Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. To ja zadzwonię do Maksia i zapytam, czy chce jechać do Krakowa...
  2. Do mnie Pani dziś dzwoniła już dwukrotnie. Bardzo miło nam się rozmawia :lol: Jestem spokojna o Maksia...
  3. Komu zginęła ruda suczka????? Takie ogłoszenie przed chwilą czytałam : "Pilnie poszukuję właściciela małej rudej suczki, która zaginęła w parku przy ul. Długosza". Podany jest nr telefonu. Może komuś obiło się coś o uszy w tej sprawie.
  4. Bo też to jest cudowny, spokojny, delikatny psiaczek... Gdyby ktoś go drażnił i prowokował - pewnie by się bronił, to oczywiste. Wystarczy dać mu spokój i nie traktować jak zabawkę... Naprawdę nie zasłużyłam na żadne pochwały (choć jest to miłe). Bo żadnej pracy nie musiałam w to wkładać. On taki po prostu jest.
  5. Trzymam kciuki za Duszkę i Jej Kochaną Opiekunkę (już niebawem byłą...) :lol: Za przyszłą oczywiście też...:multi: Za całokształt :multi:
  6. Tak bardzo się cieszę, a jednocześnie trochę boję (cieszyć za wcześnie), że po raz pierwszy nie wiem co napisać... Rudasek dziś jakby spokojniejszy, ale do końca dnia daleko. Oby gojąca się i swędząca rana nie dokuczała mu tak, jak wczoraj. Mąka w pogotowiu, ale że wróciliśmy ze spaceru z mokrusieńkim podwoziem, to czekam aż brzusio będzie suche, coby się jakie kluchy nie porobiły. No i przede wszystkim jest spokojny, zjadł śniadanko, chwilę się pobawił swoim misiem i zasnął.
  7. To idę już szykować mąkę. Dziękuję pięknie za ta podpowiedź. Oby tylko pomogło!
  8. Mogłabym spróbować z tą mąką kartoflaną. Ale jeśli coś sypnie mi się na ranę ?- on nie pozwoli sobie dotknąć okolic rany, wyrywa się natychmiast. Teraz wreszcie zasnął. Może jutro będzie (w końcu!!!) LEPIEJ...
  9. Rewelacyjne wieści jak na pierwsze godziny pierwszego dnia :loveu: Chyba nie można było o lepszych marzyć (znając małego strachulca). Ta siedmiomiesięczna wytrwała praca daje teraz efekty... Tylko się radować i zbierać zasłużone wyrazy uznania i podziwu :lol:
  10. do zagojenia to chyba jeszcze trochę...dzis dopiero mija 4 dzień. Ale wygląda coraz lepiej (jak na moje nie znające się na kastracyjnych ranach oko).
  11. Oj, te włoski..:mad: Znowu taki niespokojny, kładzie się i za chwilkę zrywa, szuka innego miejsca i tak już dłuższy czas. Jakieś pogorszenie, czy co????:shake: Jak długo te włoski będą się wykluwać (i kłuć), ktoś może wie????
  12. Mocno trzymam kciuki za szybką adaptację Kreduśki. Miłość i opieka nowych Opiekunów szybko zniwelują i osłodzą fakt porzucenia. Serdeczne myśli wspierające dla Państwa "porzucających"...:lol:
  13. To cieszę się, że zareagowałam prawidłowo :lol:. Dziękuję za te rady, bo kto wie, może następnym razem już bym go zaczęła strofować. Maksio już zdecydowanie lepiej się czuje, jednak te nagłe zrywy, czy to w domu - z posłanka lub miejsca, gdzie akurat się położy, czy na spacerze - stale są. Coraz rzadziej, na szczęście.:lol:
  14. Całkowicie mnie tym zaskoczył, i zanim zareagowałam to już przestał. Wyraziłam swe zdumienie mówiąc ; Czyś ty chłopie zwariował, nie wolno szczekać... - cos w tym rodzaju. A jak mam reagować jesli się to powtórzy, bo zdaje się że chcesz mi coś zaproponować?
  15. Uśmiałam się z tej Majeczki...ale ma pomysły dziewczynka...:lol: W ogóle to psiaczki wszelkie są cudowne i tyle!
  16. [quote name='Energy']U nas słoneczko świeci:) będzie dobrze:)[/QUOTE] I tej opcji się trzymamy :lol:
  17. Maksio zainteresował się (wreszcie) piłeczką...:lol: Za to na spacerze nieoczekiwanie obszczekał: 1) wędkarzy na drugim brzegu (za głośno rozmawiali chyba...) 2) ochroniarza, który zamykał wjazdową bramę do szpitala. Poza tym jest coraz lepiej.
  18. Czekam na dobre wieści. Cóż jeszcze można napisać w taki mokry, łzawy, deszczowy dzień... Oby wszystko odbyło się jak najmniej boleśnie :thumbs:
  19. Wojtusiu, wąsiki do góry!!! Jesteś w dobrych, najlepszych rękach ... Trzymam kciuki za zdrówko i wspaniały domek!
  20. Iiiiii tam, zaraz odpada. Możemy się przesiadać, byle było na to dość czasu, żeby nie stresować się tym, że się nie zdąży... Jutro zobaczę jak to wygląda, bo dziś już pada mi na oczy.
  21. Wydaje mi się i obym się nie myliła, że koteczka też sobie Maksia ustawi... Dużo zależy też od Państwa...
  22. [quote name='terierfanka']ostrożnie z tymi szaleństwami, chyba jeszcze za wcześnie po zabiegu[/QUOTE] Szaleństwo było (jednak) pod kontrolą. Maks ani razu nawet nie pisnął. Ale co racja to racja. Trzeba, by wszystko się porządnie zagoiło. Jeszcze się będzie bawił.
  23. Rozmawiałam dziś z Panią - przyszłą Opiekunką Maksia. Omawiałyśmy ten piątkowy transport, kiedy to Maks miał być przez nich odebrany ze Zgierza. Jeszcze nie wiedziałyśmy o tym, że to już jest nieaktualne. Rozmawiało nam się bardzo sympatycznie. Pani mówila, że Maksia wszyscy już pokochali i nie mogą się go doczekać. Wypytywała o wszystkie ważne sprawy: jedzonko, spacery, zachowanie i...koty. Mówiłam prawdę i tylko prawdę :lol: i wszystko (zwłaszcza, że szczeka do innych psów) było przyjmowane ze zrozumieniem. Tak naprawdę to Maks ma same zalety. Bo ta niby wada- agresja do psów na spacerach,okazuje się być całkiem niegroźna. O Tychy chodzi, nie wiem skąd wziął mi się nagle Zgierz...
×
×
  • Create New...