomiast mój kuzyn mieszkał przez kilka lat tuż przy lesie. Jego ogród to był skraweczek lasu... I o dziwo żadnych przygód ze zwierzątkami nie miał, tylko kilka razy sarny widział i to wszystko. Na jednym ze spacerków z [B]wiki4[/B] widziałyśmy zająca. Ja początkowo myślałam, że to pies komuś spierniczył. Potem dopiero ogarnęłam, że ten "pies" miał długie uszy na baczność postawione, a świat zwiedzał w podskokach. :evil_lol: Nico w ogóle tego dziwnego "psa" nie zauważył, był za bardzo zajęty denerwowaniem Lisy.
  15. [B]ailema [/B]idioci, tylko tak można to ująć. Szkoda, że przez głupotę ludzi cierpią zwierzęta. :placz:
  16. Podpowiem tylko, że pomeriana ma na Dogo [B]Laetitia[/B] (mam nadzieję, że nie przekręciłam nicku). ;)
  17. Z tego co wiem to to białe "coś" to piszczałka. ;)
  18. Zobaczę co się da zrobić. Jeśli nie to najwyżej porozmawiam ze znajomą mieszkającą w okolicach. Mama zna tą kobietę tylko z widoku, tzn. wie, że ta posesja do niej należy bądź należała. Znajomość na zasadzie mówienia sobie grzecznościowo "dzień dobry", nic więcej. ;)
  19. Rzeczywiście - mało strasznie. :shake: Może jest to spowodowane zmianami w leszczyńskim oddziale?
  20. Młody jak mam smaki - zrobi wszystko. ;) Ponadto jak raz czy drugi pociągnę smycz, gdy on jest na tych 5m wie, że ma do mnie wrócić. Jego psia koleżanka to samo. Także z naszej strony żadnego chamstwa nie widzę. Suczka była przy nodze, Młody na rękach, natomiast "chi" szczekała, a zanim facet odwołał ją z powrotem na podwórko kilka minut minęło. Wprawę w prowadzeniu psa na flexi muszę mieć. Przez pięć lat prowadziłam na niej agresywną suczkę w typie pina, która dość często szczerzyła kły.
  21. [B]Beatrx[/B] szczerze mówiąc nigdy nie podchodziłam bliżej do tych psów, jak ktoś przechodzi 2-3m od ich płotu to już dostają nerwicy. Z daleka psy wyglądają OK., nie widać, żeby były głodzone, ale tak jak mówię - z bliska ich nie widziałam. ;) Odnośnie podwórka - jego skrawek można dojrzeć jedynie z drugiej strony ulicy, ponieważ można podejrzeć je tylko przez furtkę (gdy ktoś podchodzi psy się zlatują i zasłaniają). Kiepski mam wzrok niestety, zdołałam dojrzeć jakieś beczki bądź coś beczkopodobnego. Gazet promocyjnych nigdy tam nie widziałam - możliwe, że nikt tam nie mieszka i po prostu nie przychodzą - natomiast na skrzynkę nie zwróciłam uwagi. Sęk w tym, że nie mam możliwości, aby psom przyjrzeć się bliżej, więc chciałabym, żeby ktoś sytuację sprawdził. Tylko nie wiem czy w ogóle warto "zawracać głowę" fundacji/TOZowi/schronisku/SM. Moja mama widziała w sklepie panią, do której ta posesja należy bądź należała. Obok posesji mama dość często przechodziła i też nigdy nie widziała, żeby ktokolwiek tam był. Przechodziłam tam, gdy ciemno zaczynało się robić około 17-nastej (jak nie wcześniej) - też nigdzie nie świeciło się światło. Ogród naokoło domu nie jest duży, to właściwie ciężko nazwać ogrodem. Z moich dotychczasowych obserwacji wynika, że psy nie mają dostępu do części otoczonej murem. Później jest część płot "siatkowany" - zasłonięty blachą, przez którą nic nie widać - plus furtka, jedyna możliwość podejrzenia. Możliwe, że żadne znęcanie się itp., nie ma tu miejsca, ale wolałabym się upewnić jako, że sama sytuacji dokładnie sprawdzić nie mogę. Najłatwiej miałby właśnie ktoś kto po prostu mógłby wejść na posesję, sprawdzić czy wszystko u psów OK...
  22. Na stronie www leszczyńskiego oddziału pojawił się [B]spis wystawców[/B]: [url]http://zkwp.leszno.pl/spischampion2014.pdf[/url]
  23. W poniedziałek znów znalazłam się w sytuacji z gatunku "spokojnie, on nie ugryzie". Byłam z Młodym, koleżanką i jej suczką na spacerze, zapuściliśmy się w inną dzielnicę miasta. Już wracaliśmy do domu - oba psy na flexi rozciągniętej na pięć metrów, oba pod pełną kontrolą. Na chodniku, przed nami stał jakiś facet z taczką, ale był dość daleko, więc nie skracałam Młodemu smyczy. W ogóle nie zwróciłam uwagi czy brama od jego podwórka jest otwarta czy też nie. W pewnym momencie z podwórka wyleciał na nas pies, trochę to do chi było podobne. Z jazgotem oczywiście. Początkowo wyglądał na takiego co tylko obszczeka, a potem sobie pójdzie, ale zaczął coraz odważniej zbliżać się do naszych psów. Jak już był bardzo blisko to wzięłam Młodego na ręce. Jak jest sam to do innych psów jest najczęściej przyjazny, ale gdy idzie z suczką to różnie jego reakcje wyglądają. Wolałam po prostu nie ryzykować. I wtedy pan oczywiście słynny tekst: [I]spokojnie, on nie ugryzie. [/I]Czy ludzie serio są tak tępi, że ich pies nie ugryzie, ale mój już może? :roll: Ogólnie nie spodziewałam się przy tej drodze (prowadzi ona do ronda, które z kolei należy do drogi A5 bardzo mocno uczęszczanej) akcji z psem wylatującym z podwórka - facet po prostu się popisał.
  24. Nie za bardzo wiedziałam, gdzie temat umieścić, jeśli został założony w nieodpowiednim miejscu - moderatorów najmocniej przepraszam i proszę jednocześnie o przeniesienie w odpowiednie miejsce. ;) Sprawa wygląda następująco... Na jednej z posesji mieszkają trzy psy - jeden w typie owczarka niemieckiego, dwa pozostałe w typie spaniela. Gdy tylko ktoś przechodzi obok ich płotu wszystkie trzy zaczynają szczekać, jeden z nich skacze na płot, który jest "zabezpieczony" blachą, więc dźwięki doprawdy nie miłe dla ucha. Jednak nie o to mi chodzi. Nigdy nie widziałam, żeby na tej posesji ktokolwiek był, w domu nigdy nie widziałam zapalonego światła. Psy zawsze widziałam na ogrodzie. Ciężko mi stwierdzić czy mają dostęp do wody/pożywienia, ponieważ część płotu to mur, druga jest jak wspomniałam "zabezpieczona" blachą, skrawek podwórka można podejrzeć przez furtkę. Ale jest to niemożliwe, bo psy wszystko zasłonią. Interesuje mnie czy w przypadku takich podejrzeć jakaś fundacja/TOZ/ewentualnie nasze schronisko może cokolwiek zrobić, chociażby sprawdzić czy u tych psów wszystko OK? Zakładając, że ich właściciel rzeczywiście na posesji nie mieszka czy wówczas jakkolwiek będzie można tym psom pomóc? Niestety nic nie mogę napisać na temat ich stanu fizycznego, bo przejście brzegiem chodnika, w miarę daleko od ich płotu wywołuje falę szczekania i skakania, więc wolę się nie zbliżać (nie wyglądają zbyt przyjaźnie, delikatnie mówiąc). Już od dawna zastanawiam się czy jakąkolwiek fundację o tym informować, bo jeśli nie mogliby zrobić nic (chociażby z kwestii prawnych), niepotrzebnie zawróciłabym im głowę. Dopiero dziś mnie olśniło, że mogę swoje wątpliwości o tej sprawie wylać tu. Jeśli fundacja/TOZ/schronisko będzie mogło chociażby wejść na posesję, żeby sprawdzić stan psów - to od razu piszę maila. ;)
  25. [B]magdabroy [/B]widok takiej małej świnki na spacerze by mnie jeszcze nie zdziwił. Tyle, że ta którą widziałam była wielkości psa na Twoim zdjęciu. :evil_lol:
×
×
  • Create New...