Jump to content
Dogomania

Dioranne

Members
  • Posts

    1390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dioranne

  1. Paczuszka przyszła, pies pokazał, że jednak coś we łbie ma i to tyle z njusów. :diabloti: Żadnych zdjęć nie ma, kroki wobec filmiku nie zostały poczynione z bardzo prostego powodu - pogoda okropna. Młody nie lubi kiedy go podwiewa i owiewa z każdej strony, a jak jeszcze kropelki wody na ryjek spadają to już w ogóle - apokalipsa. Także wyskakujemy na krótkie spacerki, siku i ewentualnie qupę, jeśli Jaśnie Panicz raczy na mokrą trawę zrobić. Podobno taka pogoda ma się utrzymać do środy, później znów ma być pięknie. Liczę na to, że uda się uzbierać całkiem dużą ekipę, wybrać się na pola i coś nakręcić. Już teraz mogę Wam powiedzieć, że jeśli filmik powstanie - będzie w nim więcej bezmyślnego biegania, wariowania i nieładu aniżeli sztuczek czy jakichkolwiek przejawów iż mój pies potrafi myśleć (czasami mu się zdarzy...). :eviltong:
  2. Jeśli na co dzień karmisz go Pedigree to wybacz, to i tak świństwa. Dzisiaj byłam w Biedronce, z ciekawości sprawdziłam ile mięsa zawiera Pedigree w puszce. I w tym momencie cytuję: [I]mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego 45% (w tym 4% wieprzowiny)[/I]. Tu idealnie pasuje pytanie zadane przez Maron - ile jest mięsa w tym "mięsie"? [B]filodendron [/B]jednak warto zwrócić uwagę na fakt, że TheDog już tą wiedzę niejako posiadła, ale pomimo tego wpiera nam, że "marketówy" to dobre karmy. Jest już na forum, gdzie na temat karm można czytać i czytać, ale jak widać - nie każdy z tej możliwości korzysta. Przecież skoro pies je i jeszcze żyje, qupy (nieważne w jakiej "wersji") robi, więc karma na pewno dobra, no o co chodzi w ogóle?! ;)
  3. [B]aussie&husky [/B]absolutnie nie miałam tego na myśli! Jednak już kilka razy spotkałam się z sytuacją, że człowiek ledwo potrafił utrzymać siebie, a pod opiekę brał jeszcze psa czy kota. Spotkałam się niestety z sytuacją, że na dobrą karmę dla psa "nie stać", ale na wszelkie urozmaicenia typu kino, wypady do restauracji itp. - jak najbardziej... O tego typu sytuacje mi chodziło. ;) [B]filodendron [/B]sama jeszcze jestem dzieckiem, trochę "starszym", ale nadal dzieckiem. Mój pierwszy pies też jechał na marketówach, bo ani ja, ani rodzice bladego pojęcia nie mieli co w tych karmach "siedzi". Internet miałam, ale o czymś takim jak fora internetowe - bladego pojęcia nie miałam. Gdy szykowałam się do przybycia Młodego byłam na siebie po prostu zła, że mój poprzedni pies był żywiony takimi śmieciami. Kiedy pokazałam mamie ile kosztuje karma, którą chcę żywić futro - omal nie zemdlała. :lol: Później przez kilka dni była w szoku, kilka razy usłyszałam, że chyba mnie p****ało. To był tylko szok kilkudniowy, później jej minęło, od tamtej pory już żadnych problemów z przebiciem dobrej jakości produktów nie ma. Ostatnio robiliśmy zakupy smaczkowe dla Młodego. To ona dowodziła, praktycznie bez przerwy słyszałam: [I]a weźmy mu jeszcze to i to! O, a to tak ładnie wygląda - to też! [/I]To jest dość podobna kwestia, jak zakup psa rasowego. Wymagało to kilku rozmów, porządnych argumentów z mojej strony... Tak samo było, jak nalegałam na zakup karmy dobrej jakości. Mimo, że moja mama do kategorii rodziców ugodowych nie należy (a przynajmniej w tych kwestiach było ciężko) - udało się. W większości przypadków wystarczy rodzicom przedstawić porządne, a nie z D wzięte argumenty, pokazać kilka artykułów. Także często jest tak, że dziecko może COŚ zrobić, ale albo mu się nie chce, albo ma gdzieś co jego "ukochany titititi pieseczek" je i ile pożyje. I często taki przykład czerpie z rodziców, które mają podobne podejście - koło się zamyka. Znam taki przykład, rodzice mają psa w d (jeść dostanie, sikać może w kojcu, chappi takie dobre), dziecko ma podobny tok myślenia. I nic do niego nie trafia. "Są ludzie i taborety". :shake:
  4. [B]Maron[/B] odkąd zaczęłam bardziej "wsiąkać" w psi światek zauważyłam, że mnóstwo ludzi usprawiedliwia zły stan swoich zwierząt brakiem środków na ich utrzymanie. Na usta ciśnie się wówczas pytanie: [I]to po ch**erę kupowaliście chomika/psa/kota?! [/I]Odpowiedzi są różne. I taka sytuacja ma miejsce nie tylko w przypadku psów. U gryzoni jest podobnie. Przykładowo: 700g dobrej jakościowo karmy dla myszoskoczka kosztuje około 15zł. Jednak ludzie wolą kupić inną karmę gotową, która kosztuje 5zł, bo wówczas "oszczędzają". Kosztem zdrowia zwierząt oczywiście, ale 10zł im w portfelu zostanie. A te 10zł będzie można później przeznaczyć na wyjście do kina z kumplami. Smutne, że ludzie tak, a nie inaczej "oszczędzają", decydują się na zwierzęta pomimo złej sytuacji finansowej...
  5. Na facebook'u "lajkuję" dwie czy trzy strony poświęcone psom. Generalnie większość osób, które kliknęły "Lubię to" przy tej stronie to przedział wiekowy 10+, więc od razu można wywnioskować jaki poziom dyskusji na owych stronach jest. Mniejsza o to. Kilka razy zrobiono na jednej z tych stron zabawę polegającą na skompletowaniu wyprawki dla szczenięcia. Oczywiście ze sklepów do wyboru: Lidl, Biedronka i jeszcze jakiś market. Sklepu zoologicznego - ni ma. Przyszedł czas na wybór karmy. I jakie do wyboru? Pedigree, Chappi i Floric. Nie wytrzymałam i odezwałam się, że wszystkie to śmieci, więc żadnej nie warto kupować. Zaraz lawina komentarzy, że jak to tak - przecież Pedigree to taka super, hiper karma, nic tylko samemu jeść. :evil_lol: Poza tym komentarze typu: [I]Nie Pedigree, bo [B]za drogie[/B].[/I] Ręce opadają. Takich "mędrców" często nie da się przedyskutować, bo pies je te śmieci już szmat czasu, nic mu nie jest, to po co zmieniać? Proponuję więc ludziom, którzy kupują marketówy przejść na dietę wyłącznie z ziemniaków, przykładowo. Żyć będą, więc po co wydawać pieniążki na mięsko, serki, marchewki? ;) [B] TheDog [/B]zaskoczę Cię faktem, że pies to [B]mięsożerca [/B]czyli potrzebuje [B]MIĘSA[/B]. Zawartość mięsa w karmach pokroju Pedigree wynosi 4%, w puszkach niewiele więcej (chyba około 10%). Reszta to zboża, które psu (delikatnie mówiąc) nie służą. Powiem tak - jeśli dalej będziesz swojego "pupila" karmić tymi śmieciami to ryzyko, że szybciej odejdzie jest znacznie wyższe. Karma lepszej jakości (chociaż Purina, Brit, Bosch!) to ryzyko obniży - nie zniweluje, ale obniży. Jeśli to ile wydasz na karmę psa jest dla Ciebie ważniejsze niż to ile razem będziecie...
  6. [quote name='Koszmaria']ja mam na osiedlu panią z basenji i pina mina [U]niebieskiego.[/U]ma sierść jak szczeniaczek,cuduś:)[/QUOTE] Raczej pinczerem to nie jest... Cytat ze wzorca: [I] MAŚĆ:[/I] [I]jednolita: czerwień jelenia, jasno ruda do ciemno rudej czarna podpalana: lśniąco czarna z czerwonymi znaczeniami [/I]Także odpada, że to jest rasowy pin min. ;)
  7. [B]Endher [/B]nikt go nigdy do fenka nie porównał, ale jakby się tak przypatrzeć... :evil_lol: Mam nadzieję, że z filmiku "coś" wyjdzie, przede wszystkim brak czasu nam doskwiera. [B]Amber[/B], a dziękujemy. Nieskromnie muszę przyznać, iż uważam, że Młody ma nawet dość fajnie wyrobione mięśnie. W marcu mam dość mało czasu, ale prawie cały kwiecień mam wolny, więc będzie więcej spacerów, więcej ćwiczeń - wrócimy z mięśniami jak u Pudziana. :lol: [B]klaki91 [/B]Gacuś bardzo dziękuje. :loveu: Czekamy na paczuszki z zooplusa. Przyjedzie dużo żarła i zabawka na inteligencję. Będzie mogło się psisko wykazać. :diabloti:
  8. Stoją, na baczność wręcz. Przypadł nam do gustu w wersji Gacusia. Młody aż się zaczerwienił od komplementu, że w tych wielkich uszyskach mu do pyska. :lol:
  9. [CENTER][IMG]http://i58.tinypic.com/5bw64y.jpg[/IMG] Tak się biegnie do pańci lamusy. :diabloti: [IMG]http://oi58.tinypic.com/b3kenp.jpg[/IMG] Pieseł taki macho, wow wow. [/CENTER] Teraz już bardziej "na serio". Z wystaw rezygnujemy - likwidujemy wszelkie niepożądane zachowania wobec obcych, wszystko zmierza w dobrym kierunku. Jednak Młody nie był, nie jest i nie będzie psem, który będzie super zadowolony z obmacywania przez obcego. Nie ma sensu, żeby na siłę go do tego zmuszać. Ponadto zastanawiamy się nad kastracją. Jeszcze żadne decyzje nie zostały podjęte, bo w przypadku Młodego może ona pogorszyć jedynie jego sytuację. Konkretniejszych planów na przyszłość nie mamy. Zaczynam kombinować ze sportami, a właściwie szukać odpowiedniego miejsca dla nas. Na pewno "zostaje" agility, ale Agata podsunęła mi flyball. Z Młodego szybka bestia jest, słuchać się zaczyna, więc może byśmy to jakoś ogarnęli. Aktualnie czytam i edukuję się na ten temat. ;) I (chyba) dobra wiadomość - jako, że 13 kwietnia Pan Pinczer skończy rok (jak to szybko minęło...) planuję skombinować jakiś filmik coby pokazać jak mało umiemy. :evil_lol: Sztuczek umiemy mało, do tej pory mieliśmy inne priorytety. Teraz ja wiem więcej, jestem lepiej do tego wszystkiego przygotowana, więc na drugie urodziny filmik będzie dłuższy - obiecuję! Nie będziemy zamulać samymi sztuczkami, chcę, aby w filmiku pojawiły się takie "luźne" ujęcia ze spaceru typu: głupawka, gonienie itp. Zobaczymy jak to wyjdzie. Prawdopodobnie będziemy kręcić w ten weekend, o ile pogoda się utrzyma. Na pewno na filmiku będzie Perła, możliwe iż uda się wyciągnąć Szymona z Puśką, Magdę z Barym i jeszcze jakichś znajomych, na których Młody się wyżyje. :multi:
  10. Żyjemy! Na dowód przesyłam kilka zdjęć z piątkowego spaceru, gdzie Młody poznał (kolejną...) koleżankę - Sandi zwaną również Pusią, która jest mixem yorka i shih tzu. Wszystkie zdjęcia są zrobione przez moją koleżankę - A. Apolinarską. ;)[CENTER][IMG]http://i58.tinypic.com/i3ulur.jpg[/IMG][IMG]http://i61.tinypic.com/15ps7lu.jpg[/IMG] Z Perłą. [IMG]http://i61.tinypic.com/25klieh.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/2cnegbr.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/2zy8mrm.jpg[/IMG] Buziak z nową miłością - Pusią. :loveu: [/CENTER]
  11. Po raz drugi: w tym miejscu byliśmy pierwszy raz. Psiarzy nie było wielu, bo około sześciu. To nie jest miejsce, gdzie psy się licznie spotykają (chyba, że jest organizowany duży spacer Wesołej Łapki). Dla mnie kiepsko pilnował, skoro jego psy bez przerwy leciały do innego czworonoga - i w tym momencie nie mówię tu o Młodym, tylko o drugim psie, który na łączce został. Co do "stopnia" wychowania Młodego - praktycznie nikt z Dogo go nie zna, a wszyscy jakoś wiedzą jaki ma charakter, jak się zachowuje i co jadł na śniadanie. :evil_lol:
  12. Generalnie chodzi mi nie chodzi o sam fakt, że pies podleciał do nas - raz się zdarzyło, OK, nie ma sprawy. Po tym, jak te psy weszły na "łączkę" my z niej wyszliśmy, bo chciałyśmy z mamą uniknąć jakichś niemiłych akcji. Ale został pies, który krótko po nas na owej łączce się pojawił. I bez przerwy było słychać gwizdanie, bo psy faceta postanowiły do tamtego bez przerwy biec. To nie było tak, że one po prostu sobie biegały - mi coś takiego nie przeszkadza. ;) Zupełnie inna bajka to ciągłe, nieustanne podbieganie do psów - takie, że właściciel non-stop odwołuje futra. A tak właśnie te psy się zachowywały. Przybiegły w okolice właściciela i z powrotem do innego pieseczka. [B]Czekunia [/B]myśmy tam byli pierwszy raz. A psiarzy wcale tak dużo nie było - sześciu się doliczyłam. [B]a_nusia[/B] my powoli wychodzimy na prostą, udało nam się znaleźć dobrą behawiorystkę, która zna się na tym co robi, a nie tylko macha dyplomem. Młody nie lubi każdego psa, prawda. Jednak nie można uogólniać, że nie lubi wszystkich psów świata. Jest na smyczy (w tym przypadku był na lince). Więc serio nie wiem czemu sobie ułożyłaś, że Młody rzuca się na wszystko co się rusza, lata luzem i ogólnie "róbta co chceta". ;)
  13. Mój pies jest na lince, w tej sytuacji był przy mojej nodze. To tamten pies na nas leciał, kilka minut minęło zanim wrócił w okolice swojego właściciela. Później - gdy my już wracaliśmy do samochodu - psy bez przerwy leciały do innego czworonoga, który trzymał się swoich właścicieli. Nawiasem mówiąc tenże czworonóg też wchodził bez smyczy, ale nie było problemu, bo właściciele odwracali jego uwagę - kilka razy na nas spojrzał i na tym się skończyło, poszli dalej. Nie weszli jak jacyś królowie, nie mieli swojego psa w d.pie. Potrafili obok nas przejść, z psem blisko siebie. [B]Czekunia[/B] ogólnie mam problem ze zobrazowaniem odległości. Ale jeden z psów podleciał bardzo blisko nas, później podbiegały do drugiego psa, który na "łączce" był. Jeśli pies po prostu sobie biega, ale nie leci do innych czworonogów - nic złego w tym nie widzę. Jednak jeśli właściciel co po chwila musi psa wołać, bo podbiega to już zupełnie co innego.
  14. I jak zwykle Dogo wie wszystko najlepiej. :loveu:
  15. W moim przypadku to nie jest codzienność. Rzadko spotykamy psy, które biegają luzem - większość idzie na flexi. Nie przejęłabym się nim zbytnio, ale denerwuje mnie zachowanie w stylu "zapnijcie swoje psy, bo ja wbijam ze swoimi". Czy na prawdę tak ciężko byłoby mu wziąć smycze i psiaki odpiąć kawałek dalej, gdzie nie było nikogo?
  16. Tylko facet co minutę musiał gwizdać, bo pieseczek zbliżał się na te 5m i spierniczał z powrotem. ;) Nie trzymał się blisko faceta, tylko "zameldował się" i na nowo biegł do obiektu swojego zainteresowania. Twoje psy zadym nie robią - OK. Ale tak się składa, że nie spotkałam Twoich swetrów tylko pieseczki, które pomimo wielkości do Młodego mogły podbić, a aktualnie u niego jajka się z rozumem pozamieniały. Dlatego też jest na lince. I w takich przypadkach, kiedy pieseczki swojego właściciela mają w D, wolę nie sprawdzać czy mój je pokocha czy też nie.
  17. Dzisiaj pierwszy raz byłam z Młodym na lotnisku, które jest bardzo fajnym terenem na wybieganie psa. Dość dużo psiarzy spotkaliśmy, ale wszystkie przechodzące niedaleko nas były pod kontrolą właściciela. Aż nagle przyjeżdża samochód. Wysiada z niego facet, za nim dwa pieseczki - bez smyczy oczywiście. Jako, że byłyśmy blisko "parkingu" jeden z nich od razu do nas ruszył... Zatrzymał się tak z 15m przed nami. Po chwili facet zagwizdał, pies przybiegł, ale trzymał się tak z 5m od właściciela. Także ciężko stwierdzić czy były w stu procentach odwoływalne - wolałyśmy wrócić do domu niż mieć niepotrzebną zadymę. Ogólnie rzecz biorąc to ten facet wparował na łączkę, jak pan i władca - posuńcie się wszyscy, bo oto nadchodzę z moimi psami! :roll: Jak wsiadaliśmy do samochodu to tylko bez przerwy było słychać jego gwizdanie, pewnie pieseczki postanowiły pognać do drugiego czworonoga, który na łączce był...
  18. Czemu przegapiłam wszystkich z Dogo... :mad: Na międzynarodówkę macie się odznaczać, bo chcę kibicować!
  19. Dlatego też niezbyt widzi mi się w to pakować. Nie jestem chudym szczypiorem, nikogo w ZK nie mam, więc ciężko widzę swoje losy w konkursie. :eviltong: Szkoda kasy, czasu i nerwów.
  20. [B]WiedźmOla[/B] psy samopas - skąd ja to znam... Do niedawna większość właścicieli tak swoje pieski "wyprowadzała", teraz ulica jest trochę bardziej ruchliwa i samowyprowadzające się psy są dwa-trzy. Natomiast ostatnio niemal padłam, jak mi mama jedną sytuację opowiedziała. Wyszła z Nico na siku. Po drugiej stronie ulicy widzi jakąś dziewczynę, rozmawiającą przez telefon. Cały czas wołała swojego psa, którego nigdzie nie było widać, ale mimo to dziewczyna szła dalej, nadal rozmawiając przez telefon. W krzakach obok płotu, który dzieli nas od sąsiadów często przesiaduje ich kot, Młody dobrze o tym wie i z owym kotem usilnie próbuje się zaprzyjaźnić. Automatycznie przy wyjściu na siku Młody pobiegł sprawdzić czy czasem jego koci "kolega" nie przesiaduje w krzaczkach. Nico jakoś tam się dziwnie przy tym płocie zachowywał, więc mama poszła sprawdzić czy kot tam jest czy go nie ma. W krzakach węszył sobie... beagle, który należał do wspomnianej wcześniej dziewczyny. Sąsiedzi sąsiadów zazwyczaj mają otwartą bramę, a pomiędzy nimi, a moimi sąsiadami nie ma płotu, więc pies bez problemu się przedostał. Żeby wbiec na podwórko musiał przebiec przez ulicę, która jest dość ruchliwa. Powiedzcie co za idiota puszcza psa, który "do mnie!" opanowanego nie ma, przy dość ruchliwej ulicy, a dodatkowo gdy pies nie przychodzi - nie skupia się na znalezieniu/przywołaniu psa tylko na pierniczeniu o sukienkach i bucikach? :roll:
  21. [B]Skyy [/B]na leszczyńskie wystawy chodzę długo (zaczęło się od siedzenia tylko na BISach, teraz cały tydzień bym mogła przy ringu przesiedzieć :evil_lol:) chyba już z 6-7 lat, więc się przyzwyczaiłam. Wiem na sto procent kto na pudle stanie, więc te BISy już mnie tak nie kręcą. Jeszcze w zeszłym roku na Prestige mama mówiła mi, że nawet w kynologii są układy i układziki. Początkowo się mocno sprzeciwiałam, po finałach zmieniłam zdanie. Teraz na miejscu niedowiarków były moje koleżanki, zapewne jak wybiorę się z nimi na tegoroczną międzynarodówkę - zmienią zdanie. Trochę myślałam nad junior handlingiem, ale to nie dla mnie... Nikt z rodziny w ZK się nie angażuje. :lol: [B]Lotty[/B] tyle, że jeśli psów będzie mniej - ceny będą coraz wyższe. Na logikę. Aczkolwiek ZK potrafi zaskoczyć, więc logika w tym przypadku może zawieść. ;) Osobiście byłam zdumiona ilością yorków na wystawie, z tego co pamiętam były tylko dwa. Jakoś tak się przyzwyczaiłam, że na wystawie jest "yorki. yorki everywhere"... [B]sota[/B] w takim razie w przyszłym roku będę Wam kibicować. W tym nie kibicowałam - byłam pewna, że będziecie z briardem, a tu zaskoczenie. :diabloti:
  22. Nie ma za co. :) Temat chciałam założyć dawno, ale na stronie oddziału zero informacji. Pojawiły się za to w katalogu z wystawy championów, więc postanowiłam zamieścić je na dogo. Ja planuję być w ramach widza, mam nadzieję, że uda mi się być w oba dni od początku do końca. Ale do końca maja jeszcze dużo czasu, więc są to plany wstępne. Tak jak w zeszłym roku - postaram się informować o pogodzie. ;)
  23. [B]Skyy [/B]doskonale Cię rozumiem. Mocno trzymałam kciuki za beagla (przedstawiciela tej rasy w tak dobrej formie jeszcze nie widziałam), ale niestety... Powoli chodzenie na "moje" wystawy mnie nudzi, bo z góry wiem kto zgarnie BIS. :roll:
  24. Wystawa championów zakończona - można już myśleć o międzynarodówce. :evil_lol: Na stronie leszczyńskiego oddziału jeszcze żadnych informacji nie znalazłam, ale w katalogu z [I]Champion of Champion's[/I] podstawowe informacje już są, więc napiszę cobyście o Lesznie nie zapomnieli. [CENTER] [SIZE=4][FONT=century gothic][B]MIĘDZYNARODOWA WYSTAWA PSÓW RASOWYCH PRESTIGE 2014[/B] [/FONT][/SIZE][B] Termin przyjmowania zgłoszeń: [/B]do 31 kwietnia 2014r. Zgłoszenia można wysyłać poprzez [B]formularz internetowy[/B] ze strony O/Leszno (na ten moment go nie ma), albo [U]czytelnie[/U] wypełnione [B]zgłoszenie papierowe [/B]wysłać na adres: [I]ZWIĄZEK KYNOLOGICZNY W POLSCE ODDZIAŁ LESZNO 64-100 LESZNO, UL. ŚREDNIA 9, SKRYTKA POCZTOWA 65, POLAND [/I] [B]OPŁATY:[/B] za pierwszego psa (z katalogiem) - 120PLN następne (bez katalogu) - 110PLN klasa baby, szczeniąt i weteranów (bez katalogu) - 60PLN rasy polskie - 1,23zł POD WARUNKIEM WYSTAWIENIA (bez katalogu) [B] UWAGA! PRZYJMUJEMY ZGŁOSZENIA TYLKO OPŁACONE W TERMINIE PRZYJMOWANIA ZGŁOSZEŃ. Zgłoszenia nieopłacone nie zostaną przyjęte oraz umieszczone w katalogu, a tym samym nie będą podlegać ocenie. NIE PRZYJMUJEMY ŻADNYCH OPŁAT NA WYSTAWIE [/B] [B]SOBOTA [/B](31.05) - grupa I, III, IV, V, VIII [B]NIEDZIELA [/B](01.06) - grupa II, VI, VII, IX, X [B] OBSADA SĘDZIOWSKA[/B] [B]SOBOTA[/B] GRUPA I Marek Czerniakowski - Polska Małgorzata Hałas - Polska Gerard Jipping - Holandia Ludmila Nikitina - Rosja GRUPA III Jan Gajewski - Polska Andrzej Kaźmierski - Polska Rafael Malo Alcrudo - Hiszpania Piotr Król - Polska Leszek Siejkowski - Polska GRUPA IV Anna Rogowska - Polska GRUPA V Viera Staviarska - Słowacja Małgorzata Wieremiejczyk-Wierzchowska - Polska Leszek Salamon - Polska Leszek Siejkowski - Polska GRUPA VIII Grzegorz Weron - Polska Vladimir Piskay - Słowacja Yana Gavrilova - Rosja [B]NIEDZIELA[/B] GRUPA II Jan Gajewski - Polska Anna Rogowska - Polska Rafael Malo Alcrudo - Hiszpania Jerzy Mrugasiewicz - Polska Viera Staviarska - Słowacja Małgorzata Hałas - Polska Andrzej Kaźmierski - Polska Vladimir Piskay - Słowacja GRUPA VI Leszek Salamon - Polska Grzegorz Weron - Polska GRUPA VII Tadeusz Chwalny - Polska Leszek Siejkowski - Polska GRUPA IX Iwona Magdziarska - Polska Piotr Król - Polska Ludmila Nikitina - Rosja Yana Gavrilova - Rosja Rafael Malo Alcrudo - Hiszpania GRUPA X Gerard Jipping - Holandia [FONT=century gothic][SIZE=4][B]KRAJOWA WYSTAWA PSÓW RASOWYCH VIII GRUPY FCI[/B][/SIZE] [/FONT][B][I][FONT=century gothic]1 czerwca 2014[/FONT] [/I][/B] Wszystko (oprócz obsady sędziowskiej i opłat) jest takie samo, więc nie będę przepisywać. ;) [B]OPŁATY: [/B] za pierwszego psa (z katalogiem) - 90PLN następne (bez katalogu) - 80PLN klasa baby, szczeniąt i weteranów - 50PLN Zapraszamy do Leszna. :loveu:[/CENTER]
  25. [B]asia_i_bora[/B] strasznie głupia sytuacja z gończym, tym bardziej, że komentator z trzy razy powtarzał sędziemu ile psów może wybrać. Później tłumaczył, że gończy został zapewne "awaryjnie" wybrany... Dlatego go też wpisałam - zaraz dopiszę o co z biedakiem chodzi. ;) [B]sota[/B] teraz mnie olśniło, że Was widziałam na BOGach... Krótką mam pamięć strasznie. :lol: Tak nawiasem mówiąc - pierwszy raz PONy widziałam na żywo. Myślałam, że to duże psy, jak bobtaile, a tu zdziwienie, że to takie małe jakieś. [B]Lyric[/B] w takim razie zapraszamy za rok i w tym roku na międzynarodową. :p [B]Lotty [/B]ogólnie psów było mało, w poprzednich latach ciężko było przejść pomiędzy klatkami, żeby móc wejść na widownię. W tym roku tak nie było, a szkoda. Może w przyszłym więcej wystawców zdecyduje się Leszno odwiedzić. Mam nadzieję, że po udanej wystawie championów dużo czworonogów przyjedzie na leszczyńską międzynarodówkę.
×
×
  • Create New...