-
Posts
1695 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gezowa
-
Tak jeszcze w temacie: ostatnio znalazłam szelki, które taks nam uszyła wieki temu dla 2 miesięcznego łipeciątka :diabloti: [IMG]http://img.liczniki.org/20131213/IMG_2046-1386890071.jpg[/IMG] :evil_lol:
-
Zacznijmy od tego, że nie planowałam sportów z psem, wybierając charta ;) To wyszło po drodze. I tak jak mówię - whippety SĄ świetne, ale jeśli chodzi o sport to bardzo ciężkie w ogarnięciu, przynajmniej mój się taki trafił :) Ale ja widziałam już na coursingu wystawowe pieski :) I fakt faktem - niektóre zachrzaniały aż miło. A inne nie pobiegły nawet za wabikiem :P. A co do selekcji - za granicą były i są. Masz normalne hodowle whippetów, tak jak są wystawowe i użytkowe - tak są te typowo sportowe. I nie rozumiem, czemu się tak oburzasz :grins: Sądząc po tym, że jednak czytałaś galerię, znasz moje zdanie na temat whippetów i ich popędu. Wystawowe - owszem, trafią się z popędem (chociażby Ślimak czy Zoom), ale znacznie częściej spotykam whippety wystawowe, z którym nic nie da się robić ;) Jest jedno dziecko z Warszawskiej hodowli, u nas, w Gdańsku, który nie chce nawet za żarcie pracować :grins: ale to skrajny przypadek... I fakt, może źle sprecyzowałam ;) Bo ja NIE CHCĘ kolejnego whippeta DO SPORTU. Tak jak marzyłam o faraonie - będę z nim coś próbować, ale nie będę płakać jak pieśko stwierdzi, że mu się to nie podoba i jednak pomimo prób, cienko u niego z motywacją. Z kolei, wybierając drugiego psa, chcę mieć gwarancję co do pracy z człowiekiem i popędu. Dlatego wybrałam długowłose whippety :eviltong:. Charty kocham i wiem, że zawsze będą w moim domu. Piszę często o samych wadach whippetów, bo jak tu o nich nie pisać, kiedy na necie są same "och" i "ach", jeśli chodzi o tę rasę? Mówię - kilka osób się przejechało. Ja też, ale nie żywię z tego powodu urazy do rasy, bardziej do ludzi, którzy przedstawili whippeta jako psa idealnego dla każdego i wszędzie. I te same osoby piszą i mówią, że "chart ucieka, bo to chart", no rzeczywiście...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A duże psy to tylko do kojca :diabloti: Wieeeewióóóóóra :loveu:
-
Tak, to 4cm :)
-
Znowu rekinki :) Fakt faktem, jak porównałam dzisiaj okucia z rekinków, do okuć obroży dla innego whippeta z superdoga - te z furkidz są większe (a przynajmniej kółeczko na zapięcie) i przez to cała obroża wydawała się masywniejsza. Jednak nie ma co narzekać, dobrze się sprawia, a następne na liście są właśnie superdogi :D [IMG]http://img.liczniki.org/20131212/IMG_2414-1386873620.jpg[/IMG]
-
Hm... Mając whippeta ponad rok mogę powiedzieć - owszem, jest to mój ideał, ale ja już wiem, że nie będę chciała drugiego. Nie czuję się dobrze w tej rasie, wolę psy spokojniejsze (ale to mi się trafiła taka tykająca bomba, biorąc pod uwagę różnicę w charakterach show-użytek), więc moja opinia jest nieco stronnicza. Inna sprawa, że wolę też psy bardziej nastawione na człowieka. Whippet jest super towarzyszem, ale praca z nim pod kątem sportów potrafi być, dla takiego świeżaka jak ja, wyzwaniem. I nigdy nie ukrywałam tego, że z czymś sobie nie radzę, że mam problem. Zmierzam do tego co powtarzam zawsze - początki mogą być trudne. Co innego jak ktoś miał kiedyś psa, a co innego jak to jest jego pierwszy, w dodatku chce go do sportów (dla przykładu). Z whippetem nigdzie dalej niż we flyballu czy ewentualnie frisbee, furory nie zrobisz. Pisząc "furora", mam na myśli bardziej osobę ambitną, która liczy, że będzie stała na każdych zawodach na pudle, nie mówiąc o kwalifikacji na mistrzostwa świata, haha :P Z kolei whippety fajnie nakręcone na tor można spotkać, ale poza Polską, głównie w Czechach. I wg. mnie to już jest jakieś osiągnięcie sportowe, ale to już inny temat... Whippet wymaga więcej cierpliwości niż rasa nastawiona typowo na pracę. Są chwile, sama to przerabiałam, kiedy pies się totalnie odmóżdża i można sobie machać piłką czy kurczaczkiem, a pies nawet na Ciebie nie spojrzy. I to nie jest kwestia motywacji, bo uważam, że psa mam super zmotywowanego do pracy. To po prostu charcia zwiecha...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Mozartino'][B]Gezowa, [/B]przesadzasz z tym zostawaniem w samotnosci, nie straszmy az tak ludzi :evil_lol: Ja mojego zostawialam nie majac pojecia o leku separacyjnym i o prawidlowym przyzwyczajeniu do tego :p [B]Liv_ola[/B], generalnie duzo zalezy od psa, a jak dla mnie ciezko jest znalezc stabilnego psychicznie whippeta, choc jest to osiagalne ;) Jest to dosc specyficzna rasa i zdazaja sie w niektorych liniach strachulce, gdzie nawet super socjalka malo pomoze oraz z przegieciem w druga strone.[/QUOTE] Mówię na przykładzie moim i dwóch znajomych mi psów :diabloti: Z tym, że u mnie nie był to lęk separacyjny, nie zastałam domu wywróconego do góry nogami itd. Wolałam jednak napisać, że są mimo wszystko problemy z zostawianiem whippeta samego na dłuższy okres czasu. U mnie ostatecznie pomogła klatka, bo u mnie problem bardziej był z piskami, pomimo tego, że od samego początku uczyłam gnojka zostawania. Jak miał do dyspozycji cały dom - wskakiwał na blaty w kuchni i tam spał... Jak zostawał u mnie w pokoju to było dobrze. Do czasu, aż mu nie odwaliło i wyczaił jak się otwiera drzwi... Całą farba zdrapana, kontakt wyrwany ze ściany (aż dziw, że go prąd nie kopnął...) i od tamtej pory jest tylko klatka dla jego własnego bezpieczeństwa :) Whippet to mimo wszystko stadny pies i najszczęśliwszy jest w grupie psów czy ludzi. Jak idę z moim sama na spacer - owszem, jest zadowolony. Ale jak rodzice idą z nami to jest morda uchachana od ucha do ucha, "bo stado w komplecie" :) [B]Rinuś[/B], ja też znam przynajmniej dwa super posłuszne whippety... ale ciekawe czemu zazwyczaj są to suki :diabloti: Nie wiem, piszę jak jest u mnie, bo fakt faktem, że mój pies NIE JEST jeszcze dojrzały, ma dopiero 18 miesięcy, więc kolejne tyle przed nami, żeby był ustabilizowany psychicznie i emocjonalnie. Bo może to, o czym piszę jest tylko stanem przejściowym. Nie wiem, nie mam pojęcia. Wiem natomiast, że wszystko zależy od psa i tak jak znam jednego histeryka, który chowa się od szczeniaka za Pańcią, tak znam dwa whippety, które tylko patrzą komu by wpierdzielić... Czyli to o czym pisała [B]Mozartino[/B] ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Z okuciami od zawsze jest problem u nas :) Albo za duże, albo za ciężkie... ALE, możliwe też, że zdjęcie jest nieco przekłamane, bo jak tak na nie patrze to faktycznie obroża wygląda trochę topornie :diabloti: Postaram się zrobić jakieś inne dla porównania :)
-
Łipet w rekinach :) [IMG]http://img.liczniki.org/20131212/IMG_2410-1386804369.jpg[/IMG] [SIZE=1]specjalnie tyłem, bo ryj ma za brzydki [/SIZE]:loveu:
-
Whippet nadaje się z racji ruchu, ale co komu pasuje... Od czego by tu zacząć... chyba sobie zacznę pisać jedną formułkę, którą będę wklejać za każdym razem jak ktoś zapyta mnie o whippeta :grins: Zacznę może od tego, że hodowcy znacznie idealizują tą rasę. To nie jest taki super spokojny pies, do każdego sportu, dla każdej osoby i rodziny. Boli mnie to, że ludzie idą za taką reklamą, oczekują takiego psa (wiadomo, każdy jest inny) i dostają coś zupełnie innego. Znam przynajmniej 4 osoby, które się nacięły na taką reklamę. Jedną z nich jestem ja ;) Bardzo dużo opisów mówi, ze whippet to spokojny pies. Nie, to nie jest spokojny pies. W większości wypadków nie jest. Już spokojniejszy jest greyhound, nie mówiąc o flegmatycznym borzoju. Whippet ma temperament, ten pies to taka... mniej nastawiona na człowieka i lżejsza pod względem wagi, wersja labradora ;). Nie każdy! Powtarzam - nie każdy. Chart z natury powinien być nieufny i zazwyczaj tak jest - do znajomych z kolei jest szał ciał i w ogóle "łał". Jako szczeniak jest mega aktywnym psem, cieszy się do każdego ( mojemu to przeszło dopiero koło roku... teraz cieszy się tylko do tych, którzy zaczną cieszyć się do niego - gdzie tu nieufność? :D ), i stety lub też nie - whippet bardzo źle znosi samotność. Spora część z nich ma lęk separacyjny, więc albo drugi pies, albo będzie kiepsko... Nie widzę samotnego whippeta, siedzącego 10h w domu... Chyba cały blok miałby Was dość :D Oczywiście z czasem się przyzwyczai, ale te początki mogą być mega ciężkie ;) Dalej... Whippet przez brak podszerstka nie pachnie, nie ma psiego zapachu, ale niestety trzeba takiego psa ubierać na zimę, czy nam się to podoba czy nie. Urazy mechaniczne (rozcięte łapy itd) to norma, z reguły nawet do weterynarza nie jeżdżę, bo nauczyłam się co robić. Przez 18 miesięcy życia, tylko dwa razy był szyty... nie jest to taki zły wynik. Należy pamiętać, ze whippet to przede wszystkim chart, na którego trzeba mieć zezwolenie od urzędu. Z tą wrażliwością psychiczną bym nie przesadzała, bo owszem, są takie psy, na które źle spojrzysz i już przepraszają za to, że zyją, ale przeważnie spotykam psy, które nawet z krzyku sobie niewiele robią ;) Wyraźna korekta, impuls, dopiero jest odczuwalny i zauważalny. Posiadanie posłusznego whippeta, który przyjdzie na każde Twoje zawołanie, jest bardzo ciężką sprawą, dla wielu nieosiągalną :) Wymaga to wiele pracy, cierpliwości i... zmotywowanego do pracy psa. Co też nie jest takie proste... Nie wiem, może to mój uraz do hodowli w Polsce, ale z Polski bym ni cholery nie brała whippeta. Strasznie wkurza to idealizowanie rasy, która później trafia w byle jakie ręce, do byle kogo. A najbardziej rozwala mnie, jak hodowcy, którzy w życiu nie mieli styczności ze sportami kynologicznymi, piszą, że whippety super nadają się do agility, frisbee i obedience... Owszem, nadają się, ale nie te wystawowe kluchy, które w 95% nie mają popędu...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Taaak, to zasadnicza różnica, bo jajek mu nie przykleję z powrotem :) Zapytam jeszcze weta co o tym sądzi i czy u nas w gabinecie coś takiego się praktykuje. Najwyżej zrobiłabym taki "okres próbny" i zdecydowała czy mi to odpowiada, jak pies się czuje itd. Dzięki Wam :)
-
Właśnie, co do cieczki... Trochę walnę offtopem (w sumie ten temat od jakiegoś czasu ociera się o off :diabloti:), ale mam pytanie. Zastanawia mnie jak radzą sobie hodowcy czy ludzie, którzy mają psa i sukę - oba psiaki nie są wykastrowane. Co robić w trakcie cieczki? Przecież taki pies musi się męczyć, jeśli w pomieszczeniu obok jest cieknąca suka... Wiem, że moje znajome "wymieniają" się psami na ten najgorszy okres, kiedy suka sama się wystawia i to jest faktycznie jakiś sposób... Ale czy coś jeszcze? Prócz kastracji oczywiście. Zastanawiam się od jakiegoś czasu bardzo poważnie nad suką, ale nie mam kastrowanego samca i prawdopodobnie nie będzie (ze względu na sporty, boję się, że cały ten power z niego zejdzie, zwłaszcza, że to nie jest typowo rasa nastawiona na pracę z człowiekiem i ze względu na jego charakter, całkiem możliwe, że stałby się lękliwy i wycofany...). Pozostałoby mi dwa razy w roku kombinować... Słyszałam też o tabletkach, dzięki którym "sprawdza się" jak pies będzie się zachowywał po kastracji, ale to hormony zamknięte w pigułce i przyznam, ze boję się z tego korzystać... Albo może jestem źle zorientowana w tym temacie?
-
Moje młode w bziku [img]http://img.liczniki.org/20131207/dogo-1386457088.jpg[/img] :)
-
[quote name='Brejkej'][FONT=Arial]2. czy lepiej suczke czy pieska? jak sie zdecydowac? suki są łagodniejsze i łatwiejsze do ułożenia, ale jest problem z cieczką, wtedy trzeba uważać na nią mocno [/FONT] Nie wiem jak jest teraz, bo podobno wilczaki są nieco bardziej "stabilne" niż kilka lat temu... ale jak mój wujek miał wilczaka, to każdy hodowca powtarzał mu, że pies, czy suka - to nie ma znaczenia, bo mają tak samo ciężki charakter.
-
[B]elisse[/B], faktycznie, myślę, że może mieć coś z ttb, zwłaszcza patrząc na front :) A że nie jest to "czysty chart" to podejrzewałam, jednak nie byłam w stanie stwierdzić na ile jest charci... Kurcze, strasznie żal mi chłopaczka... Wiadomo o nim coś więcej? Jak trafił do schroniska? Jaki ma charakter (prócz tego, że charci), jak z innymi psami się dogaduje... Może udałoby się znaleźć mu jakiś DT, chociaż tak patrzę, że może być ciężko... :/
-
Czemu jest ich coraz więcej... :/ Chłopak mnie kompletnie oczarował... Wiadomo jak duży jest? Na zdjęciach wygląda mi na coś wielkości większego whippeta... Ogólnie ciężko mi stwierdzić czy faktycznie ma w sobie charta, na pierwszy rzut oka tak wygląda, ale może łatwiej byłoby to ocenić na innych, bardziej wyraźnych zdjęciach?
-
To nie ona dojadła, to dzieci :grins: Super "torcik" :D Noooo, ja myślałam, że to JUŻ i zobaczę małe baski :( :razz:
-
[quote name='Fauka']Inteligencja psa wbrew pozorom z łatwością szkolenia nie idzie :evil_lol: [B]Inteligentne psy analizują na ile to im się opłaca i są bardzo asretywne[/B], są też rasy które robią dla człowieka wszystko bez namysłu, dyskutowałabym nad tym na ile to inteligentne. Osobiście jestem fanką tych drugich tylko dlatego, że lubię dobrze szkolące się i posłuszne psy, a na te mądrzejsze brakuje mi cierpliwości.[/QUOTE] Wystarczy popatrzeć po "głupich" rasach :grins: Pierwotniaki, szpice, charty... Dotrzeć do takiego psa nie jest łatwo. Są piekielnie inteligentne i w sumie sama dałam się złapać w myślenie "to tylko pies, przecież mnie nie przechytrzy", taaaaak, jaaaaaasne... a później zonk jak sobie mnie ustawił :evil_lol: Z doświadczenia wiem, że te psy uczą się błyskawicznie. W wieku szczenięcym, jak jeszcze są w miarę nastawione na człowieka (nie wszystkie, naprawdę, są też okazy whippetów, które od małego mają w zadzie człowieka i to naprawdę przykre...), wpatrzone jak w obrazek w ludzkiego rodzica, a później zaczynają się schody... ;) Z wiekiem rozumieją, że wcale nie mają obowiązku się słuchać, zwłaszcza, jak człowiek ich tego nie uczył. Mój, pomimo, że jestem naprawdę zadowolona z całej naszej pracy przez te 15 miesięcy, to nadal próbuje kombinować, a jak widzi, że się nie daję to zaczyna się frustracja i "krzyk", bo on chce za darmo, bo on chce JUŻ TERAZ, ZA TĄ KOMENDĘ, a nie za inną. Taki rozkapryszony bachor :diabloti: I ja sama, z wiedzą, że kocham charty, NIGDY nie polecę ich osobie, która dopiero zaczyna przygodę z psimi sportami. Bo whippety nie są takie cudowne, jak ich reklama, robiona przez większość hodowców... ;) I dlatego sama też chcę teraz coś "łatwiejszego" w obsłudze :diabloti:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Victoria']która?? [url]http://i1326.photobucket.com/albums/u652/Kasia_Gryglas/d9c43fe9-55a8-4307-98a5-b7171579649e_zps8d1d1d4d.png?t=1386200046[/url] jestem z siebie dumna, zostawiłam tylko trzy możliwości w jeden dzień :evil_lol:[/QUOTE] Pierwsza, zdecydowanie :D
-
[quote name='barbarasz49']Kingo wybierając psa musisz też wziąć pod uwagę jego inteligencję,a to jak wiesz można sprawdzić w [B]rankingach[/B].Ponieważ masz już sukę, nowy pies musi się szybko nauczyć mieć nowe psie towarzystwo,a z tym różnie bywa na pewno nie potrzebny Ci pies agresywny czy wręcz głupi. W rankingach na pierwszym miejscu wśród inteligentnych psów jest pudel i wydaje mi się że tak wielkością,mądrością jak i miłością do dzieci.[/QUOTE] Pomijając, że takie rankingi zazwyczaj są robione pod kątem nie psiej inteligencji (bo z nich wynika śmieszny stereotyp, że charty, szpice i rasy pierwotne są po prostu głupie), a tzw. "pod kątem inteligencji użytkowej i posłuszeństwa". Dlatego w czołówce są bordery, a za nimi rozsiane inne pastuchy. Pomijając, że rankingi, które widzimy na necie najczęściej bazują na badaniach P. Corena, który to przeprowadził je ze... 20 lat temu? ;) Wszystko zależy od wychowania i chyba ja + kilkoro moich znajomych jesteśmy idealnym przykładem na to, że można mieć - o zgrozo! - posłusznego CHARTA ;) [quote name='omry']No moim zdaniem w psim świecie zazdrość jak najbardziej funkcjonuje :razz:[/QUOTE] Też tak uważam ;) Idealnym przykładem są whippety. Większość, jak nie wszystkie, są zazdrosne jeśli chodzi o uwagę właściciela, ale nie są agresywne ani nie odpędzają zębami (chociaż i takie przypadki się zdarzają jak mamy rozpieszczonego gnojka), ale jak jeden jest głaskany i widzi to całe stado - zaraz mamy kilka łbów pod ręką, bo one też chcą. Mój, jedynak, sam na początku miał takie reakcje jak głaskałam szczeniaka koleżanki. Zaraz musiał podbiec i nakrzyczeć na dzieciaka, no bo co mu Pańcię będzie zabierał! Ale whippety mają to do siebie, że łatwo im takie zachowania wyeliminować (najczęściej solidnym ryknięciem), więc na trzecim spotkaniu było już w porządku i tak jest do dzisiaj :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='vege*']Dobra zły alarm, już się dogadała, po prostu obroża była źle ułożona i ja nie rozkminiłam o co chodzi, ale wstyd :oops: [/QUOTE] Śmiechy chichy, ale miałam podobną sytuację, jak źle nałożyłam zacisk mojemu pieskowi nie mogłam mu tego zdjąć z szyi... i narzekałam, ze obroża jakaś za mała i go dusi zamiast przylegać do szyi... :lol: I w sumie jak patrzyłam na te zdjęcia to wydawało mi się, że obroża jest powykrzywiana, a nie źle zszyta, ale tak patrząc po komentarzach stwierdziłam, że pewnie coś mi się porąbało :diabloti: Czekamy na rekinki od furkidz :D W KOŃCU.
-
No i słusznie :P Pamiętaj też, że zbyt duża ilość zadziorów powoduje między innymi to, że ten dysk nie leci stabilnie i też ciężko się na tym uczyć :)
-
Nie wiem jakie są jawz, nigdy nie zwróciłam na nie uwagi, ani tym bardziej nie miałam ich w łapce :) Mówię ogólnie, że eurablendy są strasznie ciężkie jeśli chodzi o naukę rzucania i dla siebie lepiej kupić jakieś fastbacki czy sonici, a dla psa-niszczyciela coś wytrzymalszego. I tak zanim zaczniemy rzucać psu dysk, trzeba najpierw siebie ogarnąć ;) A nie wiem na jakim poziomie jest Bellis (czy dopiero zaczyna, czy siedzi w tym dłuższy czas), dlatego piszę bardzo ogólnie. W zasadzie tylko napomknęłam o ciężkości i jak to się ma do nauki.
-
Te Eurablendy są ciężkie... wg. mnie strasznie kijowe do nauki rzucania, jeśli ktoś zaczyna. Ale dla psa z mocniejszym chwytem są jak najbardziej spoko :) Co do wielkości, co pies to inny dysk :) Nawet w tej samej rasie. My np. musimy mieć Sonici 215, bo te duże, owszem, złapie, ale widać, że są dla niego niewygodne. Z kolei inny whippet normalnie szaleje za wielkimi dyskami i jest mu z tym dobrze :grins: