-
Posts
1695 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gezowa
-
Hahaha :D A ja myślałam, że to mój jest biedny, bo każą mu jabłka na głowie nosić :grins:
-
Szlag, przejrzałaś mnie :diabloti: Ja też nie mam od pół roku ogrodu. Biorę kije na boisko albo pole i tam ćwiczę :D
-
Nie no, wypytuję, bo muszę się zorientować, gdzie Was szukać :D
-
A obedience? :diabloti:
-
Ilekroć tu zaglądam i patrzę na Joy, tym coraz bardziej zauważam zalety posiadania małego pieska :diabloti: Świetna... Na agility chodzicie nadal, czy już nie?
-
Nie znacie się :( :diabloti: Mi się matka bardzo podoba ze względu na maść. Niesamowita jest... Ale jeśli chodzi o budowę to ojciec, zdecydowanie :)
-
A ja czekam i odliczam razem z Wami :grins:
-
Rozpoznanie czy to oczarek niemiecki! Pomocy.
Gezowa replied to trikol's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='klaki91']I co z rasami nieuznawanymi przez Związek? Też nie są rasowe/są kundlami w typie rasy (jakiej rasy swoją drogą)?[/QUOTE] A to jest akurat ciekawa kwestia. I generalnie mówi się, że tak - pomimo, że mają rodowody to są traktowane jak kundelki np. na zawodach agility czy obedience. Wydaje mi się, że to nie jest do końca tak, bo poszperałam i w sumie jest napisane tyle (na przykładzie Ch. Obedience): "Tytuł Championa Polski Obedience mogą uzyskać wyłącznie psy rasowe, zarejestrowane organizacji zrzeszonej w FCI, stanowiące własność członków Związku Kynologicznego w Polsce.", z czego jasno wynika, że skoro mam psa z rodowodem rasy nieuznanej, która jest uznana w innym kraju, w organizacji, która należy do FCI to będzie traktowany jako pies rasowy...? Aaach, zagmatwane :evil_lol: No ale "rasowość" jest jak widać tematem wiecznych dyskusji i sporów. Na logikę to szczeniaki po rodowodowych rodzicach, które same rodowodu nie mają (bo rodzice nie uzyskali hodowlanki np.), są rasowe, ale nie są uznane przez Związek jako rasowe. Czyli dokładnie to o czym mówi [B]klaki91[/B]. End of story :diabloti: -
[quote name='leónowa']Długo tak wytrzymuje? Fajnie:loveu:[/QUOTE] A to zależy. Tutaj było krótko, bo jabłko wybrałam i tak już spore i ciężko było je w ogóle umiejscowić :diabloti: Chciałam to wypróbować na zewnątrz to niestety wiatr nam ciągle je zrzucał... Więc jabłko jest akurat niestabilne bardzo jeśli o tą sztuczkę chodzi, wytrzymał może z 10-15 sekund i go zwolniłam. Ale z innymi przedmiotami nie ma problemu... O ile oczywiście nie są okrągłe, bo z tym naprawdę trudno na tym etapie - wystarczy, że poruszy "brwiami" i koniec ;) [quote name='Bobryna'][URL]http://img.liczniki.org/20131113/IMG_1765-1384356842.jpg[/URL] wow :crazyeye: a jaka skupiona minka :loveu: [SIZE=1]trochę przypomina na tym fot. z ryjka jamnika:lol:[/SIZE][/QUOTE] Hahaha, fakt :D Mówiłam już dawno, odkąd uchwyciłam jego pasję do kopania dziur, że to jakiś krewniak Leonka :evil_lol: [quote name='maryg22']Świetny on jest! :-D A powiedz mi, od czego zaczynałaś? Tzn, nie chodzi mi o samą naukę, a co mu najpierw na ten pysk kładłaś? Bo mnie zainspirowałaś i zaczęłam tego Joy uczyć, ale nie mam za bardzo pomysłu co jej tam kłaść :-D Chociaż w sumie pewnie u nas będzie to co innego niż u Was z racji wielkości :evil_lol:[/QUOTE] Pisałam o tym ciut wcześniej :) Zaczynałam od takiej piłeczki, ale ona była wypchana watą... więc ważyła tyle co nic. Położyłam mu na głowę i od razu był klik, smakołyk, nawet jej nie puszczałam :) I tak stopniowo, w końcu zaczęłam puszczać przedmioty i nawet pół sekundy jak utrzymał - klik i smakołyk. Dużo ogólnie na klikerze robimy, jeśli chodzi o takie rzeczy :)
-
[quote name='maryg22']Wiesz, w sumie TTB to ona się praktycznie nie boi... widać nie słyszała nigdy o psach mordercach :diabloti:[/QUOTE] To młody za super kumpla przez pewien okres miał bullteriera :loveu: Ostatnio ich nie widuję, a szkoda, bo babka świadoma psiara i super się z nią rozmawiało :)
-
Na fejsbuczku już jest, ale tutaj nie ma... :) FOCZKA :D [img]http://img.liczniki.org/20131113/IMG_1765-1384356842.jpg[/img]
-
[quote name='motyleqq']chyba tak... kiedyś schował kurzy żołądek do mojej torebki :evil_lol:[/QUOTE] :mdleje: W torebce nie... ale w salonie ZAWSZE mam na dywanie piękny stos: zabawek, gryzaków, marchewek/jabłek/innego żarcia... Niby nauczyłam go komendy, żeby sprzątał, ale mu się nie chce tego wszystkiego zanosić... więc odpalam odkurzacz - wszystko znika w trybie natychmiastowym, bo pieseczek boi się, że coś mu wciągnę :evil_lol: A co do niszczenia... Odwalała mu czasami, bo tak jak siedział cicho i spokojnie w pokoju, tak ostatnio zdrapał mi całą farbę z futryny (próbował "otworzyć drzwi") i dwa razy miałam wyrwany kontakt... :roll: Miał szczęście, że nic mu się nie stało... Dlatego teraz tylko w klatce siedzi, idiota :diabloti:
-
Czemu Luna nie chce jeść, bo coś przeoczyłam? :diabloti: Zaciekawiło mnie to, bo ostatnio miałam ten sam problem. Dwa dni nie ruszył suchego, a na wszystko inne to ślina mu leciała z pyska wodospadem... :roll: No i jak mogło mnie tutaj nie być TYLE CZASU... Hańba mi :evil_lol:
-
[url]http://img18.imageshack.us/img18/7127/ckop.jpg[/url] OJEJUJEJUJEJUJEJU :loveu::loveu::loveu: Masz, wstawię ci mojego i cierpmy razem: [url]http://img.liczniki.org/20120811/P8190583-1344686328.jpg[/url] :diabloti:
-
Mamusia przez perspektywę i futerko wygląda na beczułkę :diabloti: [img]http://img.liczniki.org/20131112/615336_1392949724275598_1777349778_o-1384286460.jpg[/img] Tak mi się podoba to zdjęcie, że musiałam je "upiększyć", zmniejszyć i wstawić tutaj :) Aedan & Isaac - dwa czuby. Naprawdę, to jest taki armagedon jak się spotykają... Zbyt podobni charakterem :evil_lol:
-
Długowłose ewidentnie mają domieszkę sheltie, albo innego pastucha (stawiam bardziej, że sheltie. Ktoś [I]"ułatwił" [/I]pracę P. Wheeler'owi, który odpowiedzialny jest za ODTWORZENIE genu długowłosego whippeta, bo one były od zawsze i naturalnie w "gładkowłosych" whippetach - tak jak rzadko rodzą się charty polskie długowłose: [URL]http://images8.fotosik.pl/909/f8fb6a927b1adbc8.jpg[/URL] (po prawej), [URL]http://images31.fotosik.pl/359/e3d73a987b8cedc0.jpg[/URL], [URL]http://images25.fotosik.pl/314/4177b355bc407cd1.jpg[/URL]), bo mają choroby genetyczne spotykane u psów pasterskich (MDR, CEA). Gen - prawdopodobnie - sheltie sprawia, że długowłose są znacznie spokojniejsze i bardziej nastawione na pracę z człowiekiem. To nadal w jakimś stopniu chart - instynkt ten sam, budowa whippecia, ale nie ma w nich tej typowo charciej niezależności (aczkolwiek czy whippet, który nie jest niezależny, przestaje być chartem...?). Fakt, że nie lubią powtarzać w kółko tego samego, tak jak whippety, ale bardziej widać w nich cechę pastucha - "zrobię to [B]dla Ciebie[/B]". Matka na tym zdjęciu jest akurat młoda. Tutaj aktualne: [URL]http://media0.webgarden.name/images/media0:527ea3bb4eb6f.jpg/19upr.jpg[/URL] , [URL]http://media0.webgarden.name/images/media0:527ea3ab4db4f.jpg/18upr.jpg[/URL] widać, ze sierść się zmieniła też :)
-
Jak widać nie ma :cool3: Nie no, rozumiem, to zależy też od gustu :) Mi się bardzo podobają, ale to nie wygląd mnie do nich przekonał, tylko charakter :D Młody ma cudowny charakter. Owszem, ma swoje odpały i nawet po porządnym spacerze sporadycznie potrafi "latać po ścianach", ale nie zamieniłabym go na żadnego innego. W momencie jak przyszło mi wybierać drugiego whippeta, BARDZO się bałam, że nie trafi mi się tak super pies jakiego mam obecnie. I nadal się tego boję. U długowłosego mam tą [B]pewność[/B], że będzie fajny pies z fajnym charakterem i nastawieniem na człowieka...
-
Był, aj był i spowodowane było to tym, że lubię po prostu za dużo ras i nie wiedziałam w jakiej kolejności przyjdą do mojego domu :loveu: Dla mnie to całkowicie normalne, że człowiek szuka dla siebie rasy bardzo dokładnie. Faraon był moim marzeniem i nadal jest, ale... nie na tę chwilę. Wolę na drugiego psa rasę, która będzie dość chętna do współpracy, a przy tym nadal ma być to chart... I dlatego też szukałam whippeta, który miałby fajnego drive'a, ale nie oszukujmy się - w Polsce to rzadkość (zauważyłam, że są to głównie użytki). A już szczytem marzeń byłby miot po typowo sportowych rodzicach, i nie mówię tu bynajmniej o coursingach, ale o agility, obedience, frisbee itd... Szukałam psiaka minimalnie bardziej chętnego na pracę z człowiekiem niż "przeciętny" chart i wtedy przypomniało mi się o długowłosych, bo słyszałam o nich już daaaawno temu, ale nigdy jakoś się nie zainteresowałam... I im dłużej rozmawiam z hodowcami, czytam realcje, oglądam filmiki, tym bardziej się w nich zakochuję. Myślę, że na tym przystanę, aczkolwiek czy będzie to miot w czerwcu, czy w maju 2015 - tego nie wiem. Nie wiem co tam się urodzi i czy będzie to "coś" dla mnie :) W Polsce niestety nie ma ani jednego długowłosego whippeta, nie mówiąc już o hodowli. A szkoda, bo według mnie rasa naprawdę warta jest uwagi!
-
Ja ci dam "kundelkowato"... :-x :diabloti: Toż na pierwszy rzut oka widać, że to łipet! ... ale długowłosy :loveu: Tato :loveu: [img]http://img.liczniki.org/20131111/IMG_4176-1384205822.jpg[/img] [B][SIZE=1]Archibald of Silken Grace[/SIZE][/B] Boziuuu... urodźcie się już :evil_lol:
-
Boziu, wielbię matkę tego miotu... :mdleje: :loveu: [IMG]http://img.liczniki.org/20131111/Icy3__c__Daraja-1384204345.jpg[/IMG] [B][SIZE=1]Tova's Fire and Ice of Aurai[/SIZE][/B]
-
Pandy są the best :loveu: Ano, jeszcze trochę czasu, ale wyprawkę można zacząć kompletować powoli :diabloti:
-
Samokontrolę postaram się nagrać dzisiaj. Nie miałam w ogóle czasu przez ostatnie dni :( Ale skoro mówisz, że nie ruszy z ręki (nawet zabawki), no to... Może zanim mu coś położysz na głowę to staraj się pokazać mu ten przedmiot, niech obwącha, żeby nie był zdziwiony "co to mie tu na głowie kładzie?" :diabloti: A później to jak mówiłam - dosłownie na sekundę, nawet go nie puszczaj tylko trzymaj, żeby poczuł ten "ciężar". Klik, smak. U nas tak to się zaczęło :) [quote name='Ana :)']hah szkoda, że mój Otto nie jest taki cierpliwy :( ale jego ogólnie jakiejkolwiek sztuczki bardzo ciężko nauczyć bo po 2 sekundach już jest znudzony, kładzie się jajami do góry albo po prostu odchodzi i ma wszystko gdzieś :diabloti:[/QUOTE] Grunt to motywacja, naprawdę :) Jeśli charta da się nauczyć... :diabloti: [url]http://furkidz.eu/pl/p/Obroza-Pink-Panda/291[/url] chciałabym zamówić dla małej tę obróżkę, urzekły mnie te pandy :loveu: Gorzej jak "mała" okaże się chłopcem... Ach, to niezdecydowanie :evil_lol:
-
Ja nadal pamiętam i zastanawiałam się co z Wami, czy Wasz wątek wywaliło mi z subskrypcji czy jak... :) Wątek dziewczyny już zapisałam. Taka piękna sucz i jeszcze szuka domu... :(
-
[url]http://i1274.photobucket.com/albums/y421/leonowa95/IMG_5005_zps557aeea5.jpg[/url] :mdleje: :mdleje: :mdleje: Świetne! :loveu: Po dłuższej przerwie zaglądam i proszę... jakie piękne widoki raczą moje oczy :) + to [url]http://i1274.photobucket.com/albums/y421/leonowa95/IMG_4594_zpsecfdde5d.jpg[/url] :diabloti: