-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Komu zginęła ruda suczka????? Takie ogłoszenie przed chwilą czytałam : "Pilnie poszukuję właściciela małej rudej suczki, która zaginęła w parku przy ul. Długosza". Podany jest nr telefonu. Może komuś obiło się coś o uszy w tej sprawie. -
Bo też to jest cudowny, spokojny, delikatny psiaczek... Gdyby ktoś go drażnił i prowokował - pewnie by się bronił, to oczywiste. Wystarczy dać mu spokój i nie traktować jak zabawkę... Naprawdę nie zasłużyłam na żadne pochwały (choć jest to miłe). Bo żadnej pracy nie musiałam w to wkładać. On taki po prostu jest.
-
Tak bardzo się cieszę, a jednocześnie trochę boję (cieszyć za wcześnie), że po raz pierwszy nie wiem co napisać... Rudasek dziś jakby spokojniejszy, ale do końca dnia daleko. Oby gojąca się i swędząca rana nie dokuczała mu tak, jak wczoraj. Mąka w pogotowiu, ale że wróciliśmy ze spaceru z mokrusieńkim podwoziem, to czekam aż brzusio będzie suche, coby się jakie kluchy nie porobiły. No i przede wszystkim jest spokojny, zjadł śniadanko, chwilę się pobawił swoim misiem i zasnął.
-
To cieszę się, że zareagowałam prawidłowo :lol:. Dziękuję za te rady, bo kto wie, może następnym razem już bym go zaczęła strofować. Maksio już zdecydowanie lepiej się czuje, jednak te nagłe zrywy, czy to w domu - z posłanka lub miejsca, gdzie akurat się położy, czy na spacerze - stale są. Coraz rzadziej, na szczęście.:lol:
-
Uśmiałam się z tej Majeczki...ale ma pomysły dziewczynka...:lol: W ogóle to psiaczki wszelkie są cudowne i tyle!
-
Wojtusiu, wąsiki do góry!!! Jesteś w dobrych, najlepszych rękach ... Trzymam kciuki za zdrówko i wspaniały domek!
-
Rozmawiałam dziś z Panią - przyszłą Opiekunką Maksia. Omawiałyśmy ten piątkowy transport, kiedy to Maks miał być przez nich odebrany ze Zgierza. Jeszcze nie wiedziałyśmy o tym, że to już jest nieaktualne. Rozmawiało nam się bardzo sympatycznie. Pani mówila, że Maksia wszyscy już pokochali i nie mogą się go doczekać. Wypytywała o wszystkie ważne sprawy: jedzonko, spacery, zachowanie i...koty. Mówiłam prawdę i tylko prawdę :lol: i wszystko (zwłaszcza, że szczeka do innych psów) było przyjmowane ze zrozumieniem. Tak naprawdę to Maks ma same zalety. Bo ta niby wada- agresja do psów na spacerach,okazuje się być całkiem niegroźna. O Tychy chodzi, nie wiem skąd wziął mi się nagle Zgierz...