Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Dziękuję Nadziejko, kochana Jesteś i masz ogromne serce. Wciąż niestrudzenie pomagasz wszelkim psim biedakom, pomimo, ze samej nie jest Ci lekko.
  2. Juz wyraz pysia sie zmienia. Co znaczy życzliwe przyjęcie, ze strony 4-noznych domowników, ze o ludziach nie wspomnę. ..
  3. Jestem przekonana, ze tak właśnie jest. Choć staram się być stanowcza, a nawet groźna, gdy coś robi źle, to on dobrze czuje, ze bać się mnie nie musi.
  4. Miałam wyjść po poludniu na zakupy, ale on tak szczeka, jak zamykam drzwi, ze zrezygnowałam. Jednak niebawem będę musiała go zostawić, iść do sklepu, to i siemię kupię. Co do Magdy, to jasne, teraz Kraksa jest najważniejsza. I bardzo sie ciesze, ze Sunia coraz lepiej się czuje i chyba nawet zaczyna rozrabiac. Nieco przerazila mnie wizja kastracji Lakiego i opieki nad nim. Kurcze, czy On mi to wybaczy...I jak to będzie wszystko wyglądało...
  5. Aniu, w ksiazeczce zdrowia Lakiego, stoi jak byk, ze problemy z łapami mial juz w 2015 roku. Brał leki i środki p/bólowe. Bolała go lewa tylna lapa, nie dal sobie jej zbadać. Teraz pewnie mogło jeszcze coś dojść, bo wg mnie chodzi z trudem. Oby jednak nie! Pan dziś znowu dzwonil, pytal jak Laki. Stale zapewnia, ze martwi sie o niego, no i cieszy, ze ma dobrze, ze juz tak nie rozpacza za nim. Rzeczywiście obietnic było mnóstwo i wyglądało, ze bedzie pięknie. Szkoda, ze tak smutno (dla psa) się skończyło. Wierzę jednak, ze Laki znajdzie dobry dom i to już na zawsze. On sie u mnie nudzi. Co można robić w małym mieszkaniu... chwilę sie z nim pobawie i już mam swoje zajęcia. Więc ma spacery (dziś znowu cztery), jedzonko, chwilę zabawy, pieszczot, rzucania piłeczki (niezbyt wie o co w tym chodzi...), ale głównie śpi. Jak już ma dosyć spania, to przychodzi, włazi prawie na kolana, wciska głowę pod pachą, przytula sie, albo daje łapę. Tak sam z siebie. Jedną , drugą , Miziam go pod brodą, za uszkami, piersi, a on leciutko łapie mi ręce zębami. Delikatny jest bardzo i uważny. Skubię mu to wylazace futro, czasem sie wzdrygnie, podniesie głowę, ale nigdy nawet nie warknal. Do ludzi wiec jest cudowny. Mego znajomego przywitał dziś machaniem ogona, jakby znali się od lat. Ale niestety, pokazał dziś gorsza stronę. Na spacerze wściekle zaatakował przechodzacego spokojnie psa. Ledwo go utrzymalam, tak szalał .. Małe psy, suczki toleruje, choć one go obszczekuja. Nie robi to na nim wrażenia. A tego dużego, chciał chyba rozszarpac... I tego boję się najbardziej. Czy będę w stanie go utrzymać.
  6. Panstwo dziwnie sie zachowuja ale najwazniejsze, ze Milka szczęśliwa. Oby wizyta pa wyjaśniła wszystkie wątpliwości i uspokoila.
  7. Cudne te fotki, tyle w nich ciepła. Pelikanku, Szczesciarzu... ktoś Cię bardzo kocha...:)
  8. Byłam z nim teraz na spacerze i wzięłam laptop, by zrobić trochę zdjęć w plenerze. Niestety, w słońcu, a nawet w cieniu, ekran jest tak ciemny, ze prawie nie widzę obiektu. Przycisk do robienia zdjęć jest też tak mało widoczny, ze wszystko robię "na ślepo".
  9. Widzę, ze dwa są identyczne. Na ostatnim chciałam pokazać Jego sierść. Jest w fatalnym stanie, ale zaczęłam go wyczesywac i wyskubuję przy kazdej okazji. Ma też straszliwy łupież. Bogduniu, jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc!
  10. Ze zdjęciami na razie jest kłopot, bo mam tylko laptop, wiec ich jakość jest taka sobie. Tak wiec jestem zdana na pomoc kogoś z lepszym sprzętem. Mogę za to powiedzieć, ze do ludzi jest bardzo przyjazny. Dziś poznał mego Znajomego i od razu było machanie ogonem, jakby znali się od lat. Wczoraj tak samo zareagował na nowo poznaną kobietę. Można przekazać smycz i psa (tak zrobiłam, bo musiałam iść wyrzucić "coś" do kubla) i nie ma najmniejszego problemu. Nie wiem, jak reaguje na dzieci, koty i tego nie mam jak sprawdzić. Dwa razy spotkaliśmy psy, raz suczke i raz pieska, oba mniejsze od niego i też było ok. Chciał się tylko przywitać, co niestety jest dość kłopotliwe z uwagi na założony kaganiec i jego wielkość. Wiek 6 lat, waga 40kg (tak mówił Pan). To jest naprawde taki Misio-przytulak, oby szybko znalazł swoje miejsce na ziemi i kochających ludzi.
  11. Kolejna łamaczka serc... Trzymaj sie Okruszku, tyle Dużych Ci kibicuje!
  12. Wspaniale! Tak mi leżała na sercu ta maleńka Istotka.
  13. Piesio odpoczywa po drugim juz dzisiaj spacerze. Sierść ma w fatalnym stanie. Wychodzi całymi kępami. Chyba nikt go nigdy (lub b.dawno) nie czesał . Spróbuję to zrobić, bo widzę, ze to Piesio b.łagodne i już coraz mniej się go boję.
×
×
  • Create New...