Jump to content
Dogomania

Dioranne

Members
  • Posts

    1390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dioranne

  1. [B]Mam zdjęcia! [/B]Kilka sprzed dwóch tygodni, kilka dzisiejszych. Dzisiejsze pokazują nasze leniuchowanie - na dworze jest tak zimno. ;) Blogujemy, więc zdjęcia są tak, a nie inaczej podpisane. Anonimki mogą se tam hejtować do woli.[CENTER][IMG]http://i41.tinypic.com/2lix6x2.jpg[/IMG][/CENTER] Muszę powiedzieć jedno. Byłam strasznie głupia niczym osioł, gdy wydawało mi się iż z Nico nie zrobię dosłownie nic ciekawego poza podwórkowym sztuczkowaniem. Wprawdzie na razie nie szalejemy jeśli o agility bądź wystawy chodzi, ale zrobiliśmy ogromne postępy. Oboje. Ja bardziej rozumiem jego, on bardziej rozumie mnie. Czuję, że jest między nami więź, której z poprzednim psem - Mają, nie miałam. Mimo iż żyłyśmy razem przez sześć lat, właściwie wychowywałyśmy się razem. [CENTER][IMG]http://i42.tinypic.com/2j42h4h.jpg[/IMG][/CENTER] Tak, jak mówiłam - na razie nic ciekawego nie robimy. Właściwie leniuchujemy, głównie z powodu coraz niższych temperatur. Młody po 15 minutach na dworze, przy temperaturze 10*C trzęsie się, jak galareta. Mimo to raz w tygodniu wychodzimy na dwu bądź trzygodzinny spacer. Jest wówczas ośmieszony przed swoimi czworonożnymi i kumplami, albowiem ubrany jest we wdzianko. Na całe szczęście to wdzianko nie jest różowe. :evil_lol: [CENTER][IMG]http://i41.tinypic.com/t048c7.jpg[/IMG][/CENTER] W 100% doceniłam możliwości Nico dopiero wczoraj. Na przedostatnich zajęciach w Psiej Akademii. Jak wiecie od niedawna, bodajże trzech lekcji, uczęszcza na te zajęcia owczarek szetlandzki Toti (zawsze pisałam o nim Tito, przepraszam!). Początkowo sobie myślałam "owczarek to pewnie będzie zajebiście pracował". Myliłam się. Moje futrzaste pracuje lepiej! :loveu: Powiem tak - Toti szybciej się skupia, mało sytuacji potrafi go rozproszyć. Natomiast Nicolasowi ciężej się skupić, wystarczy, że ktoś kliknie to już jest rozproszony i nie zawsze udaje mi się go wówczas zostawić przy sobie. Jednak szelciak jest strasznie strachliwy, boi się nowych rzeczy. Jak podchodził np. do zabawki "na inteligencję" to wyglądał, jakby bał się iż ją zniszczy. Nawet nie próbował kombinować. Bał się wejść do tunelu, hopki nie za bardzo mu "leżały". Natomiast Nico... Nie boi się już[B] NICZEGO[/B]. Do tunelu wleciał, jak strzała ledwo go zobaczył. Hopki pokonał zarówno w wersji wolnej (nie miał skakać, tylko przez nie przejść), jak i szybkiej (skakanie - czyli to co młody kocha najbardziej). Trochę denerwował się, gdy był obmacywany na stole groomerskim, ale koniec końców nie warknął. Szczerzył się, ale nic poza tym. Także pod tym względem jestem dobrej myśli. Co do obcych osób... Poza domem wygląda to już całkiem dobrze. Nie otwiera japy, jak obwącha obcą osobę wówczas ta może go musnąć ręką. Właścicielkę Totiego Nico pokochał, ponieważ często dostawał od niej smakołyki i sam do niej podchodzi, żarłok jeden. W domu trochę inaczej to wygląda, ale pracujemy i będzie dobrze. [CENTER][IMG]http://i43.tinypic.com/2dvit6p.jpg[/IMG][/CENTER] Powoli snuję plany na przyszły rok. Wczoraj dowiedziałam się, że w przyszłym roku, pod Poznaniem organizowany jest obóz agility pod Poznaniem. Jednym z organizatorów jest właśnie Psia Akademia. Bardzo chciałabym pojechać, bo Nico jak dotąd dość fajnie się nakręca. Jak zobaczył tunel i hopki... To był szał. Wiem, że to tylko dwa elementy całego toru, ale zawsze coś. Może Gwiazdor przyniesie nam zestaw do podstawowego agi? Mam na myśli ten z zooplusa. ;) Wtedy będziemy już bardziej ogarnięci w tym temacie. Pod tym kątem wybrałam rasę, chciałam zacząć przygodę z agi. Trzeba się w końcu za to zabrać. Jakoś zawsze brakowało czasu. W Lesznie nie ma klubu agi, niestety, pozostają dojazdy do Poznania, do Artefaktu. Postaram się do nich zapisać na początku przyszłego roku. Zobaczymy czy coś nam z tego wyjdzie. [CENTER][IMG]http://i44.tinypic.com/2ch5c3.jpg[/IMG][/CENTER] Nadrobiłam właściwie wszystko co się u nas ostatnio działo. O ile jutro nie będzie zimno, wietrznie i deszczowo - chcemy wybrać się na kolejny psi spacer. Tym razem w nowe miejsce, ogrodzone, ale za to przepełnione zapachami innych psów. Jestem ciekawa, jak Nico będzie mi tam pracował, czy da się odwołać od psich kumpli. Podładuję aparat i postaram się porobić trochę zdjęć.
  2. Właśnie aktualnie nie dysponuję kupą forsy na lustro, a mama jak powiedziałam o nowym aparacie to postukała się w czoło. :eviltong: Na razie zastanawiam się nad Nikonem D5000 i Nikonem D5100.
  3. Ku D5000 skłaniała mnie cena, a i opinie ma nie najgorsze. Natomiast D5100 jest już z tego co widzę droższy o około 700zł... Jednak pod względem "technologicznym" bardziej odpowiadałby mi D5100. Cóż, muszę się z tym "przespać". ;) Co sądzicie o tym zdjęciu? [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/8931/zel1.png[/IMG] Zdaję sobie sprawę iż nie można go nawet porównać do zdjęć z lustrzanek, ale jak na aparat kompaktowy chyba najgorsze nie jest? Wiem, że ta smycz przeszkadza, jednak pies musiał na niej być, a nie chciałam jej wymazywać, bo jeszcze pogorszyłabym zdjęcie. ;) Jeszcze jedno: [IMG]http://i39.tinypic.com/2jc6exy.jpg[/IMG]
  4. Szukałam, szukałam i chyba wreszcie znalazłam coś dla siebie jeśli o lustrzanki chodzi. :cool3: Mianowicie - Nikona D5000. Prawdopodobnie kupię bądź dostanę lustro używane, jednak zastanawia mnie na co głównie zwrócić uwagę przy zakupie takiego używanego lustra? Plus jakie obiektywy polecacie do wymienionego przeze mnie body?
  5. Ktoś się pytał jakie mamy kolory smyczy... Na razie mamy tylko czarną plus różową flexi, którą używamy tylko na długie spacery "polowe". Także pod nią bym norwegów nie dobierała. Natomiast jeszcze kilka smyczy nam by się przydało także razem z norwegami kupiłabym sobie smycz od DS - tego warkocza. ;)
  6. [quote name='dog193']I trochę mi hipokryzją zalatuje, że na jedne "żarciki" się oburzamy i komentujemy ich poziom, a drugie nas śmieszą wielce. Mnie na przykład nie śmieszyło ani wklejenie zdjęcia dobka i komentarze, że trzeba go wrzucić pod samochód, ani pokazanie trutki na szczury pod prośbą Motylka o pomoc ze świnką, ani tekst o babie na rowerze...[/QUOTE] Ze mnie też najwyraźniej nikt fajny, bo nic z wymienionych przykładów mnie nie bawi... :-(
  7. Bokserek angielski? Cóż to za nowa "rasa"?
  8. Pies obronny! :p
  9. Dzięki za zdjęcia tych DSowo-hurttowych norwegów. Teraz jestem już pewna na 100%, że takie muszą się u nas znaleźć. :loveu:
  10. Pomalować np. białego jacka w czarne kropki i mieć dalmatyńczyka... Dobry plan. :evil_lol:
  11. Dziękuję bardzo [B]Szura[/B]. Bardzo ładnie się taka zielona kolekcja prezentuje, a na Yukim jeszcze lepiej. W takim razie zapisuję sobie DS'owe norwegi na listę najbliższych akcesoriowych zakupów. Zastanawiam się teraz nad kolorem. Najpierw byłam zdecydowana na turkus, a teraz podoba mi się jeszcze neo zieleń, pomarańcz i żółć. Pomóżcie. Pies czarny także wszystko pasuje. :evil_lol:
  12. To akurat wiem, ale wszędzie widziałam od DS tylko obroże w stylu hurtty, norwegów nigdy. Także miałam wątpliwość czy coś takiego jest "do wykonania". ;)
  13. Nowe tak fajnie się brudzi pańcia, nie znasz się. :evil_lol: Orientuje się ktoś może czy Dog Style robi norwegi w stylu hurtty? Napisałam do Marty PW, ale nie odpowiedziała mi, a mnie ciekawość zżera.
  14. Zupełnie nie wiem dlaczego tamten jack postawił takiego irokeza, Nico normalnie do niego podszedł, obwąchał... Labek spokojnie sobie szedł, bokiem dróżki, obwąchiwał samochód, a jack do niego podleciał i zaczął gryźć laba po głowie. :crazyeye:
  15. [quote name='klaki91']mi tyka na widok malutkich wyżłów węgierskich :( ale dupa, może gdybym rudej nie miała to bym poważniej pomyślała o takim rudzielcu a tak to póki co brak warunków :( i nie ma kto ze mną zasuwać biegiem po lesie, a jednego kolesia spotykam za każdym razem jak idę biegać, właśnie z łyżwem sobie pocina, też tak chcę.. :[[/QUOTE] To pożyczaj łyżwa. :cool3:
  16. Błagam, nie strasz. :evil_lol: Chociaż to pocieszenie, że w mojej okolicy większość psów to burki podwórkowe, które na dwór nie wychodzą wcale, albo w godzinach, w których ja ani myślę ruszać się z domu. Jeszcze po powrocie ze spaceru ciśnienie mi się z lekka podniosło, bo przechodziliśmy obok mini-rancza, gdzie mieszka wolno biegający JRT (brama otwarta na szeroko, łatwy dostęp do wybiegu dla koni, którym łatwo się wydostać). Pierwsze spotkanie młodego z tym psem wyszło nawet, nawet. Dziś, jak się obwąchali to tamten irokez, jak u hieny... Potem tenże JRT zaatakował bardzo spokojnego labka, który razem z nami spacerował. Także mieliśmy farta, bo dla nas też mogło się to miło nie skończyć. ;)
  17. Ja mam psa dopiero cztery miesiące, a jak opowiadam mamie jakie obroże mi się podobają... dziwnie na mnie patrzy. :diabloti:
  18. Zdjęć ni mam (a to nowość!). Temu psu się zdjęcia nie da zrobić, co może potwierdzić chociażby Wiktoria. :evil_lol: Wczoraj Niculec ukończył pół roku. Z tej okazji poszliśmy na psi spacerek. Pierwotnie psów miało być sześć, a w wersji końcowej poszły trzy - Nico, Sara i Lisa. Po raz kolejny puściłam młodego, jeszcze ze smyczą (dziś wylądowała w pralce z tego powodu). Trochę się obawiałam, że nie raczy do mnie przyjść, gdy będę go wołać, ale było OK. Odwołał się od sterty g*wna, od Lisy, Sary. Nie wiem, jak sytuacja wyglądałaby, gdyby przebiegł obok nas biegacz, jechało auto, przebiegał pies itd., ale na razie jestem zadowolona. Po powrocie okazało się, że przyjadą do nas dzieci... I nie było najgorzej. Owszem, trochę szczeku było, ale potem ładnie bawił się z najstarszym chłopakiem, a resztę miał głęboko w D. Dzisiaj też byliśmy na spacerku z Teeą, Perłą i Brunem (pseudo labek). Tym razem puściłam futro bez smyczy i nie było najgorzej, ale w pewnych sytuacjach udawał, że jest głuchy. Bez przerwy gwałcił Brunona, nie wiem co mu z tym odwaliło. Także aktualnie większość czasu spędzamy na spacerach, korzystamy z w miarę dobrej pogody. Wątpię, by Nico w śniegu był tak chętny na spacery 2-3 godzinne. :diabloti:
  19. [quote name='Kasi i Lena']Te oczojebne hurtta są cudowne. Boleje nad tym że żółty mi do burków nie pasuje.[/QUOTE] A ja mam czarnego psa, wszystko do niego pasuje i nad tym boleję. Bo tyle tego, a kasy tak mało. I nie za miło, gdy rodzina uważa cię za wariatkę. :evil_lol:
  20. Za mało mnie takich sytuacji spotkało, może wkrótce się przyzwyczaję. :evil_lol: Myślałam, że facet odwoła, albo pociągnie swojego psa i pójdzie swoją trasą, a ten stał, jak tępy osioł i się gapił. Nico jest aktualnie w fazie "każdy pies jest OK", więc na te warkoty uwagi nie zwracał, ale jak już wszystko ogarnęłam to wzięłam smycz, odwołałam i poszliśmy dalej. Ale miałam moment, że kompletnie zdębiałam, patrzę na faceta czy on cokolwiek robi, a ten se stoi, patrzy na swojego wqurwionego pieska i nic. Zbierałam szczękę z ziemi normalnie, bo dawno takiego człowieka nie widziałam.
  21. Mi także hurtta podoba się w żywych, neonowych kolorach. Inne niezbyt przypadają mi do gustu. Może to, dlatego że mam czarnego psa i lepiej prezentuje się w akcesoriach o żywych bądź "oczojebnych" kolorach. :lol: Miałam plan, żeby teraz zakupić młodemu "hurttę stajl" z DS, a na gwiazdkę Julki, ale nie wiem czy wcześniej nie sprezentować mu norwegów. Kiedyś ledwo można było dostać ładną obrożę w supermarkecie, a teraz... Za dużo tego, za dużo! :evil_lol:
  22. Dziś rano czytałam wątek, uradowana, że mnie żadne chamstwo ze strony psiarzy nie napotkało... Wykrakałam. Szłam dzisiaj z koleżankami na psi spacer. Idziemy dość szerokim chodnikiem. Musiałam wyjąć coś z plecaka, więc psa oddałam koleżance. Patrzę, a z prostopadłej "uliczki" wychodzi na nas facet ze sznaucerem miniaturowym. Koleżanka skróciła smycz młodego (akurat był na flexi) i trzyma go dość blisko siebie. On trochę się wyrywał - "piesek, trzeba się pobawić!". Facet szedł z tym sznaucerem na długiej smyczy, pozwolił psu podejść do Nico, mimo że sznaucerowaty warczał, młody nie miał, jak uciec... A facet na to "będzie wojna". Ale smyczy nie skrócił. Po prostu byłam zadziwiona jego głupotą. Na całe szczęście nic się nie stało, udało się jakoś od tego kundla odejść. :roll:
  23. Co tu tak cicho? :mad: W imieniu Nico żądam zdjęć jednej z jego dziewczyn!
  24. Również karmię swojego psa Taste of the Wild i jestem bardzo zadowolona. Bąki zdarzają się rzadko, qupska ładne, a sierść błyszcząca. :smile:
  25. Wczoraj tradycyjnie byliśmy w PA. Nico wkracza powoli w fazę zaznaczania wszystkiego co się da, więc dość ciężko się pracowało. Ale jak się skupił to było całkiem OK. Z okazji ukończenia pół roku przez Nicolasa (jutro) sprezentuję mu dość miły prezent. I być może jakieś zdjęcia dla Was uda się cyknąć. :evil_lol:
×
×
  • Create New...