Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Serce pęka, takie biedactwa a tu nie ma jak wesprzeć :shake:
  2. [quote name='Alla Chrzanowska']Poniższy cytat w ramach odpowiedzi na Twój post - są tacy, co nie tylko skarżą do moda, ale i tacy, co najpierw deklarują (post 120), że się zgadzają, a potem rezygnują i ... mogą skrżyć do woli... I niech ja coś z tego rozumiem...[/QUOTE] Chyba też nie rozumiem, ale ja stara już jestem...:razz:
  3. [COLOR=#222222]Jesteśmy już po drugim spacerku! Pobudka była ok. godz. 5-ej. Po półgodzinnym tłumaczeniu, że to stanowczo za wcześnie, w dodatku pada, w końcu uległam. Ale on jest b. delikatny, tylko chodzi, zagląda, a kiedy na niego spojrzę, macha ogonkiem i popiskuje jak kociak. Przy ubieraniu za to istny szał radości, ze szczekaniem włącznie. Przed 9-tą powtórka. Sika sporo, cały teren już jest jego - wszystko pozaznaczane...a nie zauważyłam by u mnie pił wodę. Zjedliśmy śniadanko i teraz piesek ładnie śpi a ja muszę być cicho, więc staram się zbytnio nie hałasować przy pisaniu... Były spotkania z psami ale za każdym razem brałam go na ręce i siedzi wtedy cicho jak trusia. Nie wiem tylko, czy to dobry sposób na zmianę zachowania... [/COLOR]
  4. Dziękuję za wszystkie kciuki!!!I dobre życzenia!:lol: Myślę, że będzie dobrze, bo to bardzo grzeczny i zupełnie niekłopotliwy ( w domu) piesek. Tfu, tfu, oczywiście, by nie zapeszyć ;) Dobrej nocy wszystkim!!!
  5. I psiątko usnęło. Zmęczony widać mocno. Ciiiicho sza...
  6. [quote name='terierfanka']trzymam kciuki za nockę ;) trzeba koniecznie nad tym ciągnięciem popracować, bo znowu będzie zwrot :([/QUOTE] Próbowałam skupić na sobie jego uwagę (w chwili gdy pojawił się piesek) za pomocą parówki, ale nie zainteresował się nią zupełnie... Ale wiem już, że lubi pasztecik. Dzięki temu mogłam zakropić w domu preparat...:lol: Zatem pasztet powinien pomóc w nauce. Będę próbowała.
  7. [quote name='Nikaragua']Figuniu skontaktuje się z tobą po wtorku, jak zacznie się kilka dni wolnego dla mnie.[/QUOTE] Czekam zatem na telefon :lol:
  8. No to zaczynam zdawać relację :lol: Spotkanie z Maksiem było bardzo sympatyczne, bo przwitał mnie machając pieknym rudo-kremowym piuropuszem. Poszlismy na spacer i faktycznie Maksio dość mocno ciągnie. W dodatku zmienny jest chłopak bo wciąż "przerzuca się" z lewej strony na prawą i robi to b. szybko. Mężczyzn mijalismy i było ok. Natomiast bliskie spotkanie z psem husky skończyło się tak, jak to opisywała Pani Grażyna. Czyli przyczajenie się a potem atak i szczekanie. Ale wszyscy żywi i cali :lol:. Dostałam całą wyprawkę, czyli kocyk, szeleczki, książeczkę zdrowia, zabawki i preparat Sabunol na pchły i kleszcze. Pierwsze co zrobiłam w domu, to dostał miseczkę z wodą, a potem wtarłam odpowiednią ilość kropelek (wg przepisu). Maksiu pozwiedzał całe mieszkanie. Jest spokojny ale widać, że zdezorientowany. Kładzie się na legowisku i swoim kocyku, ale za parę minut już znów chodzi. Teraz właśnie znowu się położył, zwinął w kłębuszek, wygląda na to, że trochę poleży, może pośpi. Nie "zawracam mu głowy", nie przywołuję, nie zapraszam do zabawy. Niech poczuje się bezpieczny. Oby noc była przespana jak należy... Jakoś może damy radę...
  9. [quote name='togaa'][B]Figuniu[/B], bardzo,bardzo jestem Ci wdzięczna. Dzięki wielkie i Wam wrocławskie dziewczyny ,za 'wstawiennictwo" i chęć pomocy. Ja już byłam w rozpaczy , nerwy mnie zżerały,spać nie mogłam, ech... A nóż w ciągu tych 3 tyg. zdarzy sie cud i Max znajdzie domek? Gdyby jednak nie, jest trochę czasu by 'nagrać' hotelik, inny tymczas. Przeprowadzka dzisiaj wieczorem.[/QUOTE] Cioteczki drogie, jeszcze nie dziękujcie. Trzymajcie za to kciuki, za piesia i za mnie też... Będę się starała ze wszystkich sił, by było mu u mnie dobrze. Też mam nadzieję, że może przez ten czas, jakiś domek się po niego zgłosi. Dobry Domek :lol: Trochę boję się tego, że będzie tęsknił za poprzednimi opiekunami. Pewnie trochę to potrwa, bo te psie serduszka takie już są...
  10. też rozpływam się z zachwytu!!!:lol:
  11. mogę już napisać, że na te 3 tygodnie Maksio trafi do mnie. Pani Grażyna (właściwie Jej mąż) ma mi go przywieźć z sobotę po 20-tej. :lol:
  12. [quote name='magdola']No wazne, ze oddala..... :)[/QUOTE] Ja też się cieszę, że deklaracje wróciły. Bo szczerze już w to wątpiłam.
  13. [quote name='Hałabajówka']Trzyma się... zakolegowała się z Daktylem więc nie jest tak źle.[/QUOTE] Oj, to się cieszę. Bo już "widziałam" jak szuka Jej po kątach, jest smutna i nie chce jeść... Jednak towarzystwo nie pozwoli Jej na samotność i smutki :multi:
  14. Hałabajówko, spytam o Inez...została bez mamulki, a całe życie były razem...:-( Trzyma się jakoś????:shake: Bardzo smutna???:shake:
  15. Śliczne pysie, mordysie i ryjeczki :lol: Szczęsliwe stworki...:multi:
  16. O żesz... tak by się chciało pomóc pieskowi a tu wciąż znaki zapytania. Czy weterynarz proponuje dobry lek, czy lek zadziała... Dobry wet w dodatku niedrogi, to niestety rzadkość...(a i on może się pomylić). Strach eksperymentować na piesku, te leki nie są raczej obojętne dla zdrowia, zawsze coś innego uszkodzą, wątrobę, nerki. A to chyba gorsze, niż kuśtykanie pieska...Tak myślę, ale oczywiście o niczym nie decyduję, bo nie mam prawa (i wiedzy).
  17. Cudne to pierwsze, uśmiechniete szeroko (i wysoko ;)) zdjęcie :multi: Widać na nim, hmmm, co to właściwie może być...żołądek...?, czy wyrostek robaczkowy? :lol:
  18. takie wiadomości to coś przewspaniałego...:multi: Szczęścia piesku - już na zawsze!!!!:lol:
  19. Ramzes - pies niezwykłej urody! I talentów wszelakich. No bo kto potrafi zrobic tak piekną trąbkę z języka...? Znowu się zakochałam...
  20. Podtrzymuję deklarację! Mam nadzieję, że już niedługo...:cool3: Keksio taki piękny, musi być w końcu dobrze i do domku cudnego trafić...:lol: Jak przeczytałam, że wrócił z adopcji :mad: wysłałam kasę, bo o czym tu deliberować....:angryy:
  21. Coś mi się zdaje, że znacznie łatwiej byłoby zrobić listę osób, którym zaproszenie przeszkadzają... Mam nadzieję, że jest ich mniej...:lol: znacznie mniej...
  22. Mam nadzieję, że w tej sytuacji Lupi odda pieniądze niezwłocznie. Pieniądze, które były przeznaczone dla Miki i Inez...
  23. O Boziu, co ja czytam...Mika uspiona????!!!! Biedactwo kochane... Biedna Inez... Hałabajówko, współczuje :-(
  24. Trzymam kciuki za szczęście Gapci. Za powodzenie planów i zamierzeń Wolfa też!!!!
×
×
  • Create New...