-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
Takie obserwacje, jak myślę, może przeprowadzać każdy, kto ma w domu psa. Trzeba tylko mieć otwarty umysł, odrzucić wszelkie wcześniejsze, przekazywane z pokolenia na pokolenie lub wyczytane (w choćby najmadrzejszych podręcznikach) "prawdy" o tych zwierzętach. Oprocz otwartosci i odrzucenia schematow, trzeba takze widziec, nie tylko oczami ale i sercem. Nie bać się zobaczyć i nazwać to, co się zaobserwuje.
-
Cieszę się, ze potwierdzasz Sowo, także moje obserwacje i wnioski, jak chodzi o okazywanie uczuc, przez psy. Może one nie znają słowa "odwet", czy "zemsta", ale to nie zmienia faktu, ze potrafia pokazac, ze te ( i inne) uczucia nie sa im obce. Zaobserwowalam to już kilkanaście lat temu. Nie zapomnę, w jakie zdumienie wprowadziła mnie moja jamnisia szorstkowlosa, jak pierwszy raz, gdy byla odwrocona, złapałam ją delikatnie za ogonek, mówiąc : "dawaj ogona". Zatrzymała się jakby zdezorientowana i tak stała, bez reakcji. Ale gdy ja się odwrocilam i zrobiłam pierwszy krok, poczułam na piętach jej zęby. Leciutko, delikatnie, bez gryzienia! Złapała i odskoczyla patrząc na mnie. A jaki przy tym miala wyraz oczu i pyszczka!! Cieszyla się, machala ogonkiem i była strasznie z Siebie zadowolona. Całą sobą mówiła : "widzisz, Ty mnie za ogon, to ja Cię za pięty!". Ona nie tylko, oddawala mi "z nawiązką", ale wiedziała takze, ze to żart, zabawa. Nigdy, w żadnej innej sytuacji tego nie robiła, nie lapala mnie za piety. Ta zabawa trwała latami i nigdy nie zostawala mi dluzna. Oczywistym dla mnie jest, ze One czują i rozumieją dużo więcej, niż sie zwykle sądzi.
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Figunia replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Są tacy, którzy to potrafia, tzn.wywołać deszcz. Zaklinacze deszczu. Można o tym przeczytać... http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=867 W dzisiejszych czasach, kiedy manipuluje się pogoda, dla celów politycznych, bardzo to cenna umiejętność. .. -
To jeszcze jedno zdjęcie Lorki z Antosiem, którego uwielbia. Zresztą ona wszystkich domowników uwielbia...
-
Ale przecież Pani dzwoniła o Mimi...ona kudlaczkiem nie jest...
-
Czy ktos pamięta jeszcze Karacika? Dzwoniłam wczoraj do jego domku. Pierwsze co Pani powiedziała, to że urósł, zrobił się większy i (niestety) grubszy. Jest kochany i słodki, a ze lubi jeść, to "stale ktoś mu coś rzuci". Martwi mnie to, bo pieska łatwo utuczyc, odchudzić zaś trudniej, a gruby pies, to proszenie sie o kłopoty zdrowotne. Pani wie, ze to niedobrze, ale... Radzilam więcej ruchu, spacerow, lecz to tez niezbyt mozliwe do wykonania, bo on zbytnio biegac nie lubi. Owszem bawi sie, spaceruje, ale jakies dluzsze gonitwy, nie sa w jego stylu. Zreszta z budowy, bliżej mu do jamnika, niż charcika, u mnie też poruszał się statecznym truchcikiem... Ogólnie jest kochany i szczęśliwy. Z Panem relacje ciut lepsze. Jeśli na Niego szczeka, to szybko daje się przekupić smakołykami właśnie... Jak Pan robi coś w kuchni, czy też je, to Karacik juz Go wręcz kocha... ważne, ze Pan nie robi z tego problemu. Musiał go skrzywdzić starszy mężczyzna podobnej postury , bo na takich właśnie spotykanych facetów szczeka. Pani zapraszala do odwiedzin, ale nie wiem, czy to dobry pomysl, czy nie odczekać jeszcze kilku miesięcy. Ciapa ze mnie, bo zapomniałam poprosić o zdjęcia. Ale postaram się to naprawić.
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Figunia replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Tą wielką chmurę, z której leje od samego rana nad moją najbliższą okolicą, chętnie odeslalabym już w te spragnione deszczu rejony... -
Na razie czekam na spotkanie z Magdą, Jej wskazówki i podstawowe rady. Być może, szkoleniowiec nie będzie potrzebny. Szczerze mówiąc, nie mam na to aktualnie możliwości. A Laki jest spokojniejszy, nie sprawia problemów (odpukac...). Dziś bawił się z dwiema suniami. Rano, z dużą jak on, dlugowlosą sunią ONka, w południe z amstafka.
-
Witaj b-d u Lakiego! Cieszę się, ze do nas zajrzales. Mnie dwie Sunie nie poznały po około 2 latach od czasu, jak znalazły Ds. Fakt, ze obie były już mocno leciwe, ale wiele razy czytałam o tym, ze pies nie poznal swego byłego opiekuna. Najfajniej ujęła to Pani doktor Dorota Suminska mówiąc, ze pies oczywiście pamięta, ale udaje, ze nie poznaje, bo jest obrażony o to, ze został oddany...
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Figunia replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Jak taka susza, to niechby padał nawet kilka dni. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Figunia replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Na wątku Beni, przeczytałam, ze deszczu nadal brak. Niedobrze! Chyba trzebaby jakie szamanskie modły i tańce uskutecznic... Deszcz teraz tak potrzebny, niechże wreszcie popada solidnie (najlepiej w nocy...) -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Figunia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tak, konto juz dostałam, przelew zrobiony! :)