-
Posts
1695 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gezowa
-
[quote name='maryg22']Serio ta hala ma być taka mała ? :( W ogóle ja jutro o 8 muszę z domu wyjść by na JRT zdążyć :mad:[/QUOTE] Ja muszę wstać o 8... a wychodzę o 9 :diabloti: Nie ma to jak jechać półtorej godziny :loveu: [quote name='wilczy zew']Tak sobie zajrzałam i mam prośbę: czy możesz mi wyjaśnić różnicę między whippetem a whippetem użytkiem?[/QUOTE] Jeśli chodzi o wygląd to jest to widoczne już na pierwszy rzut oka, nawet dla laika (tak myślę). Użytek: [url]http://www.aviaticus.pl/psy/5414705050_blek10.jpg[/url] Show: [url]http://www.whippety.topcharty.net/tylko_ty/tn_tylko_ty_vikings_pride_2008-05.jpg[/url] z czego showy dzielą się na trzy linie, z tego co się orientuję. Każda ma inną budowę psa. Użytki są lżejsze, mają znacznie płytszą klatkę piersiową. Są selekcjonowane pod kątem szybkości, popędu - po prostu do gonienia sztucznego zająca. Jeśli chodzi o charakter to ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, ze względu, że tylko ja mam psa użytkowego, który uprawia jakiś sport poza coursingami/wyścigami torowymi i nie mam porównania, może mi się taki pies trafił po prostu... Odpowiadając na to pytanie, bazuję na teorii P. Kasi Lazar (hodowla "Lazarus"), która ma moim zdaniem dużo sensu :). Użytki są bardziej żywiołowe. Takie ADHD. Znaczna większość ma też fajny popęd łupu (głównie w Czechach w agility/flyballu/frisbee startują whippety użytkowe), czyli - żebym nie została znowu źle zrozumiana - tak naprawdę podstawę w sporcie. Pies, który uwielbia się szarpać, uwielbia ganiać za piłką i na tym można mu wyrobić super motywację i pracę z człowiekiem na naprawdę fajnym poziomie. Mój na ten przykład jak się bawi to nie liczy się już nic - ani inny pies, ani ludzie. Tylko piłka i człowiek :) Showy z kolei są bardziej spokojne, niektóre wręcz flegmatyczne. Niewiele znanych mi showów ma fajnego drive'a, żeby szarpać się tak sama z siebie, raczej mają to wyuczone i szału nie ma. Także coś za coś. Psychiką jakoś mocno się nie różnią, aczkolwiek są hodowle whippetów (za granicą) nastawione na sporty takie jak agility i pod tym kątem te psy są tam selekcjonowane. Aaa, no i też różnica może być taka, że showy mogą nie mieć kompletnie popędu - nawet do biegania za wabikiem, nie mówiąc już o wyrwaniu za zwierzyną. Aczkolwiek mamy też taki okaz w trójmieście, psa, który za wabikiem nie biega, a sarnę chętnie pogoni... Także to takie ogólne różnice, równie dobrze może trafić się show z super popędem :)
-
[quote name='maryg22']Do torby ją schowam :diabloti: Ale nie biorę jej, bo na halowych zawsze mało miejsca i psa trzeba bardziej pilnować :P To ja z Tobą jeszcze jutro trochę na temat agi pogadam bo dalej się waham :evil_lol: Niezdecydowana ostatnio jestem :P[/QUOTE] Nie no, w zeszłym roku była super hala :D Bo skapowałam się, że w tym jest w innym miejscu już... W zeszłym charty i stoiska były na piętrze - naprawdę dużo miejsca, można było "odetchnąć" od zgiełku na dole. Na tej podobno mega mało miejsca jest, dlatego młodego nie biorę... Oooo, to będziemy miały o czym rozmawiać :evil_lol: [quote name='Zuzia&Szanti']Spoko :smile:, ale wróćcie do agi, bo będziecie wtedy 1 whipetem agilitowym.[/QUOTE] A to wiem :) Zobaczę jak młody będzie się zachowywał, bo głównie chcę wrócić do agi, żeby poćwiczyć z nim samokontrolę na starcie. Bo zawsze był z tym problem... sadzasz takiego pobudzonego psa na starcie, on nie wytrzymuje, on chce już TERAZ, więc żeby sobie ulżyć - wybija się z siadu, leci do psa, którego sobie namierzy, drze na niego mordę, porobi kółeczka po całym placu w pełnym, charcim galopie, po czym wróci i może kontynuować pracę... A jakby mi coś takiego na zawodach odwalił no to ja dziękuję, postoję... :shake:
-
My odbieramy jutro na wystawie obrożę od Modnej Kozy z pięknym, charcim wzorem: [url]https://scontent-a-mad.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1499686_445927948842407_775930203_n.jpg[/url] więc będzie spamik zdjątkami :loveu: ( i może już pokupuję coś do wyprawki, bo mam dla szczeniaczka AŻ ID holder od furkidz i legowisko :lol: )
-
[quote name='maryg22']Bierz go na wystawę to go przynajmniej poznam :diabloti: Chyba że Was nie wpuszczą :eviltong: Ja swojej raczej nie, halówki są beee:evil_lol: Ten chart ze zdjęcia - cudo normalnie :loveu:[/QUOTE] Wiesz... cziłkę łatwo przemycić pod kurtką :diabloti: Nooo, mega mi się podoba :loveu: Chciałabym kiedyś takiego :grins: [quote name='Zuzia&Szanti']ja się przyszłam przywitać i od razu zapytać czy wy może nie trenujecie agi w klubie "Na Fali"?[/QUOTE] Trenowaliśmy ;). Mamy tak jakby przerwę od agility, bo ja miałam problemy rodzinne i czasowe, a młody miał problem z ekscytacją na treningach. Przeniosłam się na obedience, też Falowe, żeby tą ekscytację trochę opanować. Zakładam, że na wiosnę wrócę na agi, ale zobaczy się jeszcze.
-
Ćśśś, usuniemy zaraz :evil_lol:
-
O tym samym pomyślałam, ale nie wiem czemu nie podałam... :lol: 517122820 - trzymaj!
-
... to może ja jednak wezmę tę kartkę :lol::lol::lol:
-
Hahaha, ludzie będą się super patrzeć :loveu: Mi się nie chce właśnie z rana, bo whippety są dopiero na 12... Więc masakra, tyle czekania :P
-
:D Na wystawę jednak go nie biorę, nie chce mi się go targać skoro i tak idę na max półtorej godziny. Będę przy ringu chartów koło 11, ubrana w niebieski, wyciągnięty, wieśniacki sweterek z herbem rodem z Harrego Pottera, czarne spodnie, czarne buty z ćwiekami. Zresztą, na fejsie mam zdjęcie, wiec wiesz jak mój ryj wygląda, ino okulary zmieniłam na fioletowe :evil_lol: napiszę sobie na czole "Asia Ejdenowa" :loveu:
-
Haha, zawsze wiedziałam, że mam skłonności do masochizmu :evil_lol: A tak na poważnie - uwielbiam psy z takim pierdzielcem w oku. Czyste ADHD. Takie są najlepsze do pracy z człowiekiem, przynajmniej, jeśli chodzi o charty :loveu: Fakt, u nas ekscytacja jest tak silna, że dochodzi do posikiwania, ale da się to opanować. Między innymi dlatego zrezygnowałam z agility, bo chłopak mi się tam odmóżdżał. Nie potrafił wysiedzieć na starcie i żeby odreagować - podbiegał do psa, darł na niego ryja, szczypał i uciekał zrobić trzy kółeczka, po czym wracał do mnie, bo już sobie "ulżył"... Na obedience to zupełnie inny pies. Pracuje fajnie na zabawki, nadal jest pierdzielec w oku, ale nie do tego stopnia, żeby się odmóżdżał. Na obi się super wycisza, uwielbiam porównywać sobie te różnice. Za jakiś czas pewnie wrócę na agi i będę go męczyć samokontrolą, żeby wysiedział i wyczekał spokojnie, a nie lał pod siebie, bo chce JUŻ i TERAZ... A wiesz, to też do końca nie jest tak :D Zależy jaki charakter whippeta ci się trafi. Młody jak przy nim grzebię - też chowa ogon, ale nie pod samego siusiaka :diabloti: Nie ma go już tak w górze, dumnie, tylko właśnie jest opuszczony i wisi między łapami. On ogólnie nie lubi wystaw halowych, ale jestem zła i chcę go ciągnąć w niedzielę na wystawę, żeby z nim poćwiczyć przy jazgotach :diabloti: Ale fakt faktem, że moim ideałem są whippety użytkowe, zwłaszcza z jednej hodowli: [URL]https://scontent-a-mad.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1/p480x480/1469984_264760183678099_1475603982_n.jpg[/URL] :loveu: Aczkolwiek mam też swoje typy za granicą, w Czechach konkretniej. Młody jest wymieszany, ma niefajny ruch (za wąsko stawia tylne łapy) i dziwną linię górną, do teraz nie wiem jak na wystawach mogli ocenić ją na "doskonałą" :lol:. Niestety, nie jest do końca tak jak mówisz, bo młody ma chwile, kiedy włącza mu się histeryk ;) Irytuje mnie trochę w nim ta wrażliwość psychiczna i fizyczna - jak sobie wmówi, że wskakiwanie na ręce jest "be", to zostanie "be" i nie ma przebacz. I taką syzyfową pracę odwalam w zasadzie, bo co go przekonam, że jest super i fajnie, to on źle wyląduje, nie spodoba mu się, jest mina "o Boże, zrobiłaś mi krzywdę... :placz:" i od nowa przekonywać pieska, że jest fajnie... Zauważyłam, że te typowo frisbowe rzeczy mu się nie podobają - odbicia od ciała (każde, tylko nie od nogi) i flipy. Za dyskiem samym latać uwielbia. Tego nie ogarniesz, to Ejden :grins:. Więc przez ten cały czas mieliśmy tajemniczych wielbicieli! :loveu: Nie no, ja też u Was byłam jak ninja... i nadal jestem xD W sumie chciałam pytać o wystawę nocną w Bydgoszczy, bo prawdopodobnie będę z młodym (niewielka konkurencja :lol:), ale w końcu zapomniałam, bo postu tam nie widzę... Skleroza :p Och, u mnie było szukanie rasy i nawet po długowłosych szukałam dalej. Strasznie długi i męczący proces... Długowłosego miałam brać w tym roku, na wiosnę, ale z hodowczynią stwierdziłyśmy, że przez wzgląd na genetykę i przeznaczenie szczeniąt najlepiej do dalszej hodowli, odpuszczę sobie. Bo nie mogę jej obiecać, że zrobię za te 3-4 lata miot. Także teraz czekam do 2015 i mam dwie rasy na oku - jedną z nich nadal jest długowłosy, ale nie wiem czy faktycznie chcę takiego psa. Niewiadomą. Od drugiego psa oczekuję lepszej współpracy z człowiekiem niż mam obecnie z whippetem, a nie wiem czy ten długowłosy to nie jest dokładnie to samo co mam w domu w chwili obecnej... Dlatego drugiego psa bardziej rozważam z grupy I, a trzecim będzie whippet - czy długowłosy, czy użytek, to jeszcze zobaczymy ;). "Właśnie, gdy podglądałam Was jako ninja to czytałam te wszystkie posty o wyborze rasy nowego psa, bo mnie samą to obecnie w jakimś tam stopniu obejmuje" - a jak u Was? :D Bo rozumiem, że bardzo powoli szukasz rasy? ;) JA! Ja bym się zdecydowała na taką mieszankę :grins:. Ale nie, muszę się mocno zastanowić co chcę w jakiej kolejności, bo młody nie będzie żył wiecznie, a jeszcze rozważałam całkiem niedawno adopcję charta, albo wzięcie chociaż na DT jakiejś bidy :diabloti:
-
Jak przeżyje spotkanie z Ejdenem to powiem bez zawahania, że to najmocniejsza cziłka jaką znam :lol:
-
[url]https://maps.google.pl/maps?oe=utf-8&client=firefox-a&q=Akademia+Wychowania+Fizycznego+i+Sportu+im.+J%C4%99drzeja+%C5%9Aniadeckiego+ul.+Kazimierza+G%C3%B3rskiego+1,+80-336+Gda%C5%84sk&ie=UTF-8&ei=iCnQUrfKGsOAhAeA24CYBQ&ved=0CAoQ_AUoAg[/url] od SKM to kawałek :diabloti: No ta, rozpoznasz, tylko ja mam takiego ułomnego pręgusa ze zdownieniem w oczach :diabloti: Nie wiem czy mnie wpuszczą ;-; To pewnie zależy od psa, ale jak ja mam takiego mieszańca, cholera wie co to jest, niby whippet, ale jakiś pysk krótki no to wth :evil_lol:
-
WSZĘDZIE :diabloti: Nie no, namnożyło się tych postów. Cieszę się, że u mnie cisza, bo by mi się nie chciało ogarniać mojej własnej galerii :lol: Też będę! Dlatego pytam :grins: Nie wiem czy uda mi się przemycić młodego, bo chciałam z nim poćwiczyć wśród jazgotów + iść na zakupy :loveu: Jeszcze nie wiem kiedy będę, podejrzewam, że w okolicach 11 i pewnie na ringu chartów (jeśli plan ten sam jak co roku, to charty mają na górze (dzięki Bogu)).
-
O Boże, jaki spam :mdleje: aż nie chce mi się tego czytać :evil_lol: Będziesz na wystawie w niedzielę? :loveu:
-
Skąd zamawiacie dyski? Ciekawi mnie jak sprawa wygląda z whippy. Pisałam do nich maila grubo przed świętami i do dzisiaj nie dostałam odpowiedzi, a przydałoby się zmienić dyski...
-
[quote name='Yuki_']Ale ładnie fruwa :D[/QUOTE] Ach, żeby się tak ładnie odbijał i lądował... :loveu: Niestety, on nie panuje nad ciałem w przypadku flipów, i podejrzewam, ze bardziej hardkorowe vaulty też by zawalał. Więc tak sobie hopkamy przez nogę, ewentualnie się odbijamy od nogi i nadal uczymy flipów, co idzie łipeciątku dość topornie :diabloti: [quote name='Dioranne']My się witamy po raz pierwszy! Z opisów wnioskuję, że nasi panowie charakterami są do siebie dość podobni jeśli o pracę z człowiekiem chodzi. :cool3: Zastosowaliśmy metodę nic nie robienia przez miesiąc, półtora i pieseczek nagle, cudownie zaczął zwracać na mnie uwagę, a nie na leżące na trawniku smakołyki. Także nic nie robienie działa! :lol: Mi też kiedyś przeszło przez myśl: [I]jak to by było, gdybym za kilka, kilkanaście lat miałabym potomka swojego diabła[/I]. Jednak za nim powrócimy na ringi to musimy zmienić reakcję Młodego na obce osoby, a to nam jeszcze trochę zajmie... Za kilka lat będziemy się wymieniać fotkami swoich psich "wnuków", mówię Ci! :evil_lol:[/QUOTE] Witamy! :loveu: A Pana Pinczera to ja kojarzę "z widzenia", z postów :diabloti: Jakbym miała mieć kiedyś małego pieska to właśnie albo pinczer, albo charcik włoski :loveu: Ale "kiedyś" = "na starość" mojego obecnego psa, jak będzie spokojniejszy... o ile w ogóle będzie :evil_lol: Jaaaaa, to byłoby super :grins: Problem w tym, że u nas będzie trudno zdobyć uprawnienia, bo młody nie jest zbyt fajny eksterierowo, i nie wiem czy uda nam się je "wyjeździć" tak szybko. W każdym razie wezmę się za to porządnie za rok, jak będę mieć szczeniaczka i z nim będę jeździć - przy okazji dwa psy walnę. No bo ej... nawet jak wyrobię uprawnienia to nikt nie weźmie takiego brzydala na ojca :evil_lol: więc trzeba będzie dokupić sukę, 100% użytkową, wyrobić ją na sportową i proszę! Agilitowy miot pipeciątek... :diabloti: [quote name='Bobryna']Witamy się w Nowym Roku :smile: Piękne zdjęcia :smile: Zwłaszcza to [URL]http://img.liczniki.org/20140107/dogo2-1389131034.jpg[/URL] :loveu: [URL]http://img.liczniki.org/20140101/5-1388590155.jpg[/URL] - a to, co Aedan ma w pysiu to piłka petstages orka? Mogłabyś napisać, czy jest miękka/twarda/lekka? Zastanawiam się, czy kupić ;P[/QUOTE] Witamy! U nas dość pechowo się zaczął, bo już mam komputer do naprawy i z telefonem coś się dzieje... :diabloti: Tak, to orka :D One są miękkie i lekkie, ale "gumowe" i pomimo, że młody uwielbia wszystkie piłki - te są jego ulubione (i moje też). Super się odbijają, pewnie dlatego :) Ogólnie piłka "robi uniki" i ucieka dalej. Są naprawdę ekstra. U nas zrobiła się malutka dziurka, bo młody uwielbia je "memłać" podczas aportu, i robi to dość intensywnie, ale generalnie są dość wytrzymałe. Tylko poszukaj dobrze sklepu, bo widzę, że jak w przypadku dysków - sklepy mają tendencje do zawyżania cen... Piłka po 40zł, gdzie ja kupiłam za 23 :/
-
To prawda, ale z tą kruchością nie należy przesadzać. Mają one po prostu tendencje do łamania łap. Był przypadek, gdzie charcik spadł z kolan Pana i połamał sobie łapkę... I pomimo, że uwielbiam te psiaki, nigdy bym się na takiego nie zdecydowała, bo mój ADHDowiec mógłby go uszkodzić nawet przez przypadek :shake:
-
[quote name='Majkowska']Psy zazwyczaj wydają z siebie głos kiedy są podniecone - mój też nie wydawał żadnego dźwięku, aż usiłując go nauczyć przytrzymałam w niecierpliwości z zabawką : najpierw piszczal świszczał, a potem nagle szczeknął za co został nagrodzony, [B]jak tylko załapał o co chodzi to teraz przy każdej głupiej komendzie usiłuje szczekać[/B] :D Gdzieś zasłyszałam nawet że pies szczekając nagradza się, jego podniecenie rośnie razem z hormonem szczęścia i co widać po niektórych psach które szczekają na okrągło :P Tak sobie myślę - może tą psicę karali za nadmierne darcie się? Bo owczarki raczej szczekać lubią, choć dziką szczekliwością tego nazwać nie można :) Próbuj z jakąś zabawką, smakołykiem, staraj się jej kojarzyć o co dokładnie chodzi. Jak nie będzie dawać głosu to zwyczajnie trudno, taka komenda akurat na codzien nie jest niezbędna ;)[/QUOTE] TAK, TAK, TAK! Naprawdę, jeśli masz możliwość to nie ucz jej "daj głos" :diabloti: Mam charta, które szczekają mało, albo w ogóle, a mój przez tą komendę drze japę podczas pracy naprawdę dużo, bo albo wymusza, albo nie rozumie i myśli, że jak zaszczeka to dostanie piłę... Wiem, że z drugim psem oszczędzę sobie tego, zwłaszcza, że rasa z tendencją do darcia pyska i takie kombo może być... śmiertelne dla ucha. :grins:
-
[IMG]http://img.liczniki.org/20140107/dogo1-1389130873.jpg[/IMG] [IMG]http://img.liczniki.org/20140107/dogo2-1389131034.jpg[/IMG] [IMG]http://img.liczniki.org/20140107/dogo3-1389130877.jpg[/IMG] [IMG]http://img.liczniki.org/20140107/dogo4-1389130878.jpg[/IMG] [IMG]http://img.liczniki.org/20140107/dogo5-1389130879.jpg[/IMG]
-
Specjalnie to wstawiłam :diabloti: Druga próba. Piesek nie wie o co chodzi i się frustruje, że nie może trafić :diabloti: Teraz jest już ładnie :)
-
Ja już dawno przestałam się nabierać na jego triki... :diabloti: [video=youtube;h7CuJinB6VA]http://www.youtube.com/watch?v=h7CuJinB6VA&feature=youtu.be[/video] Wrzucam właśnie zdjęcia z dzisiejszego spaceru. Zanim je pomniejszę to trochę potrwa, chociaż wątpię, żeby ktoś na nie czekał zniecierpliwiony... :lol:
-
[quote name='Yuki_']Gezowa-z Figa już kiedyś zaczynałam od podstaw. Kena przed nagrywaniem też ćwiczyła od podstaw. Najpierw na płasko potem coraz wyżej. Brat trzymał patyka.[/QUOTE] Szczerze - nie wygląda jakby ćwiczyły od podstaw... Kena nawet nie chciała przeskakiwać. Nie chodzi mi o to, żeby robić Ci pod górkę - chodzi mi o dobro psów, bo może nie zdajesz sobie z tego sprawy po prostu :-( [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-lA3PcN5v4K0/UslmwQzH-zI/AAAAAAAACDM/ze9LilaEwj4/w851-h638-no/IMG_1933.JPG[/URL] o dziwo wygląda dość czysto jak na taką pogodę :diabloti: mój dzisiaj cały od błota :loveu:
-
Pięknie czy nie, już pisałam, że dla Figi te przeszkody są za wysokie. Dla haszczaka też. Trenując agility, trenuje się od podstaw i stopniowo podwyższa hopki, żeby pies nie nabawił się kontuzji... Nie chcesz im chyba zajechać stawów, prawda? Sugerowałam już kupno zwykłch rur PCV, które dostępne są niemal w każdym markecie budowlanym (a i koszt nie jest zbyt wysoki) i zrobienie własnych przeszkód. Nawet jest instrukcja: chomikuj.pl/Axisss/Galeria/Jak+Zrobi*c4*87+przeszkody/Hopka bo z tymi patykami to kiepsko wymierzyć odpowiednią wysokość...
-
MORDERCA!!! Kłusowniku cholerny :-( Podam Cię na policję :-(
-
[quote name='Ty$ka']U mojego żaden sposób przekonania do wody nie pomógł, ale on ma silny uraz z dzieciństwa: kochana babcia pieska w okresie lęku wrzuciła do miski z wodą, bo "przecież gorąco było". Od tamtej pory woda to jego wróg nr 1... Jakie świetne fotki :) Świetny jest, ten jego uśmiech rozbraja :lol:[/QUOTE] No cóż, każdy pies ma swoje "odpały" :) Mój przykładowo nie lubi mi wskakiwać na ręce ani odbijać się od brzucha, ale jestem na tyle zawzięta, że jeszcze to pokocha :diabloti: Whippeci uśmiech jest niemal tak szczery jak uśmiech TTB, bo co jak co - uśmiech staffika będzie dla mnie numerem jeden jeśli chodzi o urok, haha :loveu: [quote name='Ana :)']Młody jeszcze młody ok 1,5 roku ma :P właśnie wydaje mi się, że on taką niezależną duszyczką jest. Jak chce mu się popracować to oczywiście fajnie jest, a jak nie ma na to ochoty to można mówić, błagać, przekupywać i nic nie zadziała :P no nic pogodziłam się z tym już :-D[/QUOTE] Bawi się zabawkami? Jak z żarciem? U młodego nauczyłam się nie przepracowywać go ;) Był okres między 6-12msc, kiedy chciałam go nauczyć dużo i szybko - codziennie kilka sesji, które były za długie, aż piesek powiedział mi "spadaj" i zaczynał się buntować. Teraz jest znacznie lepiej, zamiast węszyć za sikami - woli przynieść piłkę i coś porobić, byle tylko Pańcia rzuciła, bo pogoń jest taka fajna :diabloti: [quote name='Sonka95']Na to poleci nie tylko whippetka :loveu: :evil_lol: [URL]http://img.liczniki.org/20140101/1-1388589317.jpg[/URL] Psie szczęście :smile: [URL]http://img.liczniki.org/20140101/2-1388589317.jpg[/URL][/QUOTE] Oooooch, niepotrzebnie to napisałaś, jeszcze sobie chłopak nadzieję zrobi :diabloti: Ale szczerze mówiąc, młody nie jest ładnym eksterierowo psem (bo wg. mnie psy typowo użytkowe i tak są ładne, mają "to coś", tą kupę mięśni). Jest taki... wymieszany (75% użytka). Ale ze względu na jego super charakter i chęć do pracy, chciałabym kiedyś mieć po nim szczeniaka (kwestia uprawnień hodowlanych, za które wezmę się w przyszłym roku)... Szkoda, że nie jest suką :diabloti: Kolejna porcja fotek ;) [IMG]http://img.liczniki.org/20140104/1-1388857775.jpg[/IMG] [IMG]http://img.liczniki.org/20140104/IMG_2688_copy-1388857776.jpg[/IMG] [IMG]http://img.liczniki.org/20140104/3-1388857776.jpg[/IMG] Wygrzewamy się na słoneczku :grins: [IMG]http://img.liczniki.org/20140104/5-1388857780.jpg[/IMG] [IMG]http://img.liczniki.org/20140104/4-1388857779.jpg[/IMG]