Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Przespanego, bezpiecznego lotu piesku! Czekamy na dobre wieści z domku!!!
  2. [quote name='Malgoska']Śliczny psiak, melduje sie na razie na wątku:)[/QUOTE] Witamy pięknie i pozdrawiamy Szeleczkę - też Rudziznę malutką...
  3. Kurcze, że też to ja muszę zrobić mu taka krzywdę. To u mnie będzie cierpiał, patrzył na mnie z wyrzutem... Cholerne "mniejsze zło" :shake:
  4. Jeśli chodzi o mnie, to oczywiście dostosuję się. Pasuje mi każdy termin. Ale decydujący głos ma Togaa.
  5. Maksio wita nowe Ciocie!!! Fotogeniczny chłopak, prawda?:lol:
  6. i spokojnie. A najlepiej śpij mocno...:lol: :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:
  7. Boziu, boziu, już się zaczęłam cieszyć, że z Lukasem jest (w miarę, jak na Jego stan) dobrze, a tu znowu powód do niepokoju... To niepojęte, że tak może być. Brak konkretnej informacji, domysły, podejrzenia. Nie zdziwi już chyba nic... I po co to wszystko...nie rozumiem...
  8. Stale i wciąż zaglądam na ten wątek. Podczytuję, wzruszam się i denerwuję razem z Wami. Ale milczę, bo skoro nie mogę w żaden sposób pomóc... Pozdrawiam serdecznie Wszystkie Czytające ten wątek Dobre Duszyczki z Mari na czele...
  9. Też nie lubię agresorów. Nie polubię nigdy drapieżników. Choć to przecież (ponoć) naturalne wręcz konieczne prawo natury. Zawsze bardziej mi żal myszki, czy zająca, niż drapieżnika, który na nie poluje, żywi się nim i karmi swoje młode. Ale to nie zmienia faktu, że u psów, za ich agresję i mordercze instynkty, odpowiedzialny jest człowiek.
  10. Cudownie, że może nadrabiać!!! To wkrótce będzie (i oby!!!) najbardziej rozpuszczony pies na świecie.:lol: Tylko zachwyty i komplementy powinien zbierać.:lol:
  11. [quote name='Bgra']tego mu było trzeba!wybiegał się,wyszalał to i zjadł porządny posiłek a co robi zmęczony i najedzony pies...:evil_lol:mądry psiak[/QUOTE] Cioteczko, on biegał i szalał na tyle, na ile mu smyczka z uwieszoną na końcu starszą panią pozwoliła...:razz: Ale zmęczony jest, to fakt. Śpi (z malutkimi przerwami na chwilkę zabawy - własnie fajnie bawił się motkiem z nićmi kordonka) do tej pory...:crazyeye:
  12. [quote name='Poker']To co robimy z kastracją? Umawiać z dr Szczypką? Mogę Figunię z Maksiem przetransportować.[/QUOTE] Biedaczek, już mi go żal... Ale co zrobić. To jest to tzw. mniejsze zło..:shake:. Jeśli mielibyśmy ten luksus transportowy (choćby tylko w drodze powrotnej), to byłoby super.
  13. Tak Kora, tkwią za kratami nieraz do starości. I w końcu tracą radość życia, nadzieje i już niczego nie chcą... A te Niedobre Psy - też kiedyś były dobre, ufne, wierne. To człowiek zawiódł, skrzywdził, skrzywił... Ale po co o tym piszę, Ty to wiesz...
  14. Zaglądam, bo zżerała mnie ciakawość, jak też Kredka przywita Pańcię. No i się nie zawiodłam. Słodka Kredusia!!! Ale i Dolarek przecudowny, wierny, kochany...
  15. No, zrobił mi niespodziankę. Bo dotąd za dnia michą gardził. Dopiero wieczorem był łaskaw...
  16. [quote name='Poker']Śliczny psiak. Troszkę trzeba go utemperować i będzie super. Zdjęcia bardzo ładne.Na pewno można wybrać jakieś do ogłoszeń. Czy się umawiałyście nawet w sprawie strojów? :crazyeye:[/QUOTE] Nie... To była telepatia...;) A Maksior zmęczony na maksa, po spacerku zjadł michę (na kominie zapisać!!!) i poszedł spać. I nadal lula...
  17. Powiedz Alesiowi, że jeszcze jedna Ciotka Go kocha... Hanuśkę zresztą tez, bo jak inaczej... Pięknie wygląda z tą kiteczką! Tak, jak piszesz Maksio musi trafić do dobrego domku. Każdy psiak na to zasługuje! U mnie jest tylko 3 tyg., bo wtedy będzie możliwy transport powrotny do Bielska Białej. Jesli do tego czasu oczywiście nie trafi się domek, to Maksiu będzie w kolejnym DT a może w hoteliku, nie jestem pewna. Dziewczyny, które wyciągnęły go z jego pierwszego (złego) domu, nie mogą go wziąć do siebie. Stan "zapsienia" na to nie pozwala. Bardzo przezywają tą porażkę z poprzednim DT, i martwią się o niego, wiadomo...
  18. [COLOR=#222222]Tak jak piszesz, Maksiowi potrzeba czasu, poczucia pewności i oparcia w człowieku oraz jego miłości. Oczywiście mądrego prowadzenia także. Czyli odwrotność tego, co otrzymał w "dzieciństwie". O ile na spacerach jest pobudzony i nie zawsze posłuszny, to w domu jest to zupełnie inny piesek. Bardzo delikatny (chodzi cicho, jak na paluszkach...), wpatrzony w człowieka, przymilny, przychodzi na pieszczoty, macha ogonkiem. Bawi się tak delikatnie, jakby nie chciał zabawce zrobić krzywdy. Co prawda misio ma nieco nadgryziony nosek i uszka, ale przecież to jest młody piesek a zabawkę ma od kilku miesięcy!! U innych psiaków dawno byłoby po niej tylko wspomnienie... Najbardziej cieszy się przy wychodzeniu na spacer. Jak zapinam mu szelki podgryza mi ręce. I znowu jest to tak delikatne, bez zaciskania ząbków, wręcz jak pieszczota...;) To chyba rozczula mnie najbardziej. A przecież jest bardzo rozemocjonowany...Nie rozumiem , jak ktoś mógł mówić, że on gryzie. Maksiu dziękuje za piękne zdjęcia!!!! I mamy nadzieję, na następna porcyjkę...:lol:[/COLOR]
  19. Czyli najpierw zrobił Simonkowi manicure, a potem oczyścił uszka... Kochany Keksio Opiekun i Higienista :lol: Szkoda, że zdjęć nie ma...
  20. Wg mnie również jest to świetny, najnormalniejszy młodziutki piesek. Ciekawy, pełen energii. Gdyby mógł częściej przebywać z innymi pieskami, może skończyłyby się te, wciąż jeszcze zdarzające się, "wyskoki". Bardzo jestem ciekawa tych zdjęć, bo choć Maksio to piękny model, ale nie za bardzo chciał z fotografem współpracować...
  21. [quote name='ewa gonzales']Uszaciuuuuuuu:iloveyou::iloveyou::thumbs::modla::modla:[/QUOTE] Tak, właśnie tak!!! Miłość, kciuki i modły o szczęsliwy lot i szczęśliwe życie...:lol:
  22. Tak, z pewnością, gdyby od początku był w dobrych rękach, nie byłoby tych kłopotów, nie w takim natężeniu... Oby te 3 tygodnie coś dały. Ale to chyba za krótki czas, by nabrał do ludzi zaufania... Mam tylko nadzieję, że będzie coraz lepiej, że już nic złego go nie spotka. Choć te stałe zmiany domów to też nic dobrego...
  23. Już się cieszę na zdjęcia, wszak "to wszystkie tygrysy lubią najbardziej...":lol: One są nie tylko piękne, ale poruszające, wzruszające. Nawet nie chcę wiedzieć, jaka bestia sprawiła, że Aleś nie ma oczek. I tak nawet pisząc te słowa, już walczę ze łzami. Dziękuję za miłe słowa pod adresem Maksia. Tak, najwyższy czas, aby znalazł dobry, odpowiedzialny, kochający dom!!! To niezwykle miły, delikatny i wrażliwy psiaczek. Taki aniołek. Tylko na widok innych psów wyrastają mu różki i kopytka...
  24. Keksiu, bardzo, bardzo Cię lubię...:lol: Wiosenny, radosny, przepiękny...:multi:
×
×
  • Create New...