Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. No tak. Można rzec, ze nauka posłuszeństwa to podstawa. Zwłaszcza przy dużym, silnym psie. Laki chodzi na smyczy tak sobie. Może nie ciągnie zbyt mocno, ale stale zmienia "nogę", tzn.raz idzie przy lewej, za moment juz przy prawej. Bardzo go wszystko interesuje, wszędzie chce wszystko powachac, i tak wciąż nim "rzuca" z jednej strony, na drugą. Nie umiem nad tym zapanować, bo powiedzmy zatrzymuje się i coś wacha, ja przystaje, on rusza, ja tez i w tym momencie albo zmienia strone po ktorej idzie, wyprzedzajac mnie, albo zostajac z tylu. Po prostu nie wiem sama, co on zamierza zrobić. A zmienia te strony ścieżki b.szybko, nim zdążę zareagować.
  2. A ja wciąż zastanawiam się, jakim cudem on tak dobrze wygląda. Po tej kaszy jęczmiennej,kostkach i odrobinie mięsa? Jadł raz dziennie, jak ten pan przypilnowal. Ale mówił, ze inni pracownicy nie fatygowali się do Niego i nawet wody nie chciało im sie psu podać przez cały dzien. Być może także w upały. .. Ile ten pies wycierpial, a jednak do człowieka tak się garnie... Daje mu jeść 2 razy dziennie. Ciężko mu szło to jedzenie (głównie mięso), potrafił nie ruszyć nic z miski przez cały dzień. Dopiero jak daje z ręki, to zjada. Czy to jest właściwe? Dziś wreszcie zjadł ładnie i dużo. Ale musiałam najpierw dac mięso z ręki. Dopiero wtedy zaczął jeść sam. Nie wiem, co o tym myśleć.
  3. Laki to wiercipieta. Ale wydaje mi sie, ze dobrze go zmierzyłam. Raz przełożyłam miarę do niego, drugi raz, jego do swej nogi. I wyszło 65 cm.
  4. Schorowany maluch bardzo ale ważne, ze się trzyma. I oby jak najdłużej. Przepiękny jest na tym zdjęciu, zwraca uwagę ta królewska minka, poza, piękne futerko. Zawsze patrzę z zachwytem i przyjemnością. I zeby juz dłużej nie spamować na wątku zamojszczakow, życzę całej trójce (a raczej szóstce) spokojnej nocy i żeby wszystkie strachy i złe wspomnienia z przeszłości, szybko poszły precz. Zwłaszcza u Suniek.
  5. Kolejne slicznoty. Pysio Florka mnie najbardziej urzeka...Ale wszystkie cudne, wszystkie zasługują na wspaniałe domy i szczesliwe zycie, czego calym sercem Im zycze!
  6. Wiem Anulko, ze skradł Ci serce.. A przy okazji, jak zdrowie Twojego cudnego Okruszka - pekineczka Mikiego?
  7. Śliczne psiątka, choć tak zaniedbane. Po doprowadzeniu futerek do porządku, odkarmieniu, będą powalajaco piękne. Wspaniale, ze uśmiechnął się do nich los.
  8. Za dużo tych bezdomniakow jest. Pies powinien być luksusem. Znajdą domy, to kwestia czasu. Sęk w tym, ze właśnie o ten czas tu chodzi, wiem...
  9. Piękne są! Domki powinny się o nie bić. Milka- cudownie, ze tak dobrze trafiła. Szczęśliwego życia sunieczko!
  10. Zły dzień mam dzisiaj. Rano zaliczyłam upadek (pociągnął znienacka na skarpie, rzucił się ze sciezki w dół, by coś powachac a że tam mokra trawa, to wpadłam w poślizg i "usiadlam"). Boli tylko kość ogonowa. Ale teraz było gorzej. Jestem rozbita (także psychicznie) i obolala. Nawet nie chce mi sie pisać. Słaba kobita ze mnie, ot co. A to kawał byczka jest. Choć takim niespodziewanym i gwaltownym szarpnieciom mógłby nie dac rady także ktoś silniejszy. Muszę dojść do siebie.
  11. Mogę tylko powtorzyc za Basia: "święte słowa". Jak dobrze, ze są jeszcze weterynarze, którzy mają na uwadze dobro zwierząt.
  12. Mam wieść z domu Lorki. "Sunia jest przecudowna. Już się nie boi, nie kuli ze strachu. Jest wesoła, w zabawie niezmordowana". Państwo byli z nią dziś u weta i została zaszczepiona na wirusowki i zaczipowana. Za 3 tygodnie ma mieć wirusowki po raz drugi, razem ze wscieklizna. I potem nadal kwarantanna. Pani nie zgadza się to z tym, co było Jej przekazane od nas. Bo miało być tylko jedno szczepienie na wirusowki, po nim jeszcze ok.14 dniowa kwarantanna. No i oczywiście wscieklizna. A tu wet zleca wirusowki dwa razy... Obiecałam, ze spytam o to na wątku. No i jeszcze jedna bomba - LORKA ma cieczke ! Wet sugeruje sterylke we wrześniu, kiedy skończą się upały. A nawet później. A żeby uniknąć kolejnej cieczki jesienią, chce podać tabletkę hormonalną. Bardzo to Pani odradzalam. Mam też zgodę na zamieszczenie zdjęć Lorki z Synkiem, wiec z radością to uczynie. Jednak najpierw muszę wstawić sobie i Lakiemu obiad, bo bardzo dużo czasu zeszło mi przy laptopie i telefonie (dzwonił też Pan od Lakiego). A głodny Facet, to wiadomo...strach się bać...:) Choć jedną fotkę juz wstawię
  13. Dziękuję! Jakby nie ta fotka, to mierzylabym źle. Jak tylko Laki sie zbudzi, to bo zmierze. A może czekasz, to zrobię to zaraz (przynajmniej spróbuję...)
  14. Basiu kochana, cieszę się wraz z Tobą i niech już zawsze szczęście, w postaci takich DS-ow, Ci sprzyja!
  15. Bardzo dobry tekst i chyba nie mam nic do dodania. Stosunku do dzieci i kotow nie znamy. Moze jeszcze sprobuje go zmierzyc i napisze, ile ma w klebie (czyli od nasady glowy do ziemi, czy tak?)
  16. Sowo, dziękuję że do nas zajrzalas i spieszysz z radami. Kompletnie nie radzę sobie z wychowywaniem, układaniem psow. To raczej one rządzą... Jakoś nie mam serca np. zgonic teraz Lakiego, który wszedł na tapczan i zajął moje miejsce. Widzę biednego psa, któremu trzeba zrekompensować wcześniejsze niezbyt ciekawe życie. Rozumiem jednak ze jest to konieczność, bo takie właściwe ułożenie, zwiększa jego szansę na dobry dom i to, ze bedzie spokojny i szczęśliwy, znając swoje miejsce w stadzie. Będę więc stosować się do tych zaleceń, jak chodzi o uczenie go zostawania na miejscu, czy przekazywania smyczy. Co do szkolenia z trenerem, to juz decyzję podejmie Ania. A może Magda tez udzieli nam kilka prostych a skutecznych rad. Jak na razie, to on raczej mnie nie słucha. Nie reaguje np.na polecenia typu :"idź leżeć!", czy nawet "siadl". Lubi mnie ale nie traktuje poważnie, tak bym to określiła. A najgorsze jest to, ze nie bardzo widzę sie, bym umiała cokolwiek go nauczyć.
×
×
  • Create New...