Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. No nie, nie wytłumaczy im się tego. :shake: Biedne serduszka opuszczone i tęskniące...:shake: Choć przecież mają Ciebie :lol: Ale jaka będzie radość, jak córcia wróci...!!!:multi:
  2. Odwiedzam mojego Ulubieńca i o zdrowie zapytowywuję...:lol: Trzymam kciuki, żeby nożyna przestała Mu dokuczać i obeszło się bez ciągania pieska po wetach, badaniach itp,itd...
  3. [quote name='MikAga']witam, urabiam mojego tz,by przejąć opiekę nad chłopakiem-bardzo mi przypomina Leonka-Luzika,nie ujawniałam się na wątku,ale byłam,bazarkowałam u cioteczki WiosnA-nie wiem czy przekonam chłopa,jeśli tak awaryjnie po tych trzech tygodniach u Figunii,to jestem,pomogę.[/QUOTE] Również jestem wdzięczna za chęć pomocy. Myślę, że Maks miałby u Ciebie lepiej niż u mnie. Małe mieszkanie - więc nie pobiega. Rozpędza się z piłeczką i zaraz ściana... Na spacerze nie spuszczam go ze smyczy i kontakty z psami sporadyczne. To młody piesek, chciałby biegać, szaleć. Spacer, chwila zabawy, jedzonko i śpi. Prawie cały czas śpi. To jego życie. Ale to nie jest dobre i właściwe. Szkoda pieska... Trzymam kciuki za "zmiękczenie" TZ-ta!!!
  4. czesanie widocznie niezbyt dobrze mu się kojarzy i nie każdy stworek je lubi. A kucyk dodaje uroku. Choć i bez niego jest też śliczny i słodki...:lol:
  5. ale samuraje (chłopy na schwał) wiązali kucyki...:lol:
  6. [quote name='Hałabajówka']Ini jest aniołem nie psem..to jest najgrzeczniejszy stworek na świecie...wiecie :)[/QUOTE] Potwierdzam, dla cudownego stworka - 40 zl. :lol:
  7. to nie są problemy, to są problemiki ;). Psiątko jest cudowne, tylko go pokochać i włożyć troszkę pracy. Czyli w sumie - norma.
  8. i co innego na smyczy, a co innego kiedy biega wolny. Pani Grażyna puszczała go bez smyczki i bez problemu bawił się z psami. To wszystko jest na wątku, dlatego Togaa słusznie do niego odsyła.
  9. I trzeba też podkreślić, że Maksio jest przed kastracją, która może sporo zmienić.
  10. Coś mi się zdaje, że Mu jeszcze bardziej (ze zdumienia???) ucholce urosły...;) Pewnie jest zaskoczony, zszokowany ciągłymi zmianami w swym życiu.:cool3: Pięknie dziękujemy za zdjęcia - niezbity dowód Uszatkowego szczęścia :lol::multi:
  11. [quote name='mari23']i tak bardzo, bardzo " w moim typie" ta słodycz.....[/QUOTE] to widać choćby tylko po Twoim awatarku, Mari...:lol:
  12. Też prawda... Ale i tak jest coraz lepiej. Dzis płakał tylko przy wychodzeniu. Jak wracałam po ok. 20 min. czekał pod drzwiami cichutko.
  13. No to wspaniale, że tak to wygląda!!! Teraz i tak najważniejsze jest dalsze szczęsliwe życie Uszatka. I za to trzymam kciuki!!!
  14. Kamień...??? :crazyeye: Cały głaz! ;)!!!! Ale skąd załoga wiedziała, że On grzeczny, spał itp. Przecież on był w luku bagażowym?
  15. Maksio lubi każdą pogodę! Deszcz, kałuże nie są żadną przeszkodą... A jaki cierpliwy grzeczny przy wycieraniu łapek i brzusia...
  16. Martwi mnie ten brak wieści. Juz dawno powinny być...
  17. Jestem w trakcie czytania, ale najważniejsze już wiem. Jest w dobrych rękach. Oby szybko znalazł cudowny (jak on sam) domek!!!
  18. Do Cioteczek organizujących bazarki: Moja córcia też chce Maksia wspomóc i ofiarowała Ilustrowaną Biblię Młodych na ten cel. Wydanie z roku 1987, twarda oprawa, w dobrym stanie (jeden rożek ciutkę nadwyrężony). Może dałoby się dołożyć Biblię na przykład do tego bazarku z Madonnami. Lub innego. Wygląda tak: [URL]http://lubimyczytac.pl/ksiazka/75846/ilustrowana-biblia-mlodych[/URL]
  19. na szczęście takie cuda się zdarzają :lol: Ale też ona przeurocza jest :lol:
  20. Strasznie się cieszę z dobrego domku ślicznej (nie)Psotki...:loveu: Szczęśliwego życia suńko!!!!:lol:
  21. Czekamy na wieści z domku... Już (myślę) wylądowali...:lol:
  22. Dziękuję Cioteczki za słowa pociechy!!! No to jest mi już lżej na sercu :lol: Małgosiu, współczuję, bo rozumiem... Ale to taka sprawa, że choć człowiek bardzo się boi i żal mu zwierzaka, to zrobić to (dla jego dobra) musi... Dziś Maksio długo i fajnie bawił się zabawkami (najlepszy jest kordonek w motku), potem mnie zaczepiał. Ściągnął kapcia, podgryzał nogę, bardzo ocierał się o nogi (nie wiem o co mu w tym momencie chodziło...), wreszcie zupełnie nieoczekiwanie (dla mnie) wskoczył na kolana. Na pieszczotki. Takie to przekochane stworzonko...
×
×
  • Create New...